Dodaj do ulubionych

starość...

22.01.14, 18:26
puściłam sobie radio do pracy. wybrałam kanał "najwieksze polskie przeboje" i załapałam sie na "Mniej niz zero" w wersji koncertowej.
i poniosło mnie smile tyłek sam skakał, a ja sie widzialam w tym tłumie na koncercie...
...i nagle przemknęło "a co Ty byś tam stara babo robiła?"...
i tak z jednej strony smutno, bo jednak wiek jakis mam i nie ma co udawać że nie. a z drugiej strony ja sie czuje dokładnie tak samo jak dziesięc lat temu i czemu teraz mialoby mi sie skakanie na koncercie nie nalezeć?

mam racje, prawda? pocieszcie mnie smile ja chce jeszcze poskakać na koncertach!...
Obserwuj wątek
    • olinka20 Re: starość... 22.01.14, 19:17
      A feśśś, jak sie lubi to mozna koncertowac nawet jak sie jest starym
      Nasze maglowe staruszki ostatnio bawiły dupki na depeszach i co?
      Zyją wink
      • grave_digger Re: starość... 22.01.14, 19:29
        oj tam, od razu depesze.
        my z mężem regularnie na jakieś małe koncerty do knajp chodzimy. a to takie, na których najczęściej nie kręci się biodrem, tylko macha głową.
        co więcej, że regularnie spotykam tam byłych uczniów, z niektórymi czas najwyższy był przejść na 'ty'.
        ja się staro nie czuję. nic a nic.
    • mathiola Re: starość... 22.01.14, 21:31
      koncertuję regularnie, jeżdżę z małżonkiem na festiwale, mam psiściściem..... lat, mąż sztściściczy.... wink
      • dlania Re: starość... 22.01.14, 22:01
        Ja sie bawię, ale fakt, że obserwuja mnie studenci, wpływa wyciszająco na moje ciągoty alkoholowe. I bardzo dobrze, głowa mnie nie boli.
        Poczytałam dziś sobie na ematce wątek o sukniach ślubnych, sięgnełam po włąsne zdjęcia ze ślubu, potem ze szkoły... I wiecie co? Jako nastolatka wyglądałam fatalnie, a potemz każdym rokiem lepiej, i tak tez się czujęwink
        • aqua48 Re: starość... 23.01.14, 12:35
          dlania napisała:

          > sięgnełam po włąsne
          > zdjęcia ze ślubu, potem ze szkoły... I wiecie co? Jako nastolatka wyglądałam fa
          > talnie, a potemz każdym rokiem lepiej, i tak tez się czujęwink
          >
          He, he, też to mam - syndrom starego piernika?
          Na koncerty mnie nie ciągnęło nigdy, nawet w młodości, ale potańczyć to sobie lubię i dopóki prosto stoję nie mam zamiaru sobie odmawiać
    • andziulec Re: starość... 22.01.14, 21:41
      pitolisz tam. Jak masz ochotę się tak bawić to znaczy, że powinnaś sie tak bawić i tyle smile
    • kwintesencja_patologii Re: starość... 22.01.14, 23:47
      Widziałam gościa dobiegającego siedemdziesiątki tańczącego na stole w knajpie podczas koncertu kapeli grającej ciężkiego rocka, więc nie ma czym się przejmować, tylko trza tańcować big_grin
    • magjug Re: starość... 23.01.14, 08:06
      mnie tylko czasem kręgosłup i biodro przypomina, żem już nie nastolatkabig_grin ale w dupie mam moją metrykę i jak chcę sie bawić, to się bawiesmile bez względu na wiekbig_grin
    • totorotot Re: starość... 23.01.14, 08:34
      No weśś smile) W czym problem, bierzesz koleżankę z liceum i gdzieś idziesz smile ostatnio gdzieś z taką byłam i ścieżki naszych zachowań są identyczne jak 15 lat temu, tyle że nie można się napić bo auto. A tak-beka z jednym sprzedawcą, beka z bileterem, głupie śmiechy smile
      W najbliższym czasie planuję gdzieś pojechać z wiele, wiele starsza co prawda koleżanką, ale zamierzam nie tyle "dobrze się bawić" a "bawić się bardzo ostrożnie coby mnie ktoś nie wydupcyl" smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka