Dodaj do ulubionych

Zaremba odszedł

05.05.09, 13:22
ciekawe - w tle tez były gierki o miejsce, ale poleciał za coś innego:
"Zaremba napisał kilka dni temu list otwarty do premiera Donalda Tuska w
sprawie stoczni Nowa. Zaapelował w dokumencie o podjęcie działań zmierzających
do zatrzymania procesu likwidacji przemysłu stoczniowego. Premier po
otrzymaniu listu polecił wszcząć procedurę usunięcia senatora z PO -
dowiedziało się Radio Szczecin. Zaremba chciał m.in, żeby Tusk interweniował w
Komisji Europejskiej w sprawie przedłużenia o co najmniej rok terminu
obowiązywania specustawy stoczniowej"
i nie chodziło tu o sprawy prywatne (wujek, ciocia na stanowisku) czy też
wybujałe ambicje (Sikorski) ale status mateeialny wielu ludzi ..
Donek po prostu posłusznie wykonuje co do joty nakazy z Brukseli .. a mi
przychodzi na myśl określenie, jakim caryca Katarzyna nazywała Stasia
Poniatowskiego - "woszczennaja kukła" ..
--------------------------------------------------------------------
- Żyje nam się coraz lepiej - oznajmił w expose sejmowym premier.
- To fajnie macie... - pomyślał naród
Obserwuj wątek
    • mooreland Re: Zaremba odszedł 10.05.09, 23:52
      Sadzisz ze ktorys z tych czerwonych matolow cokolwiek zrozumial z
      tego co napisales? Oni slepo wierza w Unie. Nie znaja tekstu
      Traktatu Lizbonskiego ale sa ZA! banda debili .
      • whatsup-doc Re: Zaremba odszedł 11.05.09, 10:20
        Won komuchu !
    • koch-111 Re: Zaremba odszedł 11.05.09, 09:34
      widzę tylko jedno rozwiązanie dla spółek skarbu państwa z rozrośniętymi i żerującymi na państwowych pieniądzach związkach zawodowych koncentrujących się bardziej na polityce i obronie "swoich" miejsc pracy, zarzadach zmienianych co wybory!
      Prywatyzacja i tyle. Koniec z marnowaniem pieniędzy. Moich pieniędzy.

      Ciekawe czy ktoś policzył dokładnie ile pieniędzy wpompowano w te "polskie" zakłady. Sam nie mam pojecia, ale akcja oddłużania jest prowadzona średnio co trzy lata. Nazywa się to restrukturyzacją. Każdy rząd po 1990 roku miał się zabrać za racjonalizatorstwo państwowego przemysłu i do tej pory nic się z tym nie dzieje. Tylko cały czas nowe pieniądze są utapiane niestety. Taki wielki szum był w czasie gdy prywatyzowano huty i co?? I dalej walcują, hutnicy wcześniej protestujący raz do roku teraz nie widzą potrzeby aby palić gumy na ulicach Warszawy a przecież to Ci sami pracownicy.Na gruzach tych dwóch stoczni powstaną nowe zakłady wykorzystujące tą samą infrastrukturę, te same pochylnie i te same aparatry do spawania pod wodą. Rynek nie zna próżni. Jest tylko jedno ale, w tych nowych w dużej części prywatnych zakładach dojdzie do zerwania układów oplątających te firmy, spółek, spółeczek, związków pseudo zawodowych i nalotów nowych "specjalistów" co wybory.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka