Dodaj do ulubionych

Gówniane alejki

16.01.10, 18:07
Wyszedłem dziś z dzieckiem na spacer i zobaczyłem zaśnieżone chodniki
upuszczone psim gównem i pokolorowane moczem. Zycze miłych rodzinnych
przechadzek w tych specyficznych okolicznościach przyrody. W szczególności
właścicielom psów. Dziw bierze, ze nikt na to gówniane okropieństwo nie reaguje.
Obserwuj wątek
    • fides_jl Re: Gówniane alejki 16.01.10, 22:28
      Dziwne, że w takim wspaniałym mieście jeszcze nikt nie wpadł na pomysł
      wyznaczenia terenu dla psów gdzie mogły by załatwiać gówniane okropieństwo. Nie
      wspomnę już o sprzedaży "narzędzi" i koszy do ich usuwania przez właścicieli.
    • mamaryska Re: Gówniane alejki 16.01.10, 22:35
      Tak ma Pani racje z tymi kundlami.Wlasciciele pieskow wychodza
      czesto poznym wieczorem zeby nikt im nie zwrocil uwagi,a rano robia
      to szybko zeby ludzie idacy do pracy nie psioczyli na nich.Wiele
      razy pisalam do gazet,zglaszalam na zebraniach spoldzielczych o
      wyznaczenie miejsca na kupki psie.Troche pojezdzilam po swiecie i ze
      zdziwieniem i podziwem dla kultury ludzi posiadajacych psy ktorzy na
      chodniku sprzatali po swoich pupilach.U nas smiano by sie z nich ze
      grzebia sie w gownie a i wstyd panci ktorej jeszcze sloma wylazi z
      buta. Przecierz 80% ludzi to ze wsi pochodzi,kiedys psy wyly kolo
      budy i nie daly im kropli wody a teraz pancie cholera
      jasna.
      • kaszka-manna Re: Gówniane alejki 18.01.10, 14:19
        Jestem właścicielką pieska, chodzę z nim na pola- akurat nie mam tak strasznie
        daleko i pilnuje aby czasem nie załatwił się po drodze na chodniku. Uważam, że
        najlepiej jakby był wyznaczony jakiś plac. W Jelczu nie ma ani koszy na odchody,
        ani woreczków- np. w województwie Śląskim woreczki są darmowe. Smutna
        rzeczywistość.
    • skuterionex Re: Gówniane alejki 18.01.10, 22:23
      Z mentalnością,to tak jak z frakiem,leży dobrze w 3-cim pokoleniu.
      Nie wystarczy wyjść ze wsi wieś musi wyjść z człowieka. A pieski są
      temu niewinne. Wystarczy wejść do okolicznych lasów,same pamiątki,bo
      żal na kubeł od śmieci. Pies w bloku to według mnie paranoja.
      • harpal Re: Gówniane alejki 19.01.10, 18:34
        Można mieć pupila w bloku jak najbardziej, ale starać się go pilnować a nie puszczać, gdzie popadnie. Wsumie są ludzie, którzy rano wypuszczają psy i po godzinie po nie wracają, nie dość że psy są zmarznięte to jeszcze nikt nie ma kontroli nad tym co i gdzie robią.
    • dogbono166 Dogshit 19.01.10, 22:40
      Lindro, a co Ty chcesz mentalnosc ludziom zmienic tym postem? Masowo? Jest jak jest i apele cywilizowanych nic nie dadza, to tak jakbys chcial zmienic idiotow na drogach, baranow rozpychajacych sie lokciami w sklepach itd. Ludziska nie maja do siebie za grosz szacunku wiec kiedy ich wazacy 40kg piesio postawi pomnik z brazu pozostaje tylko nadzieja ze ktos idac rano do pracy gdy jeszcze ciemno wdepnie sobie na szczescie. Osobiscie posiadam psa i kiedy tylko widze, ze wysuwa mu sie rysik siegam po specjalna foliowa torebke aby po zalatwieniu biznesu przez podopiecznego moc podniesc rogala, zawinac szczelnie i umiescic potem w odpadach. Nie rwa to dluzej niz 15 sekund wiec mozna wstrzymac oddech wink
      • 55eba Re: Dogshit 22.01.10, 16:37
        To że mieszkamy w państwie, gdzie nowoczesne trendy przychodzą z Europy Zachodniej opóźnione mniej więcej o jakieś 10 lat, jest oczywiste. Nieodśnieżone chodniki, brudne ulice, idioci na drogach - zwykła polska rzeczywistość. Wyprowadzanie swojego psa po najmniejszej linii oporu - "dookoła bloku" - czyste lenistwo. Jednak pozwalanie swojemu pupilowi na załatwianie potrzeb przy ławkach czy placach zabaw, uważam po prostu za zwykłe chamstwo. A tego w naszym mieście niestety nie brakuje.
        P.S. dogbono166 - szacun za innowacyjność!
        • matka_glupich Re: Dogshit 22.01.10, 16:57
          Najlepsze, że ci sami ludzie u siebie na działeczce lub po przeprowadzce do nowo
          wybudowanego własnego domu kupki zbierają aż miło. Taka mentalność, moje do
          drzwi wejściowych. Im dalej to moje, tym dalej kupki, pety, ślina. Do drzwi, do
          bramy, do granicy wspólnoty.
          Wyłazi chamsko-socjalistyczna mentalność co wspólne to niczyje.

          Ciekawe gdzie chodzą z pupilami mieszkańcy nowych bloków na Bożka. Według mojej
          teorii ich jest do ogrodzenia. Podejrzewam, że wspólnotowe pieski ładują gdzieś
          na osiedlu spółdzielczym albo koło górki albo w okolicach kościoła kościoła.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka