milaemalka
11.08.08, 13:05
Witam Kilka dni temu pogotowie zabrało mnie z objawami zawału.W szpitalu
okazało się,ze mam potas 3,62 norma 3,5 do 5 .Po dożylnym podaniu zwiększył
się do 4,09.Teraz zażywam Kaldyum 1 kapsułkę dziennie. Piszę bo może komuś
to pomoże .Na poczatku lipca lekarz zalecil mi środki
przeciwdepresyjne,których nie wykupiłam i obniżenie dawki o 25 do końca
sierpnia.Obniżyłam o 6,25(mocno reaguję na zmiany) i po 2 tygodniach
przysypialam po poludniu i wrócila piekąca wysypka na brzuchu.Od 18 lipca
jestem na poprzedniej dawce ,wysypki jeszcze się nie pozbyłam. To okropne ale
jesteśmy szufladkowani.Masz niedoczynność no to masz problemy z nerwami.Mój
endo powtarzał tępo ,że się nie duszę,że to nerwy.A ja czulam taki ucisk w
okolicach obojczyka już pod koniec czerwca. Teraz już wiem,że niski potas
powoduje kołatanie serca aż do objawow podobnych do zawału włącznie(straszny
ból) I jeszcze sporo innych objawów podobnych do tych ;tarczycowych'np
osłabienie, kurczenie mięśni, zmęczenie zaparcia .Zastanawialam się nad
przyczyną spadku potasu i myślę,że wypociłam go bo ostatnio ciężko pracowalam
a i kawy też sporo piłam.Pozdrawiam