Dwa lata temu miałam robione usg poniżej treść:
Prawy płat tarczycy o wymiarach 43x20,2x23,4mm - objętość 20,32ml
lewy płat: 46,7x20,5x23,7mm objętość 22,689 ml
cieśń 5 mm
Zmian ogniskowych w gruczole - guzów, zwapnień nie stwierdzono.
Echostruktura tarczycy znacznie zmieniona o obniżonych odbiciach, brukowana, nieregularnych zarysów.
Przepływ w gruczole color doppler wzmożony, nie stwierdzono powiększonych weęzłow chłonnych w zakresie szyi.
Objętość tarczycy 43,014 ml wg wzoru na elipsoidę 21,507 ml
Echostruktura jak w morbus Hashimoto.
Po tym badaniu zostałam objęta leczeniem Eutyroxem od ponad roku dawka 75, wyniki ft3 i ft4 w połowie normy , tsh poniżej 1
W sobotę miałam powtórne badanie usg:
Płat prawy 15x17x48mm - 6,2 ml
Lewy 14x16x45mm - 5,7 ml
cieśń - 5mm
tarczyca o obniżonej echogeniczności, nieco niejednorodna z cechami włóknienia, bez wzmożonego unaczynienia. wymiary bliżej dolnej granicy normy. Obraz jak w autoimmunologicznym zapaleniu.
W dolnym biegunie lewego płata dwie hipoechogenne zmiany o wymiarach 4mm i 5x6 mm - obraz niejednoznaczny do różnicowania - guzki tarczycy? przytarczyce? węzełki chłonne? - do przyspieszonej kontroli usg i ew. hispotalogicznej.
Węzły chłonne szyi niepowiększone.
wizytę u endo mam dopiero w połowie października więc proszę o uwagi ekspertów

Czy taka degradacja tarczycy przy leczeniu i dobrych wynikach hormonów jest normalna w ciągu niecałych 2 lat? no i te guzki - choć nimi jakoś się mniej przejmuję.