Dodaj do ulubionych

KĄCIK HUMORU.

    • fk90 Re: KĄCIK HUMORU. 11.08.06, 20:09
      Kolega z klasy powiedział Jasiowi, że wymyślił dobry sposób na
      szantażowanie dorosłych:
      - Mówisz tylko "Znam całą prawdę" i każdy dorosły głupieje, bo na pewno ma
      jakąś tajemnicę, której nie chciałby ujawnić...
      Podekscytowany Jasio postanowił wypróbować świeżo zdobytą wiedzę w domu.
      Przyszedł do mamy, powiedział Znam całą prawdę i... dostał 50 złotych, z
      przykazaniem, żeby nic nie mówił ojcu.
      Zachwycony pobiegł szybko do ojca, powiedział "Znam całą prawdę" i dostał
      100 złotych - z zastrzeżeniem, żeby nic nie powiedział matce.
      Rozochocony Jaś postanowił więc wypróbować nową metodę również na kimś
      spoza rodziny.
      Nadarzyła się okazja, kiedy listonosz przyniósł pocztę.
      - Znam całą prawdę! - powiedział z szelmowskim uśmiechem Jasio.
      Listonosz pobladł, poczerwieniał, rzucił listy na ziemię, rozłożył ramiona
      i wzruszonym głosem wyszeptał: - W takim razie uściskaj tatusia...
    • fk90 Re: KĄCIK HUMORU. 11.08.06, 20:24
      - Jak pan myśli co jest w dzisiejszych czasach większym problemem:
      niewiedza czy obojętność?
      - Nie wiem. Nie obchodzi mnie to.
      • j.laskowice Re: KĄCIK HUMORU. 11.08.06, 21:46
        Benedykt XVI wyjechał w pierwszą pielgrzymkę do ojczyzny.Na spotkaniu
        z młodzieżą zaczął snuć opowieść z czasów młodości:
        - A tam za rogiem była żydowska cukiernia,po maturze chodziliśmy tam
        z pochodniami...
        • poodzian Re: KĄCIK HUMORU. 09.09.06, 23:10
          Najcieńsze książki świata:
          - Kodeks etyczny Jacka Kurskiego
          - Księga kondolencyjna Józefa Stalina
          - Współczesna polska myśl szkoleniowa
          - Ukryte światy liryczne w twórczości Mandaryny
          - Wojciech Wierzejski "Tolerancja jako fundament nowożytnej myśli europejskiej"
          - Roman Giertych "Teoria pedagogiczna"
          - Sawar wiwr według Andrzeja Leppera
          - Jarosław Kaczyński "Moje kobiety"
          - Tadeusz Rydzyk "Prowadzenie pełnej księgowości w warunkach działania na rynku
          medialnym"
          - R. Beger "Czytam i piszę- podręcznik dla szkół podstawowych"
          - A. Macierewicz "Hipnoza Wzrokiem w Praktyce"
          _________________
    • adamogo Re: KĄCIK HUMORU. 05.09.06, 18:30
      Zabrze, autobus linii 720 - prawie pusty. Środek zimowego dnia,
      na dworze pada śnieg. Postacie: Ja, Kanar, Kierowca.

      Siedzę w autobusie. Nagle wsiada Kanar.
      Kanar:Bileciki do kontroli!
      Siedzę dalej i tylko szyderczo się uśmiecham.
      Kanar:Bilecik!
      Ja:Trąbka
      Kanar:Jaka trąbka?
      Ja:Jaki bilecik?
      Kanartongue_outroszę się nie wygłupiać i pokazać mi bilet!
      Jatongue_outo co?
      Kanar:Jestem kontrolerem MPK!
      Ja:Nie wierzę panu!
      Kanarsadpokazując mi legitymację kontrolera MPK): Oto moja legitymacja.
      Ja:A oto moja (odpowiadam, pokazując legitymację szkolną).
      Kanartongue_outroszę mi pokazać pana bilet!
      Jatongue_outroszę mi pokazać pańską kartę szczepień!
      Kanar:Ma pan bilet?
      Ja:NIE.
      Kanar:W takim razie proszę o dokumenty.
      Ja:Nie mam.
      Kanar:A ta legitymacja?
      Ja:To nie moja! Znalazłem!!
      Kanar:To dlaczego jest na niej pana zdjęcie?
      Ja:Zbieg okoliczności!
      Kanartongue_outroszę mi pokazać dokumenty!
      Jasmirką TAM! (mówię, wskazując na kieszeń kurtki Kanara).
      Kanartongue_outroszę mi pokazać PANA dokumenty!
      Ja:Którego pana?
      Kanartongue_outokaże mi pan dokumenty?
      Ja:Nie pokażę!
      Kanar:Bo zawołam policję!
      Ja:Bo zawołam ojca!
      Kanartongue_outroszę przestać się wygłupiać.
      Jatongue_outroszę przestać się czepiać!
      Kanartongue_outokaże mi pan bilet albo dokument?
      Ja:No nie! Pan jest monotematyczny!!!
      Kanar:Jeżeli nie zobaczę biletu będę zmuszony pana zatrzymać.
      Ja:Może wreszcie mi pan wyjaśni, kim pan jest?
      Kanarsadtrochę zmieszany): Jestem kontrolerem MPK!
      Jatongue_outroszę o legitymację.
      Kanar:Już pan widział!
      Ja:Chcę do ręki!
      Kanar wyciąga legitymację i podaje mi.
      Jasadbiorę ją, chowam, po chwili wyciągam i mówię): Dzień dobry, bileciki do kontroli.
      Kanar:Co proszę?
      Jasmirkłyszał pan, jestem kontrolerem i proszę o bilet do kontroli.
      Kanar:To ja jestem kontrolerem!
      Ja:Ma pan bilet?
      Kanar:Nie potrzebuję, pracuję w MPK!
      Ja:Tak, a mój ojciec w NASA. Płaci pan teraz, czy mam wystawić blankiecik?
      Kanarsadrzucając się na mnie): Proszę oddać mi moją legitymację!
      Ja:Aaa! To jest napad na człowieka na służbie! Panie kierowco,
      proszę zatrzymać autobus!!!
      Kierowca zatrzymuje autobus, wychodzi z kabiny i podchodzi do nas.
      Kierowca:Co tu się dzieje?
      Ja:Jestem kontrolerem MPK, a ten pan nie ma biletu.
      Kanar:Nieprawda! To ja jestem kontrolerem, a on nie ma biletu!
      Kierowcasadzwracając się do nas obu): Proszę o legitymację. (Podaję mu legitymację,
      on ogląda ją dokładnie i mówi): To nie jest pana zdjęcie!
      Ja:Jestem po operacji plastycznej!
      Kierowcasaddo Kanara): Ale pan jest całkiem podobny ...
      Kanar:Bo to moja legitymacja!
      Kierowcasadwskazując na mnie): Tylko dlaczego miał ją ten pan?
      Kanar:Bo mi ją zabrał!
      Ja:Nieprawda! To jest pomówienie!
      Przypadkiem wypada mi z kieszeni karta autobusowa
      Kierowcasadpodnosząc ją): Czy to pana?
      Kanartongue_outrzecież mówił pan, że nie ma biletu!
      Ja:A niby skąd miałem wiedzieć, że wystarczy karta? Przecież pytał pan o bilet.
      Kanar i kierowca (razem): IDIOTA!!!
    • makler4 Re: KĄCIK HUMORU. 20.10.06, 07:33
      Co było pierwsze jajko czy kura.?
      Najpierw były kaczki. A teraz są jaja.
      • djmixer1 Re: KĄCIK HUMORU. 05.11.06, 21:04
        Prezydent Kaczyński odwiedza wzorowe gospodarstwo rolne. Gdy znalazł
        się w chlewni, pośród stada dorodnych swiń, towarzyszący grupie
        oficjeli fotoreporterzy natychmiast strzelają fotki. Na to Kaczyński:
        - Żeby mi tam nie było jakiegoś głupiego podpisu pod zdjęcięm! Typu
        "Kaczka i świnie" czycoś takiego... -Ależ skąd panie Prezydencie! -
        odpowiadają reporterzy.Wszystko będzie cacy. Nazajutrz ukazuje się
        gazeta ze zdjęciem Kaczyńskiego wśród świń, podpis: "Lech Kaczyński
        (trzeci od lewej)".
        • laskovitz Re: KĄCIK HUMORU. 05.11.06, 21:10
          Pyt: Idzie sobie trzech posłów w długich płaszczach, po czym poznać, że jeden z
          nich jest z Samoobrony?
          Odp: Jeden ma płaszcz wpuszczony w spodnie.
      • djmixer1 Re: KĄCIK HUMORU. 05.11.06, 21:17
        Znajdź różnicę:
        shog.pl/znajdz_roznice/


        -Wiecie , jakie są trzy najstraszniejsze słowa, które można usłyszeć od Romana
        Giertycha?
        - Dobry wieczór, sąsiedzie.


        Kaczyński przedstawia swój program w sejmie, kolejno wymienia postulaty
        "..chciałbym stworzyć 3 mln mieszkań, ograniczyć inflację, ale jednocześnie
        zwiększyć wydatki publiczne, wprowadzić nieodpłatne kształcenie dla wszystkich
        studentów, 2 krotnie zwiększyć emerytury i renty a jednocześnie ograniczyć
        dziurę budżetową ..(...)"
        Nagle wypowiedź przerywa głos z sali :
        - Panie Kaczyński, tak to tylko Panu w Erze dopasują...
    • panjarekp Re: KĄCIK HUMORU. 05.11.06, 23:00
      Dobre dowcipy tu macie. Ale się uśmiałem.
    • mono80 Re: KĄCIK HUMORU. 07.11.06, 21:22
      Mąż pyta żonę

      - gdzie piła?
      - u sąsiada !
      - czemu dała?
      - bo piła !
      • merenven511 Re: KĄCIK HUMORU. 08.11.06, 08:13
        - kelner...niech pan już nie podaje więcej alkoholu mojemu koledze...- mówi
        klient podpitym głosem – jemu już się twarz rozmazuje...
      • poodzian Re: KĄCIK HUMORU. 17.11.06, 19:56
        Przezydent Kaczyński z żoną Marią jest z wizytą Na Ukrainie. Podcza kolacji u
        Juszczenki po paru sztakańcach gospodarz pyta:
        A ciebie Maria to czym truli?
        • jasfinks Re: KĄCIK HUMORU. 19.11.06, 12:48
          Stoi facet na chodniku i krzyczy:
          - Precz z zakłamaniem!
          Zbiera sie tłum gapiów. Facet dalej krzyczy:
          - Precz z hipokryzją, kumoterstwem, złodziejstwem!!!
          Nagle ktoś z tłumu :
          - Panie, coś sie Pan tego SLD tak uczepił?
        • librys Re: KĄCIK HUMORU. 25.11.06, 22:07
          Jak pijemy:

          Anorektyk - nie zagryza.
          Astronom - ma zaćmienia.
          Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich - piją, tańczą i haftują.
          Egzorcysta - pije duszkiem.
          Grabarz - pije na umór.
          Higienistka - pije tylko czystą.
          Ichtiolog - pije pod śledzika.
          Kamerzysta - pije, aż mu się film urwie.
          Ksiądz - pije na amen.
          Laborant - pije, aż zobaczy białe myszki.
          Lekarz - pije na zdrowie!
          Matematyk - pije na potęgę.
          Ornitolog - pije na sępa.
          Pediatra - po maluchu!
          Perfekcjonista - raz, a dobrze.
          Pilot - nawala się jak messerschmit.
          Syndyk - pije do upadłego.
          Tenisista - pije setami.
          Wampir - daje w szyję.
          Wędkarz - zalewa robaka.

          Na zdrowie!
    • djmixer1 Re: KĄCIK HUMORU. 27.11.06, 21:33
      Benedykt XVI ma wszystkie teksty obcojęzyczne zapisane fonetycznie po
      niemiecku. Podczas zakończenia nabożeństwa w Polsce chciał pozdrowić Polaków.
      Szuka po kieszeniach, w notatkach. Nic. Po angielsku, francusku, włosku...
      Nagle znajduje jakąś bardzo starą kartkę. Uradowany czyta:
      - Obhroncy Westerplatte! Poddajcie sie! Nie mhacie zsadnych schans!
    • makler4 Re: KĄCIK HUMORU. 21.12.06, 20:28
      www.joemonster.org/phorum/read.php?f=18&i=211361&t=211361
      • neologin Długi ale warto 27.12.06, 12:40
        Jarosław Kaczyński zginął w tragicznym wypadku.
        Jest przyjęty w niebie przez Św. Piotra, który rzekł :
        - "Witamy ! Ale najpierw musimy załatwić drobny problem...
        Tak rzadko widujemy tu premierów, że nie jesteśmy pewni, co mamy z Tobą zrobić.
        Szef chce, żebyś spędził jeden dzień w piekle i jeden dzień w
        niebie. Potem musisz wybrać miejsce, w którym będziesz chciał spędzić
        wieczność."
        - "Ależ ja już zdecydowałem, chcę zostać w niebie"
        - "Żałuję, ale mamy swój regulamin."

        Św. Piotr prowadzi Jarosława do windy, która wiezie go do
        piekła. Gdy drzwi otworzyły się, znalazł się na znakomitym,
        zielonym polu golfowym. Słońce świeci na bezchmurnym niebie i jest
        łagodne 25°C. W dali rysuje się wspaniały pawilon klubowy. Przed budynkiem jest
        jego ojciec, ksiądz Rydzyk i premier Jan Olszewski.
        Jest tu także znaczna część prawicy. Wszystkie te piękne
        postacie zabawiają się, szczęśliwi, ubrani elegancko, choć
        swobodnie (Dior, Versace, Armani, etc.). Podążają na jego
        spotkanie, ściskają go serdecznie i rozpoczynają się wspomnienia z
        przeszłości i homeryckie debaty (ha! ha!). Zagrali przyjacielską
        partię golfa, potem zjedli wystawny obiad z kawiorem i homarem.
        Diabeł oferuje także lody ...
        - "Wypij jeszcze Margheritę i wypocznij sobie, Jarku"
        - "Och, no ... , nie mogę pić, złożyłem przysięgę"
        -"E tam, mój drogi, tu jest piekło. Możesz jeść i pić wszystko co chcesz bez
        obawy. Od tej chwili będzie tylko coraz lepiej !"
        Kaczyński wypija swój koktajl i zaczyna nabierać
        przekonania, że diabeł nie jest tak straszny, jak go malują. Jest
        grzeczny, opowiada niezłe kawały, lubi zabawne sytuacje itd.
        Bawili się tak dobrze, że nawet nie zauważyli kiedy minął
        im czas...
        W końcu nadeszła godzina odejścia. Wszyscy przyjaciele
        uścisnęli go i Kaczyński wsiadł do windy wiodącej do nieba. Święty Piotr
        oczekiwał go przy wyjściu.
        - "Teraz pora na wizytę w niebie" - rzekł mu
        staruszek, otwierając drzwi do raju.
        Przez 24 godziny Kaczyński miał przebywać z Turowiczem,
        Giedrojciem, Szczepańskim, Kisielewskim, całym bractwem życzliwych
        i madrych ludzi przechadzających się po Polach Elizejskich,
        rozprawiających na tematy znacznie ciekawsze niż pieniądze i traktujących się z
        kurtuazją. Żadnego złego zagrania ani świńskiego kawału; żadnego zachwycającego
        pawilonu klubowego, tylko zwykła jadłodajnia, brzozy, sosny ...
        Jako że ludzie ci nie należeli do bogaczy, nie znalazł tu
        nikogo dobrze znanego, nikt też w nim nie rozpoznał ważnej
        osobistości ani kogoś wyjątkowego. Gorzej ! Jezus był tu kimś w
        rodzaju hippisa, osobą nieodpowiedzialną, która wciąż mówi tylko o
        "wieczystym pokoju" i powtarza w nieskończoność komunały
        bez wyrazu :
        - "Wygnać przekupniów ze Świątyni",
        -"Trudniej będzie bogaczowi wejść do mojego królestwa, niż
        wielbłądowi przejść przez ucho igielne" itd.
        Gdy dzień skończył się, Święty Piotr wrócił ...
        - "No, Jarosławie, teraz musisz wybrać." Kaczyński zastanowił się przez minutę
        i odrzekł :
        - "Nigdy nie przypuszczałem, że dokonam podobnego wyboru.
        Ech,dobra. Stwierdzam, że niebo jest ale jestem przekonany, że będę czuł się
        znacznie swobodniejszy w piekle, wśród moich przyjaciół."
        Święty Piotr odprowadził go aż do windy i Jarosław
        Kaczyński zjechał znowu do piekła .
        Gdy drzwi otworzyły się, znalazł się w środku wielkiej
        równiny,wypalonej i pustej, pokrytej toksycznymi wylewami i
        odpadkami przemysłowymi. Z przerażeniem dostrzegł wszystkich swoich
        przyjaciół na kolanach, powiązanych wzajemnie łańcuchami, którzy zbierali
        śmieci, aby je wrzucać do wielkich, czarnych worów. Stękali z bólu, zanosili
        skargi na swoje tortury; ręce i twarze mieli czarne od brudu.
        Diabeł zbliżył s! ię, obej mując go za ramiona swoją
        włochatą i śmierdzącą łapą.
        - "Nie rozumiem - bełkotał Kaczyński w stanie szoku -
        wczoraj, było tu pole golfowe i pawilon klubowy. Jedliśmy kawior i
        homara i podpiliśmy sobie wesoło. Podskakiwaliśmy jak zające i
        bawiliśmy się świetnie
        ...Teraz widzę tylko pustynię wypełnioną nieczystościami i
        wszyscy mają wygląd żałosny."
        >Diabeł spojrzał na niego, uśmiechnął się i szepnął do
        ucha :
        - "Wczoraj mieliśmy tu kampanię wyborczą; dzisiaj
        zagłosowałeś na nas !!!!!!!!"
      • makler4 Re: KĄCIK HUMORU. 02.01.07, 21:18
        Bawi się mały Jasio klockami. Za chwile wpada mama i .... spuszcza wodę.
        • djmixer1 Re: KĄCIK HUMORU. 11.03.07, 16:58
          Dwaj mali chłopcy stoją przed kościołem, z którego wychodzą właśnie nowożeńcy.
          Jeden mówi:
          - Patrz jaki będzie czad.
          Po czym biegnie do pana młodego i woła:
          - Tato, tato, tato !!


          Spotkanie rodzinne, Dziadek, Babcia, Synowie, Córki, Wnukowie...
          Siedzą wszyscy przy stole i rozmawiają o różnych rzeczach jakie ich spotkały w
          życiu. Wszyscy zaczynają namawiać dziadka, żeby opowiedział coś z życia.
          - Dziadku, dziadku, opowiedz jak było na polowaniach, jak było na safari...
          prosimy!
          Więc dziadek opowiada:
          - Dawno temu byłem na polowaniu na lwy na safari. Siedzę w krzakach, widzę
          wielkiego lwa, gdy ten nagle mnie zobaczył i zerwał się do ataku. A ja nie
          przygotowany, więc szybko łamie dubeltówkę, wyjmuję naboje żeby je załadować do
          lufy, a lew coraz bliżej! Ja naboje wsadzam do lufy, przeładowuję, lew już
          blisko! Przykładam się do strzału, patrze na niego, lew wielki już jak
          lokomotywa skacze na mnie...... i.................
          - I co dziadku?! I co?! Opowiadaj! No i co?
          - No i...... i się zesrałem......
          Na to cała rodzina zaczyna pocieszać dziadka:
          - Dziadku, ale nie ma się czego wstydzić, w takiej sytuacji wtedy...
          - Nie wtedy... teraz się zesrałem....
    • laskovitz Re: KĄCIK HUMORU. 23.12.06, 16:23
      Kobiety zapisujcie się do Samoobrony - przyjmiemy was na członka!
      ------------------------------------------------------------------
      - I jak tam, udało Ci się dostać tą pracę w sekretariacie u Łyżwińskiego?
      - Z palcem w d**ie!
      ------------------------------------------------------------------------
      Do bliźniaków Jarka i Leszka przyszedł św Mikołaj. Jarek wziął prezent, a Leszek
      się boczy.
      - Co nie chcesz prezentu Lesiu? - pyta mama
      - Nie od tej małpy w czerwonym.
    • pobik Re: KĄCIK HUMORU. 03.01.07, 20:46
      "Ja wychodzę po ciasteczka”
      Rzekła mama do Juleczka.
      „Sprawiajże się tu przykładnie,
      Nie ssij palców, bo nieładnie.
      Bo kto palce w buzię tłoczy,
      Zaraz krawiec doń wyskoczy
      Z nożycami, zły okrutnie,
      I paluszki nimi utnie”

      Julek przyrzekł słuchać mamy,
      Lecz nie wyszła jeszcze z bramy,
      A już nieposłuszny malec
      Myk – do buzi duży palec!
      Wtem ktoś z trzaskiem drzwi otwiera,
      Wpada krawiec jak pantera
      I do Julka skoczy żwawo,
      Nożycami w lewo, w prawo -
      Uciął palec jeden, drugi!
      Aż krew pryska na dwie strugi!
      Julek w krzyk, a krawiec rzecze:
      „Tak z nieposłuszeństwa leczę!"

      Wraca mama – wielka bieda
      Juleczkowi ciastek nie da.
      Bo kto mamy nie usłucha,
      Temu dosyć bułka sucha!
      Płacze Julek w wielkiej trwodze
      A paluszki na podłodze...

      big_grin
    • makler4 Re: KĄCIK HUMORU. 07.01.07, 17:18
      Komisja przesłuchuje kandydata na wysokie stanowisko państwowe.
      - Dużo już wiemy - mówi przewodniczący - ale mamy też doniesienie, że
      regularnie spotykał się pan z agentem SB!
      - To prawda! Każdorazowo jednak przy konfesjonale!


      - Jakie można zrobić największe świństwo koledze, co ma piękną żonę?
      - Wmówić jej, że orgazmy powodują tycie.
    • poodzian Re: KĄCIK HUMORU. 09.01.07, 23:21
      Przyszedł Żyd, któremu urodził się syn do rabina i pyta:
      - Rabbi, rabbi, powiedz mi, co on będzie?
      - Ja nie mogę ci powiedzieć, co on będzie, ale jak będzie miał siedem lat, to
      połóż mu na stół pinćdziesiąt złoty, kieliszek wódki i Biblię. Jeśli weźmie
      pińćdziesiąt złoty, to znaczy, że będzie biznesmen, jak wódkę, to pijak. Jeśli
      zaś Biblię, to on będzie rabbi.
      Jak mu nakazał rabin, tak też Żyd zrobił. Przybiega potem roztrzęsiony do
      rabina i mówi:
      - Rabbi, powiedz co on będzie. Pieniądze wziął i schował za pazuchę, wódkę
      wypił na miejscu a Biblię pod pachę...
      - O, to już wiem, co on będzie! On będzie... ksiądz katolicki!

      Rabin, pop, ksiądz i opowiadają, co każdy z nich robi z pieniędzmi zbieranymi
      na tacę.
      Rabin: - Ja rysuję kółko wielkości tacy i podrzucam pieniądze. Co spadnie do
      kółka, to dla Boga, a reszta dla mnie.
      pop: - Ja rysuję kreskę i podrzucam pieniądze. Co spadnie na prawo to dla Boga,
      a to po lewej jest dla mnie.
      ksiądz: - Ja tak samo podrzucam pieniądze do góry. Co Bóg złapie, to jego!

      Jadą pociągiem dwie zakonnice i ksiądz po cywilnemu. Miały przy sobie gorzałkę
      i chciały sie napić. Jedna do drugiej mówi:
      -My jesteśmy Boże krówki, wypijemy łyk żytniówki.
      W taki sposób wypiły kilka łyków. W pewnym momencie ksiądz nie wytrzymał i
      mowi:
      -A ja jestem Boży byczek, dajcie ku#$y chociaż łyczek.
    • poodzian Re: KĄCIK HUMORU. 13.01.07, 19:47
      W Warszawie w ratusza krzaczkach
      Mieszkała Kaczka Bliźniaczka
      Co cały dzień na wyścigi
      Robiła z bratem intrygi
      Zamiast się miastem zajmować
      Kochała siebie promować
      I by pokazać jak działa
      Muzea wciąż otwierała
      Pomawiać innych lubiła
      Sprytnie to z bratem czyniła
      Wciąż ponoć gdzieś coś słyszała
      Tak w mediach się zaklinała
      Wściekli się ludzie okropnie
      Niech intrygantkę gęś kopnie
      Poszli w paradzie z plakatem
      Gej Kaczko jest twoim bratem
      Nad Polską się chmury zbierają
      Już ludzie po kątach gadają
      Premierem ma być jedna Kaczka
      A prezydentem Bliźniaczka
      Broń Boże przed widmem nas kaczym
      Cokolwiek w tym kraju to znaczy
      Niech lepiej historia starannie
      Upiecze te Kaczki w brytfannie
    • poodzian Re: KĄCIK HUMORU. 21.01.07, 20:42
      1.Żona do męża :
      - Ach, jaki piękny dzień, aż się chce odetchnąć pełną piersią!
      - Trudno, oddychaj tym, co masz.

      2.Andrzej Lepper złożył skargę do Rzecznika Praw Obywatelskich.
      Nie został wpuszczony do Media Markt.

      3.Zmarł JPII
      Idzie do nieba, puka do bram raju, a Święty Piotr pyta:
      - kto tam?
      - to ja, największy z polakow!
      Święty piotr otwiera bramę, patrzy, patrzy i mówi:
      - ale się postarzałeś. Fibak

      4.Terroryści, którzy zajęli fabrykę wódek i likierów piąty dzień nie mogą
      sformułować żądań...

      5.Nie tyle groźny jest rosyjski czołg, co jego pijana załoga.

      6.Wojsko uczy dyscypliny, wytrwałości, radzenia sobie ze stresem i działania w
      grupie. Ale przede wszystkim uczy, że po mydło należy kucać, a nie się schylać.

      7.-Wynieś śmieci!
      -Nie słyszę!
      -Śmieci wynieś!
      -Nie słyszę!!!
      -Śmieci!!!
      -Zamknij się durna, telewizora nie słyszę!!!
    • librys Re: KĄCIK HUMORU. 01.02.07, 22:40
      1. Żona do męża:
      -słyszałeś Kaczyński złamał lewą rękę.
      - którą?
      2. Marcinkiewicz chce starować w Konkursie Chopinowskim,
      Pis szuka odpowiedniego jury.
      • fk90 usłyszane- zapamiętane - przekazane :) 03.02.07, 22:29
        Jam jest Ojciec Rydzyk twój, który cię wywiódł na plagi egipskie, w radio
        głupoli:
        1. Nie będziesz miał Radiów cudzych poza moim.
        2. Nie będziesz odbierał Radia mego bez opłaty.
        3. Pamiętaj aby w dzień święty rentę przysłać.
        4. Czcij Ojca swego i Rozgłośnię swoją.
        5. Nie zagłuszaj.
        6. Nie cudzosłysz.
        7. Nie przestrajaj.
        8. Nie unikaj fałszywego świadectwa na antenie mojej.
        9. Nie pożądaj Maybacha Ojca Dyrektora swego.
        10. Ani żadnej kasy, która Jego jest.

        Będziesz wspierał Ojca Dyrektora z całego serca swego, z całej duszy swojej, z
        całej renty swojej i ze wszystkich sił swoich, a Rozgłośnię Jego jak siebie
        samego.
    • pobik Re: KĄCIK HUMORU. 06.02.07, 17:27
      video.interia.pl/obejrzyj,film,44381,sortuj,sm,st,39769,pozycja,5,Ma%C5%82y_system_antyrakietowy
    • laskovitz Re: KĄCIK HUMORU. 07.02.07, 18:57
      NOWE PRAWO PRASOWE

      Projekt Samoobrony.
      1. Nie wolno pisać, że Przewodniczący Lepper zmuszał działaczki Samoobrony do seksu.
      2. Przewodniczący należy zawsze pisać dużą literą.
      3. Można pisać, że poseł Łyżwiński zmuszał działaczki Samoobrony do seksu.
      4. Ale tak naprawdę to wszystko spisek mający na celu obalenie konstytucyjnego
      organu państwa.
      5. Organ to Przewodniczący.
      6. Bo jest w rządzie.
      7. Trzeba pisać, że Przewodniczący pojechał na Jasną Górę wypowiedzieć walkę
      rozwiązłości.
      8. Ale to wcale nie jest pokuta za grzechy ani tym bardziej PR.
      9. Po prostu przewodniczący lubi jeździć do Częstochowy.


      Projekt posłanek Samoobrony Danuty Hojarskiej i Renaty Beger.
      1. Szymon Majewski jest głupi.
      2. Nie wolno pisać, że Danuta Hojarska ma owłosione piersi.
      3. Może pokazać.
      4. Ani że Renata Beger leci na Przewodniczącego.
      5. Bo ma męża.
      6. Do posłanek trzeba mieć szacunek.
      7. Starsze działaczki Samoobrony też powinny być molestowane.
      8. Trzeba podnieść wiek kobiet przyjmowanych do Samoobrony do 50 lat.


      Projekt Ligi Polskich Rodzin.
      1. Można pisać o tym, o czym pozwala pisać Roman Giertych.
      2. Nie można pisać o tym, o czym nie pozwala pisać Roman Giertych.
      3. Młodzież ma nosić mundurki.
      4. I spać z rękami na kołdrach.
      5. Wtedy też może zostać wicepremierem.
      6. Lewica i PO mogą sobie pochodzić od małpy.
      7. Roman Giertych pochodzi od orła białego.
      8. Gombrowicz jest głupi.


      Projekt Młodzieży Wszechpolskiej.
      1. Można pisać, że Młodzież Wszechpolska lubi śpiewać.
      2. Nie można pisać, że pieśni, które śpiewa, mówią o zwycięstwie białej rasy.
      3. Można pisać, że Młodzież Wszechpolska lubi zabawy przy ognisku.
      4. Nie można pisać, że kształt ogniska powinien mieć kształt swastyki.
      5. Można pisać, że Młodzież Wszechpolska wychowuje młodzież.
      6. Nie można pisać, że wychowuje źle.
      7. Można pisać, że nie ma związków politycznych między LPR a Młodzieżą Wszechpolską.
      8. Roman nie pozwala.
      9. Posłuszni zostaną ministrami.


      Projekt rządowy. (popierany przez Prawo i Sprawiedliwość).
      1. Nie wolno pisać, że premier nie zna hymnu polskiego.
      2. Nie wolno pisać, że premier przypomina kartofla.
      3. Nie wolno pisać, że premier jest kawalerem, bo brat ożenił się z
      najładniejszą dziewczyną, jaką znał.
      4. Nie wolno nagrywać ministra Adama Lipińskiego w pokoju Renaty Beger.
      5. Wolno nagrywać redaktora Adama Michnika w gabinecie Aleksandra Gudzowatego.
      6. Resztę też wolno.
      7. Na przykład można pisać, że Przemysław Gosiewski jest niższy i grubszy niż
      premier.
      8. Gosiewski i tak się nie obrazi.


      Projekt Przemysława Gosiewskiego.
      1. Nie można pisać, że budowa dworca kolejowego we Włoszczowie to absurd.
      2. Można pisać, że budowa dworca kolejowego we Włoszczowie to wypełnienie
      zobowiązań poselskich.
      3. Nie można pisać, że teraz minister Gosiewski wybuduje we Włoszczowie lotnisko.
      4. W tej kadencji nie zdąży.
      5. Nie można pisać, że minister często nie wie, o czym mówi, ale i tak mówi.
      6. Bo nie każdy to potrafi.
      7. Można pisać, że minister Gosiewski jest niższy i grubszy niż premier.
      8. Minister się nie obrazi.


      Projekt Adama Michnika.
      1. Wolno pisać o tym, o czym pisze "Gazeta Wyborcza".
      2. Nie wolno krytykować "Gazety Wyborczej".
      3. Gdyby były jakieś wątpliwości, można zadzwonić do redaktora Adama Michnika.


      Projekt Kancelarii Prezydenckiej.
      1. Nie wolno się śmiać z prezydenta.
      2. Ani z prezydentowej.
      3. Zwłaszcza z prezydentowej.
      4. Wszyscy dziennikarze to małpy.
      5. Nie tylko ta w czerwonym.


      Projekt Platformy Obywatelskiej.
      1. Można pisać wszystko.
      2. W szczególności można pisać, że powinna rządzić Platforma Obywatelska.
      3. I że PO jest najlepszą partią.
      4. I że Donald Tusk byłby najlepszym prezydentem.
      5. I że jest przystojny.
      6. Nie wolno pisać, że Donald Tusk nie ma programu, tylko chce rządzić.
      7. Jan Maria Rokita sam nie wie, czego chce.


      Projekt Jana Marii Rokity.
      1. Można pisać wszystko.
      2. Najlepiej, że Jan Maria Rokita jest najlepszy.
      3. I najmądrzejszy.
      4. I ma piękny kapelusz.
      5. I powinien zostać premierem.
      6. Prezydentem też.
      7. Bo przecież Kaczyński jest.
      8. I też jest przystojny.
      9. Dlatego Tusk chciałby go wyrzucić.


      Projekt Episkopatu.
      1. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
      2. Można pisać o tym, co jest dobre.
      3. Nie można pisać o tym, co jest złe.
      4. Na przykład o aferach w Kościele.
      5. Nie cudzołóż.
      6. Szczęść Boże.


      Projekt kardynała Stanisława Dziwisza.
      1. Ksiądz Isakowicz-Zaleski nie powinien zajmować się współpracą księży z SB.
      2. Skoro już się zajął, to nie powinien o tym pisać.
      3. Skoro już napisał, nie powinien tego zanosić do wydawnictwa.
      4. Skoro już zaniósł, to wydawnictwo nie powinno tego drukować.
      5. Skoro już wydrukuje, nikt nie powinien tego czytać.


      Projekt SLD.
      1. Można pisać, że PiS robi to samo co SLD, tylko gorzej, więc przegra.
      2. Nie można pisać, że SLD robiło to samo co PiS, tylko gorzej, dlatego przegrało.
      3. Można pisać, że SLD jednoczy lewicę.
      4. Nie można pisać, że SLD połyka inne partie lewicy.
      5. Kiedy SLD wróci do władzy, i tak napisze nową ustawę o prawie prasowym.
    • laskovitz Re: KĄCIK HUMORU. 09.02.07, 09:33
      img224.imageshack.us/img224/7417/punktkryciapu6.jpg
    • de_la_serna Re: KĄCIK HUMORU. 11.02.07, 18:45
      tiny.pl/ch4c
    • djmixer1 Re: KĄCIK HUMORU. 14.02.07, 22:43
      Wysoko w górach, hen wysoko w lodowej grocie siedzą dwa straszliwe Yeti i
      obgryzają kosteczki. Mniejszy straszliwy Yeti przerywa na chwilę i pyta
      większego:
      - Tato, a powiedz mi, po co my się tak ukrywamy przed człowiekami, co? Są takie
      małe! Przecież i tak je w końcu zjadamy, tak? Dlaczego napadamy na nich od
      tyłu?
      - Bo widzisz, synku - odpowiada większy straszliwy Yeti dokładnie oblizując
      palce - lepiej smakują nieobesrane....
      • merenven511 Re: KĄCIK HUMORU. 22.02.07, 09:36
        Spotykają się dwie przyjaciółki, blondynki zresztą...powiedz mi, jak się w końcu
        mówi - Iran czy Irak?
        • merenven511 Re: KĄCIK HUMORU. 23.02.07, 09:40
          to nic, że nie na czasie...haha!



          Okres przed świętami Bożego Narodzenia. Dwie blondi chodzą po lesie, czegoś
          szukają. Chodzą jeden, dwa dni, trzy dni, w końcu jedna mówi:
          - Weźmiemy pierwszą lepszą choinkę, choćby była bez bombek!
      • adamogo Re: KĄCIK HUMORU. 15.03.07, 21:40
        Typowy żart dla poziomu mixerka... pierdnąć, rzygnąć, obsrać...i już gówniarzowi do śmiechusmile Wiadomo, dla kogo powstają denne amerykańskie komedyjki gatunku odbytowego...
    • makler4 Re: KĄCIK HUMORU. 23.02.07, 23:33
      Na akademii medycznej we Wrocławiu skacowani studenci mają zajęcia z
      anatomii i pierwszy raz mają być świadkami sekcji zwłok. Stoją wokół łózka z
      ciałem. Prowadzacy zajęcia nagłym ruchem ściąga prześcieradło i oczom
      wszystkich ukazuje sie topielec w drugim tygodniu rozkładu. Dłonie
      studenciaków wedruja w kierunku ust, a profesor ze stoickim spokojem zaczyna
      wykład:
      - Podczas tych zajeć dowiecie sie jakie są dwie najważniejsze rzeczy
      cechujące lekarza. Po pierwsze: brak jakiegokolwiek obrzydzenia.
      Po tych słowach lekarz wpycha palec w dupę topielca, po czym go wyjmuje i ku
      obrzydzeniu studentów, oblizuje.
      - Teraz - mówi - wszyscy, którym zależy na zaliczeniu maja to powtórzyć!
      Studenci medycyny to sami twardziele. Podchodzą i robią co im profesor kazał:
      palec w dupę, palec w buzie. Co drugi nie daje rady i po wszystkim wymiotuje.
      Gdy wszyscy skonczyli profesor mówi:
      - I tak dochodzimy, do drugiej istotnej cechy dobrego lekarza:
      umiejetność obserwacji.
      - Ja wsadziłem srodkowy palec, a oblizalem wskazujący. Na przyszłość proszę o
      więcej uwagi...
    • j.laskowice Re: KĄCIK HUMORU. 15.03.07, 21:21
      forum.piwko.pl/viewtopic.php?t=14799&view=previousświetne!
      • adamogo Re: KĄCIK HUMORU. 15.03.07, 21:38
        Po pierwsze - jeden link do drugiego linku a tam z youtube... Ech, j. laskowice, gdybyś posiadał mózg, to byś lepiej to wykombinował. Po drugie to ma być smieszne? Przerobiony traktor, który szybko jeździ...ha ha ha boki zrywać. Przyjedź w wakacje na jakąś wioskę, zobaczysz jak się jeździ ciągnikami i to nieprzerobionymi, starymi...
        • j.laskowice Re: KĄCIK HUMORU. 15.03.07, 21:59
          Poprzedni link był dla oszołoma adamogo. Dla normalnych podaje poniżej:
          forum.piwko.pl/viewtopic.php?t=14799&view=previous
    • makler4 Re: KĄCIK HUMORU. 20.04.07, 22:17
      Biskup przyjechał na wizytację do pewnej parafii. Odwiedził m.in. także szkołę
      specjalną. Pyta tam dzieci:
      - Kim chciałybyście zostać?
      Jedni mówią: lekarzem, inni aktorem, modelką, itd.
      Biskup pyta Jasia:
      - A ty kim byś chciał zostać?
      - Ja? Biskupem oczywiście...
      - Ale wiesz, to trzeba do takiej specjalnej szkoły chodzić!
      - Noooo, przecież chodzę, no nie?
      • makler4 Re: KĄCIK HUMORU. 04.05.07, 22:02
        Pijany człowiek od którego woniało browarem pod niebiosa usiadł w autobusie
        obok księdza.
        Krawat miał poplamiony i przekręcony, na twarzy liczne ślady szminki, a
        niedopita butelka wódki wystawała mu z kieszeni. Po chwili wyciagnął gazetę i
        zaczał czytać.
        Po kilku minutach odwrócił się do księdza i zapytał:
        - powiedz mi ojcze, od czego ma się altretyzm?
        Ksiądz na to: Mój synu, najkrótsza droga do altretyzmu to nieodpowiedzialne
        życie, zabawy z niemoralnymi kobietami, zbyt dużo alkoholu, sypianie z
        prostytutkami i brak osobistej higieny.
        Pijaczyna pomamrotał pod nosem i wrócił do swojej gazety, jedyne co ksiądz z
        tego zrozumiał "to niech mnie trafi."

        Ksiądz myśląc nad tym co właśnie powiedział polożył dłoń na ramieniu pijaka i
        go serdecznie przeprosił.
        - Przepraszam pana za ostro do tego podszedłem - jak długo ma pan ten
        altretyzm?
        - Ależ ja nie mam żadnego altretyzmu!!! Właśnie tu przeczytałem, za papież ma.
    • makler4 Re: KĄCIK HUMORU. 09.05.07, 20:01
      W pewnej małej mieścinie był sobie ksiądz, który oprócz obowiązków
      duszpasterskich, hodował drób.
      Któregoś jednak dnia księdzu zginął kogut. Początkowo ksiądz myślał, że kogut
      po prostu uciekł, jednak minął jakiś czas, a koguta nie ma. Ksiądz zmartwił
      się, doszedł do wniosku, ze mu ukradziono koguta. Po niedzielnej
      mszy, kiedy wierni zbierali się już do wychodzenia, ksiądz ich powstrzymał:
      -Mam jeszcze jedna, bardzo wstydliwą sprawę do załatwienia. Chciałbym spytać,
      kto z tu obecnych ma koguta? (Wszyscy mężczyźni wstali)
      - Nie, nie - to nieporozumienie. Może spytam inaczej, kto ostatnio widział
      koguta? (wszystkie kobiety wstały)
      - Oj, nie, to też nie o to chodzi, może wyrażę się jeszcze jaśniej, kto
      ostatnio widział koguta, który do niego nie należy? (połowa kobiet wstała)
      - Parafianie - nie rozumiemy się, spytam, wprost - kto widział ostatnio mojego
      koguta? (Wstał chórek chłopięcy, ministranci i organista)...
    • poodzian Re: KĄCIK HUMORU. 21.05.07, 18:42
      Tonie statek, na pokładzie panika, na mostku kapitan kieruje akcją
      ratowniczą. Nagle zauważa księdza, podbiega do niego mówiąc:
      - Proszę księdza, mamy za mało szalup, nie uratujemy się, niech ksiądz
      odprawi za nas mszę!
      - Synu, nie ma czasu - odpowiada.
      - To może, chociaż połowę mszy?
      - Synu, nie ma czasu - znów odpowiada ksiądz.
      - To może, chociaż najważniejszą część mszy???
      - Dobrze synu, zbiorę ofiarę
      • pobik Re: KĄCIK HUMORU. 22.05.07, 15:55
        Staaaaaaaaaaree (to było ziewnięcie)
        a do tego już było.. wysil się na coś zabawnego.

        A to mój dowcip :

        Idzie sobie mały jeżyk dróżką leśną, tak drepta i drepta aż w końcu dochodzi do
        ślicznej polanki. Tam, ku jego zaskoczeniu, na samym środku leży wspaniały okaz
        jabłuszka. Mały jeżyk podchodzi do tego przepięknego, soczystego owocu, wącha
        go, okrąża. Już chce zatopić swoje ząbki w nim, a tu nagle potężny huk, ziemia
        się rozstępuje, wyłania się wielka różowa dupa, zżera jabłko i z powrotem chowa
        się pod ziemie. Wystraszony i zdziwiony jeżyk na to:
        - Co to k@!*# było?!
        I znów potężny huk, ziemia się rozstępuje, wyłania się wielka różowa dupa i mówi:
        - Antonówka...

        LOLbig_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka