14.05.14, 05:41
Ponoć na schizofrenię chorują ludzie inteligentni a właściwie ze wszystkich środowisk społecznych. Ale warunki umysłowe chyba trzeba jakieś posiadać żeby zachorować. U osoby nie inteligentnej schizofrenia to przekleństwo zwykła wegetacja w męczarniach. Dziś jak wrócę mam trochę do napisania w rym temacie na swoim przykładzie. Wiec czekajcie spokojnie bo będzie ciekawy tok przemyśleń. Około godzin popołudniowych.
Obserwuj wątek
    • uwierz_w_to Re: diagnoza 14.05.14, 05:44
      Temat jest obszerny. Wiąże się ze świadomością i wstępuje na nowy tor bo to świadomość jest napędem schizofreni jak by nie było umysł tylko jest maszyną do jej tworzenia.
      • uwierz_w_to Re: diagnoza 14.05.14, 05:57
        Nie wynaleziono jeszcze doskonałego leku i nigdy nie wynajdą to nie jest choroba umysłu ale świadomości i ducha wewnętrznego człowieka co się przekłada na symptomy organizmu.Oczywiście że leki potrafią wyhamować świadomość a bardziej te komórki które za nią odpowiadają i sprowadzają nas do podstawowych ludzkich potrzeb. Im bardziej jesteśmy przytlumieni tym lepiej. Zainteresowania nasze ograniczają się e tedy do podstawowych potrzeb i przyziemnych marzeń i celów. Jaki sens jest w tym chyba taki że się różnimy od zwierząt rym ze chodzimy ubrani a one nie ale potrzeby i cele mamy identyczne tylko na innych poziomach.
        • uwierz_w_to Re: diagnoza 14.05.14, 06:16
          Same psychozy przebiegają u ludzi podobnie ale musze tu zaznaczyć i podać na swoim przykładzie że moje psychozy kiedyś nie różniły się bardzo od standardowych i miałem tak jak większość. Są one uwaeunkowaniem tego w jakim otoczeniu żyjemy w co wierzymy i poniekąd naszej świadomości i umysłu. Ja już ten etap przeeobilem dosyć dobrze .Z każdego wcześniejszego epizodu coś wyciagnelem. Trochę się otrzasnełem z tego.Poniekąd w psychoza ocieramy się o inną rzeczywistość, nasza świadomość przedstawia nam inny świat i przeważnie ten fikcyjny z domieszkami różnych nie wytlumaczalnych zjawisk.Obecnie trzymam się mocno rzeczywistości takiej w jakiej mi przyszło żyć więc u mnie już to inaczej wygląda, świadomość nie traci poczucia rzeczywistości i jestem zupełnie świadomy podczas psychozy co mi otwiera umysł na nieograniczone pola myślowe.Oczywiście nie można jej ograniczać do takich bzdur i dochodzen kim był Jezus czy Bóg istnieje czym jest religia itd....To są ślepe uliczki które nas blokują i blokują naszą świadomość.
          • uwierz_w_to Re: diagnoza 14.05.14, 13:07
            Podstawą ciężkich lub lekkich psychoz jest świadomość nasza, czasem uszkodzenie umysłu.Ale w większości to nasza świadomość określa stany które przeżywamy i jak psychozę przechodzimy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka