insula.incognita
02.09.09, 21:49
Wiem, ze temat nie ten, a tez każdy jest nijako zwrocony do siebie przede wszytkim będąc na etapie rozwodowym.
Tym niemniej, z doświadczenia powiem - że zwierzak u boku,szczególnie w najgorszych chwilach - pomaga, ratuje wręcz.
Wracasz do domu - on nie marudzi, nie narzeka, nie krytykuje.
Po prostu - cieszy się, że jesteś.
Przygarniając zwierzaka nie tylko jemu można pomóc, ale i sobie - też.
Poniżej link:
forum.gazeta.pl/forum/w,89075,99683450,99683450,tylko_prosze_na_mnie_nie_krzyczec_.html
pozdrawiam
m