Płacę w PZU za ubezpieczenie,w ADM rachunki,podatki i jestem klientem czyli PANEM.
Co tam za drabinki są to nie wiem że trza samemu dzwonić i 3 godziny załatwiać sprawę.
Napisałam podanie to chyba wiadomo o co chodzi ale te panie nie kapują po polskiemu.Morze to są jakieś obcojęzyczne?
Banki sranki i zachcianki,ale się namnożyło potężnie.
A tu gdzie to kretowisko,będzie stał mój bank-bang,bang!
O ile kto kapuje o czym to ja piszę