hashidorka777
16.02.10, 19:25
Nie wiem od czego zacząć ale najlepiej od początku.
W październiku 2009 po wielu miesiącach różnych "dolegliwości", których lekarz
rodzinny nie umiał złożyć w konkretną chorobę/ bóle mięśni/ uczesanie się czy
umycie zębów to był wyczyn/, stawów,brak koordynacji ruchowej, plątanie się
języka podczas mówienia, senność, kołatania serca- kilka wizyt na pogotowiu,
wypadanie włosów, brak koncentracji , luki w pamięci, tycie,
puchnięcie,nerwowość,płaczliwość, zaburzenia widzenia inn / trafiłam do
szpitala na oddz.neurologiczny.
No i się zaczęło: badania neurologiczne wykluczyły ten wątek ale przytomny
lekarz zlecił dodatkowe badanie i konsultację internisty.
No i wyszło HASHIMOTO a wyniki były kosmiczne/ zleciało się całe konsylium i
zadali pytanie: jak pani chodzi po tym świecie?
Po dwóch tyg wyszłam zw szpitala z dawką Eutyroxu 0.75 czując się jak nagi w
pokrzywach.Nikt w rodzinie nie chorował na tarczycę , ja ledwie wiedziałam ,
że ją mam a całe życie na nic nie chorowałam.
No i zaczęłam szukać dobrego endo.To , jak wiedzą wszyscy na forum, nie jest
łatwe a terminy tak odległe.
Po jednej nietrafionej wizycie/ pani dr kazała zwiększyć natychmiast dawkę na
100 - komentując po samym TSH , że wyglądam jej na taką co do 200 dojdzie, FT3
i FT4 nie brała pod uwagę, na ogromna anemię powiedziała,że taka uroda itp
mądrości.Szukałam dalej - na Śląsku terminy dopiero za 4-mce prywatnie!!! Ale
cudem trafiłam do lekarza którego chyba mogę uznać za dobrego- ma wszystkie
cechy polecane na forum.
A teraz wyniki od 10.2009 do 02.2010.
Ze szpitala/ norm niestety nie podali/:
26.10.2009
-TSH 78.45
-anty TG 79,14
-anty TPO 1860
-FT3 3,24
-FT4 6,56
Hemoglobina 8,13
Dodatkowo stwierdzono nieprawidłowy zapis w EEG głowy- ale lekarz stwierdził,
że taka moja uroda/ o zgrozo jak się później okazało/
po doszkoleniu się na forum zrobiłam sama kilka badań , dalej Eutyrox 0.75
Wyniki 04.12.2009
-Ferrytyna 1.84/ 4,63-204/ -1.40%
-FT3 4,28/128,50%/
-FT4 1,20/ 64,10%
- Wit B12 536/189-883/ 50%
na TSH zabrakło mi kasy/ bo oczywiście prywatnie/
- wizyto u endo , zwiększenie dawki do 87.5 / o lekarzu na końcu/
- samopoczucie kiepskie , spałam po 12 godzin, obranie ziemniaków to był
wyczyn, ustąpiły bóle stawów i mięśni, no ale jak tylko odpoczywałam na L4 to
w sumie nie wiem
- Rodzinny przepisał żelazo Ferroplex w płynie / 1x fiolka dziennie na zmianę
z 2x5 zastrzyków domięśniowo
Wyniki 22.01.2010
-Ferrytyna 6,56/ 0,97%/
-żelazo 45/ norma 37-145/
-TSH 0,983/ 13,79%/
-FT3 3,00/64,50%/
-FT4 1,17/ 60,26%/
-anty TPO 659,48
Aktualne wyniki 16.02.2010
- Ferrytyna 4,24/-0,20%/
-Hemoglobina 10,2
-FE 43/ 37-145/
-TSH 1/ 14,10%/
-FT3 2,99/ 64%/
-FT4 1,25/ 70,51%/
- samopoczucie w miarę dobre ale anemia ciągle daje się we znaki/ w
międzyczasie stwierdzono u mnie mięśniaki- raczej czeka mnie zabieg/
- dalej Eutyrox 87.5 , Feeroplex 1x dz ,
No a teraz o endokrynologu !
Byłam u niego 2 razy i chylę czoła, maja wizyta to:
-50 minut wywiadu, zadała chyba 30 pytań praktycznie o wszystko- od problemów
ze skórą, zębami, włosami ,stanem psych , trawieniem, problemami z cyklem/
miałam problemy z zajściem w ciążę i jedną poroniłam/, infekcjami i dziesiątki
innych pytań.
Zrobił USG , wypis ze szpitala bardzo dokładnie analizował i np stwierdziła,
że zmiany w EEG to nie moja uroda i natychmiast skierował na rezonans i
tomograf/ z NFZ/ bo to mogą być początki kłopotów z przysadką a to poważna
sprawa.Dodatkowo zauważył, że mam bielactwo/ od dzieciństwa/a to też jedna z
autoimmunologicznych chorób i dziwił się ,że żaden lekarz nigdy nie zlecił mi
badań na tarczycę. Oglądał mi skórę,dokładnie twarz/ obrzęki/, podudzia/ nie
wiem czemu/, wiele razy tłumaczył przyczyny tej choroby, przwemianę
hormonów.Dla niego istotne jest FT4 FT3 TSH prolaktyna .
Przepisał dodatk. leki dotleniające mózg Lecetam 800 mg i Nilogrin
10mg.Zalecił selen,ze słońcem ostrożnie ,trilac na jelita żeby do stanu
zapalnego nie doszło, z mięśniakami kazał dopilnować,unikać jodu, żelazo brać,
odkwaszac organizm i mówił o dużej bezwładności dawek Eutyroxu / nawet do 2
m-cy od zminy dawki może dopiero organizm zareagować/.Lekarz miły , spokojny ,
odpowiada na wszystkie pytania i druga wizyta również trwała 50 min. Dla mnie
super.Zainteresował się całym moim organizmem z psychiką włącznie.Za wizytę
zapłaciłam 150pln/ razem z USG.Polecam
Wybaczcie wszyscy, że tak rozpisałam się ale to chyba syndrom jeszcze szoku
diagnozowego, trochę się stresuję tym pisaniem.
Aktualnie po trzech m-cach wróciłam już do pracy i jakoś daję radę.Pozdrawiam
szczególnie tych co dopiero są po zdiagnozowaniu choroby - szukajcie dobrego
endo i nie odpuszczajcie!
Uszy do góry ! DAMY RADĘ
PS. Jak macie jakieś uwagi do wyników i mojego leczenia -czekam.