melancho_lia 02.02.14, 20:56 Korzystacie? Byłyście kiedyś? Jeśli tak to dlaczego? Albo dlaczego nie? I jeśli byłyście to sprawdziło się Wam? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
schiraz Re: Wróżki 02.02.14, 21:16 Byłam, sprawdziło się, było to lata temu. Wierzę, że ktoś ma dar i czuje albo widzi coś więcej. Albo ma mega siłę oddziaływania na ludzi, że ich los toczy się tak jak im mówi. w każdym wypadku to dar. Odpowiedz Link
mme_marsupilami Re: Wróżki 02.02.14, 21:57 Nie, nie wierze w czary i horoskopy. Kolezanka dzwonila raz do wrozki poleconej poczta pantoflowa - jedyne co sie sprawdzilo to ciaza (wrozka nie zgadla plci) bajka o wiecznym szczesciu rodzinnym i gorach pieniedzy z interesu zycia pozostala w sferze marzen. Odpowiedz Link
grave_digger Re: Wróżki 02.02.14, 21:57 Byłam wielokrotnie. Za każdym razem się sprawdzało. Odpowiedz Link
iziula1 Re: Wróżki 03.02.14, 00:36 Byłam. Potrzebowałam tego bo czarna rzeczywistośc wokól mnie zbyt zgęstniała. Dostałam to co chciałam. Pocieszenie,że przyszłośc przede mną jest dobra. Czy wierzę? Nie. Nie da się przewidzieć czegoś co jest nieprzewidywalne oprócz statystycznie przewidywalnych zdarzeń takich jak narodziny, choroby, miłość, praca itp. Każdemu cos z tego pakietu w całym życiu się zdarzy. A to wszytko podane w "sosie niedomówień i niedopowiedzeń". Bzdura, ale czasem pomaga jak mi. Poczułam się lepiej. Odpowiedz Link
one-smutasek Re: Wróżki 03.02.14, 12:01 Nie byłam i się nie wybieram. Wierzę że są osoby które widzą znacznie więcej niż inni i budzą one we mnie lęk. Nie chciałabym za dużo wiedzieć Odpowiedz Link
cudko1 Re: Wróżki 03.02.14, 13:36 Byłam bo mnie kumpele przekonały jak ona świetnie jasnowidzi i przepowiada samą prawdę ni wuja się nie sprawdziło: orzekła że cudak jest dobry w przedmiotach ścisłych kłam nad kłamy, skąd to wzieła, bozia raczy wiedzieć, no chyba że ja o czymś nie wiem , że cudak zostawi coś po sobie wielkiego dla potomności - no w sumie to się jeszcze może sprawdzić ale najważniejsze........ że cudak ma zdolności jakieś paranormalne i może nawet ze zmarłymi gadać g...wno to prawda Odpowiedz Link
szarsz Re: Wróżki 03.02.14, 16:02 Ja lat temu 15 zostałam złapana za rękę przez Cygankę na Krupówkach i od razu zaczęła: "a mężczyznę o imieniu Andrzej albo Krzysztof pani zna?"* "100 złotych niech da, to pokażę przyszłość" Sądzę że iż każdy znał wtedy jakiegoś Andrzeja lub Krzysztofa Odpowiedz Link
margotka28 Re: Wróżki 29.10.14, 12:40 nie byłam i się nie wybieram. Nie wierzę w to ani nie czuję potrzeby być pocieszaną przez obcą osobę. Odpowiedz Link
toffix Re: Wróżki 29.10.14, 13:03 Byłam raz jak miałam mega doła. nie wiem czy sie sprawdziło bo gadała tak niejasno, ze nie wiem co mi przepowiedziała A późnije jedna taka pani, znajoma mojej koleżanki kladła mi tarota. Powiedziala, że coś jeszcze pzede mna trudnego, a póxniej to już tylko szczęście. Więc czuję się teraz baaardzo szczęśliwa Nie poszłabym teraz bo bałabym się zburzyć moją szczęśliwość. Odpowiedz Link
aqua48 Re: Wróżki 29.10.14, 17:18 Nie potrzebuję wróżki, często śni mi się to co ma się zdarzyć. I jest to wystarczająco traumatyczne. Odpowiedz Link
robbea1 Re: Wróżki 30.10.14, 09:18 Nigdy nie byłam i się nie wybieram, jakoś nie wierzę w te rzeczy. Odpowiedz Link
solejrolia Re: Wróżki 30.10.14, 17:18 byłam na tarocie, baba trzy razy mi stawiała, bo straszne rzeczy mi wychodziły ponoć, nic mi konkretnego nie powiedziała, ale tak mnie wystarszyła, że wybiegłam z płaczem. no i po niedługim czasie spadły na mnie faktycznie wielkie, wielkie nieszczęścia. i trwało to kilka lat. a tamta baba w kartach widziała to. jestem o tym przekonana! potem (niedawno) wróżyła mi przez telefon jedna taka znajoma, tak trochę dla zabawy ją poprosiłam, i też tarot, w kartach jej wychodziło, że mi się będzie już teraz wiodło, że mi sie poprawi. zadnych konkretów również nie usłyszałam. zwłaszcza, ze wtedy już miałam nieszczescia za sobą, więc nic nowego nie wywróżyła więcej nie pójdę. chyba, że tak jak ostatnio- dla zabawy i fanu. Odpowiedz Link
jowita771 Re: Wróżki 30.10.14, 17:51 Poszłam kiedyś jakoś pod koniec liceum. Nie sprawdziło się nic. Ale ja tak czułam, że to taka wróżka do bani, miałam wrażenie, że babka nie ma pojęcia o czym mówi. Kiedyś koleżanka mi powróżyła z kart Tarota i tu już było lepiej. Powiedziała, że widzi dziecko, ja na to, że właśnie mam zostać matką chrzestną, a ona się upierała, że to będzie moje dziecko. Rok i trochę później byłam mamą, a w momencie, jak wróżyła nie widziałam jeszcze na oczy mojego przyszłego męża. Odpowiedz Link