Dodaj do ulubionych

Sprawa Wałęsy

20.06.08, 14:04
Abp Gocłowski: atak na Wałęsę to krzywdzenie narodu /za Wirt.Pol./
Emerytowany arcybiskup gdański Tadeusz Gocłowski uważa książkę
historyków IPN pt. "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii" za
krzywdę czynioną nie tylko samemu byłemu prezydentowi, ale też
narodowi polskiemu. Z bólem uczestniczę w tej wielkiej lekcji, którą
przeżywa naród. Jest bardzo bolesna, by nie powiedzieć tragiczna -
powiedział w Gdańsku arcybiskup po uroczystości, na której wręczono
mu Złotą Odznakę "Zasłużony dla ochrony przeciwpożarowej". Chwilę
potem arcybiskup przekazał odznakę dyrektorowi miejscowego muzeum.
Ludzie, którzy tę publikację zrealizowali, stają się jakimiś
bohaterami - według mnie negatywnymi, bo oni uderzają w człowieka,
który zmienił w pewnym sensie świat czy komuś się to podoba czy nie,
czy ktoś go lubi czy nie. Uważam, że jest to szkodliwe dla obrazu
Polski - stwierdził abp Gocłowski. Były arcybiskup powiedział, że
raczej nie przeczyta książki, która jego zdaniem jest publikacją
publicystyczną zbyt mocno upolitycznioną. Odbieram te wszystkie
wypowiedzi, dyskusje, jako ochronę ubeków, którzy niszczyli ludzi.
Ci ubecy stają się niemal bohaterami dnia i oni nadają kierunek
myśleniu. Oficerów tych dzisiaj nikt nie krytykuje, przeciwnie -
krytykuje się ofiary - stwierdził duchowny. Zdaniem abp.
Gocłowskiego, książka jest atakiem na człowieka, który przyczynił
się w ogromnej mierze do uzyskania wolności i suwerenności przez
Polskę, ale też do zjednoczenia wschodniej i zachodniej Europy.
Dlatego ten atak jest nie tylko krzywdą moralną czynioną temu
człowiekowi, ale krzywdą czynioną narodowi - podkreślił. Boję się,
że młode pokolenie widząc, co starsze pokolenie robi z bohaterami,
odwróci się od tego. Zamiast pogłębiać patriotyzm, przyczyniamy się
do globalizacji społeczeństwa - dodał. Książka "SB a Lech Wałęsa.
Przyczynek do biografii" ukaże się w poniedziałek. Główne tezy
książki mówią o tym, że w początkach lat 70. Wałęsa był agentem SB o
kryptonimie "Bolek". Wałęsa zaprzecza zarzutom o współpracę.
............................................................
Podzielam zdanie abp. Gocłowskiego. Również mam odczucie, że
publikacja ta czyni więcej złego niż dobrego. Sprawa jest
nagłośniona na cały świat. Interesują się tym wszystkie agencje.
Zdaję sobie sprawę, że młode pokolenia powinny znać prawdę, bez
względu na to jaka by ona nie była, ale zmuszając Wałęsę do obrony
przed czymś, co nie jest jednoznacznie udowodnione ośmieszamy się w
oczach całego świata. Może powinniśmy brać przykład z Brytyjczyków,
którzy tajność archiwów dotyczących śmierci gen. Sikorskiego
przedłużyli o następne 50 lat. Wiem, że wielu z Was ma zupełnie inne
zdanie, ale głos abp. Gocłowskiego należy uwzględnić. On był bliżej
tego wszystkiego co działo się przez ostatnie dziesięciolecia na
Wybrzeżu. Kto nie żył w tamtych czasach, wielu rzeczy nigdy nie
zrozumi.
POZDRAWIAM
Obserwuj wątek
    • hagen1112 Re: Sprawa Wałęsy 20.06.08, 23:19
      podzielam zdanie poprzednika...usa i izrael slyna z najlepszych wywiadow na
      swiecie...pozwoliliby,aby agent bespieki przemawial w kongresie?...to koniec pisu...
      • pookafka Re: Sprawa Wałęsy 21.06.08, 06:36
        To dlaczego Walentynowicz dostaje od USA odznaczenie ,krótko po jej
        wypowiedziach n/t Wałęsy.Osobiscie uważam ,że jest to ksiązka na
        zamówienie polityczne ,która ma podzielić Polaków i ściągnąć za
        zycia Wałęse z cokołów historii ,słowem paszkwil.Ks. Isakowicz był
        pierwszym który zachęcał do publikacji tej nieszczenej ksiązki -ale
        cóż on jest Ormianiniem a nie Polakiem ale wydaje sądy na Polaków.
        Dla mnie Lech Wałęsa jest w historii Polski ,natomiast pewne koła na
        Zachodzie celowo uderzaja w autorytety Polaków .
        • makler4 Re: Sprawa Wałęsy 21.06.08, 22:09
          Pısowcom dzıekujemy.
          • gallen Re: Sprawa Wałęsy 22.06.08, 03:28
            Przecież juz dawno im podziekowalismy wiec nie ma sie co powtarzac
          • marek287 Re: Sprawa Wałęsy 22.06.08, 11:51
            Makler nie wtrącaj się, jak dorośli rozmawiają, wysunełeś argument
            który wyjaśnia całą sprawę w fantastyczny sposób, idź lepiej do kina
            na jakiś film o walce kobiety z alkoholizmem np. piła.
    • mooreland Re: Sprawa Wałęsy 22.06.08, 08:30
      Witam,
      To wlasnie dzieki takim ludziom jak Walesa powoli przestajemy
      odrozniac katow od ich ofiar. Walesa zawsze budzil we mnie tylko
      pogarde!
      • the-only-berek Re: Sprawa Wałęsy 23.06.08, 09:41
        W sprawie Wałęsy podpisałem się pod listem,z którym w 100% się
        zgadzam.

        Drogi Biskupie,

        krzywdę to narodowi czyni nie odsłaniana prawda, lecz milczenie,
        również szanownego Biskupa, gdy zamiast państwa solidarnego budowano
        nam, za sprawą Wałęsy, któremu naród ufał, mafijne monstrum, gdzie
        człowiek został sprowadzony do towaru, za który nawet nie trzeba
        godziwie płacić. Krzywdę uczyniło milczące przyzwolenie na grabienie
        majątku narodowego, na dziką prywatyzację, niszczenie polskiego
        przemysłu i układy, za które nie jeden biskup bywający na salonach
        powinien się wstydzić. Krzywdą moralną dla mnie jest milczenie
        Biskupa, w sprawie „Agaty”, w sprawie postępowania minister Kopacz.
        Zgorszeniem są dla mnie różnice poglądów biskupów i księży w
        kwestiach naprawdę ważnych dla Ojczyzny. W czasie ostatnich wyborów
        nie dobro kraju było dla wielu moich pasterzy na pierwszym miejscu,
        lecz osobiste sympatie z politykami. Nie słyszałam, ani nie czytałam
        jasnej deklaracji w sprawie Traktatu Lizbońskiego.

        Nie mieszają się biskupi do polityki? Zgoda. W takim razie proszę
        nie pouczać naródu, co dla niego jest dobre. Po śmierci Kardynała
        Stefana Wyszyńskiego i Jana Pawła II naród został pozostawiony sam
        sobie. Szuka własnej drogi. Wierzę, że ją odnajdzie w prawdzie a nie
        micie legendarnego wodza, który zdradził swój związek.

        Zamiast mówić w imieniu narodu czym jest dla nas Wałęsa, może pora
        stanąć w obronie tego narodu. Właśnie w Warszawie zdesperowani
        robotnicy krzyczą – ZŁODZIEJE!, bo kolesie z nominacji Wałęsy
        oszukali ich i dalej bezkarnie oszukują. Kto jak kto, ale biskup,
        który doskonale orientuje się w biografii Wałęsy i w tym co jest
        dobre dla narodu, powinie wiedzieć, co naprawdę narodowi zagraża i
        co dla niego jest krzywdą moralną. Jeśli nie wie, to lepsze będzie
        już milczenie, niż obrona kłamstw i mataczenia. Z resztą naród sam
        sobie poradzi.


        • mikoj50 Re: Sprawa Wałęsy 23.06.08, 11:41
          Naród sam sobie poradzi - tak, z pewnością, tylko, że naród bez
          dobrego przywódcy, bez autorytetu moralnego można porównać do
          rodziny bez matki. Naród taki jest zagubiony. W natłoku informacji
          politycznych, gospodarczych i zwykłych plotek nie potrafi
          (wyłączając tę część bardziej wykształconą) odróżnić co dobre a co
          złe dla Polski. Istnienie autorytetów w narodzie jest konieczne.
          Żle, bardzo żle się dzieje, jeżeli osoby uznawane za autorytety
          okazują się niegodnymi takiego tytułu. Był czas, kiedy Wałęsa
          spełniał warunki do nazywania go przywódcą narodu. Szukanie prawdy
          jest uzasadnione, tylko jak długo to szukanie może trwać? Był
          okrągły stół, wmiawiano narodowi, że jego ustalenia są naszą dumą i
          przejawem dojrzałości politycznej, że nastał czas pojednania
          narodowego, że cały świat patrzy na nas z uwagą i zazdrością w
          temacie rozwiązywania wewnętrznych sporów politycznych - teraz
          próbuje się nam wmawiać, że obrady okrągłego stołu były zdradą.
          Były lustracje, na bazie których odsunięto od pełnienia ważnych
          funkcji państwowych wszelkiego rodzaju działaczy i aparatczyków z
          czasów PRL (nomenklaturowych). Były weryfikacje w wojsku, policji i
          innych służbach mundurowych, w wyniku których pozbyto się ludzi
          niegodnych pracy w tych służbach. Był cały szereg spraw
          indywidualnych, gdzie ludzie niegodni byli poddawani bezwględnemu
          osądowi przez sąsiadów i znajomych. Minęło tyle lat od przełomu
          1989, a trup z szafy ciagle jest wyciągany. Jako członek tej
          społeczności mam tego już najnormalniej dość. Chociaż zgadzam się z
          poprzednim wywodem, że pod przykrywką tych rzekomo dobrych spraw,
          działy się też rzeczy złe, które zostały szczegółowo opisane w
          powyższym poście (nadużycie zaufania, dzika przywatyzacja,
          niszczenie przemysłu, grabienie majątku narodowego, przemilczanie
          pewnych spraw itp.). Moim pragnieniem jest, żeby się już to
          skończyło, ale chyba jestem naiwny? Więc co mi pozostaje? pogodzić
          się z rzeczywistością, uznając, że taka jest polityka, takie jest
          życie lub wyłaczyć się z obserwacji życia politycznego, tylko, że to
          też jest trudne. Wybór należy do mnie.
          POZDRAWIAM.
          • gallen Re: Sprawa Wałęsy 23.06.08, 13:12
            A pamietasz tą słynna czarną teczkę Tyminskiego ? dzisiaj nabiera ona juz innego znaczenia w obliczu faktów
            • mikoj50 Re: Sprawa Wałęsy 23.06.08, 13:39
              Oczywiście, że pamiętam. Tylko tak naprawdę to do dzisiaj nikt nie
              wie co ona zawierała, o ile wogóle miała jakąś zawartość, a nie była
              100% blefem. Z Tymińskim to dopiero była kompromitacja. Teraz mi się
              nasunęło takie porównanie do ostatnich wyborów. Wówczas również
              społeczeństwo było zmęczone wiecznymi kłótniami na najwyzszym
              szczeblu, straszeniem, lustracjami, rozliczeniami itp. w związku z
              tym głosowali w takiej ilości na Tymińskiego, który sprawiał
              wrażenie bycia alternatywą dla ówczesnego układu politycznego.
              Ostatnio też jakby na to nie patrzeć, (bez podtekstów) większość
              społeczeństwa odrzuciła styl sprawowania władzy przez PiS. Na tym
              forum w swoim czasie to wszystko było szczegółowo roztrząsane więc
              każdy wie o co chodzi.
              POZDRAWIAM.
              • malgos22 Sprawa Tymińskiego 27.06.08, 07:55
                kompromitacja to jest teraz, że TW Bolek , TW Drawicz jako szef TVP,
                MIchnik ze świtą pobratymców opluli Tymińskiego jako agenta
                wylewając na niego dużo pomyj pomagając w ten sposób L. Wałęsie
                wygrać prezydenturę przez ogłupienie wyborców, a teraz okazało się,
                że Tymiński nie był żadnym TW , a był nim Lech Wałęsa, TW Bolek
                który pierwszy krzyczał "łapaj złodzieja".
                • mikoj50 Re: Sprawa Tymińskiego 27.06.08, 10:41
                  W mojej wypowiedzi, do której się odnosisz słusznie użyłem
                  sformuowania "z Tymińskim to dopiero była kompromitacja", ponieważ:
                  - zjawił sie nagle i chciał zostać Prezydentem, na co zgodziła się
                  (chyba lekkomyślnie) bardzo duża część społeczeństwa w wolnych już
                  wtedy wyborach
                  - zrobiono z niego agenta, wielożeńca, damskiego boksera i jeszcze
                  nie wiadomo kogo, co jak słusznie zauważasz, nie było do końca prawdą
                  - opluli Tymińskiego jak piszesz, to fakt, ale kim faktycznie był
                  ten Stan? przecież nikt z nas o nim nic nie wiedział
                  - wtedy jeszcze na Polskę patrzył cały Świat. Patrzył, a zarazem się
                  dziwił, jacy ci Polacy naiwni, jacy głupi. Na najważniejsze
                  stanowisko w Państwie wybierają takiego "nikogo"
                  - tak jak się pojawił, tak zniknął. Co dzisiaj o nim wiemy? Po co
                  przyszedł? jakie zadanie miał do wykonania w tej części Europy? sam
                  odpowiem, wiemy o nim tyle co o mocodawcach zamachu na Papieża.
                  W dogrywce wyborów, chociaż nigdy nie przepadałem za Wałęsą, byłem w
                  stanie oddać na niego głos, lecz tego nie zrobiłem z powodu mojego
                  wyjazdu. Po prostu nie głosowałem w dogrywce. Wielu, bardzo wielu
                  ludzi było niesamowicie sfrustrowanych pojawieniem się Stana. Moim
                  zdaniem słusznie wtedy niektórym z nas się wydawało, że już lepszy
                  swój Lechu, niż niemal wirtualny Stan. Pamiętam doskonale jaka
                  nagonka była na niego. Wielu z Polaków uwierzyło. Niestety dopiero
                  po latach wyszło na jaw, że lwia część tej negatywnej kampani, tej
                  propagandy była z nadania służb.
                  POZDRAWIAM.
                  • malgos22 Re: Sprawa Tymińskiego 29.06.08, 20:56
                    Nikt nic o nim nie wiedział? bo TVP i prasa z Michnikiem na czele
                    nie zajmowała się pokazaniem Tymińskiego, tylko jego zwalczaniem i
                    to kłamstwami, zorganizowaną nagonką jak się później okazało
                    sterowaną przez tajne służby i ich donosicieli. Oni okłamywali nas,
                    wyborców i tak wplyneli na wynik wyborów. Z tego powodu kłamstwo i
                    oszczerstwo stało się akceptowanym sposobem zwalczania przeciwników,
                    a szczególna zasługa w tym Michnika i jego pobratymców.
    • mono80 Re: Sprawa Wałęsy 23.06.08, 20:57
      Wałęsa jest sam winien sytuacji w jakiej się znalazł i niech nie
      szuka winnych,
      kto się dogadał z komuchami,
      kto im nie zrobił zadnej krzywdy,
      kto robił wojnę na górze,
      kto wzmacniał lewą nogę,
      kto obstawił się ubekami
      kto wyczyscił swoją teczkę,
      kto wszystkich obrażał i obraża,
      kto powinien nazywać się "wielki bufon",
      kto rozbił "Solidarność"
      kto pił wodkę z "bolkiem"
      kto był marnym prezydentem
      kto obalił rząd Olszewskiego
      można byłoby jeszcze długo wymieniać i nie wiem czy tyle zła co
      zrobił nie przeważa nad jego zasługami
      i chyba najważniejsze w "Solidarności" Wałęsa nie był sam,
      zwykły cham i prostak,dawno powinien zniknąć ze sceny
      • gallen Re: Sprawa Wałęsy 23.06.08, 22:49
        Wyglada wiec na to ze komuchy mieli na niego haka i robił co mu kazali (moze nie bezposrednio ale w jakims tam stopniu)
        • mikoj50 Re: Sprawa Wałęsy 24.06.08, 08:15
          Jak Niemcy poradzili sobie z teczkami. /TVN24/

          Jak poradzić sobie z trudną przeszłością agentów i poszkodowanych?
          Niemcom się udało. - Udostępniono akta Stasi, zachowując przy tym
          standardy państwa prawa. Nadrzędnym celem jest ujawnienie prawdy,
          ale nie wolno zapominać o prawach człowieka - wyjaśnił w
          Magazynie "24 Godziny" dyrektor Niem. Instyt. Histor. Klaus Ziemer.

          "Z jednej strony prawda, z drugiej prawa człowieka"- Niemcy nie
          uniknęły dyskusji nad enerdowską przeszłością, ale przyjęte
          rozwiązanie pochodzi jeszcze z ostatniej fazy NRD, gdy opozycja
          zdecydowała się udostępnić akta - powiedział profesor Ziemer.

          Kto ma dostęp do teczek?
          W 1990 roku utworzono w Niemczech Inst. Gaucka, który przejął
          archiwa Minist. Bezp. - Stasi. Obecnie Instytut dysponuje ponad 180
          kilometrami akt, które są udostępniane pokrzywdzonym, a także byłym
          agentom, naukowcom i dziennikarzom.
          Pokrzywdzony ma prawo wglądu do wszystkich teczek, ma także
          możliwość ich kopiowania. Jeśli ktoś sam był agentem, może zobaczyć
          dokumenty z obserwacji przed werbunkiem, nie ma jednak dostępu do
          pisanych przez siebie donosów.

          "Instytut Gaucka jest ponadpartyjny"- Jeśli ktoś przypuszcza, że ma
          własną teczkę, może uzyskać dostęp do dokumentów - tłumaczy Ziemer.
          Jak dodaje, konieczne jest uzasadnienie wniosku o wydanie akt.
          Instytut zwraca również uwagę na ochronę danych osobowych. - Jeśli
          na przykład dziennikarz prosi o udostępnienie materiałów, to
          tajemnicą zostają objęte nazwiska osób wymienionych w aktach, które
          jednak nie mają bezpośredniego związku z daną sprawą - wyjaśnia
          dyrektor Instytutu. Jak dodaje, wszystko po to, by chronić ich dane.

          "Trzeba ujawniać całą prawdę"
          Według profesora, nadrzędnym celem Instytutu jest ujawnienie całej
          prawdy. - Ale z drugiej strony są też prawa człowieka i prawa
          podejrzanych - zaznacza profesor. - Nie można ich oskarżać dopóki
          nie ma dowodów, że faktycznie współpracowali - dodaje.

          Ziemer wyjaśnił też, że w Niemczech politycy są poddawani lustracji,
          ale doniesienia o agenturalnej przeszłości ministrów i deputowanych
          pojawiały się już po wyborach. - Co ciekawe, w niektórych landach to
          nawet pomagało - przyznaje profesor. - Nawet jeśli posłowie
          rezygnowali, wielu z nich zostało wybranych w następnej kadencji -
          podkreśla.
          Instytut ponad podziałami - Urzędowi Gaucka udało się stworzyć
          opinię ponadpartyjnego organu, a jego oceny zazwyczaj nie są
          kwestionowane - uważa Ziemer. Jak ocenił, pracownicy niem. Inst. są
          bardzo wstrzemięźliwi jeśli chodzi o dostęp do niepewnych akt. -
          Nawet jak gdzieś jest napisane "TW", nie wiadomo, czy ktoś
          rzeczywiście był współpracownikiem - zauważa profesor.
          Jego zdaniem w Niemczech zainteresowanie aktami jest dużo większe
          niż w Polsce. - Rokrocznie o dokumenty pyta 100 tysięcy osób -
          powiedział. - Ci ludzie mają prawo dowiedzieć się, co Stasi o nich
          pisało - podkreślił.
          Jak przyznał jednak, trudno powiedzieć, co jest przyczyną kłopotów z
          teczkami w Polsce. - Każde społeczeństwo ma swoje specyficzne
          problemy.
          Dla nas fiaskiem zakończyła się próba rozliczenia z nazizmem -
          zaznaczył.
          I przyznał, że Instytut Gaucka to dla Niemców odrobiona lekcja.
          • mikoj50 Re: Sprawa Wałęsy 24.06.08, 08:30
            „Piłsudski nie przeszedłby przez lustrację” /TVN24/
            LITYŃSKI: W JAKIEJ DRUŻYNIE GRA GONTARCZYK I CENCKIEWICZ?
            Temperatura sporu o książkę IPN wciąż spora. - Marszałek Piłsudski
            też nie przeszedłby przez lustrację, bo współpracował z Austriakami.
            Podobnie Dmowski, który był w rosyjskiej Dumie. Cała ta afera wokół
            Lecha Wałęsy to kompletne nieporozumienie – argumentował w „Kropce
            nad I” działacz opozycji w PRL Mirosław Chojecki.
            Według Chojeckiego książka Gontarczyka i Cenckiewicza o Wałęsie jest
            tendencyjna. - Historycy nie powinni grać w żadnej drużynie.
            Obiektywizm jest trudny, ale tak daleko posunięty subiektywizm, jak
            w tej książce, dyskwalifikuje tych autorów jako historyków –
            argumentował. Musimy poznawać naszą historię, wiedzieć co się
            działo, jakie były rzeczywiste uwikłania – ale historyk nie powinien
            stać po żadnej ze stron – dodał.
            Książki bronił jej recenzent, przewodniczący Kolegium IPN Andrzej
            Chojnowski. - Jest ona poświęcona jednemu fragmentowi, podana
            oglądowi przez pryzmat określonych, biurokratycznych źródeł. W tym
            fragmencie dochowali prawideł warsztatu historyka. Ale być może
            należałoby pójść w kierunku pełniejszej biografii - przyznał.
            Nie zgodził się z nim Jan Lityński. – To nie jest bolesna prawda o
            Wałęsie, to kłamstwo. To dobrze skonstruowany akt oskarżenia na
            polityczne zamówienie. Wszystko, co było niepewne, każde kłamstwo
            interpretowano na niekorzyść oskarżonego – argumentował. Według
            niego nie ma koronnego dowodu przeciw Wałęsie – podpisu na
            zobowiązaniu do współpracy lub donosie.
            Chojnowski przyznał mu – częściowo - rację: - Są dowody poszlakowe.
            Autorzy przeprowadzili procedurę badawczą, możemy wykazywać jej
            wady, ale trzeba się odnieść do konkretów, do metody, nie posługiwać
            się ogólnikami – przekonywał. Podkreślił, że nie mam mowy o
            twierdzeniu, że w latach 80-tych Wałęsa był na pasku SB. - To są
            bzdury. Żaden ruch masowy nie jest sterowany przez agenta –
            stwierdził.
            • poodzian Re: Sprawa Wałęsy 25.06.08, 15:41
              Jeśli jest teraz o Wałęsie zamieszanie to nie dzieje się to bez
              przyczyny. Nigdy nie był moim idolem. Raził mnie swoim prostactwem
              (wypowiedziami). Teraz po latach uważnie go słucham, ma wyważony
              pogląd na świat i trzeba go cenić za to co zrobił, a nie wyszukiwać
              czy miał nieślubne dziecko.
    • wygadana Re: Sprawa Wałęsy 26.06.08, 10:20
      wiadomosci.onet.pl/1777012,11,item.html
      Kaczyński kłamie. Nie przekazywałem mu oryginalnych akt - powiedział
      w TVN24 Andrzej Milcznowski były szef MSW i UOP.
      Kaczyńskim wali się grunt pod nogami. Koniecznie chcą pokazać, że
      tylko dzięki nim mamy wolną Polskę. Wszyscy inni, tacy jak Wałąesa,
      Kuroń, Bartoszewski, Michnik to zrobili nic ewentualnie nadawali na
      kolegów.
      Czy jest jeszcze ktoś, kto nie słucha Radia Maryja, a wierzy
      Kaczyńskim?
      • jassfingss Re: Sprawa Wałęsy 26.06.08, 12:15
        To, że fuehrer kłamie - co do tego nie miałem nigdy wątpliwości i
        Milczanowski nie jest w tym specjalnie odkrywczy. Z kolei niektóre
        jego sugestie dają wiele do myślenia. Sam zastanawiam się, kto tak
        naprawdę "ogołocił" dokumentację TW Bolka? - czy podejrzewany
        Wałęsa, jakoby ze strachu, a może (i to wydaje się być bardziej
        przekonywujące) byli bliscy współpracownicy Wałęsy pracujący na
        wysokich stołkach w gabinecie ówczesnego Prezydenta (JK i LK) w
        przewidywaniu, że nadejdzie taki czas aby "zrobić mu koło pióra".
        Myślę, że po przeczytaniu książki autorstwa 2 młodych wilków tzw.
        historyków IPN, Milczanowski jako były Szef UOP powie jeszcze
        niejedną ciekawą informację niekoniecznie przyjemną dla panów JK i
        LK, z okresu ich "panowania" u boku Wałęsy.
        • marek287 Re: Sprawa Wałęsy 26.06.08, 17:53
          Masz oczywiście rację, uważam podobnie jak nasze słońce Peru, że
          całą sprawę rozpętali Kaczyńscy, którzy nie mogą znieść
          nieustającego pasma sukcesów naszego zapracowanego rządu.
          • makler4 Re: Sprawa Wałęsy 26.06.08, 20:40
            Teraz Kaczyńscy chcą rozliczać Wałęse. Chyba nie zdają sobie sprawy,
            że przyjdą czasy, że zaczną ich rozliczać, a może to być dla nich
            tragiczne.
    • mono80 Re: Sprawa Wałęsy 28.06.08, 21:14
      ciekawy tekst ukazał sie w Dzienniku
      www.dziennik.pl/polityka/walesa-czy-bolek/article195592/Kiedy_Lech_Walesa_znowu_bedzie_Bogiem.html
      nie ze wszystkimi tezami w nim zawartymi się zgadzam,wiele wydarzeń
      nie zostało ujętych,ale tak ogólnie oddaje on podział sceny
      politycznej
    • mono80 Re: Sprawa Wałęsy 28.06.08, 21:46
      Jak Wałęsa walczył sam z komuną i ją pokonał
      najpierw w Arłamowie
      uzar.files.wordpress.com/2007/06/lech_walesa.jpg
      a później ramię w ramię z komuchami i esbekami
      gdanszczanin.blox.pl/resource/adam_lech_i_kiszczak.jpg
      25lat.blox.pl/resource/Kiszczak_wales.jpg
      ma.blox.pl/resource/walesa_jaruzelski.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka