dalija26
20.04.05, 14:51
Mam pytanie.Czy zdażają się wam ciche dni z kotem?Ja obraziłam sięna Elmasa i
od wczoraj się do niego nie odzywam i nie odpowiadam na jego czułe
zaczepki.Miałam wczoraj podły dzień a ten skunks robił mi wszystko na
złość.Właził na stół, wrzeszczał,że oglądam telewizję siedząc na jego fotelu,
przewrócił wazonik w którym ukorzeniam roslinki i rozlał wodę na lodówkę.. i
wógóle był wczoraj nieznośny.dziś oczywiście wlazł rano na poduchę, uwalił mi
się na głowie czekając na pieszczoty,ale odwróciłam się na drugi bok.wiem,że
teraz będzie przymilny dopóki mi nie przejdzie (kurcze z facetami to chyba
podobnie jest,co :) )a potem znów będzie próbował mi na głowę włazić..ech...