markiza666
07.02.07, 17:08
Od dwóch tygodni zmagam się z czymś z gardle. Piszę z czymś, bo już zupełnie
nie wiem, co to może być...Na migdałach (właściwie to raczej z lewej strony)
mam takie białe plamki, najpierw był jedna potem dwie, a teraz jest ich chyba
z 10. Dodatkowo zaczerwienienie tej lewej strony i języczka oraz straszne
pieczenie przy przełykaniu (zwłaszcza w nocy, ale w dzień też), a nawet ból.
Węzeł chłonny jest powiększony (czasami zmniejsza się), temperatura w
normie...Środki odkażające nie skutkują, a wręcz pogarszają sprawę...
Byłam u lekarza w zeszły piątek, powiedział, że to wirusowe zapalenie gardła i
żebym psikała Bioparoxem, a potem Augmentin. Nie wiem po co dał mi te
antybiotyki na wirus, więc zaraz potem zrobiłam posiew...wczoraj odebrałam
wynik i w wymazie nic nie ma (tylko jakiś grzybek na 2 plusy)...
A ból coraz gorszy (próbowałam wszystkiego od soli,szałwii,pyoctaniny,tantum
verde)...teraz nawilżam gardło oliwą z oliwek,ale ona też mnie piecze...
Przyjmuję Letrox 75 i 20mg Propranololu...
Może ktoś miał podobnie?