Dodaj do ulubionych

"Offtopic" do przytulenia

02.09.09, 21:49
Wiem, ze temat nie ten, a tez każdy jest nijako zwrocony do siebie przede wszytkim będąc na etapie rozwodowym.
Tym niemniej, z doświadczenia powiem - że zwierzak u boku,szczególnie w najgorszych chwilach - pomaga, ratuje wręcz.
Wracasz do domu - on nie marudzi, nie narzeka, nie krytykuje.
Po prostu - cieszy się, że jesteś.

Przygarniając zwierzaka nie tylko jemu można pomóc, ale i sobie - też.

Poniżej link:

forum.gazeta.pl/forum/w,89075,99683450,99683450,tylko_prosze_na_mnie_nie_krzyczec_.html
pozdrawiam
m
Obserwuj wątek
    • plujeczka Re: "Offtopic" do przytulenia 03.09.09, 07:02
      mam zwierzatko od wielu lat i nie stydze sie tego ,ze bardzo je
      kocham ( nie podaje jakie w celu utrudnieniq identyfikavji mojej
      osoby a licho nie soi, sprawy wciąż traja).Miłośc nasz obopólna jest
      wielka, wiele łez wylałam w futro, wszystko rozumiał, wszystko
      wiedział tylko w sadzie wystapic nie mógł a szkoda bo sprawe
      wygrałabym w 2 podejciu na pewniaka.Ot taki milczący świadek mojego
      zycia. Bardzo boje kiedy nadejdzie dzien w którym sie pożegnamy a
      czas ku temu coraz blizszy, broda mu posiwiała, zoładek odmawia
      posłuszeństwa ale wciąż jego łapy działaja na mnie jak balsam i
      wciąż łzy kapia na jego futro..no moze mniej niz kiedyś, dzisiaj
      bardziej z bezsilnoci wczesniej z rozpaczy, pobnizenia i braku
      własnej godnoci i tożsamości.Z nim wychowało sie moje dziecko,
      dzisiaj wciaż spia ze soba jak wtedy kiedy po raz pierwszy znalazł
      sie w moim domu.Marze ,ze jeszcze doczeka wesela mojego duzego
      dziecka, wówczas w koszyku poniose do kościoła bo przeciez przezył z
      dzieckiem podstawówke, gimnazjum, komunie, liceum, mature, studia
      i...mój rozwód a to chyba sie liczy...to bedzie najpieknieszy koszyk
      u boku panny młodej mowie Wam....ech nie pisze bo łzy kreca sie w
      oku...
      • insula.incognita Re: "Offtopic" do przytulenia 03.09.09, 14:47
        plujeczka napisała:

        Marze ,ze jeszcze doczeka wesela mojego duzego
        > dziecka, wówczas w koszyku poniose do kościoła bo przeciez przezył z
        > dzieckiem podstawówke, gimnazjum, komunie, liceum, mature, studia
        > i...

        Ładnie. smile
        Ale nie smuć się!
    • eutherpe Re: "Offtopic" do przytulenia 03.09.09, 07:50
      Oj tak, psielko-przyjacielsko.To była pierwsza lekcja nauki odpowiedzialności. I
      ja ją odrobiłam.
      • insula.incognita Re: "Offtopic" do przytulenia 03.09.09, 14:48
        eutherpe napisała:

        >>To była pierwsza lekcja nauki odpowiedzialności.


        Prawda? Ja też tak uważam.

        • jarkoni Re: "Offtopic" do przytulenia 03.09.09, 19:24
          Insulo, mam labradora, biszkoptowego, ma niecałe półtora roku, waży już z 50 kilo.
          Cieszy się i wariuje kiedy wracam z pracy.
          A to rasa max łagodna, szczekanie ma niby potężne, ale spoza bramy.
          Na spacerze boi się małych kundelków, naprawdę.
          Ale miał i ma być kochany, nie żaden obronny...
    • ewa009 Re: "Offtopic" do przytulenia 03.09.09, 17:22
      Ja mam piesa smile ze schroniska i kociaka i są kochane. Ja od zawsze miałam
      jakiegoś pupilka koło siebie i nie wyobrażam sobie domu bez zwierzaka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka