Dodaj do ulubionych

Studniówka......

17.01.10, 00:31
Dzień normalny, jak każdy,
A jak sercu bliski,
Bo pozwolił przypomnieć
Wydarzenia sprzed lat........


Dzisiaj, część naszej wspaniałej, przepięknej, bardzo mądrej, dorodnej
młodzieży bawi się na balach
"studniówkowych".

Świadomość powyższego spowodowała wspomnienia sprzed kilkudziesięciu lat.
Dzisiaj wiem, że był to czas zwany epoką "kończącego" się EG. Moja studniówka
wyglądała zupełnie inaczej. Pomimo znacznego upływu czasu, nie są to
wspomnienia uskrzydlające. Jednak sam fakt, że pamiętam doskonale ten dzień,
jest godny uwagi. Czasy były niezbyt ciekawe, z czego mało kto z nas,
ówczesnych abiturientów zdawał sobie sprawę. Świadomość ideologiczna, czyny
społeczne, właściwe zachowanie, umiejętne wykorzystanie dóbr, z których
mieliśmy możliwość czerpać były niemal priorytetem. Życie toczyło się swoim
torem i tak na dobrą sprawę, my, jako młodzież będąca wulkanem życia,
entuzjazmu i radości, nie do końca zdawaliśmy sobie sprawę z faktycznej
sytuacji geopolitycznej naszego kraju. Uprawiana wówczas gierkowska propaganda
sukcesu, działała na nas, niczym dobre reklamy na większość dzisiejszego
społeczeństwa. Właściwie, to w tym duchu kształcona była ówczesna młodzież.
Owszem, zdarzały się przypadki pewnej odmienności, lecz mało kto traktował je
poważnie. Ot, taki margines społeczny. Nie po raz pierwszy okazało się, że ten
"niby" margines miał rację.

W tym duchu wspomnień, życzę wszystkim uczestniczącym w dzisiejszych balach
"studniówkowych" wspaniałej zabawy. Wasza sytuacja, jest znacznie
korzystniejsza, niż młodzieży sprzed 30-tu i więcej lat.

Pozdrawiam serdecznie.

Każdego, kto ma odwagę, czas i ochotę napisać chociaż kilka słów o swojej
studniówce, szczerze zachęcam.
Pozdr......
Obserwuj wątek
    • mooreland Re: Studniówka...... 17.01.10, 09:03
      Dzisiaj, część naszej wspaniałej, przepięknej, bardzo mądrej,
      dorodnej
      młodzieży bawi się na balach "studniówkowych". - napisał Mikoj.
      Nie wiem co wypil piszac te slowa, ale na pewno Mu zaszkodzilo.
      Czym jawi sie madrosc mlodych ludzi? Manipulacje genetyczne
      sprawiły, ze sa piekni? Wspaniali bo.......? Nastawieni wylacznie na
      konsumpcujny tryb zycia, niedoksztalceni ( czesciowo nie ze swojej
      winy)itd. Jestes Mikoj oderwany calkowicie od rzeczywistosci? Ja mam
      codziennie kontakt z mlodymi ludzmi po maturze dla ktorych na 1 roku
      studiow zadaniem niemal niemozliwym jest rozwiazanie ukladu rownan
      liniowych! I wlasnie dlatego na coraz wiekszej ilosci POLITECHNIK
      wprowadza sie OBOWIAZKOWE zajecia wyeownawcze z matematyki dla
      WSZYSTKICH STUDIUJACYCH. Zerknij na plany zajec studentow 1 roku,
      obojetnie jakiego wydzialu np. na Politechnice Szczecinskiej czy
      Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technicznym. I w pierwszym
      przypadku i w drugim dodatkowo 12 godzin matematyki w formie zajec
      wyrownawczych tygodniowo! Masakra! Tacy wlasnie sa madrzy.
      "Uprawiana wówczas gierkowska propaganda
      sukcesu, działała na nas, niczym dobre reklamy..."- napisal Mikoj
      Czy publikowanie sondazy o popularnosci Slonca Peru oraz pieprzenie
      glodnych kawalkow, ze idziemy jedyna sluszna droga oraz o dobrobycie
      nie przypomina do zludzenia epoki Gierka? Obudzilismy sie wtedy z
      reka lekko zamoczona w nocnikowej urynie. Teraz smierdzi znacznie
      bardziej i nie zdziwie sie jak skonczymy tak jak Grecja. Juz jeden
      krok do tego.
      "Wasza sytuacja, jest znacznie
      > korzystniejsza, niż młodzieży sprzed 30-tu i więcej lat."
      Ciekawym trafem zapomniales napisac , ze po skonczonych studiach na
      kazdego czekalo przynajmniej 10 miejsc pracy. W wiekszosci
      przypadkow decydujac sie podjac prace poza duzym miastem dostawal
      delikwent mieszkanie sluzbowe. Ja w wieku 26 lat mialem juz swoj
      wlasny dom. Obok mnie budowali sie rowiesnicy. Powiedz tutaj ludziom
      jak Gierek zachecal do budowania. Powiedz ludziom ile mieszkan
      wybudowano w epoce Gierka we Wroclawiu. Ile domkow jednorodzinnych
      powstalo? Jakie bylo oprocentowanie kredytow dla mlodych malzenstw?
      Kiedy umarzano kredyt? Prawie wszyscy moi koledzy po studiach poszli
      do pracy do Blachowni Slaskiej albo do Brzegu Dolnego. WSZYSCY
      dostali mieszkania. Powiedz ludziom jaka byla zyczliwosc w
      stosunkach miedzyludzkich, Nie skakal nikt do gardla drugiemu.
      Napiszesz zaraz o pustych polkach. Oczywiscie bedziesz mila racje,
      byly puste przez 2 lata.Ocet mozna bylo tylko kupic. Napisz jednak o
      swoich zarobkach i np. podaj cene kilograma szynki. Spoleczenstwo
      nie dawalo owczesnej wladzy przyzwolenia na podwyzki cen. Strajk za
      strajkiem. Pamietasz jak pojawily sie sklepy miesne komercyjne?
      Zapach wedlin byl wyczowalny juz kilkaset metrow od sklepu. Bylo tam
      wszystko ale nie bylo wielu kupujacych. Nie bylo po prostu ludzi
      stac na to. Teraz tez kupuja cos co przypomina szynke za 25 zl a nie
      szynke za 50 zl. Nie jedza juz masla, tylko mixy smarowne. Pamietasz
      kolonie i obozy dla dzieciakow i mlodziezy? Wroclaw w okresie
      wakacyjnym byl wyludniony! Kto zaplaci za 10 dni za dzieciaka teraz
      2 tys zlotych? Wielu stac na to?
      Jak to sie dzieje, ze widzisz same pozyrywy w bierzacym czasie i
      same negatywy w "epoce Gierka"? Swiat i zycie nie sa albo czarne
      albo kolorowe. Istnieje tysiace odcieni szarosci i w nich nalezy
      szukac opisu zarowno tamtej jak i dzisiejszej sytuacji. Prawda
      niezaprzeczalna jest , ze Polacy jak historia dluga zawsze byli bici
      po tylkach a dobrobyt byl dla nich w sferze marzen.
      Troche obiektywizmu Mikoj. Obiektywizmu wiecej a mniej propagandowej
      tuby rzadzacych po 1989r. Wszystkich rzadzacych, i PO i PiS i SLD i
      UW i pozostalych blagierow IIIRP.
      • whatsup-doc Re: Studniówka...... 17.01.10, 14:52
        mooreland napisał:
        >Ja w wieku 26 lat mialem juz swoj wlasny dom.


        No tak, jak tatuś komuch załatwił ci ciepła posadkę to co się dziwisz?
        Mogłeś piąć się po szczeblach kariery PZPR, a jak skończyłeś? - sprzedajesz
        kaszankę w internecie mały człowieczku.
        • mooreland Re: Studniówka...... 17.01.10, 15:24
          Nigdy w partii nie bylem ani nikt z czlonkow rodziny. Pracy Ojciec
          nie zalatwial bo w wieku 22 lat wyprowadzilem sie z domciu. A moja
          pierwsza praca? Mistrz zmianowy w srednim zakladzie produkcyjnym. To
          bylo 3 miesiace a potem prawie rok w RFN. To wystarczylo aby
          wybudowac spokojnie dom bez zadnych kredytow. A jako mistrz zmianowy
          zarabialem z nadgodzinami wiecej niz spore pieniadze. Nie zyles w
          tamtych czasch wiec zamknij pysk.
    • mooreland Re: Studniówka...... 17.01.10, 09:41
      Jeszcze jedno pytanie Mikoj. Jakie masz prawo wypowiadac sie na
      temat madrosci wspolczesnych mlodych ludzi? Jestes nauczycielem ?
      Masz skonczone studia wyzsze w trybie dziennym? Moze Oni sa madrzy
      jak na Twoj poziom intelektualny. Jak dla mnie 95% z nich to debile.
      Zamieszczalem juz tutaj wypowiedzi czolowych polskich naukowcow. Oto
      jeszcze jedna z tak kochanej przez Was Wyborczej Zyda Szechtera.
      wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,88047,6693633,Na_uczelnie_trafiaja_niedouczeni_kandydaci.html
      Ty nawet chyba nie zdajesz sobie sprawy z tego, ze spora czesc
      studentow nie potrafi plynnie czytac! W tym wieku zaczyna sie
      gwaltownie rozwijac skleroza juz u niektorych. Polecam wizyte u
      GERIATRY Mikoj.
      • heymdall Re: Studniówka...... 17.01.10, 11:58
        ad. mikoj 50: studniówka studniówką a matura matura, więc opieprzanie mikoja za
        biedę polskiej edukacji jest delikatnie mówiąc niestosowne .. miałem tez przez
        kilka lat d czynienia z nędza nowych matur i nędzą policealnego
        "wszechstronnego" wykształcenia i życzyłbym naszym ministrom edukacji
        wspomnianego w artykule zejścia na ziemię. Cytuję: "Żeby wreszcie zeszło na
        ziemię i przestało produkować fantastyczne programy nauczania i bajeczki o
        "wszechstronnym rozwoju osobowości", "samodzielności myślenia", "nowoczesnym
        społeczeństwie informatycznym".".. i nie ma tu nic do rzeczy poziom
        wykształcenia, mooreland .. studnówka to studniówka - fantastyczne wspomnienie smile

        co do podanego linku: nie dziwię się .. widać na naszym forum popisy
        "inteligentów" zachwyconych swoją postępowością i nowoczesnością ..
        --------------------------------------------------------------
        Gdyby ktokolwiek przyłapał mixerka na gwałceniu osła, to każdy sąd mixerka
        uniewinniłby, gdyż spółkowanie w ramach jednego gatunku nie jest zakazane ..
        • mooreland Re: Studniówka...... 17.01.10, 15:19
          To po co Mikoj pisze o PRZEMADREJ MLODZIEZY? Toz to w 99% matoly! O
          to mi chodzilo. A sam Mikoj strasznie smedzi cos na temat swojej
          studniowki. Tak dokladnie czytajac to post jest o niczym. O biedzie
          tamtych czasow i gloryfikacji obecnych. Czyz nie?
          • heymdall Re: Studniówka...... 17.01.10, 15:43
            ironia lub kurtuazja .. raczej obstawiałbym kurtuazję ..
            --------------------------------------------------------------
            Gdyby ktokolwiek przyłapał mixerka na gwałceniu osła, to każdy sąd mixerka
            uniewinniłby, gdyż spółkowanie w ramach jednego gatunku nie jest zakazane ..
            • 1.karol7777 Re: Studniówka...... 17.01.10, 16:21
              Dlaczego ty Moorelnad na każdy temat, musisz odpowiadać odwetem,
              taki się już urodziłeś, że każdemu musisz dołożyć?

              Obrażasz, wyzywasz Mikoja, ty nie masz podejścia pedagogicznego,
              przecież żadna uczelnia nie trzyma wykładowców-frustratów,
              więc nie opowiadaj bzdur. Kiełbasy na targu pewnie sprzedajesz.

              Mooreland przyznaj się, nie byłeś na studniówce, byłeś czarną owcą w klasie, nie
              miałeś dziewczyny, po prostu studniówki są dla ludzi dojrzałych, taki
              nierozgarnięty koleś nie miałby co tam robić.
              • 1.karol7777 Re: Studniówka...... 17.01.10, 16:23
                A te przykłady o niedouczonych studentach bierzesz z internetu pewnie, jak widać
                podałeś nawet link, o jak ładnie.
                • 1.karol7777 Re: Studniówka...... 17.01.10, 16:30
                  A na wykładach również tak się zachowujesz Mooreland?
                  Każdego studenta traktujesz, tak jakby był szmatą i debilem?
                  "Wracaj studenciku siadaj jesteś debilem" tak mówisz do studentów?

                  Czy tylko zmieniasz się diametralnie na forum internetowym, chociaż w to nie
                  wierzę, leczysz kompleksy, ktoś kto sam nie ukończył studiów, to próbuje potem
                  umniejszać wartość innych studentów.
                  Samemu się nic nie osiągnęło, to przynajmniej na internecie sobie popiszę.
                  Na mnie działasz, jak czerwona płachta na byka,
                  co jeden wpis, to bardziej głupawy.
    • inmarco Re: Studniówka...... 17.01.10, 09:48
      Studniówka - jak dawno to było. Ale mimo wszystko to były piękne dni.
      • mooreland Re: Studniówka...... 17.01.10, 15:20
        Czego sluchales wtedy INMARCO?Dzisiejsi pewnie tego nie znaja.
        Napisz .
        • whatsup-doc Re: Studniówka...... 17.01.10, 16:26
          moortadela , napisz czemu cie zona zdradza ?
          • 1.karol7777 Re: Studniówka...... 17.01.10, 19:28
            To potwarz i zniewaga dla wszystkich studiujących, nazywając 99% studentów
            debilami Mooreland.
            Po co nauczać i wykładać po kilka godzin dziennie dla studentów, skoro uważasz
            tych, których nauczasz za debili?
            Każdy nauczyciel w szkole czy naukowcy z wyższych uczelni nie uczyliby, gdyby
            uważali tych, których nauczają za debili.
            Przecież ze studentami trzeba czasami podyskutować, wysłuchać ich.
            Każdy nauczyciel ma powołanie. A ty nie masz powołania.

            Nie zmieniam zdania, dla mnie jesteś niespełnionym studentem lub magistrem, być
            może wyrzucili cię ze studiów, być może nie zostałeś na tej Politechnice, ale na
            pewno nie jest tak, jak pisałeś.
            Pewnie liznąłeś studiów, bo masz wiedzę ogólnotechniczną, ale widząc po wpisach,
            masz problemy i osobowość świrusa niezłego.

            Każdy temat potrafisz sprowadzić na manowce, piszesz kompletnie od rzeczy Mooreland.
            Masz w sobie tyle agresji, jakiś taki mętlik we wpisach,
            który dla mnie jest oznaką niespełnienia w zawodzie,
            masz żal do wszystkich, że ci się nie udało.
            Szkoda, że żaden psychiatra tu się nie wypowie na twój temat,
            dla mnie normalny to ty nie jesteś.
            I wykładowcą na pewno nie jesteś.
            Znam różnych dziwaków, ale ty jesteś wg mnie osobą niezrównoważoną.

    • kizuk Re: Studniówka...... 17.01.10, 20:39
      Kolejny fajny temat "podrzuciłeś",Mikoj.Strasznie dawno to było,ale
      im jestem starsza,tym chętniej wspominam.Teraz ten czas
      przedmaturalny pamiętam,jako najwspanialszy w moim życiu.Prawie
      fizycznie czułam skrzydła u ramion,zdawało mi się,że świat leży u
      moich stóp,tylko się schylić i brać...A realia?W mojej szkole
      wtenczas studniówka była na biało-granatowo,tzn obowiązywał strój
      szkolny galowy.Byłam więc ubrana w tę samą białą bluzkę i granatową
      plisowaną spódnicę,w której zdawałam egzamin wstępny do liceum,potem
      w tym stroju zdałam maturę,a na egzamin wstępny na studia Mama
      przerobiła mi plisowankę na prostą spódnicę i kamizelkę (ileż ja się
      namęczyłam,żeby te plisy rozprasować..).A potem jeszcze ten strój
      służył mi przez parę sesji do egzaminów u co sroższych profesorów.
      Ta opowiastka chyba wyda się niewiarygodna dla dzisiejszych
      maturzystek,kupujących na studniówkę szałowe kreacje.Ale ja wtedy
      wcale nie czułam się biedna,bo tak chodziły ubrane prawie wszystkie
      moje koleżanki i nikt się nie skarżył,bo to była po prostu norma.
      Był też chłopak na tej studniówce,teraz myślę,że szkoda,że go wtedy
      nie doceniłam,ale kiepsko tańczył i to go pogrążyło w moich oczach...
      Usiłuję sobie przypomnieć,jak odbieraliśmy ówczesną rzeczywistość.To
      był taki bezruch,po entuzjazmie 56 roku.Jeszcze Gomułka całkiem nie
      zbrzydł,ale już było wiadomo,że nic z naszych nadziei.Religię znów
      przeniesiono do kościoła,ale to był jedyny fakt,który pamiętam,jako
      signum temporis. Właściwie dopiero rok po maturze w mojej
      szkole "poczerwieniało",zaczęto namawiać do ZMS itd.My w każdym
      razie wiedzieliśmy,że trzeba zdać maturę,kochaliśmy,słuchaliśmy
      Radia Luksemburg i było wspaniale.
      • cenz0r Re: Studniówka...... 18.01.10, 22:20
        Właśnie. Temat fajny, a im bardziej wesoły, pozytywny, radosny tym prędzej pojawia się to bydle ze Swojca i paskudzi. Fe
        Zapiąć mu smycz i zaprowadzić do tematu Gówniane alejki
        • mikoj50 Re: Studniówka...... 19.01.10, 14:41
          Jak zawsze, tak i dzisiaj witam wszystkich serdecznie wink

          Zadałem sobie pytanie: czy warto kopać się z koniem? Oczywiście
          odpowiedź mogła być tylko jedna. Nigdy, przenigdy nie należy tego
          robić. Przyznać muszę, że czuję się lekko zaskoczony a zarazem
          zaszczycony, że znany nam skądinąd, jeden z „najpłodniejszych”
          internautów, zadał sobie aż tyle trudu i poświęcił tak dużo czasu na
          dokonanie szczegółowej analizy napisanych przeze mnie kilku
          szczerych i jak myślę prawdziwych słów na temat naszej wspaniałej
          młodzieży. Wszak każdy ma prawo do własnego zdania. Ponadto hołduję
          zasadzie, że „z kim się zadajesz, takim się stajesz”. W jednej z
          polskich komedii jest ukazana scena, jak klienci kłócą się w
          sklepowej kolejce. Potłuczone jajka, cieknąca śmietana, kurczak w
          rękach pani trzymającej mokrą szmatę do mycia podłogi. Janusz Gajos
          jako kierownik. „Pamiątkowe” zdjęcie klienta, który miał odwagę
          upomnieć się o swoje. Do tego wszystkiego pamiętne słowa tej
          pani: „pijak, a jak pijak, to złodziej, bo każdy pijak to złodziej”.
          Cóż, czasami za chwilę szczerego uniesienia trzeba zapłacić wysoką
          cenę, chociaż pomimo tego, że jestem trochę obrażalski, nie czuję
          urazy za te wszystkie wyżej napisane mało przyjazne słowa. Wśród
          wielu zasad jakie staram się w życiu stosować, znam również i tą,
          aby pierwszemu wyciągać rękę do zgody i nie nosić w sercu urazy.
          Domyślam się, że wspomniany, „jurny” internauta dość długo, bo
          blisko rok szukał okazji, aby się odgryźć za napisany przeze mnie,
          słowami innych internautów, „LIST GOŃCZY”, który dla
          zainteresowanych jest dostępny w archiwum naszego forum. Dzisiaj
          mało kto pamięta, że z tym, jak to Karol ładnie napisał „nadmiernie
          agresywnym jegomościem” prowadziłem długie dyskusje mające na celu
          poskromienie jego delikatnie pisząc mocno wybujałego tonu
          wypowiedzi. Niestety pomyliłem się. Nie dość, że niemal każdy wątek
          potrafi sprowadzić do treści antysemickich, to jeszcze ubliża swoimi
          wpisami niemal każdemu, kto śmie mieć inne zdanie niż on. Widocznie
          woreczek żółciowy pękł, zawartość rozlała się po całym wnętrzu, a
          zbyt wielkie i ostre kamienie w nim zgromadzone uwierają wątrobę wink
          Ubolewam jedynie, że przez swój nadmierny optymizm, niemal
          egzaltację, naraziłem młodych ludzi na przykrości spowodowane
          wiadomo czyimi andronami. Tak na marginesie, to Koziołek z Pacanowa
          również był matołkiem. Wychowało się na nim kilka pokoleń Polaków i
          do dzisiaj cieszy się wśród wielu ludzi dużą popularnością wink

          Wracając do zasadniczego wątku, czyli studniówki.

          W minioną sobotę moja córka miała studniówkę. Korzystając z
          zaproszenia Dyrekcji Szkoły oraz Pani Wychowawczyni, na znak
          bliskości z naszym ukochanym dzieckiem oraz jej wspaniałymi
          przyjaciółmi, postanowiliśmy wziąć udział w części oficjalnej,
          czyli: powitaniu zaproszonych gości, przemówieniu okolicznościowym
          oraz pięknie zatańczonym Polonezie. Było to dla mnie niesamowite
          przeżycie. Niby tylko jedna godzina, ale to właśnie ta godzina
          spowodowała, że poczułem niesamowitą moc wspaniałych wspomnień oraz
          czar wielkich uniesień z najpiękniejszego okresu mojego życia.
          Byłem niezmiernie dumny, ze swojego dziecka, że dzięki niemu,
          mogłem niemal jak za wskazaniem czarodziejskiej różdżki przeżyć to
          jeszcze raz. Radość trwała we mnie jeszcze na tyle długo, że po
          znalezieniu chwili czasu postanowiłem podzielić się nią z Wami
          wszystkimi. Stąd ten wątek oraz zawarta na koniec prośba o
          podzielenie się swoimi wspomnieniami. Niby tylko tyle, a zarazem aż
          tyle. W głębi serca czułem, że była to jedna z chwil, o których się
          mówi, że właśnie dla nich warto żyć.

          Pozdrawiam serdecznie.

          PS

          Z zaproszonych rodziców było nas tylko kilkoro. Wielka szkoda,
          nieobecni nie wiedzą co stracili.

          Opisanego, wiecznie wojującego Pana uprzejmie proszę, aby nie
          zabierał już głosu i nie zamieszczał swoich komentarzy w tej
          sprawie. Ja naprawdę niczym nie zasłużyłem sobie na aż tak wielkie
          zainteresowanie oraz tak dogłębną analizę mojego pełnego szczerości
          i radości wątku o studniówce.

          Sprawa studniówkowych wspomnień nadal aktualna. W dalszym ciągu
          zachęcam do dzielenia się wspomnieniami z tego ważnego w naszym
          życiu wydarzenia.
          • mooreland Re: Studniówka...... 21.01.10, 06:10
            Odnioslem sie wylacznie do glupot ktore tam wypisales. Zdawales
            oczywiscie na maturze matematyke. Pytam wiec. Kto z tej wspanialej i
            madrej (wedlug Ciebie) mlodziezy zdalby dzisiaj mature z matematyki
            na tamtym poziomie? 1%, moze 2%. Zobacz dzisiejsze tematy maturalne.
            To co pisza na podstawowym Ty miales w PODSTAWOWCE!!!!
            Mixery, poodziany i innej masci debile o sklonowanych nickach,
            cierpiacy na rozdwojenie jazni nie maja zadnego prawa zabierania
            glosu. Zapytasz dlaczego? Nie sa ani nauczycielami w ogolniakach,
            ani nauczycielami akademickimi.
            • 1.karol7777 Re: Studniówka...... 21.01.10, 10:16
              Powiedział to Mooreland, który jest nauczycielem akademickim, ciekawe.

              Ja tylko dodam, że moim zdaniem, tylko ty o wielki, najmądrzejszy z nas
              wszystkich Czcigodny Panie Mooreland powinieneś się wypowiadać,
              jako wyrocznia, która się wypowiada, a reszta forumowiczów ma słuchać, z
              bezwględnym zakazem wypowiadania się na wszelkie tematy.

              A bez żartów, temat jest o Studniówkach.
              Nie ma tu nic o procencie zdających matematykę na maturze.
              Dla przypomnienia Studniówka to ten najprzyjemniejszy moment w ostatniej klasie
              liceum.
              I czemu ty Mooreland tak szermujesz wobec innych, nieznanych ci osób wyzwiskami.
              Znasz ich, że masz taką łatwość wyzywania od debili?
              Czy masz jednak kompleksy, które próbujesz "leczyć" na forum.
              • kizuk Re: Studniówka...... 21.01.10, 10:53
                Wiesz,Karol,są dwa sposoby postrzegania świata:można go widzieć we
                wszystkich barwach i odcieniach,ale można też,wzorem niespełnionych
                frustratów, dostrzegać wyłącznie czarne kolory.Takim nieszczęśnikom
                należy tylko współczuć-myślę,że bardzo ciężko się żyje z taką "wadą
                wzroku".
              • whatsup-doc Re: Studniówka...... 21.01.10, 10:55
                1.karol7777 napisał:
                > A bez żartów, temat jest o Studniówkach.

                Karol, bez żartów, czego Ty wymagasz od marmolada? On o studniówkach, przecież
                to trzeba być abiturientem szkoły średniej, żeby uczestniczyć w tej
                uroczystości. Sądzisz, że ten przygłup skończył szkołę średnią? Jeśli nawet to
                przecież nie poszedł na studniówkę, bo nie miał z kim, a koledzy mieli z niego
                pośmiewisko.
                • mooreland Re: Studniówka...... 23.01.10, 06:36
                  Chciales blysnac inteligencja whatsup-dog? Nie wyszlo? WYSZLO, ale
                  siano z butow. Aby byc na studniowce nie trzeba byc abiturientem.
                  ABITURIENT to czlowiek ktory ukonczyl w tym przypadku ogolniak.
                  Studniowki sa zdaje sie przed matura? Coz za podstawowy brak
                  niewiedzy, godny wylacznie przyglupa takiego jak ty.
              • mooreland Re: Studniówka...... 23.01.10, 06:32
                Przeczytaj pierwszy post Mikoja i zobacz czy poza tytulem cokolwiek
                bylo o studniowce. NIC poza tytulem! A jezeli chodzi o studniowki to
                jestem wiecej niz ZA aby powspominac. Bo to w tamtych czasach Radio
                Luxemburg robilo zawrotna kariere a grupy bedace na top 21 w USA
                przeszly do historii i wiele z nich gra do dzisiaj.
                Zdaje sie, ze w szkolach jest taki przemiot jak MUZYKA. Zawsze
                interesowalo mnie dlaczego w ramach tego przedmiotu nic nie wspomina
                sie o muzyce i muzykach grajacych troche lzejsze brzmienie takich
                jak Pink Floyd czy dziesiatki innych. Czyzby wspolczesni mlodzi
                uznawali kult wylacznie DODY?
                Na mojej studniowce gral na zywo zespol ROMUALD I ROMAN. Mysle, ze
                dla tych ktorzy interesuja sie muzyka grupa jest znana.
                1 wrzesnia w bulgarskim SOZOPOLU na zywo spiewal John Lawton. O
                wyborze zadecydowali sami uczniowie.
                • mikoj50 Re: Studniówka...... 23.01.10, 23:22
                  Whatsup-doc nie popełnił błędu. Słowo "abiturient" w napisanym
                  przez niego zdaniu jest użyte poprawnie.
                  Jak to określała nasza koleżanka Www88www, każdy średnio rozgarnięty
                  człowiek
                  wink, doskonale zdaje sobie sprawę, że słowem maturzysta określa się
                  młodzież kończącą szkołę średnią. W tym znaczeniu, słowo to oznacza, że
                  maturzystą jest zarówno uczeń ostatniej klasy szkoły średniej, jak również
                  absolwent tejże szkoły, który pomyślnie zdał egzamin maturalny.
                  Zarzucanie nieprawdy, w przypadku, gdy prawda jest po stronie adwersarza uważam
                  za naganne. Dbałość o odpowiedni poziom naszego forum jest obowiązkiem
                  wszystkich jego uczestników. Spoczywa on i przestrzegać go powinni w
                  szczególności uczestnicy powołujący się na posiadanie wyższego wykształcenia ze
                  szczególnym uwzględnieniem nauczycieli akademickich. W końcu Dyplom do
                  czegoś zobowiązuje.

                  Pozdrawiam serdecznie.


                  slowniki.gazeta.pl/pl/abiturient
                  • mooreland Re: Studniówka...... 24.01.10, 07:36
                    "Abiturient – osoba, która ukończyła pewien etap edukacji w
                    jednostce organizacyjnej wchodzącej w skład systemu oświaty.
                    Abiturient to etap edukacji łączący się z ukończeniem kształcenia w
                    danej placówce oświaty, nie uwzględnia uzyskania dyplomu, w
                    odróżnieniu od absolwenta.

                    Według Kopalińskiego abiturient to uczeń kończący szkołę średnią;
                    maturzysta[1]."
                    Tak, dyplom do czegos zobowiazuje, ale czy brak dyplomu ma
                    legalizowac indolencje???
                    Teraz juz chyba wszystko jasne, no, chyba , ze zakwestionujecie
                    Kopalinskiego. To jest wielce prawdopodobne.
                    Pozdrawiam

                    • mooreland Re: Studniówka...... 24.01.10, 07:41
                      Czesto stosujemy zwrot, ze "jestem abiturientem I LO w Jelczu".
                      Oznacza to ze skonczyles LO w Jelczu czy nadal sie tam uczysz.
                      Naciagajac juz do granic mozliwosci ta definicje mozna uzyc slowa
                      abiturient do kogos kto zdaje mature , ale juz nauke skonczyl.
                      Bodajze nauka konczy sie na 2 tyg przed matura. Mowienie o kims kto
                      jeszcze jest uczniem 1 semestru 3 klasy ogolniaka -abiturient- jest
                      wiec totalnym przegieciem.
                      Pozdrawiam
                      • whatsup-doc Re: Studniówka...... 24.01.10, 09:21
                        mooreland napisał:
                        >..
                        znaczy się byłeś szkolnym popychadłem ??
                    • whatsup-doc Re: Studniówka...... 24.01.10, 09:27
                      mooreland napisał:
                      > Teraz juz chyba wszystko jasne, no, chyba , ze zakwestionujecie
                      > Kopalinskiego.

                      a cytat z Wikipedi : pl.wikipedia.org/wiki/Abiturient

                      Żałosne.
                    • nocai Re: Studniówka...... 24.01.10, 12:09
                      mooreland napisał:
                      > Według Kopalińskiego abiturient to uczeń kończący szkołę średnią;
                      > maturzysta[1]."

                      Czyli wg. Kopalińskiego abiturient może brać w studniówce. Wiesz, moocośtam,
                      jesteś chyba jedynym zdiagnozowanym przypadkiem, który podaje fakty
                      zaprzeczające własnej argumentacji i jeszcze się przy tym podnieca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka