Dodaj do ulubionych

Czarnobyl, a rak tarczycy w Polsce

16.11.06, 22:00
Dawno, dawno temu, za górami, za lasami...Ale to niestety nie bajka, awaria
reaktora jądrowego w elektrowni atomowej w Czarnobylu to horror, ktorego
skutki odczuwamy właśnie teraz. 20 lat temu, gdy sie to nieszczęście dla nas
wszystkich wydarzyło miałam dwadzieścia kilka lat, malutką,niespełna roczną
córeczkę, z ktorą spacerowałam po parku, bo wiosna była piękna tego
roku...Niestety nikt nas nie poinformował, że powietrze jest skażone!!!Po
prostu zostaliśmy OSZUKANI,BO WAŻNIEJSZE BYŁY POCHODY PIERWSZOMAJOWE niż
zdrowie tysięcy Polaków, których życie koncentruje się teraz w Centrum
Onkologii. PET w Gliwicach pracuje tylko 2 dni w tygodniu z przyczyn
wiadomych,nie dlatego że nie ma chorych,tych z rakiem tarczycy na pewno nie
zabraknie, ale dlatego,ze nie ma pieniędzy !!!Co gorsze nikt już o tym nie
wspomina,bo temat jest niewygodny, poza tym kto i co miałby powiedzeieć?Czuję
się jak ofiara, moja choroba nikogo nie obchodzi poza moimi najbliższymi.O
Corhydron toczą się boje / i słusznie/, ale moze ktos sobie przypomni,że w
1986 roku zdarzyło się coś równie tragicznego w skutkach!!!
Obserwuj wątek
    • mariolkax Re: Czarnobyl, a rak tarczycy w Polsce 18.11.06, 17:22
      .......tak masz racje.Ale mniemam że tej sprawy to nie zlustrują.A co do
      corchydronu to również nas dotyczy.Poniewaz przy przełomach tarczycowych jest
      podawany i to w dużych dawkach.Ktoś za to musi ponieśc
      odpowiedzialnośc........dlaczego milczeli
    • klara551 Re: Czarnobyl, a rak tarczycy w Polsce 19.11.06, 02:52
      Hej! Ten medal ma dwie strony. Płacimy za Czarnobyl,ale z drugiej strony ,kto
      przed nim interesował się tarczycą? Leczono ludzi, wtedy gdy mieli wole.Być
      moze za granicą było inaczej,a u nas,kto myślał o wpływie niedoczynnóści
      tarczycy na płodność, czy o tym,że część chorych na otępienia to tylko
      niedoczynność tarczycy.Dopiero po Czarnobylu zaczęto robić badania przesiewowe
      tarczycy,przypomnijcie sobie od kiedy pojawiła się sól jodowana,czy od kiedy
      zaczęto badać dzieci. nie znaczy to ,że popieram bylejakość pracy reaktorów w
      Czarnobylu
      • zwierzchu Re: Czarnobyl, a rak tarczycy w Polsce 19.11.06, 18:04
        Wczoraj czytalam jakis calkiem swiezy raport - od awarii minelo okragle 20
        lat! - z ktorego wynikalo, ze:
        1. nastapil zauwazalny wzrost zachorowan na raka tarczycy na skutek awarii w
        Czarnobylu, ale zdaniem autorow dotyczylo to Rosji, Ukrainy, Bialorusi (i
        dotyczylo to tych, ktorzy wtedy byli dziecmi, czyli roczniki od wczesnych lat
        70. do 1986);
        2. pewien wzrost zachorowan na raka taczycy w Polsce autorzy wiazali z
        zaprzestaniem jodowania soli kuchennej w latach 80. Wiec moze nie Czarnobyl
        tylko gospodarka niedoboru...? smile)
        Generalnie zapadalnosc na raka tarczycy w Polsce to okolo 1000 osob rocznie,
        wiec to stosunkowo niezbyt czeste chorobsko.
        A klara ma racje - to jest tzw. efekt screeningowy - jak zaczynamy sie blizej
        przygladac jakiejs chorobie w populacji, to i czesciej ja znajdujemy. Ale i
        wczesniej, co jest pocieszajace.
        Zdrowka zycze!
        • jiello Re: Czarnobyl, a rak tarczycy w Polsce 08.12.06, 10:52
          według mnie Czarnobyl bezapelacyjnie
          ja akurat byłem na koloniach "zdrowotnych" w Międzyzdrojach, jak "walnął reaktor
          dobrze pamiętam ten wyjazd było super
          pamiętam pochód 1-majowy i piękne słońce i nocne podawanie płynu lugola "do tej
          pory" mam ten smak w pamięci, a teraz niemal dokładnie po 20 latach mam pamiątkę
          rak
          pozdrawiam walczących
          jiello

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka