Dodaj do ulubionych

Smakołyk nad smakołyki

24.02.05, 09:54
Co najbardziej, najbardziej smakuje Waszym zwierzakom????????? Moja suczyca
dostaje szału czując zapach gotujących się brokułów. Generalnie
przygotowywanie każdej potrawy wzbudza w niej wielkie zainteresowanie, i
nawet robienie herbaty odbywa się przy uważnej asyście Kropiszona. Jednak
brokuły doprowadzają ją do obłędu. Skacze, piszczy i kwęka tak okropnie, że
zanim ugotuję cokolwiek z brokułami - pierwsza porcja tego przysmaku
przygotowywana jest dla niej :-)
Obserwuj wątek
    • vww Re: Smakołyk nad smakołyki 24.02.05, 10:19
      Jabłka - moj pies zjada minimum 3 jabłka dziennie, strasznie się ich domaga,
      już tak od paru lat kładę kilka na podłodze dla niego - bierze sobie i zjada.
      A juz najlepszym, ale sezonowym przysmakiem dla niego są ulęgalki, na jesieni
      są już trochę sfermentowane, zjada je sobie z ziemi spod drzewa, a potem z jego
      twarzy czuć alkohol - to stare pijaczysko, jak chuchnie - to paść można.
      • umfana Re: Smakołyk nad smakołyki 24.02.05, 16:51
        Moje Kociepanny mają świra na punkcie kapsułek tranowych z vitaminami.
        :o)
        • g.i.jane Re: Smakołyk nad smakołyki 24.02.05, 20:28
          Mój kocur, nawet jeśli jest w najdalszym zakątku wsi, przybiegnie kiedy tłukę
          kotlety.
        • czarnarebeka Re: Smakołyk nad smakołyki 26.02.05, 00:41
        • czarnarebeka Re: Smakołyk nad smakołyki 26.02.05, 00:56
          Pośpieszne klik i nie ma postu :(
          Zazdroszczę zamiłowania do tranu, ja gonię kota po całym mieszkaniu z dwiema
          kroplami tranu w zakraplaczu, bestia zmyka przede mną aż się kurzy.
          • comma Pytanko do rebeki /ot :-) 26.02.05, 10:04
            A jakbyś mu te kropelki do jedzonka ukochanego wkropiła? Nie tknie?
            Przepraszam, że pytam??
            • czarnarebeka Re: Pytanko do rebeki /ot :-) 26.02.05, 16:33
              Owszem. Wtedy intensywnie pości. Ona chyba uważa, ze jak coś pachnie rybą to
              znaczy, że zepsute. Nie wiem, jak to bedzie dalej, ale na razie gonimy się o
              poranku :-)
              Dzięki, Comma!
    • orvokki Re: Smakołyk nad smakołyki 24.02.05, 20:28
      Suchy chlebek. Moja spanielka odda kość, odda wszystko, tylko nie suchy chlebek.
      Moja śp. Kicia gotowa była na wszystko dla groszku ptysiowego.
    • default Re: Smakołyk nad smakołyki 25.02.05, 09:02
      Moja świętej pamięci Balbinka wpadała w trans czując zapach pieczonego
      kurczaka. Była grzecznym i zdyscyplinowanym psem, ale kiedy w zasięgu węchu był
      kurczak, całe dobre wychowanie znikało. Kiedyś narobiła mi okropnego wstydu - w
      parku na ławce siedzieli sobie państwo konsumujący kurczaka zakupionego w
      pobliskim rożnie, Balbina bez żadnej krępacji wspięła się pani na kolana i
      wepchnęła ryj w torbę z kurczakiem, pozostała głucha na moje wołanie, musiałam
      ją po prostu wziąć na ręce i wynieść stamtąd. Na szczęście państwo lubili psy i
      byli wyrozumiali :-)
      • comma Re: Smakołyk nad smakołyki 25.02.05, 09:49
        Hehe, ja zostałam kiedyś napadnięta przez wielkie czworonożne bydlątko, coś
        jakby dog niemiecki. Stałam sobie pod kinem i czekając na koleżankę z którą
        byłam umówiona na wieczorny seans, konsumowałam zapiekankę. Nagle zza węgła
        wypadł potężny brytan, z ociekającym śliną pyskiem i rzucił się w moim
        kierunku. Zamarłam w bezruchu z zapiekanką w połowie drogi do ust, ale psisko
        wyhamowało pół metra przede mną, i przybrało piękną pozycję "służ" ze wzrokiem
        wymownie wbitym w przysmak. Oczywiście podzieliłam się z nim, a za 3 minuty
        pojawił się zziajany i zrozpaczony właściciel żarłoka. Przepraszał mnie i
        tłumaczył że ta bestia już nie pierwszy raz robi mu taki numer. Fan zapiekanek
        z pieczarkami!
        • default Re: Smakołyk nad smakołyki 25.02.05, 10:17
          Wyobrażasz sobie jaka by była reakcja osoby, która nie lubi czy boi się psów???
          Aż strach pomyśleć.
          A wracając do smakołyków - moje obecne dziewczynki, córki Balbiny, generalnie
          są łasuchami, ale pewne rzeczy działają na nie szczególnie. Wyjątkowym
          przysmakiem jest parmezan. Dostają małpiego rozumu, jak tylko poczują. Ponadto
          orzechy - najlepiej laskowe albo włoskie, które potrafią z wiewiórczą
          zręcznością wydłubać ze skorupki.
          • ramm.stein Re: Smakołyk nad smakołyki 25.02.05, 12:07
            Nasza Owczarzyca pochłania wszystko co sie tylko da - nie lubi tylko cebuli i
            czosnku :-)))
            Chrupania jabłek i gruszek nie musi słyszeć - ona WIDZI już kiedy je bierzemy
            do ręki, idzie krok w krok i cierpliwie czeka na ogryzek śliniąc się
            niemiłosiernie.
            Pasjami lubi orzechy, z przyjemnościa zajada sałatę lodową.
            Zrobi wszystkie sztuczki, jakie zna, na obierki z ogórków czy marchwi.
            Po naszych posiłkach robi bezczelny przegląd stołu, czy aby czasem coś nie
            zostało. To mnie rozwala zupełnie :-)
            Kocham moją sunię, która jest bardzo chora i znów ma coś z nerkami - pije
            bardzo dużo i siusia pod siebie... Trzyma się na lekach, ale to już chyba
            niedługo... Rozklejam się.... :-(((((((((((((((((
            • kasiulka32 Re: Smakołyk nad smakołyki 26.02.05, 17:30
              Podziwiam wasz zwierzaki. Mój Fuksiol jest strasznie wybredny. Z początku jadał
              praktycznie wszystko co mu się dało. Teraz zdarza mu się, że czasami nie jje 2
              dni. Śmieje się wtedy, że prowadzi "strajk głodowy" :) Ale najbardziej lubi
              karme ze sklepu mięsnego (taką gotową). Czasami jada suchą karme (najczęściej
              co niedziele, zastanawiałam się czego... widocznie za nią nie przepada :)
              Największym jednak smakołykiem jest czekolada (wiem, że nie zdrowal ale
              najczęściej jada jedną kostkę na tydzień, czasami nawet mniej)i kosteczki
              czekoladowe! Dla czekolady zrobił by wszystko. Gdy słyszy jak się otwiera
              tabliczkę czekolad to piszczy, skomli i robi co tylko potrafi :) Fuksik jest
              przekochanym psiaczkiem ale bardzo wybrednym! :)
              POzdrawiam Kasiulka z Fuksiolem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka