grzesiek_uj
24.05.04, 00:24
Z opowiesci kolegi:
Dalej na 1 roku, w zimie, cwiczenia z historii prawa. Asystent pyta o latwe rzeczy, wiec atmosfera jest luzna. W koncu zadaje jakies pytanie o niezwykle trudna i niezywkle niepotrzebna date. Ludzie nerwowo szukaja po notatkach, na to wpada kolega K, w cienkiej kurteczce i adidasach (zima!!), siada, dowiaduje sie, o co chodzi, i bez zastanowienia odpowiada na pytanie. Asystent, mocno zdziwiony, pyta, skad on to wie. Kolega K z rozbrajajaca szczeroscia odpowiada "To bylo w przypisach" :)
Dla pocieszenia dodam, ze nie znajac tych przypisow, ani nawet nie czytajac podrecznika, mozna zdac egzamin :)