zobaczymy się niedługo w realu, czyli w Italii, bo zaprosiła mnie do siebie

Bardzo się cieszę z tego powodu, bardzo! Ale i się boję, bo wiecie...wirtualnie czasami wszystko gra, a w realu porażka zupełna

Może któraś z szanownych wiedzm położy mały rozkład, jak nam razem będzie pod włoskim słonecznym niebem. We mnie za dużo niepokoju i pewnie nie byłabym obiektywna.