fk90 Re: KĄCIK HUMORU. 11.08.06, 20:09 Kolega z klasy powiedział Jasiowi, że wymyślił dobry sposób na szantażowanie dorosłych: - Mówisz tylko "Znam całą prawdę" i każdy dorosły głupieje, bo na pewno ma jakąś tajemnicę, której nie chciałby ujawnić... Podekscytowany Jasio postanowił wypróbować świeżo zdobytą wiedzę w domu. Przyszedł do mamy, powiedział Znam całą prawdę i... dostał 50 złotych, z przykazaniem, żeby nic nie mówił ojcu. Zachwycony pobiegł szybko do ojca, powiedział "Znam całą prawdę" i dostał 100 złotych - z zastrzeżeniem, żeby nic nie powiedział matce. Rozochocony Jaś postanowił więc wypróbować nową metodę również na kimś spoza rodziny. Nadarzyła się okazja, kiedy listonosz przyniósł pocztę. - Znam całą prawdę! - powiedział z szelmowskim uśmiechem Jasio. Listonosz pobladł, poczerwieniał, rzucił listy na ziemię, rozłożył ramiona i wzruszonym głosem wyszeptał: - W takim razie uściskaj tatusia... Odpowiedz Link
fk90 Re: KĄCIK HUMORU. 11.08.06, 20:24 - Jak pan myśli co jest w dzisiejszych czasach większym problemem: niewiedza czy obojętność? - Nie wiem. Nie obchodzi mnie to. Odpowiedz Link
j.laskowice Re: KĄCIK HUMORU. 11.08.06, 21:46 Benedykt XVI wyjechał w pierwszą pielgrzymkę do ojczyzny.Na spotkaniu z młodzieżą zaczął snuć opowieść z czasów młodości: - A tam za rogiem była żydowska cukiernia,po maturze chodziliśmy tam z pochodniami... Odpowiedz Link
poodzian Re: KĄCIK HUMORU. 09.09.06, 23:10 Najcieńsze książki świata: - Kodeks etyczny Jacka Kurskiego - Księga kondolencyjna Józefa Stalina - Współczesna polska myśl szkoleniowa - Ukryte światy liryczne w twórczości Mandaryny - Wojciech Wierzejski "Tolerancja jako fundament nowożytnej myśli europejskiej" - Roman Giertych "Teoria pedagogiczna" - Sawar wiwr według Andrzeja Leppera - Jarosław Kaczyński "Moje kobiety" - Tadeusz Rydzyk "Prowadzenie pełnej księgowości w warunkach działania na rynku medialnym" - R. Beger "Czytam i piszę- podręcznik dla szkół podstawowych" - A. Macierewicz "Hipnoza Wzrokiem w Praktyce" _________________ Odpowiedz Link
adamogo Re: KĄCIK HUMORU. 05.09.06, 18:30 Zabrze, autobus linii 720 - prawie pusty. Środek zimowego dnia, na dworze pada śnieg. Postacie: Ja, Kanar, Kierowca. Siedzę w autobusie. Nagle wsiada Kanar. Kanar:Bileciki do kontroli! Siedzę dalej i tylko szyderczo się uśmiecham. Kanar:Bilecik! Ja:Trąbka Kanar:Jaka trąbka? Ja:Jaki bilecik? Kanarroszę się nie wygłupiać i pokazać mi bilet! Jao co? Kanar:Jestem kontrolerem MPK! Ja:Nie wierzę panu! Kanarpokazując mi legitymację kontrolera MPK): Oto moja legitymacja. Ja:A oto moja (odpowiadam, pokazując legitymację szkolną). Kanarroszę mi pokazać pana bilet! Jaroszę mi pokazać pańską kartę szczepień! Kanar:Ma pan bilet? Ja:NIE. Kanar:W takim razie proszę o dokumenty. Ja:Nie mam. Kanar:A ta legitymacja? Ja:To nie moja! Znalazłem!! Kanar:To dlaczego jest na niej pana zdjęcie? Ja:Zbieg okoliczności! Kanarroszę mi pokazać dokumenty! Jaą TAM! (mówię, wskazując na kieszeń kurtki Kanara). Kanarroszę mi pokazać PANA dokumenty! Ja:Którego pana? Kanarokaże mi pan dokumenty? Ja:Nie pokażę! Kanar:Bo zawołam policję! Ja:Bo zawołam ojca! Kanarroszę przestać się wygłupiać. Jaroszę przestać się czepiać! Kanarokaże mi pan bilet albo dokument? Ja:No nie! Pan jest monotematyczny!!! Kanar:Jeżeli nie zobaczę biletu będę zmuszony pana zatrzymać. Ja:Może wreszcie mi pan wyjaśni, kim pan jest? Kanartrochę zmieszany): Jestem kontrolerem MPK! Jaroszę o legitymację. Kanar:Już pan widział! Ja:Chcę do ręki! Kanar wyciąga legitymację i podaje mi. Jabiorę ją, chowam, po chwili wyciągam i mówię): Dzień dobry, bileciki do kontroli. Kanar:Co proszę? Jałyszał pan, jestem kontrolerem i proszę o bilet do kontroli. Kanar:To ja jestem kontrolerem! Ja:Ma pan bilet? Kanar:Nie potrzebuję, pracuję w MPK! Ja:Tak, a mój ojciec w NASA. Płaci pan teraz, czy mam wystawić blankiecik? Kanarrzucając się na mnie): Proszę oddać mi moją legitymację! Ja:Aaa! To jest napad na człowieka na służbie! Panie kierowco, proszę zatrzymać autobus!!! Kierowca zatrzymuje autobus, wychodzi z kabiny i podchodzi do nas. Kierowca:Co tu się dzieje? Ja:Jestem kontrolerem MPK, a ten pan nie ma biletu. Kanar:Nieprawda! To ja jestem kontrolerem, a on nie ma biletu! Kierowcazwracając się do nas obu): Proszę o legitymację. (Podaję mu legitymację, on ogląda ją dokładnie i mówi): To nie jest pana zdjęcie! Ja:Jestem po operacji plastycznej! Kierowcado Kanara): Ale pan jest całkiem podobny ... Kanar:Bo to moja legitymacja! Kierowcawskazując na mnie): Tylko dlaczego miał ją ten pan? Kanar:Bo mi ją zabrał! Ja:Nieprawda! To jest pomówienie! Przypadkiem wypada mi z kieszeni karta autobusowa Kierowcapodnosząc ją): Czy to pana? Kanarrzecież mówił pan, że nie ma biletu! Ja:A niby skąd miałem wiedzieć, że wystarczy karta? Przecież pytał pan o bilet. Kanar i kierowca (razem): IDIOTA!!! Odpowiedz Link
makler4 Re: KĄCIK HUMORU. 20.10.06, 07:33 Co było pierwsze jajko czy kura.? Najpierw były kaczki. A teraz są jaja. Odpowiedz Link
djmixer1 Re: KĄCIK HUMORU. 05.11.06, 21:04 Prezydent Kaczyński odwiedza wzorowe gospodarstwo rolne. Gdy znalazł się w chlewni, pośród stada dorodnych swiń, towarzyszący grupie oficjeli fotoreporterzy natychmiast strzelają fotki. Na to Kaczyński: - Żeby mi tam nie było jakiegoś głupiego podpisu pod zdjęcięm! Typu "Kaczka i świnie" czycoś takiego... -Ależ skąd panie Prezydencie! - odpowiadają reporterzy.Wszystko będzie cacy. Nazajutrz ukazuje się gazeta ze zdjęciem Kaczyńskiego wśród świń, podpis: "Lech Kaczyński (trzeci od lewej)". Odpowiedz Link
laskovitz Re: KĄCIK HUMORU. 05.11.06, 21:10 Pyt: Idzie sobie trzech posłów w długich płaszczach, po czym poznać, że jeden z nich jest z Samoobrony? Odp: Jeden ma płaszcz wpuszczony w spodnie. Odpowiedz Link
djmixer1 Re: KĄCIK HUMORU. 05.11.06, 21:17 Znajdź różnicę: shog.pl/znajdz_roznice/ -Wiecie , jakie są trzy najstraszniejsze słowa, które można usłyszeć od Romana Giertycha? - Dobry wieczór, sąsiedzie. Kaczyński przedstawia swój program w sejmie, kolejno wymienia postulaty "..chciałbym stworzyć 3 mln mieszkań, ograniczyć inflację, ale jednocześnie zwiększyć wydatki publiczne, wprowadzić nieodpłatne kształcenie dla wszystkich studentów, 2 krotnie zwiększyć emerytury i renty a jednocześnie ograniczyć dziurę budżetową ..(...)" Nagle wypowiedź przerywa głos z sali : - Panie Kaczyński, tak to tylko Panu w Erze dopasują... Odpowiedz Link
mono80 Re: KĄCIK HUMORU. 07.11.06, 21:22 Mąż pyta żonę - gdzie piła? - u sąsiada ! - czemu dała? - bo piła ! Odpowiedz Link
merenven511 Re: KĄCIK HUMORU. 08.11.06, 08:13 - kelner...niech pan już nie podaje więcej alkoholu mojemu koledze...- mówi klient podpitym głosem – jemu już się twarz rozmazuje... Odpowiedz Link
poodzian Re: KĄCIK HUMORU. 17.11.06, 19:56 Przezydent Kaczyński z żoną Marią jest z wizytą Na Ukrainie. Podcza kolacji u Juszczenki po paru sztakańcach gospodarz pyta: A ciebie Maria to czym truli? Odpowiedz Link
jasfinks Re: KĄCIK HUMORU. 19.11.06, 12:48 Stoi facet na chodniku i krzyczy: - Precz z zakłamaniem! Zbiera sie tłum gapiów. Facet dalej krzyczy: - Precz z hipokryzją, kumoterstwem, złodziejstwem!!! Nagle ktoś z tłumu : - Panie, coś sie Pan tego SLD tak uczepił? Odpowiedz Link
librys Re: KĄCIK HUMORU. 25.11.06, 22:07 Jak pijemy: Anorektyk - nie zagryza. Astronom - ma zaćmienia. Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich - piją, tańczą i haftują. Egzorcysta - pije duszkiem. Grabarz - pije na umór. Higienistka - pije tylko czystą. Ichtiolog - pije pod śledzika. Kamerzysta - pije, aż mu się film urwie. Ksiądz - pije na amen. Laborant - pije, aż zobaczy białe myszki. Lekarz - pije na zdrowie! Matematyk - pije na potęgę. Ornitolog - pije na sępa. Pediatra - po maluchu! Perfekcjonista - raz, a dobrze. Pilot - nawala się jak messerschmit. Syndyk - pije do upadłego. Tenisista - pije setami. Wampir - daje w szyję. Wędkarz - zalewa robaka. Na zdrowie! Odpowiedz Link
djmixer1 Re: KĄCIK HUMORU. 27.11.06, 21:33 Benedykt XVI ma wszystkie teksty obcojęzyczne zapisane fonetycznie po niemiecku. Podczas zakończenia nabożeństwa w Polsce chciał pozdrowić Polaków. Szuka po kieszeniach, w notatkach. Nic. Po angielsku, francusku, włosku... Nagle znajduje jakąś bardzo starą kartkę. Uradowany czyta: - Obhroncy Westerplatte! Poddajcie sie! Nie mhacie zsadnych schans! Odpowiedz Link
makler4 Re: KĄCIK HUMORU. 21.12.06, 20:28 www.joemonster.org/phorum/read.php?f=18&i=211361&t=211361 Odpowiedz Link
neologin Długi ale warto 27.12.06, 12:40 Jarosław Kaczyński zginął w tragicznym wypadku. Jest przyjęty w niebie przez Św. Piotra, który rzekł : - "Witamy ! Ale najpierw musimy załatwić drobny problem... Tak rzadko widujemy tu premierów, że nie jesteśmy pewni, co mamy z Tobą zrobić. Szef chce, żebyś spędził jeden dzień w piekle i jeden dzień w niebie. Potem musisz wybrać miejsce, w którym będziesz chciał spędzić wieczność." - "Ależ ja już zdecydowałem, chcę zostać w niebie" - "Żałuję, ale mamy swój regulamin." Św. Piotr prowadzi Jarosława do windy, która wiezie go do piekła. Gdy drzwi otworzyły się, znalazł się na znakomitym, zielonym polu golfowym. Słońce świeci na bezchmurnym niebie i jest łagodne 25°C. W dali rysuje się wspaniały pawilon klubowy. Przed budynkiem jest jego ojciec, ksiądz Rydzyk i premier Jan Olszewski. Jest tu także znaczna część prawicy. Wszystkie te piękne postacie zabawiają się, szczęśliwi, ubrani elegancko, choć swobodnie (Dior, Versace, Armani, etc.). Podążają na jego spotkanie, ściskają go serdecznie i rozpoczynają się wspomnienia z przeszłości i homeryckie debaty (ha! ha!). Zagrali przyjacielską partię golfa, potem zjedli wystawny obiad z kawiorem i homarem. Diabeł oferuje także lody ... - "Wypij jeszcze Margheritę i wypocznij sobie, Jarku" - "Och, no ... , nie mogę pić, złożyłem przysięgę" -"E tam, mój drogi, tu jest piekło. Możesz jeść i pić wszystko co chcesz bez obawy. Od tej chwili będzie tylko coraz lepiej !" Kaczyński wypija swój koktajl i zaczyna nabierać przekonania, że diabeł nie jest tak straszny, jak go malują. Jest grzeczny, opowiada niezłe kawały, lubi zabawne sytuacje itd. Bawili się tak dobrze, że nawet nie zauważyli kiedy minął im czas... W końcu nadeszła godzina odejścia. Wszyscy przyjaciele uścisnęli go i Kaczyński wsiadł do windy wiodącej do nieba. Święty Piotr oczekiwał go przy wyjściu. - "Teraz pora na wizytę w niebie" - rzekł mu staruszek, otwierając drzwi do raju. Przez 24 godziny Kaczyński miał przebywać z Turowiczem, Giedrojciem, Szczepańskim, Kisielewskim, całym bractwem życzliwych i madrych ludzi przechadzających się po Polach Elizejskich, rozprawiających na tematy znacznie ciekawsze niż pieniądze i traktujących się z kurtuazją. Żadnego złego zagrania ani świńskiego kawału; żadnego zachwycającego pawilonu klubowego, tylko zwykła jadłodajnia, brzozy, sosny ... Jako że ludzie ci nie należeli do bogaczy, nie znalazł tu nikogo dobrze znanego, nikt też w nim nie rozpoznał ważnej osobistości ani kogoś wyjątkowego. Gorzej ! Jezus był tu kimś w rodzaju hippisa, osobą nieodpowiedzialną, która wciąż mówi tylko o "wieczystym pokoju" i powtarza w nieskończoność komunały bez wyrazu : - "Wygnać przekupniów ze Świątyni", -"Trudniej będzie bogaczowi wejść do mojego królestwa, niż wielbłądowi przejść przez ucho igielne" itd. Gdy dzień skończył się, Święty Piotr wrócił ... - "No, Jarosławie, teraz musisz wybrać." Kaczyński zastanowił się przez minutę i odrzekł : - "Nigdy nie przypuszczałem, że dokonam podobnego wyboru. Ech,dobra. Stwierdzam, że niebo jest ale jestem przekonany, że będę czuł się znacznie swobodniejszy w piekle, wśród moich przyjaciół." Święty Piotr odprowadził go aż do windy i Jarosław Kaczyński zjechał znowu do piekła . Gdy drzwi otworzyły się, znalazł się w środku wielkiej równiny,wypalonej i pustej, pokrytej toksycznymi wylewami i odpadkami przemysłowymi. Z przerażeniem dostrzegł wszystkich swoich przyjaciół na kolanach, powiązanych wzajemnie łańcuchami, którzy zbierali śmieci, aby je wrzucać do wielkich, czarnych worów. Stękali z bólu, zanosili skargi na swoje tortury; ręce i twarze mieli czarne od brudu. Diabeł zbliżył s! ię, obej mując go za ramiona swoją włochatą i śmierdzącą łapą. - "Nie rozumiem - bełkotał Kaczyński w stanie szoku - wczoraj, było tu pole golfowe i pawilon klubowy. Jedliśmy kawior i homara i podpiliśmy sobie wesoło. Podskakiwaliśmy jak zające i bawiliśmy się świetnie ...Teraz widzę tylko pustynię wypełnioną nieczystościami i wszyscy mają wygląd żałosny." >Diabeł spojrzał na niego, uśmiechnął się i szepnął do ucha : - "Wczoraj mieliśmy tu kampanię wyborczą; dzisiaj zagłosowałeś na nas !!!!!!!!" Odpowiedz Link
makler4 Re: KĄCIK HUMORU. 02.01.07, 21:18 Bawi się mały Jasio klockami. Za chwile wpada mama i .... spuszcza wodę. Odpowiedz Link
djmixer1 Re: KĄCIK HUMORU. 11.03.07, 16:58 Dwaj mali chłopcy stoją przed kościołem, z którego wychodzą właśnie nowożeńcy. Jeden mówi: - Patrz jaki będzie czad. Po czym biegnie do pana młodego i woła: - Tato, tato, tato !! Spotkanie rodzinne, Dziadek, Babcia, Synowie, Córki, Wnukowie... Siedzą wszyscy przy stole i rozmawiają o różnych rzeczach jakie ich spotkały w życiu. Wszyscy zaczynają namawiać dziadka, żeby opowiedział coś z życia. - Dziadku, dziadku, opowiedz jak było na polowaniach, jak było na safari... prosimy! Więc dziadek opowiada: - Dawno temu byłem na polowaniu na lwy na safari. Siedzę w krzakach, widzę wielkiego lwa, gdy ten nagle mnie zobaczył i zerwał się do ataku. A ja nie przygotowany, więc szybko łamie dubeltówkę, wyjmuję naboje żeby je załadować do lufy, a lew coraz bliżej! Ja naboje wsadzam do lufy, przeładowuję, lew już blisko! Przykładam się do strzału, patrze na niego, lew wielki już jak lokomotywa skacze na mnie...... i................. - I co dziadku?! I co?! Opowiadaj! No i co? - No i...... i się zesrałem...... Na to cała rodzina zaczyna pocieszać dziadka: - Dziadku, ale nie ma się czego wstydzić, w takiej sytuacji wtedy... - Nie wtedy... teraz się zesrałem.... Odpowiedz Link
laskovitz Re: KĄCIK HUMORU. 23.12.06, 16:23 Kobiety zapisujcie się do Samoobrony - przyjmiemy was na członka! ------------------------------------------------------------------ - I jak tam, udało Ci się dostać tą pracę w sekretariacie u Łyżwińskiego? - Z palcem w d**ie! ------------------------------------------------------------------------ Do bliźniaków Jarka i Leszka przyszedł św Mikołaj. Jarek wziął prezent, a Leszek się boczy. - Co nie chcesz prezentu Lesiu? - pyta mama - Nie od tej małpy w czerwonym. Odpowiedz Link
pobik Re: KĄCIK HUMORU. 03.01.07, 20:46 "Ja wychodzę po ciasteczka” Rzekła mama do Juleczka. „Sprawiajże się tu przykładnie, Nie ssij palców, bo nieładnie. Bo kto palce w buzię tłoczy, Zaraz krawiec doń wyskoczy Z nożycami, zły okrutnie, I paluszki nimi utnie” Julek przyrzekł słuchać mamy, Lecz nie wyszła jeszcze z bramy, A już nieposłuszny malec Myk – do buzi duży palec! Wtem ktoś z trzaskiem drzwi otwiera, Wpada krawiec jak pantera I do Julka skoczy żwawo, Nożycami w lewo, w prawo - Uciął palec jeden, drugi! Aż krew pryska na dwie strugi! Julek w krzyk, a krawiec rzecze: „Tak z nieposłuszeństwa leczę!" Wraca mama – wielka bieda Juleczkowi ciastek nie da. Bo kto mamy nie usłucha, Temu dosyć bułka sucha! Płacze Julek w wielkiej trwodze A paluszki na podłodze... Odpowiedz Link
makler4 Re: KĄCIK HUMORU. 07.01.07, 17:18 Komisja przesłuchuje kandydata na wysokie stanowisko państwowe. - Dużo już wiemy - mówi przewodniczący - ale mamy też doniesienie, że regularnie spotykał się pan z agentem SB! - To prawda! Każdorazowo jednak przy konfesjonale! - Jakie można zrobić największe świństwo koledze, co ma piękną żonę? - Wmówić jej, że orgazmy powodują tycie. Odpowiedz Link
poodzian Re: KĄCIK HUMORU. 09.01.07, 23:21 Przyszedł Żyd, któremu urodził się syn do rabina i pyta: - Rabbi, rabbi, powiedz mi, co on będzie? - Ja nie mogę ci powiedzieć, co on będzie, ale jak będzie miał siedem lat, to połóż mu na stół pinćdziesiąt złoty, kieliszek wódki i Biblię. Jeśli weźmie pińćdziesiąt złoty, to znaczy, że będzie biznesmen, jak wódkę, to pijak. Jeśli zaś Biblię, to on będzie rabbi. Jak mu nakazał rabin, tak też Żyd zrobił. Przybiega potem roztrzęsiony do rabina i mówi: - Rabbi, powiedz co on będzie. Pieniądze wziął i schował za pazuchę, wódkę wypił na miejscu a Biblię pod pachę... - O, to już wiem, co on będzie! On będzie... ksiądz katolicki! Rabin, pop, ksiądz i opowiadają, co każdy z nich robi z pieniędzmi zbieranymi na tacę. Rabin: - Ja rysuję kółko wielkości tacy i podrzucam pieniądze. Co spadnie do kółka, to dla Boga, a reszta dla mnie. pop: - Ja rysuję kreskę i podrzucam pieniądze. Co spadnie na prawo to dla Boga, a to po lewej jest dla mnie. ksiądz: - Ja tak samo podrzucam pieniądze do góry. Co Bóg złapie, to jego! Jadą pociągiem dwie zakonnice i ksiądz po cywilnemu. Miały przy sobie gorzałkę i chciały sie napić. Jedna do drugiej mówi: -My jesteśmy Boże krówki, wypijemy łyk żytniówki. W taki sposób wypiły kilka łyków. W pewnym momencie ksiądz nie wytrzymał i mowi: -A ja jestem Boży byczek, dajcie ku#$y chociaż łyczek. Odpowiedz Link
poodzian Re: KĄCIK HUMORU. 13.01.07, 19:47 W Warszawie w ratusza krzaczkach Mieszkała Kaczka Bliźniaczka Co cały dzień na wyścigi Robiła z bratem intrygi Zamiast się miastem zajmować Kochała siebie promować I by pokazać jak działa Muzea wciąż otwierała Pomawiać innych lubiła Sprytnie to z bratem czyniła Wciąż ponoć gdzieś coś słyszała Tak w mediach się zaklinała Wściekli się ludzie okropnie Niech intrygantkę gęś kopnie Poszli w paradzie z plakatem Gej Kaczko jest twoim bratem Nad Polską się chmury zbierają Już ludzie po kątach gadają Premierem ma być jedna Kaczka A prezydentem Bliźniaczka Broń Boże przed widmem nas kaczym Cokolwiek w tym kraju to znaczy Niech lepiej historia starannie Upiecze te Kaczki w brytfannie Odpowiedz Link
poodzian Re: KĄCIK HUMORU. 21.01.07, 20:42 1.Żona do męża : - Ach, jaki piękny dzień, aż się chce odetchnąć pełną piersią! - Trudno, oddychaj tym, co masz. 2.Andrzej Lepper złożył skargę do Rzecznika Praw Obywatelskich. Nie został wpuszczony do Media Markt. 3.Zmarł JPII Idzie do nieba, puka do bram raju, a Święty Piotr pyta: - kto tam? - to ja, największy z polakow! Święty piotr otwiera bramę, patrzy, patrzy i mówi: - ale się postarzałeś. Fibak 4.Terroryści, którzy zajęli fabrykę wódek i likierów piąty dzień nie mogą sformułować żądań... 5.Nie tyle groźny jest rosyjski czołg, co jego pijana załoga. 6.Wojsko uczy dyscypliny, wytrwałości, radzenia sobie ze stresem i działania w grupie. Ale przede wszystkim uczy, że po mydło należy kucać, a nie się schylać. 7.-Wynieś śmieci! -Nie słyszę! -Śmieci wynieś! -Nie słyszę!!! -Śmieci!!! -Zamknij się durna, telewizora nie słyszę!!! Odpowiedz Link
librys Re: KĄCIK HUMORU. 01.02.07, 22:40 1. Żona do męża: -słyszałeś Kaczyński złamał lewą rękę. - którą? 2. Marcinkiewicz chce starować w Konkursie Chopinowskim, Pis szuka odpowiedniego jury. Odpowiedz Link
fk90 usłyszane- zapamiętane - przekazane :) 03.02.07, 22:29 Jam jest Ojciec Rydzyk twój, który cię wywiódł na plagi egipskie, w radio głupoli: 1. Nie będziesz miał Radiów cudzych poza moim. 2. Nie będziesz odbierał Radia mego bez opłaty. 3. Pamiętaj aby w dzień święty rentę przysłać. 4. Czcij Ojca swego i Rozgłośnię swoją. 5. Nie zagłuszaj. 6. Nie cudzosłysz. 7. Nie przestrajaj. 8. Nie unikaj fałszywego świadectwa na antenie mojej. 9. Nie pożądaj Maybacha Ojca Dyrektora swego. 10. Ani żadnej kasy, która Jego jest. Będziesz wspierał Ojca Dyrektora z całego serca swego, z całej duszy swojej, z całej renty swojej i ze wszystkich sił swoich, a Rozgłośnię Jego jak siebie samego. Odpowiedz Link
pobik Re: KĄCIK HUMORU. 06.02.07, 17:27 video.interia.pl/obejrzyj,film,44381,sortuj,sm,st,39769,pozycja,5,Ma%C5%82y_system_antyrakietowy Odpowiedz Link
laskovitz Re: KĄCIK HUMORU. 07.02.07, 18:57 NOWE PRAWO PRASOWE Projekt Samoobrony. 1. Nie wolno pisać, że Przewodniczący Lepper zmuszał działaczki Samoobrony do seksu. 2. Przewodniczący należy zawsze pisać dużą literą. 3. Można pisać, że poseł Łyżwiński zmuszał działaczki Samoobrony do seksu. 4. Ale tak naprawdę to wszystko spisek mający na celu obalenie konstytucyjnego organu państwa. 5. Organ to Przewodniczący. 6. Bo jest w rządzie. 7. Trzeba pisać, że Przewodniczący pojechał na Jasną Górę wypowiedzieć walkę rozwiązłości. 8. Ale to wcale nie jest pokuta za grzechy ani tym bardziej PR. 9. Po prostu przewodniczący lubi jeździć do Częstochowy. Projekt posłanek Samoobrony Danuty Hojarskiej i Renaty Beger. 1. Szymon Majewski jest głupi. 2. Nie wolno pisać, że Danuta Hojarska ma owłosione piersi. 3. Może pokazać. 4. Ani że Renata Beger leci na Przewodniczącego. 5. Bo ma męża. 6. Do posłanek trzeba mieć szacunek. 7. Starsze działaczki Samoobrony też powinny być molestowane. 8. Trzeba podnieść wiek kobiet przyjmowanych do Samoobrony do 50 lat. Projekt Ligi Polskich Rodzin. 1. Można pisać o tym, o czym pozwala pisać Roman Giertych. 2. Nie można pisać o tym, o czym nie pozwala pisać Roman Giertych. 3. Młodzież ma nosić mundurki. 4. I spać z rękami na kołdrach. 5. Wtedy też może zostać wicepremierem. 6. Lewica i PO mogą sobie pochodzić od małpy. 7. Roman Giertych pochodzi od orła białego. 8. Gombrowicz jest głupi. Projekt Młodzieży Wszechpolskiej. 1. Można pisać, że Młodzież Wszechpolska lubi śpiewać. 2. Nie można pisać, że pieśni, które śpiewa, mówią o zwycięstwie białej rasy. 3. Można pisać, że Młodzież Wszechpolska lubi zabawy przy ognisku. 4. Nie można pisać, że kształt ogniska powinien mieć kształt swastyki. 5. Można pisać, że Młodzież Wszechpolska wychowuje młodzież. 6. Nie można pisać, że wychowuje źle. 7. Można pisać, że nie ma związków politycznych między LPR a Młodzieżą Wszechpolską. 8. Roman nie pozwala. 9. Posłuszni zostaną ministrami. Projekt rządowy. (popierany przez Prawo i Sprawiedliwość). 1. Nie wolno pisać, że premier nie zna hymnu polskiego. 2. Nie wolno pisać, że premier przypomina kartofla. 3. Nie wolno pisać, że premier jest kawalerem, bo brat ożenił się z najładniejszą dziewczyną, jaką znał. 4. Nie wolno nagrywać ministra Adama Lipińskiego w pokoju Renaty Beger. 5. Wolno nagrywać redaktora Adama Michnika w gabinecie Aleksandra Gudzowatego. 6. Resztę też wolno. 7. Na przykład można pisać, że Przemysław Gosiewski jest niższy i grubszy niż premier. 8. Gosiewski i tak się nie obrazi. Projekt Przemysława Gosiewskiego. 1. Nie można pisać, że budowa dworca kolejowego we Włoszczowie to absurd. 2. Można pisać, że budowa dworca kolejowego we Włoszczowie to wypełnienie zobowiązań poselskich. 3. Nie można pisać, że teraz minister Gosiewski wybuduje we Włoszczowie lotnisko. 4. W tej kadencji nie zdąży. 5. Nie można pisać, że minister często nie wie, o czym mówi, ale i tak mówi. 6. Bo nie każdy to potrafi. 7. Można pisać, że minister Gosiewski jest niższy i grubszy niż premier. 8. Minister się nie obrazi. Projekt Adama Michnika. 1. Wolno pisać o tym, o czym pisze "Gazeta Wyborcza". 2. Nie wolno krytykować "Gazety Wyborczej". 3. Gdyby były jakieś wątpliwości, można zadzwonić do redaktora Adama Michnika. Projekt Kancelarii Prezydenckiej. 1. Nie wolno się śmiać z prezydenta. 2. Ani z prezydentowej. 3. Zwłaszcza z prezydentowej. 4. Wszyscy dziennikarze to małpy. 5. Nie tylko ta w czerwonym. Projekt Platformy Obywatelskiej. 1. Można pisać wszystko. 2. W szczególności można pisać, że powinna rządzić Platforma Obywatelska. 3. I że PO jest najlepszą partią. 4. I że Donald Tusk byłby najlepszym prezydentem. 5. I że jest przystojny. 6. Nie wolno pisać, że Donald Tusk nie ma programu, tylko chce rządzić. 7. Jan Maria Rokita sam nie wie, czego chce. Projekt Jana Marii Rokity. 1. Można pisać wszystko. 2. Najlepiej, że Jan Maria Rokita jest najlepszy. 3. I najmądrzejszy. 4. I ma piękny kapelusz. 5. I powinien zostać premierem. 6. Prezydentem też. 7. Bo przecież Kaczyński jest. 8. I też jest przystojny. 9. Dlatego Tusk chciałby go wyrzucić. Projekt Episkopatu. 1. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. 2. Można pisać o tym, co jest dobre. 3. Nie można pisać o tym, co jest złe. 4. Na przykład o aferach w Kościele. 5. Nie cudzołóż. 6. Szczęść Boże. Projekt kardynała Stanisława Dziwisza. 1. Ksiądz Isakowicz-Zaleski nie powinien zajmować się współpracą księży z SB. 2. Skoro już się zajął, to nie powinien o tym pisać. 3. Skoro już napisał, nie powinien tego zanosić do wydawnictwa. 4. Skoro już zaniósł, to wydawnictwo nie powinno tego drukować. 5. Skoro już wydrukuje, nikt nie powinien tego czytać. Projekt SLD. 1. Można pisać, że PiS robi to samo co SLD, tylko gorzej, więc przegra. 2. Nie można pisać, że SLD robiło to samo co PiS, tylko gorzej, dlatego przegrało. 3. Można pisać, że SLD jednoczy lewicę. 4. Nie można pisać, że SLD połyka inne partie lewicy. 5. Kiedy SLD wróci do władzy, i tak napisze nową ustawę o prawie prasowym. Odpowiedz Link
laskovitz Re: KĄCIK HUMORU. 09.02.07, 09:33 img224.imageshack.us/img224/7417/punktkryciapu6.jpg Odpowiedz Link
djmixer1 Re: KĄCIK HUMORU. 14.02.07, 22:43 Wysoko w górach, hen wysoko w lodowej grocie siedzą dwa straszliwe Yeti i obgryzają kosteczki. Mniejszy straszliwy Yeti przerywa na chwilę i pyta większego: - Tato, a powiedz mi, po co my się tak ukrywamy przed człowiekami, co? Są takie małe! Przecież i tak je w końcu zjadamy, tak? Dlaczego napadamy na nich od tyłu? - Bo widzisz, synku - odpowiada większy straszliwy Yeti dokładnie oblizując palce - lepiej smakują nieobesrane.... Odpowiedz Link
merenven511 Re: KĄCIK HUMORU. 22.02.07, 09:36 Spotykają się dwie przyjaciółki, blondynki zresztą...powiedz mi, jak się w końcu mówi - Iran czy Irak? Odpowiedz Link
merenven511 Re: KĄCIK HUMORU. 23.02.07, 09:40 to nic, że nie na czasie...haha! Okres przed świętami Bożego Narodzenia. Dwie blondi chodzą po lesie, czegoś szukają. Chodzą jeden, dwa dni, trzy dni, w końcu jedna mówi: - Weźmiemy pierwszą lepszą choinkę, choćby była bez bombek! Odpowiedz Link
adamogo Re: KĄCIK HUMORU. 15.03.07, 21:40 Typowy żart dla poziomu mixerka... pierdnąć, rzygnąć, obsrać...i już gówniarzowi do śmiechu Wiadomo, dla kogo powstają denne amerykańskie komedyjki gatunku odbytowego... Odpowiedz Link
makler4 Re: KĄCIK HUMORU. 23.02.07, 23:33 Na akademii medycznej we Wrocławiu skacowani studenci mają zajęcia z anatomii i pierwszy raz mają być świadkami sekcji zwłok. Stoją wokół łózka z ciałem. Prowadzacy zajęcia nagłym ruchem ściąga prześcieradło i oczom wszystkich ukazuje sie topielec w drugim tygodniu rozkładu. Dłonie studenciaków wedruja w kierunku ust, a profesor ze stoickim spokojem zaczyna wykład: - Podczas tych zajeć dowiecie sie jakie są dwie najważniejsze rzeczy cechujące lekarza. Po pierwsze: brak jakiegokolwiek obrzydzenia. Po tych słowach lekarz wpycha palec w dupę topielca, po czym go wyjmuje i ku obrzydzeniu studentów, oblizuje. - Teraz - mówi - wszyscy, którym zależy na zaliczeniu maja to powtórzyć! Studenci medycyny to sami twardziele. Podchodzą i robią co im profesor kazał: palec w dupę, palec w buzie. Co drugi nie daje rady i po wszystkim wymiotuje. Gdy wszyscy skonczyli profesor mówi: - I tak dochodzimy, do drugiej istotnej cechy dobrego lekarza: umiejetność obserwacji. - Ja wsadziłem srodkowy palec, a oblizalem wskazujący. Na przyszłość proszę o więcej uwagi... Odpowiedz Link
j.laskowice Re: KĄCIK HUMORU. 15.03.07, 21:21 forum.piwko.pl/viewtopic.php?t=14799&view=previousświetne! Odpowiedz Link
adamogo Re: KĄCIK HUMORU. 15.03.07, 21:38 Po pierwsze - jeden link do drugiego linku a tam z youtube... Ech, j. laskowice, gdybyś posiadał mózg, to byś lepiej to wykombinował. Po drugie to ma być smieszne? Przerobiony traktor, który szybko jeździ...ha ha ha boki zrywać. Przyjedź w wakacje na jakąś wioskę, zobaczysz jak się jeździ ciągnikami i to nieprzerobionymi, starymi... Odpowiedz Link
j.laskowice Re: KĄCIK HUMORU. 15.03.07, 21:59 Poprzedni link był dla oszołoma adamogo. Dla normalnych podaje poniżej: forum.piwko.pl/viewtopic.php?t=14799&view=previous Odpowiedz Link
makler4 Re: KĄCIK HUMORU. 20.04.07, 22:17 Biskup przyjechał na wizytację do pewnej parafii. Odwiedził m.in. także szkołę specjalną. Pyta tam dzieci: - Kim chciałybyście zostać? Jedni mówią: lekarzem, inni aktorem, modelką, itd. Biskup pyta Jasia: - A ty kim byś chciał zostać? - Ja? Biskupem oczywiście... - Ale wiesz, to trzeba do takiej specjalnej szkoły chodzić! - Noooo, przecież chodzę, no nie? Odpowiedz Link
makler4 Re: KĄCIK HUMORU. 04.05.07, 22:02 Pijany człowiek od którego woniało browarem pod niebiosa usiadł w autobusie obok księdza. Krawat miał poplamiony i przekręcony, na twarzy liczne ślady szminki, a niedopita butelka wódki wystawała mu z kieszeni. Po chwili wyciagnął gazetę i zaczał czytać. Po kilku minutach odwrócił się do księdza i zapytał: - powiedz mi ojcze, od czego ma się altretyzm? Ksiądz na to: Mój synu, najkrótsza droga do altretyzmu to nieodpowiedzialne życie, zabawy z niemoralnymi kobietami, zbyt dużo alkoholu, sypianie z prostytutkami i brak osobistej higieny. Pijaczyna pomamrotał pod nosem i wrócił do swojej gazety, jedyne co ksiądz z tego zrozumiał "to niech mnie trafi." Ksiądz myśląc nad tym co właśnie powiedział polożył dłoń na ramieniu pijaka i go serdecznie przeprosił. - Przepraszam pana za ostro do tego podszedłem - jak długo ma pan ten altretyzm? - Ależ ja nie mam żadnego altretyzmu!!! Właśnie tu przeczytałem, za papież ma. Odpowiedz Link
makler4 Re: KĄCIK HUMORU. 09.05.07, 20:01 W pewnej małej mieścinie był sobie ksiądz, który oprócz obowiązków duszpasterskich, hodował drób. Któregoś jednak dnia księdzu zginął kogut. Początkowo ksiądz myślał, że kogut po prostu uciekł, jednak minął jakiś czas, a koguta nie ma. Ksiądz zmartwił się, doszedł do wniosku, ze mu ukradziono koguta. Po niedzielnej mszy, kiedy wierni zbierali się już do wychodzenia, ksiądz ich powstrzymał: -Mam jeszcze jedna, bardzo wstydliwą sprawę do załatwienia. Chciałbym spytać, kto z tu obecnych ma koguta? (Wszyscy mężczyźni wstali) - Nie, nie - to nieporozumienie. Może spytam inaczej, kto ostatnio widział koguta? (wszystkie kobiety wstały) - Oj, nie, to też nie o to chodzi, może wyrażę się jeszcze jaśniej, kto ostatnio widział koguta, który do niego nie należy? (połowa kobiet wstała) - Parafianie - nie rozumiemy się, spytam, wprost - kto widział ostatnio mojego koguta? (Wstał chórek chłopięcy, ministranci i organista)... Odpowiedz Link
poodzian Re: KĄCIK HUMORU. 21.05.07, 18:42 Tonie statek, na pokładzie panika, na mostku kapitan kieruje akcją ratowniczą. Nagle zauważa księdza, podbiega do niego mówiąc: - Proszę księdza, mamy za mało szalup, nie uratujemy się, niech ksiądz odprawi za nas mszę! - Synu, nie ma czasu - odpowiada. - To może, chociaż połowę mszy? - Synu, nie ma czasu - znów odpowiada ksiądz. - To może, chociaż najważniejszą część mszy??? - Dobrze synu, zbiorę ofiarę Odpowiedz Link
pobik Re: KĄCIK HUMORU. 22.05.07, 15:55 Staaaaaaaaaaree (to było ziewnięcie) a do tego już było.. wysil się na coś zabawnego. A to mój dowcip : Idzie sobie mały jeżyk dróżką leśną, tak drepta i drepta aż w końcu dochodzi do ślicznej polanki. Tam, ku jego zaskoczeniu, na samym środku leży wspaniały okaz jabłuszka. Mały jeżyk podchodzi do tego przepięknego, soczystego owocu, wącha go, okrąża. Już chce zatopić swoje ząbki w nim, a tu nagle potężny huk, ziemia się rozstępuje, wyłania się wielka różowa dupa, zżera jabłko i z powrotem chowa się pod ziemie. Wystraszony i zdziwiony jeżyk na to: - Co to k@!*# było?! I znów potężny huk, ziemia się rozstępuje, wyłania się wielka różowa dupa i mówi: - Antonówka... LOL Odpowiedz Link