Dodaj do ulubionych

Grzyby w Austrii

05.09.06, 18:22
Wydawalo mi sie, ze w porownaniu do Polakow Austriacy grzybow nie jedza.
Oprocz pieczarek, ktore dla mnie prawie grzybami nie sawink
Pare dni temu na rynku zauwazylam jednak przepiekne prawdziwki za dumne
6-8 euro/pol kilo (!) W Polsce krecilam nocem na 20 zl na kobialke na
Katowickiej albo 16 zl za pol kobialki na rynku w Warszawie.
Tydzien temu bylam na spacerze w Baden, gdzie zebralismy w lesie ok. 1 kg
maslakow, podgrzybkow etc. Zaczepila nas pewna Austriaczka i zapytala co z
nich robimy, bo ona lubi grzyby i jak byla mala to jadalo sie grzyby z
blachy... A wiec jednak.
W okolicy Wiednia podobno jezdzi sie na grzyby w okolice Purkersdorfu.
Przed laty zbieralismy grzyby w Tyrolu, bylo ich wtedy pelno - wchodzilo sie
na chwile do lasu i wychodzilo po kwadransie z pelnym koszykiem.
No to moze jakies austriacki przepis np.
Eierschwammerl mit Serviettenknödel
www.wiesenthal.at/?pid=9296
Obserwuj wątek
    • tralalumpek Re: Grzyby w Austrii 06.09.06, 22:38
      austriacy grzybow nie jedza ....a gdzie ty do tej pory zylas? im dluzej cie
      czytam tym bardziej sie zastanawiam nad toba, brac cie powaznie? czy raczej
      traktowac jak kogos na rozbawienie
      • liloom Re: Grzyby w Austrii 07.09.06, 13:30
        tralalupek masz wyrazne jakis problem (z ludzmi?) - wspolczuje.
        Jak chcesz mnie sprowokowac to prosze bardzo - ale ostatni raz, bo nie mam
        zamiaru wiecej ci kiedykolwiek odpowiadac.
        Jest tajemnica poliszynela ze kultura nie grzeszysz (strasznie chcesz przekonac
        ze jestes dama, ale sloma wychodzi raz po raz). Jakos zastanawiasz sie zanim cos
        napiszesz - moze byloby warto? Warto byloby tez poczytac to co zwykle piszesz,
        bo nie ja jedna uwazam, ze zaczepna i klotliwa jestes do granic... moze trollem
        jestes, bo te twoje opowiesci, wyliczanki, zdjecia - czego to nie masz i gdzie
        to nie bylas - to jest dopiero smieszne wink)))
        Po prawie 20 latach w Austrii co druga osoba ma dom, spedza wakacje na cieplych
        plazach. I nikt sie tym nie chwali, bo to jest normalne.
        Jedyne forum gdzie jeszcze sie trzymasz to Moda gdzie siedza mlode dziewczyny,
        czesto 2 x mlodsze od ciebie - w piaskownicy to jestes hop do przodu??? Jest to
        jedyne grono gdzie jeszcze mozesz zaimponowac?
        A moze bidulko masz cos z tarczyca ze nie potrafisz normalnie dyskutowac a ja
        jestem taka strasznie niesprawidliwa huehuewink
        I nie zastanawiaj sie juz wiecej nade mna, za wysokie progi - pod kazdym
        wzgledem. Jak nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia to wiecej nie zabieraj
        glosu.
        To chcialas przeczytac?
        Wracajac do grzybow - oczywiscie ze nie jedza - w taki sposob jak w Polsce, malo
        tego - nie znaja sie na grzybach. Zreszta w niewielu krajach grzyby sa tak
        popularne jak wlasnie w Polsce.
        Zegnam. ( (w imie zasady nie karm trolla))








        • tralalumpek Re: Grzyby w Austrii 07.09.06, 23:33
          fantastyczna personalna wycieczka
          otoz w austrii zanja grzyby i jedza grzyby i nie wyobrazam sobie austri bez
          borowikow i kurek np, pomijajac juz takie banalne boczniaki czy pieczarki, o
          tym ze kanie i dokladnie tak samo jak w polsce przyrzadzaja czy inne grzyby
          nawet nie bede wspominac

          a tak popza tym, skad ty sie dziewczyno wyrwalas?
    • parole_parole Re: Grzyby w Austrii i do Liloom 15.09.06, 16:58
      Tez myslalam, ze grzybiarze to tylko w Polsce sa, ale widzialam dzis w
      supermarkecie prawdziwki! smile Kurki juz od dawna widuje. A dzis mieli tez takie
      dziwne grzyby troche jak prawdziwki, ale jakby kapelusze zwezane i nie sitko pod
      spodem, tylko blaszki (nie wiem czy sie jasno wyrazam). To dopiero dziwadlo!
      Ciekawe jak to sie je, nigdy wczesniej nie widzialam takich grzybow. Do lasu bym
      poszla chetnie, ale czy tu mozna zbierac grzyby kazdemu i wszedzie? Bo w takiej
      np. Holandii to jest zabronione. Poza tym czytalam, ze okolice Wiednia sa b.
      zagrozone kleszczami, podobno od groma ich tu i ludzie powszechnie szczepia sie
      przeciwko kleszczowemu zapaleniu mozgu... No ale to temat(y) chyba nie na to
      forum. A propos - czy istnieje forum Polonii w Austrii, bo znalezc nie moge sad
      Liloom, czy Ty mieszkasz w Austrii na stale?
      • tralalumpek Re: Grzyby w Austrii i do Liloom 15.09.06, 20:24
        okolice wiednia sa zakleszczone ale akurat kleszczami 'nieszkodliwymi', to nie
        kraina geograficzna dla kleszczy zapalajacych mozgi wink
        co do szczepien to tylko idzie jak zwykle o kase, o nic wiecej, szczepionki
        kosztuja - strach ma wielkie oczy-firmy farmaceutyczne sie ciesza
        pozdrawiam z wiednia
      • liloom Re: Grzyby w Austrii 15.09.06, 22:09
        W Austrii tez sa limity np. 1 kg grzybow co drugi dzien jesli chodzi o kurki,
        moze dlatego popularnosc grzybow jest taka mala. Dopiero OD WTORKU 12.09 wolno
        zbierac kurki codziennie i do 2 kg wink W Polsce o takich ograniczeniach nic nie
        wiem. Tu link tirol.orf.at/stories/57737/
        Za przekroczenie tych limitow groza kara do 20.000 euro, to chyba tak na
        odstraszenie, bo zaraz potem pisza ze sredna kara jest 50 euro wink
        No smieszne.
        Poza kurkami i prawdziwkami innych grzybow nie widzialam. Pieczarek i boczniakow
        nie licze, bo sa ze sztucznych hodowli. Szkoda bardzo, bo lubie grzyby.
        Szczepienie sie na kleszcze wykonuja tu prawie wszyscy, fakt. Mialam wrazenie,
        ze to nakrecanie tematu przez koncerny, ale dziecko mialo w szkole, a zreszta
        nie pamietam zeby to kosztowalo jakas fortune, wiec co mi szkodzi, szczepilam sie.
        Forum Polonii w Austrii bylo kiedys, sa Polki w Austrii, jesli masz dzieci, bo
        to mlode mamysmile Nie urodzilas czasem dziecka w listopadzie?wink
        Narazie mieszkam na stale, a ty gdzie?
        • parole_parole Re: Grzyby w Austrii 16.09.06, 10:17
          Nie, w listopadzie nie, ale w styczniu smile Teraz tez na stale mieszkam tu, ale
          dopiero od ok. 2 miesiecy z przerwa na wakacje. Mieszkam zreszta to za duzo
          powiedziane - wciaz polowa rzeczy w pudlach nie rozpakowana i w ogole jeden
          wielki chaos... Wczesniej mieszkalam w Holandii. Bezczelnie Cie wykorzystam wink
          i spytam, skoro mam okazje, czy mozesz polecic jakas strone anglojezyczna (BTW -
          jezyk to moje utrapienie sad Nie moge sie tu dogadac po angielsku) na temat
          "Zycie w Austrii - formalnosci". Bo mnie co dzien cos zaskakuje... Jesli nie
          uwazasz, ze to nachalne, to czy moge zadac Ci kilka pytan na priva? Nie chce sie
          narzucac, wiec napisz tu czy sie zgadzasz wink Pozdrawiam! Aha, co do grzybow, to
          jeszcze w Holandii pare razy w holednerskiej gazecie czytalam, ze zlapali
          Polakow zbierajacych grzyby, biedacy nie dosc, ze je musieli oddac, to jeszcze
          kare zaplacic. Inna rzecz, w NL lasow b. malo...
          • liloom Re: Grzyby w Austrii 16.09.06, 11:40
            No jasne, ze napisz na priva. Nie ma problemu. Pomoge w czym mogewink
            Prosze bardzo stronke po angielsku:
            www.wien.gv.at/english/
            Angielskojezyczne towarzystwo w Wiedniu jest w duzej ilosci, moja przyjaciolka
            tez przyjechala tu z Holandiiwink
            O to masz moze koziorozcawink ?
    • maugosia1 Re: Grzyby w Austrii 26.09.06, 17:55
      Hej!
      wybralismy sie na grzyby w ostatnia niedziele - targ roil sie od prawdziwkow i
      kurek, w lesie marnie - moze byli tam wczesniej Polacy? smile (malo prawdopodobne
      bo bylismy prawie pod Graz) Ale starczylo na przepyszna grzybowa zupke, mniammm.
      Tydzien wczesniej biegalismy po Wienerwald - efekt - 2 pogrzybki. Ale mijali
      nas Azjaci z siatkami czegos co do zludzenia przypominalo nasze rodzime psiaki,
      co kraj to obyczaj.
      Swoja droga marzy mi sie jakis mlodniczek z maslakami - zdradz, gdzie bylas w
      Baden smile
      Pozdrawiam wszystkich grzybiarzy
      • liloom Re: Grzyby w Austrii 27.09.06, 07:13
        Maugos, my chodzimy utartymi szlakami spacerowo wink Glowna gora parkowa w
        kierunku Helenental. Zeszlismy z trasy w polowie drogi i wpadlismy na polane
        grzybow. Nie sposob bylo zostawic.
        Nota bene twoje porady o podrozowaniu z dziecmi komus kiedys chyba polecalam.
        Sama bym mogla rozdzial dopisac, nasza jezdzila tez od kolyskiwink
        • maugosia1 Re: Grzyby w Austrii 27.09.06, 15:42
          Hej Liloom,
          dzieki za polecanie mnie smile Swoja droga skad wiesz o poradniku? I jak polaczylas
          to ze mna? (sygnaturka?) Szkoda, ze sie nie znalysmy wtedy, gdy szukalam ludzi
          do napisania relacji do ostatniej czesci poradnika.
          Gdzie jezdziliscie? Nam bardziej egotyczny wyjazd udaje sie srednio raz na 2
          lata, chcialoby sie wiecej...

          wlasnie zaczal padac deszcz, juz zacieram rece na mysl o rosnacych grzybach smile
          Jestem maniakiem, grzyby potrafia mi sie snic smile Kiedys mialam taki spelniony
          sen grzybiarza - mlodnik na skraju bialostockiej wsi - wczolguje sie powoli - a
          tam setki, tysiace grzybow!
          Moze w ten weekend cos sie uda, pod warunkiem ze wydobrzeje mi synek...
          pozdrawiam
          • liloom Re: Grzyby w Austrii 27.09.06, 20:35
            Gdzies indziej na jakims innym forum byla na ten temat rozmowa, a skad wiem, juz
            nie pamietam.
            Jezdzimy gdzie tylko sie da - czesto "skaczemy" na weekendy i jak tylko jest
            wolne (Chorwacja, Wegry, Czechy, Polska), przedtem jezdzilismy na Korsyke, do
            Francji, Wloch, Grecji itd., ostatnio wolimy dalsze podroze Azja, Afryka,
            Karaiby itp.
            Mam nadzieje, ze szczepisz dzieci? Bo tylu Polakow jezdzi zupelnie bez szczepien.
            Swietnym punktem na szczepienia jest ambulatorium na lotnisku. Nie ma tam nigdy
            ludzi. I warto zrobic szczepienia 10-letnie. Nie doczytalam u ciebie na stronce
            czy o tym piszesz. Warto tez zrobic ubezpieczenie rodzinne na wyjazdy. My robimy
            w Elvii.
            A wracajac do grzybow, myslisz, ze teraz jeszcze beda?
            • maugosia1 Re: Grzyby w Austrii 27.09.06, 21:03
              Zapytam z ciekawosci - gdzie byliscie w Azji? Marzy mi sie powrot na poludnie
              Indii i podroz do Iranu - na razie sfera marzen...
              Co do szczepien to nie jestem wielka entuzjastka. Ale szczepie podstawowe
              choroby typu dur brzuszny, polio, koniecznie zapalenia watroby. Wiekszosc krajow
              trzeciego swiata jedynie rekomenduje, co nalezy doszczepic, poza tym na
              najpowazniejsze zagrozenia (np.malaria!) szczepien nie ma, jedynie lepsza lub
              gorsza profilaktyka. A przy okazji - o jakiej stronie piszesz? - ja zadnej nie
              mam smile Moja ksiazka zostala normalnie wydana przez Pascala. I tam o
              szczepieniach jest caly rozdzial.

              Co do grzybow, to mam wielka nadzieje, ze beda smile
              • liloom Re: Grzyby w Austrii 28.09.06, 11:04
                Widzialam kiedys jakas strone gdzie bylo duzo wiecej waszych zdjec niz tu w
                twojej sygnaturce, myslalam, ze to byla Twoja. szukalam jej wczoraj w
                internecie, ale niestety nie odnalazlam.
                w Azji bylismy w Tajlandii, Malezji i Singapurze, a wiecej informacji jest na
                forum Podroznicy. Skracam, bo to nie to forum, napisze ci wiecej emailem.
                Chetnie wymienie wrazenia.
                Ksiazki zazdroszcze, tzn. ze na to sie zdobylassmile
                W weekend ma byc znow ladna pogoda, moze rzeczywiscie warto sie wybrac ? wink

                • maugosia1 Re: Grzyby w Austrii 01.10.06, 21:57
                  hmm, nie mam pojecia co to za strona, chyba o czyms nie wiem smile.Moj maz byl w
                  Malezji, mowil ze swietna kuchnia, w kazdym razie przywiozl ksiazke kucharska,
                  z ktorej czesto korzystamy smile
                  Bylismy w weekend kolo Badan, ale grzybow ani sladu, chyba w zle miejsce
                  trafilismy.
                  Dzieki za namiary na polonike i adresy psychologow na edziecku. Jesli chcesz do
                  mnie pisac na priva to tylko na szumilasy @o2.pl
                  pozdrawiam
                  m

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka