Dodaj do ulubionych

Poszukuję pudliczki

05.05.06, 10:29
Najchętniej szczeniaka czarnej miniaturki lub sredniaka, tylko do kochania:)
Obserwuj wątek
    • seniorita_24 Re: Poszukuję pudliczki 10.05.06, 21:30
      Ona nie jest szczeniaczkiem, ale maleńką sunieczką z ogromnym serduszkiem,
      która będzie baaaaardzo wdzięczna za otoczenie opieką i zabranie ze schroniska.
      forum.miau.pl/viewtopic.php?t=43465
      • inhaler Re: Poszukuję pudliczki 17.05.06, 10:43
        No tak, ale ona juz ma domek:)
        Poza tym okazuje się,że odpada starszy pies, pienio ma być dla moich rodziców którzy dosyć aktywnie
        wypoczywają to raz, a dwa, co oczywiście absurdalne, ma być "klonem" suni która odeszla w kwiecie
        wieku na babeszjozę...:( A młoda była czarnym średnim pudlem...już namawiałam na suńkę ze
        schroniska, ale bez skutku...:(...a pudelki się nie rodzą, popularność tej rasy drastycznie zmalała...
        • seniorita_24 Re: Poszukuję pudliczki 17.05.06, 13:09
          Warto porozglądac sie po azylach i schroniskach. O klona może byc trudno, ale
          pudelkowatych psiaków pewnie trochę tam jest. Tylko żeby rodzice nie
          rozczarowali się, że za podobieństwem fizycznym brak charakteru ich poprzedniej
          suni. Zerknij czy na dogomanii żaden pudelek nie szuka domu lub zamieść
          odłoszenie na stronie adopcyjnej. Powodzenia :)
          • seniorita_24 Re: Poszukuję pudliczki 17.05.06, 13:09
            Acha, napisz skąd jesteś lub skąd są twoi rodzice?
            • inhaler Re: Poszukuję pudliczki 17.05.06, 20:26
              Jesteśmy z Wa-wy.
              Paluch, Celestynów, Józefów, Falenica-wszystkie te schroniska obniuchane...na
              Paluchu sa pudelki ale stareńkie, a ojciec chce młodziaka którego mozna
              wychować, i z którym jeszcze przez lata bedzie mozna jeździc na ryby i chodzic
              na długie spacery, psiuna który zaakceptuje nasze koty tudzież inne stworzenia
              jakie sie pojawią...
              Jest pudliczka która bylismy skłonni adoptowac ale okazało sie że ma ponad 10
              lat, jest schorowana,i prawdopodobnie nie będzie mogła być
              sterylizowana...szczytnie byłoby ją jednak wziąc ale tu potrzebny pies
              towarzysz a nie biedactwo które będzie trzeba ciągle leczyc a i tak pewnie
              niedługo...moi rodzice potwornie przeżywają smierć kazdego zwierzaka, stąd ta
              obrona przed adopcja starszego psa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka