lenkaaa
11.04.05, 20:21
Chcialam sie Was zapytac o kraampakket, bo odnosze wrazenie, ze moj
ubezpieczyciel (Nationale Nederlanden) usiluje mnie robic w konia, co bardzo
mi sie nie podoba.
Chodzi mianowicie o to, ze od poloznej dowiedzialam sie, iz wszystkie
najpotrzebniejsze rzeczy potrzebne do porodu i tuz po nim powinnam dostac od
ubezpieczyciela, wlasnie w owym kraampakket.
Termin porodu sie zbliza, a ubezpieczenie sobie bimba, wiec zadzwonilam do
nich. Powiedzieli mi, ze sama musze sobie wszystko kupic a jako powod podali
fakt, iz sama zorganizowalam sobie kraamzorg (nie zas za ich posrednictwem).
Kiedy powtorzylam to poloznej, to ona zrobila wielkie oczy i powiedziala, ze
slyszala juz rozne powody odmowy przyslania kraampakket, ale nigdy takiego
jakie zaprezentowalo NN.
Krotko mowiac, wedlug mojej poloznej kraampakket mi sie nalezy od NN
niezaleznie od tego w jaki sposob zostal zorganizowany moj kraamzorg.
A jak bylo u Was?
Myslicie, ze NN rzeczywiscie robi mnie w konia?
Juz nie chodzi o pieniadze, bo ja oczywiscie moge sobie te rzeczy kupic sama,
ale mnie chodzi o zasade. Nie chce byc wykorzystywana tylko dlatego, ze
jestem nie-Holenderka...