mooreland
02.12.08, 09:09
Po obejrzeniu kilku filmow i zobaczeniu setek zdjec z gdanskiej
stoczni i pozniejszego okresu dzialania Lecha Walesy, doszedlem do
wniosku,że mit Lecha Bohatera MUSI TRWAC. Co pozostaloby Polakom
gdyby kolejny mit runal? Gdyby, puszczajac wodze fantazji, okazalo
sie że byl to calkiem dobry agent SB. Gdyby okazalo sie że ostatnie
20 lat to robienie z narodu idiotow. Chyba pozostalby tylko sznur.
Niech przedstawienie trwa dalej. Ponizej zamieszczam tekst Piotra
Semki chyba z bardzo ciekawym linkiem do filmu. Jezeli ktos zechce
ogladnie filmik, jezeli nie tez dobrze. Bedzie mozna
zobaczyc "niezawislosc" polskich sadow. Wielu forumowiczow sprawia
wrazenie ludzi ktorzy nie zyja na tej planecie a juz napewno nie w
Polsce. Ciekawy jestem ilu bylo na jakiejkolwiek rozprawie sadowej,
ale nie tej na ktorej SAD decydowal o winie meza czy pobil zone czy
nie. Wiele rozpraw jest otwartych i mozna zobaczyc jakie wyroki sa
ferowane. Okolo 6 tygodni temy klient za przeklejenie metek z cena
towaru w Castoramie dostal 1 rok bez zawieszenia. Jakiez bylo
uzasadnienie wyroku! Jaka wielka szkodliwosc czynu spolecznego!
Przekrety na miliony czy setki milionow zlotych nie maja znaczenia.
Zachecam do lektury.
"W służbie Nietykalnego
Trudno się dziwić prezydenckiemu kapciowemu, że ot tak sobie
zdzielił w twarz dwa razy od siebie starszego człowieka, a potem
jakby nigdy nic schował się w samochodzie pryncypała. Nasz “symbol
narodowy” przecież mógł być tego pewien - natychmiast wziął go w
obronę, w sposób dla siebie typowy, kłamiąc, ubliżając od paranoików
i demaskując “prowokację”.
Stojący wokół policjanci ze strachu przed podjęciem interwencji
chowali się we własne kamasze, odmawiali przyjęcia zgłoszenia o
zajściu, a nawet próbowali zaaresztować i zastraszyć zgłaszających.
A wszystko to po rozprawie, na której pani sędzia wielokrotnie
przerywała Grzegorzowi Braunowi i surowo pouczała go, choć mówił
składnie, logicznie i bez agresji, upominała też nieżyczliwą Wałęsie
publiczność za kasłanie (!), natomiast zeznania byłego prezydenta
chłonęła z uwagą, chichocząc, gdy szydził z powoda. Słowem, po
rozprawie, na której ani na chwilę nie pozostawiono wątpliwości,
która strona reprezentuje tu Wielkość, a która pętactwo.
Dlaczegóż młody człowiek, od lat wychowywany w przekonaniu, że nosi
teczkę za nadludźmi (zaczynał jako asystent Władysława
Bartoszewskiego), miałby tłumić swe ze wszech miar słuszne emocje?
I tylko redaktor Wojciech Nomejko okazał się osobnikiem zupełnie nie
na poziomie, filmując całe zajście i umieszczając film na swoim
portalu www.polityczni.pl, przez co każdy może zobaczyć, ile warte
jest słowo Wałęsy.
Proszę koniecznie ten film obejrzeć. I koniecznie przeczytać
zamieszczone w Internecie reakcje uczestników rozprawy i świadków
pobicia dziennikarza.
Oto właśnie w całej krasie III RP - państwo równych i równiejszych,
Nietykalnych, którzy zawsze mają rację, i pariasów, którzy nie mają
jej nawet wtedy, gdy w oczywisty sposób jest po ich stronie."