czarny_dol
17.02.14, 10:44
Starszy syn ma niedorozwiniętą jedną nerkę. Wada wrodzona, prawdopodobnie dziedziczna. No i teraz w środę mam usg z młodszym, że sprawdzić czy u niego wszystko OK. Nie moge spać już od tygodnia. Boję się dziewczyny. Serce mi się ściska na samą myśl, że jemu też to mogło się przytrafić. Ja wiem, że można żyć z jedną nerką, że niektórzy nawet nie wiedzą, że mają jedną nerkę (np. mój sąsiad dowiedział się, że ma tylko jedną nerkę w wieku 56 lat podczas usg wątroby). Bla, bla, bla, bla. Ale to moje dziecko jest. A moje dziecko ma być zdrowe i sprawne i szczęśliwe i w ogóle naj naj...! Ostatnio to mi się nawet śniło, że musiałam zdecydować któremu z nich oddam swoją nerkę, bo obaj potrzebowali... Proszę o czary, trzymanie kciuków, modły do Najwyższego czy w co tam kto wierzy. Proszę, proszę, proszę, żeby tylko był zdrowy.
Spanikowana w czarnym dole pogrzebana JA.