dmuchawiec6
29.08.07, 17:36
Tu ania,ponad rojk temu rozpoczęłam suplementację fT4,upowazniały do
tego wyniki TSH, niewiele ale jednak ponad normę.Wszystko było w
porządku, aż do wczoraj , kiedy okazało się, że TPO i TG ze
śmiesznie niskich (ale też ponad normę) wartości wzrosły do:
TG = 132 (norma do 40), TPO=985.0 (norma do 35), z niedoczynności
zrobiła mi się nadczynność TSH = 0.044 (norma 0.4 - 4.0), fT3 2.58
(norma 1.5 - 4.1), fT4 2.13 (norma 0.8 - 1.9), od paru m-cy biorę
100 mg L-thyroxu, do tej pory nie było nadczynności, nie robiłam
przez około rok przeciwciał. Co to znaczy, co robić. Ostatno bardzo
często czuję tarczycę, nieraz mnie pobolewa, mimo, że właściwie juz
dawno nie jadam nic, co przeciwskazane w hashimoto,
rok temu miałam biopsję z jednej powiększonej przytarczycy, ponoc
wszystko było mimo tego powiekszenia w porządku, co , o tym
sądzisz, ania?
Mam jeszcze druga prośbę, może rzuciłabyś okiem na wyniki mojej
córki:
TSH:2.59(norma jak wyżej)
fT3:1.94(j.wyżej)
fT4:1.52(j.wyżej)
Dziwna sprawa: w momencie odkrycia choroby rok temu miała brzydką
tarczycę, tzw, hashimoto bez przeciwciał, potem zrobiły jej się -
niewielka ilość chyba TG, teraz znów nie ma przeciwciał, co o tym
sądzisz? pozdrawiam, ania