ditta12
22.11.13, 20:29
Dziś odwiedziła mnie moja matka i mówiła coś o pracy żebym sobie znalazła a ja mam obroty zwolnione na lakach,osłabienie i jak mam iść i dać z siebie wszystko?
Nie jestem w stanie robić czegokolwiek a przecież nikt nie zechce mnie takiej beznadziejnej,bez pomyślunku(podania nie mogę napisać,nie umiem a zwykle mi się udaje).
Mam jakąś niechęć do samej siebie za to że jestem do niczego.płakać mi się chce.Może nie spełniam wymagań rodziny?