puściłam sobie radio do pracy. wybrałam kanał "najwieksze polskie przeboje" i załapałam sie na "Mniej niz zero" w wersji koncertowej.
i poniosło mnie

tyłek sam skakał, a ja sie widzialam w tym tłumie na koncercie...
...i nagle przemknęło "a co Ty byś tam stara babo robiła?"...
i tak z jednej strony smutno, bo jednak wiek jakis mam i nie ma co udawać że nie. a z drugiej strony ja sie czuje dokładnie tak samo jak dziesięc lat temu i czemu teraz mialoby mi sie skakanie na koncercie nie nalezeć?
mam racje, prawda? pocieszcie mnie

ja chce jeszcze poskakać na koncertach!...