anuszzka
01.10.14, 19:20
Kiedy wyskakuje mi koło na końcu rozkładu zawsze czeka mnie coś nieoczekiwanego, niespodziewanego, taki szok. I nigdy nie wiem czy to będzie coś pozytywnego, czy coś negatywnego ale wiem, że wydarzy się coś takiego, że mi"kopara" opadnie.
Np. ostatnie wydarzenia: w piątek-koło i miałam wypadek w pracy (dziecko mi spadło z wysokości na placu zabaw ale na szczęście wszystko się dobrze skończyło, strach był jednak i szycie głowy), wtorek znowu koło: tego dnia otrzymałam niesamowitą wiadomość od kogoś, bardzo korzystną dla mnie, że dalej jestem w szoku.
Koło w środku rozkładu tak już nie działa, przynajmniej ja mam takie wrażenie.