Dodaj do ulubionych

Brak zgody na sprzedaz mieszkania co robić?

13.08.09, 20:03
Witam
Maż wycofał się z decyzji o sprzedazy naszego wspólnego mieszkania
po rozwodzie. Mieliśmy je sprzedac i podzielić się pieniędzmi.
Chiałam kupic za swoja część kawalerke dla siebie i dzieci. Mąz
teraz uznał iz chce zostać w obecnym mieszkaniu razem z nami po
rozwodzie i nie da zgody na jego zbycie.
Nie chce z nim mieszkać, gdyż jest to ewidentne działanie na złość.
Nie stac mnie na zakup czy wynajem mieszkania z własnej pensji.
Czy musze sie na to godzić?
Czy mogę zażyczyć sobie spłaty mojej części? Tylko czy wtedy jego
wartości nalezy ustalic na podstawie opini rzeczoznawcy?
Nie chce walczyć z nim latami, a jak widze o porozumieniu z jego
strony nie możebyc mowy.
Wdzięczna będe za pomoc 1515
Obserwuj wątek
    • akacjax Re: Brak zgody na sprzedaz mieszkania co robić? 13.08.09, 20:13
      A rozwiedliście się?

      Mąz
      > teraz uznał iz chce zostać w obecnym mieszkaniu razem z nami po
      > rozwodzie i nie da zgody na jego zbycie.
      Wystąpisz po rozwodzie(mając rozdzielność majątkową też można) o podział majątku
      ze swoją propozycją.
      Taka jest droga prawna.
      A jak będzie złośliwy nadal-to potrwa to latami. Niestety.
      Czy obecnie mieszkacie razem?
      • 1515.o Re: Brak zgody na sprzedaz mieszkania co robić? 14.08.09, 07:58
        Tak, bo jeszcze nie mamy rozwodu.
    • plujeczka Re: Brak zgody na sprzedaz mieszkania co robić? 14.08.09, 08:02
      jesli nie masz rozwodu to niestety nie możesz podjac żadnych działań
      zmierzających do sprzedazy mieszkania i podziału pieniedzy ( skoro
      nie ma zgody meza).Pamietaj ,że na sprawie o rozwód jesli sąd
      dostrzeżenie ,że nie ma między wami porozumienie absolutnie nie
      bedzie rozstrzygał podziału majątku bo to może spowodować znaczną
      zwłokę w rozstrzygnięciu sprawy o rozwód.I pamietaj jeszcze o jednym,
      nie zgadzaj się na spłacanie tobie mieszkania, masz dzieci i tobie
      przysługuje w pierwszej kolejności prawo do zamieszkiwania w
      mieszkaniu. Jesli jest taki złosliwy bedzie Cię spłacał całymi latami
      mimo wydanego wyroku.W sądzie po rozwodzie wnieś pozew o podział
      majatku i ty zaproponuj spłatę ex męża.Powodzienia
    • majkel01 Re: Brak zgody na sprzedaz mieszkania co robić? 14.08.09, 17:16
      żeby wnieśc o podział majątku musisz mieć najpierw rozdzielność.
      W zasadzie wyjścia są tylko dwa w takiej sytuacji.
      1. jedno spłaca drugie z jego cześci,
      2. sąd mieszkanie każe sprzedać a pieniądze podzielić.

      Jeżeli strony nie mogą dogadać się co do wartości mieszkania, wówczas mieszkanie
      wyceni biegły rzeczoznawca.
      • 1515.o Re: Brak zgody na sprzedaz mieszkania co robić? 15.08.09, 21:30
        Dziekuje wszystkim za wypowiedzi.
        Powinno się majątek dzielić przez ilośc członków rodziny. Wtedy
        byłoby to bardziej uczciwe wobec dzieci. No ale cóz.
        1515
        • majkel01 Re: Brak zgody na sprzedaz mieszkania co robić? 16.08.09, 08:33
          dzieci dostaną swój majątek albo w drodze darowizny, jeśli ktoś będzie miał taką
          ochotę.... albo w spadku.
          • wiosenka.pl Majkel 17.08.09, 11:58
            > dzieci dostaną swój majątek albo w drodze darowizny, jeśli ktoś
            >będzie miał taką ochotę.... albo w spadku.

            A poki co będą mieszkać pod mostem, albo z rodzicem degeneratem. No
            fakt, jest jeszcze dom dzieckasad

            Bardzo współczuję matkom, szczególnie małych dzieci, które do tej
            pory mieszkały u męża (np.miał swoje mieszkanie wcześniej przed
            ślubem, albo dostał od swoich rodziców, itp, itd). Po rozwodzie ona
            zostaje na bruku (jeśli nie ma wsparcia rodziny lub dużych
            dochodów). To niestety ogromna luka prawna. Podczas gdy on
            niejednokrotnie żyje, aby nie powiedzieć opływa w dostatku, ona
            ledwo, o ile w ogóle, wiąże koniec z końcem. Chciaż teoretycznie
            może i rozwiązanie istnieje(alimenty uzależnione od majątku ojca),
            ale w praktyce - różnie to bywa.

            Majkel, wracając do problemu w wątku, czy można w pozwie do sądu
            stawiać alternatywne lub pod warunkiem żądania? (tzn. albo, albo;
            jeżeli ...)
            • tricolour To nie jest luka prawna... 17.08.09, 12:09
              ... tylko prawo własności.

              Zresztą nic nie stało na przeszkodzie, by mąz przepisał na zonę
              połowę majątku w momencie slubu. Żona mogła wręcz domagać się
              unormowania (także przecież swoich) spraw majątkowych wiążac się z
              facetem, a gdyby facet nie chciał podzielić się tym, co ma - to co
              ta za wspólnota?

              Sąd każe się zdecydować na jasne żądania albo odrzuci je jeśli
              strona nie będzie mogła ich klarownie wyrazic.
              • lampka_witoszowska Re: To nie jest luka prawna... 17.08.09, 15:23
                dokładnie tak
                jeśli przed ślubem żona miała swoje mieszkanie, którego się
                pozbyła "z miłosci" i mąż się na to zgodził nie podpisując "z
                miłości" żadnego dokumentu, który ewentualnie by zabezpieczył żonę i
                jej prawo do tego majątku, to jest to nazywane głupotą

                można nie myśleć o rozwodzie, gdy się bierze ślub, ale trzeba myśleć
                o zabezpieczeniu się i majątku
                a tu prawo jest wystarczające
                • majkel01 Re: To nie jest luka prawna... 17.08.09, 17:49
                  lampka_witoszowska napisała:

                  > dokładnie tak
                  > jeśli przed ślubem żona miała swoje mieszkanie, którego się
                  > pozbyła "z miłosci" i mąż się na to zgodził nie podpisując "z
                  > miłości" żadnego dokumentu, który ewentualnie by zabezpieczył żonę i
                  > jej prawo do tego majątku, to jest to nazywane głupotą


                  ja bym ten stan nazwał jednak niewiedzą. Art. 33 kodeksu rodzinnego wyraźnie
                  wskazuje że do majątku osobistego każdego z małżonków należą przedmioty
                  majątkowe nabyte przed powstaniem wspólności ustawowej oraz przedmioty majątkowe
                  nabyte w zamian za składniki majątku osobistego, chyba że przepis szczególny
                  stanowi inaczej.
                  Trzeba tylko wykorzystac ten przepis w razie czego.
                  • wiosenka.pl Re: To nie jest luka prawna... 18.08.09, 09:51
                    majkel01 napisał:
                    > ja bym ten stan nazwał jednak niewiedzą. Art. 33 kodeksu
                    >rodzinnego wyraźnie wskazuje że do majątku osobistego każdego z

                    > Trzeba tylko wykorzystac ten przepis w razie czego.

                    Nie chcę drążyć tematu, bo to i tak wątek poboczny w tym miejscu.
                    Niemniej piszemy chyba o 2 różnych sprawach. Jak niby ma kobieta
                    wykorzystać (na swoją i dzieci korzyść) fakt, że po rozwodzie nie ma
                    dachu nad głową, bo zgodnie z przepisami, na które się powołujesz
                    wszystko należy do byłego męża? Luka polega m.in. na tym, że przepis
                    o podobnej stopie życiowej rodziców i dzieci jest martwy. Chyba że
                    założymy, że dzieci zawsze zostają u tego z rodziców, który jest
                    bogatszy...
            • majkel01 Re: Majkel 17.08.09, 18:09
              Tutaj nie ma dziury (tzn była, ale jakiś czas temu została załatana). Zgodnie z
              art. 28 (1) kodeksu rodzinnego jeśli prawo do mieszkania przysługuje jednemu
              małżonkowi, drugi małżonek jest uprawniony do korzystania z tego mieszkania w
              celu zaspokojenia potrzeb rodziny. Ponadto przypomnę że w naszym prawodawstwie
              nie ma eksmisji na bruk.

              Co do pytania czy może być albo albo w pozwie ? W zasadzie ządania powinny byc
              konkretne. Jednak nic złego sie nie stanie jeśli napiszesz że chcesz majątek
              podzielić albo tak albo tak (bo zakładam że o majątek chodzi). sąd powinien
              zadac po prostu pytanie drugiej stronie jak ma to być. Byc może skieruje sprawe
              do mediacji by osiągnąc jedno, konkretne porozumienie.
              • wiosenka.pl Re: Majkel 18.08.09, 10:06
                majkel01 napisał:

                > Tutaj nie ma dziury (tzn była, ale jakiś czas temu została
                >załatana). Zgodnie z art. 28 (1) kodeksu rodzinnego jeśli prawo do
                >mieszkania przysługuje jednemu małżonkowi, drugi małżonek jest
                >uprawniony do korzystania z tego mieszkania w celu zaspokojenia
                >potrzeb rodziny.

                Ale po rozwodzie już z tej ochrony nie korzystasad Czyli w rezultacie
                mamy to, o czym niejednokrotnie piszą kobiety: nie mają gdzie
                podziać się z dziećmi.
                Wracając jednak do meritum.

                > Jednak nic złego sie nie stanie jeśli napiszesz że chcesz majątek
                > podzielić albo tak albo tak (bo zakładam że o majątek chodzi). sąd
                >powinien zadac po prostu pytanie drugiej stronie jak ma to być.

                Bardzo jestem ciekawa, jak do sprawy podejdzie sąd. Ja jestem
                skłonna do różnych ustępstw, mam kilka konkretnych propozycji, na
                które mogę przystać, niestety druga strona jest na - nie (ma jedną
                wizję: wszystko dla niego, argumentacja dziecinna).

                >Byc może skieruje sprawe do mediacji by osiągnąc jedno, konkretne
                >porozumienie.

                Ale tu też słyszę - NIE (no bo po co skoro wizja jest taka prosta)


      • marta-9090 Re: Brak zgody na sprzedaz mieszkania co robić? 17.08.09, 12:18
        Majkel
        dziwnie to napisałeś - sąd każe sprzedać mieszkanie...
        Nie wiem jak może kazać np matce z 2 dzieci kazać sprzedać - a co w
        tak zwanym miedzyczasie - do domu samotnej matki, a jak matki samej
        nie stac na zakup nastepnego mieskzania (brak zdolności kredytowej)
        To wyrzuca sąd matke z dziecmi na bruk, pod most - bo trzeba exa
        spłacic?

        Zawsze myslałam, że sąd jednak, nawet w sprawach cywilnych dobro
        dziecka stawia na pierwszym miejscu... Ale teraz w to zwątpiłam.
        • tricolour Majkel dobrze napisał... 17.08.09, 15:51
          ... przecież to nie sąd łapie ludzi na ulicy i każe im sprzedawać
          mieszkania tylko rozwiedzeni OSOBIŚCIE ŻĄDAJĄ sądowego podziału
          majątku, bo nie mogą dojść do porozumienia.

          Sąd działając na polecenie obywateli każe to, co dozwolone jest
          prawem.
        • majkel01 Re: Brak zgody na sprzedaz mieszkania co robić? 17.08.09, 17:56
          tak napisałem bo założycielka wątku wyraźnie napisała że mieszkanie miało być
          sprzedane a ze sprzedaży wycofał się mąż (współwłaściciel jakby nie patrzeć).
          Jednak takim zachowaniem nie może blokować podziału majątku. Sąd dzieli majątek,
          ale nie da nikomu na siłę mieszkania którego nie chce ani jedno ani drugie z
          małżonków. Jeśli nie da się majątku podzielić sąd każe go spieniężyć i dzieli kase.
          • wiosenka.pl Re: Brak zgody na sprzedaz mieszkania co robić? 18.08.09, 09:56
            majkel01 napisał:

            > Sąd dzieli majątek
            > ale nie da nikomu na siłę mieszkania którego nie chce ani jedno
            >ani drugie z małżonków.

            Problem chyba w tym, że najczęściej chcą obojesad
            Przecież, gdyby sąd przyznał mieszkanie założycielce wątku, może go
            od razu sprzedać, czyli zrealizować to do czego teraz dąży.
    • 1515.o Re: Brak zgody na sprzedaz mieszkania co robić? 17.08.09, 12:45
      Sprawa wygląda tak. Kupilismy mieszkanie w małżeństwie na kredyt.
      Obecnie po wzroście cen mieszkań, itp wartość kredytu to raptem 40%
      wartości mieszkania. Dlatego po jego sprzedaży i podzieleniu sie
      pozostałymi pieniędzmi na pół oraz drobna pomocą ze strony mojej
      rodziny (wezma kredyt) będe w stanie kupić kawalerkę.
      Jak mąż nie bedzie chciał dac zgody na sprzedaż a kombinuje by mnie
      spąłcac 10-15 lat. To ja nie amm gdzie mieszkac z dziećmi. Na
      wynajem mnie nie stać bo umrzemy z głodu. Mieszkanie z byłym po
      rozwodzie to katastrofa. Nie po to się rozwodze by PASKUDĘ znosic
      przez kolejne lata. A on robi to pio zlości bo powiedział, że chce
      mnie wykończyć psychicznie.
      Czy to znaczy że jak wystapie o podział majątku do sądu to sąd
      zapyta męża czy on się zgadza? A jak nie to co.... No ręce mi
      opadają. Gdzie tu sparawiedliwość.
      Do d... takie prawo.
      Przepraszam ale jestem zła na bezsilność.
      1515.o
      • wiosenka.pl Re: Brak zgody na sprzedaz mieszkania co robić? 17.08.09, 13:12
        > Jak mąż nie bedzie chciał dac zgody na sprzedaż a kombinuje by >
        mnie spąłcac 10-15 lat

        Sąd może przyznać Tobie mieszkanie. Wtedy Ty go sprzedasz, kupisz
        sobie małe, a z pozostałości spłacisz męża.

        >To ja nie amm gdzie mieszkac z dziećmi. Na
        > wynajem mnie nie stać bo umrzemy z głodu. Mieszkanie z byłym po
        > rozwodzie to katastrofa. Nie po to się rozwodze by PASKUDĘ znosic
        > przez kolejne lata. A on robi to pio zlości bo powiedział, że chce
        > mnie wykończyć psychicznie.

        Współczuję! I jak tu nie rzeknąć, że faceci to ... (no, nie wszyscysmile

        > zapyta męża czy on się zgadza? A jak nie to co....

        Może zasądzić sprzedaż mieszkania (męża zgoda wtedy nikomu
        niepotrzebna), a uzyskane środki podzielić między Wami. Problem
        jednak w tym, że taka opcja uderzy Was po kieszeni. No i może się
        przeciągać w czasie.


        > Przepraszam ale jestem zła na bezsilność.

        Nie Ty jedna...



        1515.o napisała:
      • tricolour Jest trochę inaczej... 17.08.09, 16:27
        ... jeśli małżonkowie nie dochodzą do porozumienia i oboje chcą
        mieszkać w spornym mieszkaniu, to sąd zostawia w nim tego, który
        opiekuję się dzieckiem, a drugą stronę zobowiązuje do spłaty. Nie w
        10 czy 15 lat, ale w dwa lata lub szybciej np: trzy kwartalne raty i
        koniec.

        Jeśli strona nie ma pieniędzy, to może wziąć kredyt, a banki chętnie
        dają, bo wykładają pieniądze na połowę wartości żądając całości jako
        zabezpieczenia.

        To jest sprawiedliwe prawo, bo zapewnia taką samą ochronę intersów
        współwłaścielom.
        • scriptus Re: Jest trochę inaczej... 17.08.09, 16:33
          tricolour napisał:

          > ... jeśli małżonkowie nie dochodzą do porozumienia i oboje chcą
          > mieszkać w spornym mieszkaniu, to sąd zostawia w nim tego, który
          > opiekuję się dzieckiem, a drugą stronę zobowiązuje do spłaty. Nie
          w
          > 10 czy 15 lat, ale w dwa lata lub szybciej np: trzy kwartalne raty
          i
          > koniec.
          >
          > Jeśli strona nie ma pieniędzy, to może wziąć kredyt, a banki
          chętnie
          > dają, bo wykładają pieniądze na połowę wartości żądając całości
          jako
          > zabezpieczenia.
          >
          > To jest sprawiedliwe prawo, bo zapewnia taką samą ochronę intersów
          > współwłaścielom.


          Tri, coś pokręciłeś:

          sąd zostawia w nim tego, który
          > opiekuję się dzieckiem, a drugą stronę zobowiązuje do spłaty.

          To znaczy jedna strona mieszka z dzieckiem, a druga jeszcze spłaca??
          Ojć, to by się niektórym Drogim Paniom baaardzo podobało smile)))
          • tricolour Rzeczywiście! 17.08.09, 16:39
            Strach pomyśleć co to będzie jak jakiś sąd przeczyta i weźmie do
            serca!

            smile
    • plujeczka Re: Brak zgody na sprzedaz mieszkania co robić? 17.08.09, 13:16
      wielokrotnie pisałam na tym forum ,że sądy nogdy nie działają na
      rzecz dobra dziecka i matek.Jestem w analogicznej sytuacji i sama nie
      wiem jak to bedzie.Jedynie co jest pewne to fakt ,żde sąd nie zezwoli
      na spłate przez okres 10 lat poniewaz spłata musi również
      zabezpieczyć roszczenia mieszkaniowe drugirej strony.Sąd może nakazać
      sprzedaz mieszkania ale robi to na drodze licytacji u komornika a to
      oznacza,ze komornik zabierze "lwią" część a wam rzuci
      ochłapy.Nieststey nasze sądownictwo ma się nieźle .
      • wiosenka.pl Re: Brak zgody na sprzedaz mieszkania co robić? 17.08.09, 13:30
        plujeczka napisała:

        > wielokrotnie pisałam na tym forum ,że sądy nogdy nie działają na
        > rzecz dobra dziecka i matek.

        Może nie ma co generalizować, że nigdy smile. Nie zawsze bywa tak źle.
        Faktem natomiast jest, że w przypadku złej woli drugiej strony można
        się spodziewać koszmaru (i psychicznego, i finansowego). Też uważam,
        że to wszystko powinno być inaczej rozwiązane, tylko jak? (na bazie
        obecnych przepisów, bo tego chwilowo przynajmniej nie przeskoczymy).
        Stąd moje pytanie do Majkela, na ile mozna uzależniać i zmieniać
        swoje żądania w zależności od stanowiska drugiej strony.

        > Sąd może nakazać
        > sprzedaz mieszkania ale robi to na drodze licytacji u komornika a
        > to oznacza,ze komornik zabierze "lwią" część a wam rzuci
        > ochłapy.

        Dokładnie. No i cena sprzedaży też nie będzie rynkowa.Tu możemy
        sobie debatować, DLACZEGO facet woli dać obcym niż własnym dzieciom
        (do tego sprowadza się brak jego zgody). Czyżby kolejna próba
        ukarania żony? (bo on sam na ogół jakoś sobie poradzi nawet z tymi
        ochłapami). Może trzeba liczyć na to, że sąd przyzna mieszkanie
        matce?

        >Nieststey nasze sądownictwo ma się nieźle .

        Bo w myśl zasady, gdzie dwóch się bije ...
    • 1515.o Re: Brak zgody na sprzedaz mieszkania co robić? 17.08.09, 17:59
      Dzięki za wsparcie i porady.
      Kredytu nie dostane bo mam za małe zarobki. Ponadto obecnie płacimy
      ratę w wysokości 1200 pln a gdzie tu ją jeszcze powiększyć i samemu
      spłacać. Nie wspominam o czynszu, prądzie itp innych opłatach.

      Jeden bląd życiowy i takie kurna konsekwencje. Jeden raz sie
      pomyliłam i zyie zatrute.
      Szkoda tylko że walczy ze mna kosztem dzieci.
      Pozdrawiam wszytskie waleczne i dzielne mamy.
      1515.o
      • wiosenka.pl ważne 18.08.09, 09:43
        W sytuacji, w jakiej jesteś, możesz jeszcze wystąpić do sądu o zgodę
        na sprzedaż mieszkania (wpsółwłasności małżeńskiej, jeśli jeden z
        małżonków nie wyraża zgody). Wtedy mogłabyś swobodnie sprzedać
        lokum, nie oglądając się na zgodę męża. Oczywiście pewności nie ma,
        że sąd się przychyli, ale chyba warto spróbować i tej ścieżki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka