Witam wszystkich
Właściwie na to forum trafiłam z powodu córki gdyż w czasie zimy przytyła sporo i zastanawiam się czy nie ma problemów z tarczycą ale o poradę proszę ja
W ubiegłym roku sama, prywatnie zrobiłam sobie badanie hormonów tarczycy bo mam dużo objawów niedoczynności. Z wynikami poszłam do internisty i ten stwierdził że wyniki są w normie więc tematu nie drążyłam dalej. Dzisiaj dopiero kiedy weszłam na to forum dowiedziałam się że można mieć wyniki w normie i mieć niedoczynność, więc jeśli ktoś by miał chwilkę czasu proszę o interpretację:
TSH - 1,890 norma 0,350 - 5,940
FT3 - 2,61 norma 1,71 - 3,71 (45%)
FT4 - 1,03 norma 0,7 - 1,48 ( 42,31%)
Reszta morfologii w normie, jedynie od kilku lat mam nieznacznie podwyższone OB