Dodaj do ulubionych

Debiut szkolny

29.08.09, 14:33
No i doczekalam sie chwili kiedy czas poslac moje strasze dziecie do
szkoly... W poniedzialek (a wiec jeszcze miesiac przed 4 urodzinami)
moj Filip rozpoczyna szkole. Poki co on sie cieszy, a ja spac po
nocach nie moge martwiac sie ze to bedzie za duzy stres dla
wrazliwego 4-latka, ktory przeciez ciagle nie zna holenderskiego.
Zwlaszcza ze Filipowi normalnie sie buzia nie zamyka, podczas
wakacji w Polsce byl przeszczesliwy ze wszyscy go rozumieja i
zaczepial prawie kazda napotkana osobe aby z nia porozmawiac. Ale
tutaj niestety tak latwo nie ma... No i oczywiscie pojawily sie u
mnie wyrzuty sumienia ze wybierajac emigracjie zafundowalam dziecku
trudniejszy start w szkole. Mam nadzieje, ze moje obawy okaza sie na
wyrost.
Obserwuj wątek
    • nesla Re: Debiut szkolny 29.08.09, 14:42
      Z dwujezycznoscia tak juz jest, ze poczatki sa trudne. Mam nadzieje,
      ze Filip szybko zaczai jezyk i zaskarbi sobie nowych przyjaciol w
      szkole. A jak sobie radzil w PSZ?? Moze dostanie jakies dodatkowe
      lekcje, przeciez sa programy, dotacje rozne. Nam nie przysluguja, bo
      my malzenstwo mieszane, ale dzieciom, ktorych oboje rodzice sa
      obcokrajowcami przysluguja dodatkowe lekcje jezyka.
    • lenkaaa Re: Debiut szkolny 29.08.09, 20:05
      Wiesz, ja tez sie troche balam poczatkow Emilii w szkole, ale nie bylo zle :)
      Mowila troche po tubylczemu idac do szkoly i to wlasnie tam w ciagu pierwszego
      miesiaca bardzo wzbogacila swoje slownictwo. Mysle, ze to dzieki temu, ze w
      grupie 1-2 sluchala straszych dzieci i to od nich sie uczyla jezyka o wiele
      szybciej i efektywniej niz w PSZ, gdzie byla najstrasza wsrod maluchow to i
      niewiele sie mogla jezykowo od nich nauczyc. Zobaczysz sama jak szybko Filip
      "chwyci" nowe slownictwo w szkole !
      To normalne, ze poczatkowo moze sie czuc nieswojo wsrod duzej grupy starszych
      dzieci, ale jak tylko sie oswoi i je pozna, to bedzie dobrze.
    • ika.alias Re: Debiut szkolny 31.08.09, 23:07
      Hi hi, moge sie zalozyc, ze za kilka miesiecy bedziesz tutaj narzekac, ze dziecie przeszlo Tobie na holenderski i zaczyna do Ciebie w tym jezyku mowic. :P ;) :)
      • agnieszkaela Re: Debiut szkolny 01.09.09, 08:53
        "Hi hi, moge sie zalozyc, ze za kilka miesiecy bedziesz tutaj
        narzekac, ze dziec
        > ie przeszlo Tobie na holenderski i zaczyna do Ciebie w tym jezyku
        mowic. :P "

        :-)
        Pewnie tak :-) Poki co troche ochlonelam. Filip mial wczoraj udany
        dzien, spedzil w szkole takze popoludnie i juz zdazyl troche
        polobuzowac z kolegami ;-) Dzisiaj pierwsze slowa jakie wypowiedzial
        kiedy tylko otworzyl oczy to "Musze isc do szkoly!"
        Ja za to spalam jak zabita, poziom stresu mnie wykonczyl :-D Nie
        spodziewalam sie po sobie az takiej reakcji.

        Jedyne co mnie bedzie mocno wkurzac pewnie to te wycieczki w te i z
        powrotem -zabieranie dziecka na przerwe to jakas pomylka. My mamy 20
        minut marszu do szkoly. Autem szybciej, ale z kolei nie ma gdzie
        zaparkowac wiec i tak trzeba wczesniej wyjechac. Poki co Julka na
        rower jest za mala, wiec chcac nie chcac spedze dziennie 2,5 godziny
        na spacerach.

        • nesla Re: Debiut szkolny 01.09.09, 08:59
          Jak ochlonie to mozesz Filipa zapisac do TSO, teraz juz chyba w
          kazdej szkole to organizuja, my korzystamy z tego i jestesmy
          zadowoleni.
        • lenkaaa Re: Debiut szkolny 01.09.09, 15:57
          Daj Filipowi tak okolo miesiaca i moze sie okazac, ze z najwieksza przyjemnoscia
          zacznie zostawac w szkole na przerwie miedzylekcyjnej. Z Emilia tak bylo. Na
          poczatku zero zainteresowania a od zeszlego tygodnia pyta czy moze zostac w
          szkole na przerwie. Jednego dnia nawet mi nie wyszla ze szkoly z nauczycielka
          wyprowadzajaca dzieci idace do domu. Musialam isc do klasy zeby ja zabrac do
          domu. Od tego tygodnia zostaje w szkole na przerwy i jesli nadal bedzie taka
          pelna zapalu to zapisze ja na stale.
          Na poczatku byla zmeczona szkola i ta godzinna przerwa w domu dobrze jej robila
          bo mogla sie wyciszyc (w klasie wiadomo: harmider)i odpoczac ale teraz sama
          prosi o zostanie w szkole.
          • natalya20 Re: Debiut szkolny 01.09.09, 18:39
            moj syn powinien zaczac szkole w ten poniedzialek, niesttey bedziemy
            mieli 2tyg poslizg. jestem przerazona jak to bedzie ztym jezykiem,
            bo niby tata holender a jednak do niego caly czas po polsku...
            • anitax Na dzien dobry wszy 01.09.09, 22:41
              U nas tez zaczela sie szkola. Na razie bezbolesnie. Atmosfera mila,
              na razie w klasie jest tylko 12 dzieci, wiec pani moze poswiecic
              kazdemu czas. Dzieciaki tez sympatyczne, troche wystraszone,
              niektore przynosza ze soba przytulanki. Lisa jest ogolnie
              zadowolona, choc zmeczona.

              Ja juz troche ochlonelam. Najbardziej mnie zaskoczyla akcja
              dotyczaca wszawicy. Rano pierwszego dnia wszystkim dzieciom
              sprawdzano wlosy, w poludnie pojawila sie kartka przy wejsciu, ze w
              szkole stwierdzono wszy i nalezy dzieciom regularnie sprawdzac
              wlosy. W biednej Polsce jakos ze wszami nigdy nie mialam do
              czynienia, a tu sie okazuje cos najnormalniejszego w swiecie. Czy u
              Was tez tak jest czy to okolice Rotterdamu jakos specjalnie podatne?
              Dodam, ze u nas dzieci niemal w 100% holenderskie ...
              Lisa codziennie mnie pyta czy nie ma wszy (nawiasem mowiac to slowo
              poznala dopiero teraz - szkola uczy ;-) a mnie juz swedzi jak tylko
              popatrze na budynek szkoly. Mam nadzieje, ze nas jakos omina
              szerokim lukiem ...

              Kolejne atrakcje to wedrowki zeby zabrac dziecie na przerwe do domu.
              Przez pierwszy tydzien bylam w domu i nie zazdroszcze niani tych
              wycieczek. Nie mam jednak sumienia zostawiac core w szkole, bo z
              calej klasy zostaje tylko 1 osoba. Poza tym niech troche odpocznie i
              zje cieply obiad zamiast kromy chleba.
              Moze jak sie ochlodzi bede ja zostawiac w szkole zeby synka nie
              ciagac do szkoly przy zlej pogodzie.

              Spotkanie informacyjne mamy w przyszlym tygodniu, wiec pewnie sie
              jeszcze dowiem czegos wiecej.
              • ika.alias Re: Na dzien dobry wszy 01.09.09, 23:21
                anitax napisała:

                > W biednej Polsce jakos ze wszami nigdy nie mialam do
                > czynienia, a tu sie okazuje cos najnormalniejszego w swiecie.

                W Polsce nikt sie do tego nie przyznaje. :P
              • lenkaaa Re: Na dzien dobry wszy 02.09.09, 00:05
                anitax napisała:

                > U nas tez zaczela sie szkola. Na razie bezbolesnie. Atmosfera mila,
                > na razie w klasie jest tylko 12 dzieci, wiec pani moze poswiecic
                > kazdemu czas. Dzieciaki tez sympatyczne, troche wystraszone,
                > niektore przynosza ze soba przytulanki. Lisa jest ogolnie
                > zadowolona, choc zmeczona.
                >
                > Ja juz troche ochlonelam. Najbardziej mnie zaskoczyla akcja
                > dotyczaca wszawicy. Rano pierwszego dnia wszystkim dzieciom
                > sprawdzano wlosy, w poludnie pojawila sie kartka przy wejsciu, ze w
                > szkole stwierdzono wszy i nalezy dzieciom regularnie sprawdzac
                > wlosy. W biednej Polsce jakos ze wszami nigdy nie mialam do
                > czynienia, a tu sie okazuje cos najnormalniejszego w swiecie. Czy u
                > Was tez tak jest czy to okolice Rotterdamu jakos specjalnie podatne?
                > Dodam, ze u nas dzieci niemal w 100% holenderskie ...
                > Lisa codziennie mnie pyta czy nie ma wszy (nawiasem mowiac to slowo
                > poznala dopiero teraz - szkola uczy ;-) a mnie juz swedzi jak tylko
                > popatrze na budynek szkoly. Mam nadzieje, ze nas jakos omina
                > szerokim lukiem ...

                U nas w szkole wszy byly juz w lipcu, czyli przed rozpoczeciem wakacji. Teraz
                tuz po ropoczeciu roku szkolnego tez sprawdzano dzieciom wlosy. Na razie nie ma
                kartki z info, ze wszy sa w szkole.
                Tez mam nadzieje, ze moja core to ominie...
                Corka kolezanki (w innej szkole) zlapala wszy juz w pierwszych tygodniach po
                przyjsciu do szkoly :(
                Ja pamietam wszy u mnie w podstawowce w Polsce. Pamietam, ze mama myla mi wlosy
                specjalnym szamponem i wyczesywala potem, wiec tez je mialam i to bylo gdzies w
                okolicach 5 klasy podstawowki :(

                >
                > Kolejne atrakcje to wedrowki zeby zabrac dziecie na przerwe do domu.
                > Przez pierwszy tydzien bylam w domu i nie zazdroszcze niani tych
                > wycieczek. Nie mam jednak sumienia zostawiac core w szkole, bo z
                > calej klasy zostaje tylko 1 osoba. Poza tym niech troche odpocznie i
                > zje cieply obiad zamiast kromy chleba.
                > Moze jak sie ochlodzi bede ja zostawiac w szkole zeby synka nie
                > ciagac do szkoly przy zlej pogodzie.
                >
                > Spotkanie informacyjne mamy w przyszlym tygodniu, wiec pewnie sie
                > jeszcze dowiem czegos wiecej.
                • tijgertje Re: Na dzien dobry wszy 02.09.09, 00:46
                  lenkaaa napisała:

                  Ja pamietam wszy u mnie w podstawowce w Polsce. Pamietam, ze mama
                  myla mi wlosy
                  > specjalnym szamponem i wyczesywala potem, wiec tez je mialam i to
                  bylo gdzies
                  > w
                  > okolicach 5 klasy podstawowki :(

                  Ja nie rozumiem, skad ta panika przed wszami. Kazdego moga dopasc w
                  wiekszych skupiskach ludzkich i higiena temu nie zapobiegnie (bo nie
                  wierze, ze ktos ZAWSZE myje wlosy szamponem przeciw wszom). Tu
                  akurat podoba mi sie, ze od razu po wiekszych przerwach wkraczja do
                  akcji i nie dopuszczaja do wiekszych epidemii. Moja mama miala
                  totalnego bzika na punkcie czystosci, a jednak wszy w podstawowce
                  lapalam kilka razy. Moja siostra to nawet ryczala, jak sie okazalo,
                  ze jej wlosy sa zbyt geste i dlugie do wyczesywania dziadostwa i
                  musialy zostac krotko sciete. Ostatni raz wszy zalapalm na oazie w
                  liceum. spalo sie na siennikach wtedy , nawet nie na normalnych
                  materacach, turnusy zmienialy sie jednego dnia, jedni wychodzili,
                  inni chwile pozniej wchodzili i kto wie ile bestyjek po poprzednim
                  zostawalo. No a o fakcie, ze wszy to bl temat tabu moze swiadczyc
                  chocby fakt, ze znalazly sie przypadkiem pod koniec turnusu, przy
                  czesaniu wlosow jedna drugiej. Bylo nas w sali 6 czy 8,chyba 4 z
                  nas mialo wszy, zadnych gnid, wiec wygladaly na "swieze". Zamiast na
                  wycieczke jechac zostalysmy w bazie walczac z wszami, reszta
                  uczestnikow byla przekonana, ze jestesmy chore, zeby "nie siac
                  paniki". Ile robali wyjechalo do domow i do szkol nie wie nikt.
                  Glowy sprawdzano w szkole raz w roku i to dosc powierzchownie
                  czasem, tu po kazdej dluzsze przerwie pilnuja, w razie wykrycia w
                  naszej szkole glowy sprawdzane sa co tydzien do skutku, czyli
                  zupelnego wyplenienia nieproszonych gosci. Za to w Polsce chyba jak
                  bylam w IV klasie wyswietlono nam film o wszach. Malo przyjemny, ale
                  wart obejrzenia byl na pewno. Co nieco sie czlowiek nauczyl;-)
                  • agnieszkaela Re: Na dzien dobry wszy 02.09.09, 07:36
                    Panika przed wszami bierze sie stad, ze w Polsce do tej pory
                    pokutuje poglad ze wszawica dotyczy tylko patologii spolecznej, a w
                    najlepszym wypadku brudasow. Wiec wstyd je miec.
                    Byl jakis czas temu dobry artykul na gazecie o wszach, moze potem
                    znajde to zalinkuje. Co prawda od czytania swedziala mnie glowa :-)
                    ale wyraznioe pisali, ze im wszy nie lubia brudnych glow.

                    W szkole Filipa tez dzisiaj beda sprawdzac glowy, jak po kazdym
                    dluzszym wolnym.
    • martaj7 Re: Debiut szkolny 02.09.09, 09:23
      Agata szkole wrecz uwielbia, i mimo ze oboje jestesmy Polakami i w
      domu mowi sie po polsku to nie ma to po 2 latach bycia w szkole
      zadnego znaczenia. Zreszta nigdy nie mialo, choc tez sie balam jakie
      beda poczatki. Mysle ze to zalezy od dziecka, a szkola w Holandii
      generalnie jest po prostu fajna.
      CO miesiac jest kontrola wlosow, wszyscy musieli zakupic worki na
      kurtki aby kurtki sie ze soba nie stykaly i jest ok. Zreszta nie
      podnecam sie tym, bo zawsze gdzie sa wieksze skupiska ludzi to
      ryzyko jakichkolwiek chorob jest wieksze, i nie ma znaczenia czy
      jestesmy w bogatej Holandii czy biednej Polsce. Tutaj wola
      przeciwdzialac, niz udawac ze nie ma problemu.
      • mamantkaa Re: Debiut szkolny 02.09.09, 12:35
        Antoś też bez problemu do szkoły po wakacjach wrócił, język sobie
        przypomniał (w czasie wakacji miał mały kontakt z holenderskim) i
        nie ma problemu. W klasie spokojniej bez 6latków, widać, że Antek
        więcej się teraz uczy i rysuje dokładniej, bo pani ma więcej czasu.
        Wszy też u nas sprawdzają po każdej przerwie wakacyjnej i nie było
        jeszcze z tym problemu.
        Do szkoły na szczęście mam bliziutko i nie jest dla nas problemem
        odbierać Antka na przerwę. On też woli odpocząć tą godzinkę w domu.
        • lenkaaa Re: Debiut szkolny 02.09.09, 19:05
          A moja Emilia ma zdaje sie narzeczonego, hi, hi ;D
          Powiedziala mi dzisiaj, ze musimy zaprosic ktoregos dnia Taje (tak sie wymawia,
          a pojecia nie mam jak sie pisze to imie ), ze Taje ja kocha i ze ona mu dala
          buzi :D :D :D :D
          • tijgertje Re: Debiut szkolny 02.09.09, 20:59
            Hehe, milosci szkolne to u nas tez norma. Do szkoly mlody dopiero w
            przyszlym tygodniu idzie, ale juz przezywa i teskni za swoja
            narzeczona;-) ma taka jedna juz od dluzszego czasu , nawet mysli sie
            z nia zenic i "tylko" 5 dzieci miec, bo Jakobien na 10 se zgodzic
            nie chce;-) Ubaw mamy z nimi po pachy, a ja zawsze jak ja widze, to
            mi sie nesla przypomina, bo narzeczona mlodego strasznie mi sie z
            Milenka kojarzy. Maja cos podobnego w twarzy.
            Czy wam wakacje tez tak szybko zlecialy? Tyle mialam na glowie, ze
            nawet nie zauwazylam, kiedy minely.Dobrze, ze chociaz poltora
            tygodnia udalo nam sie w Polsce spedzic,nawet nie mialam kiedy z
            mlodym na wiekszy plac zabaw jechac:-( Teraz tylko do nastepnych
            wakacji musze poczekac;-)
            • nesla Re: Debiut szkolny 02.09.09, 22:02
              Hehe, moja Milena to juz doswiadczona "mezatka" ;D slub wziela z
              Robinem pol roku temu w ogrodku na trampolinie w swojej slubnej
              sukni i z pierscionkami odpustowymi. Robin jest w klasie obok i
              wszystkie panie juz wiedza ze to "para". Fajnie sie to oglada jak
              dzieci sie potrafia ladnie bawic ze soba, ta dwojka jest
              przezabawna, mimo ze tak roznia sie zainteresowaniami to potrafia
              sie super ze soba dogadac i bawic. Teraz nauczycielki w szkole
              czatuja na foldery Kruidvata bo Milena ma sie ukazac ze swoim
              "mezem" ktory uratowal sytuacje gdy planowany model sie rozplakal i
              odmowil wspolpracy z fotografem ;D
              • anitax Re: Debiut szkolny 13.09.09, 17:58
                Nesla, czy ten folder sie juz ukazal? Informuj nas na biezaco,
                trzymamy kciuki za fotografa i modeli :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka