Rady potrzebuję- mama

11.03.14, 09:55
W skrócie- moja mama od paru lat jest na emeryturze. Tata także. Parę lat przed emeryturą tata stracił pracę, w dość nieciekawych okolicznościach, zatrudnienia już nie znalazł (wiek, brak wyższego wykształcenia, brak znajomości języków i kompa).
Od jakiegoś czasu martwię się o nią (o nich). Mama chyba nie zaakceptowała faktu, że są oboje emerytami i nie mają tyle pieniędzy co kiedyś. Ciągle coś kupuje, najgorsze, ze można jej absolutnie wszystko wcisnąć (przysłowiowe supergary na prezentacji itp.). Czasem udaje nam się z ojcem odwieść ją od tych pomysłów ale nie zawsze.
Kupuje np. kurtkę dla wnuka (dając za nią 200zł, nie pytając czy mu jest potrzebna)- zbyłam ją, że za duża itp. Ma oddać, ale wiem, że zamiast odzyskac kasę to znowu czegoś bez sensu nakupi.
Potem dowiaduję się od taty, ze robi mu awantury że nie ma w domu pieniędzy itp, a sama kupuje bez sensu (ostatnio okazyjnie garnki za 500zł od obcego kolesia na parkingu przed sklepem...).
I kurde nie wiem co zrobić. Jak jej przemówić jakoś do rozsądku (już pies trącał te garnki, ale te zakupy dla wnuków...). Pieniędzy za te rzeczy nie daje sobie wcisnąć jak chcę jej oddać...
Przyznam, ze męczy mnie ta sytuacja, mama ponoć spędza całe dnie przy komputerze, nic w domu nie robi, wszystkim zajmuje się tata- tylko, ze on jest dosyć schorowanym człowiekiem już...
Tak chciałam się wypisać...
    • alicja.sunshine Re: Rady potrzebuję- mama 11.03.14, 10:38
      Znajdź mamie zajęcie... to najprostsze smile
      jeśli masz dzieci - podrzucaj do babci - wiem wiem nie musi chcieć się z nimi bawić zajmować opiekować...ale zmobilizuje babcię do sprzątania i gotowania w domu no bo dzieci głodne...
      albo zaproponuj mamie jakiś klub seniora gdzie może robić coś zgodnego z jej zainteresowaniami, np. w dzielnicowym domu kultury kosztują stosunkowo mało a może pozna jakaś psiapsiółkę do wspólnej kawki herbatki.
      • melancho_lia Re: Rady potrzebuję- mama 11.03.14, 10:44
        jak podrzucamy dzieci to mama skupia się na dzieciach a gotowaniem sprzątaniem i całą resztą zajmuje się tata.
        co do zainteresowań- tu właśnie jest problem, bo czasami mam wrażenie że zainteresowaniem mojej mamy są zakupy... Kiedyś, kiedy lepiej się im wiodło mama przywykła do pewnego standardu życia, od kiedy tata stracił pracę ten standard znacznie się obniżył i moja mama chyba nie umie się z tym pogodzić... Obwinia o wszystko tatę...
        To też nie jest tak, ze ciągle siedzi w domu- chodzą z tatą na basen, czasem chodzi z sąsiadką na "kije" do lasu, ale to wszystko.
    • jasiek4 Re: Rady potrzebuję- mama 11.03.14, 11:24
      A co mama na to mówi jakie ma zdanie w tej sprawie bo zakładam, że tak po prostu rozmawiałaś z nią o tej sytuacji i powiedziałaś co i dlaczego Cię martwi ?
      • melancho_lia Re: Rady potrzebuję- mama 11.03.14, 11:39
        Do mojej mamy nie dociera to że mnie to martwi. Nie dociera do niej, że bez sensu daje się naciągać. Ona uważa że zrobiła interes życia, a winą taty jest, że nie ma kasy na inne rzeczy. I co z tego, ze chomikuje po szafach stosy ubrań których i tak nie nosi, co z tego, ze kupuje kolejny komplet garknów. Ona uważa, ze to super okazja i trzeba było skorzystać.

        Mama uważa, ze wszystko jest w porządku i niestety mnie zbywa. Gdy tata próbuje jej zwrócić uwagę to na niego warczy i się wścieka.
        • guderianka Re: Rady potrzebuję- mama 11.03.14, 12:19
          Nic nie możesz zrobić. To sprawa między nimi-w takim sensie że oni mają swój układ domowy w którym jest między innymi to, kto robi zakupy, ma pieniądze itp. Wydaje się, że najprostszym byłoby matkę odciąć po prostu od większej kasy. Można ?
          • melancho_lia Re: Rady potrzebuję- mama 11.03.14, 12:23
            Niestety nie. Mama ma własne konto, jakieś linie kredytowe, karty itp. Nie wiem nawet czy nad tym panuje.
            Własciwie to nie wiem po co napisałam, męczy mnie ten ich układ, bo mnie w niego wciągają...
            Żal mi ojca, bo widzę jaki jest zmęczony i jak bardzo ma dosyć.

            • guderianka Re: Rady potrzebuję- mama 11.03.14, 12:35
              Ja Ci się nie dziwię że Cie męczy-pomijając kwestie emocjonalne to Ty i ojciec będzie ponosić konsekwencje jej czynów jeśli jej zabraknie. Jeśli najpierw zabraknie ojca-to ma dużą szansę spieprzyć Tobie życie finansowe w postaci spadku z długów . Brzmi to strasznie ale czas idzie w jedną stronę i nie ma się co oszukiwać, że będziemy żyć wiecznie..
              Na terapię matka nie pójdzie, trzeba spróbować z nią pogadać racjonalnie -ojciec , Ty i ona-przedstawić argumenty w postaci konkretnych rzeczy-wypunktować sobie na kartce, spróbować namówić by upoważniła ojca do konta-może będzie mógł wtedy cześc kasy uratować. Ale wtedy ona pewnie się wqrwi i będzie jeszcze gorzej uncertain Współczuję Ci. Trudna sytuacja.
              • melancho_lia Re: Rady potrzebuję- mama 11.03.14, 12:43
                Ja o swoich rodzicach wiem, ze na pewno spadku po żadnym z nich wprost przyjąć nie mogę.
                Tata też miał jakieś niejasności- nie wnikam już teraz.

                Inna sprawa, ze mama przejawia też pewne niepokojące objawy- np. nie potrafiła ostatnio do nas trafić (a była wielokrotnie, droga nie jest skomplikowana), albo zapomina co jej się mówiło i za chwilę potrafi o to samo pytać itp. W połączeniu z tymi bezsensownymi wydatkami robi się strasznie nieciekawie...
                • guderianka Re: Rady potrzebuję- mama 11.03.14, 12:53
                  Trzeba w takim razie zaprowadzić ją do lekarza-albo lekarza do niej..
                  • melancho_lia Re: Rady potrzebuję- mama 11.03.14, 12:56
                    Próbowaliśmy, na razie bezskutecznie. Pogadam z tatą- może on pogada o mamie z ich lekarką rodzinną (ponoć to sensowna babka jest), może oś doradzi.
                    • jasiek4 Re: Rady potrzebuję- mama 11.03.14, 13:32
                      W takim razie możecie tylko na ile Wam się uda kontrolować mamę tzn odwodzić od różnych wydatków piszesz, że czasem się udaje a to już coś.
                      A Ty najlepsze co możesz zrobić to wspierać tatę nawet tylko mentalnie no i musicie obserwować sytuację bo objawy mogą ale nie muszą być niepokojące.
                      • melancho_lia Re: Rady potrzebuję- mama 11.03.14, 13:41
                        dzięki za zrozumienie.
            • kochamruskieileniwe Re: Rady potrzebuję- mama 12.03.14, 12:24

              przepraszam, ze sie wtrące (pierwszy raz sie tu odzywam, choc czytam jeszcze od poprzedniego forum)- ale to co piszesz brzmi kiepsko.
              Spróbuj podsumowac te karty kredytowe.
              popytaj sie o firmy typu Prowident, chwliówki ttpMoze sprobuj zsumowac wszystko i pokaz to mamie...
              Pewnie wiele to nie zmieni, ale patrzac przyszłościowo, zastanow sie czy nie odrzucac ew, spadku (tyle, ze przejdzie na nieletnie dzieci, a zeby one odrzuciły trzebabyłoby załatwiac to śadownie)

              Pisze, bo spłacam czyjes długi.... jeszcze trzy lata.... (wszystko wyszło po śmierci tej osoby)
              • melancho_lia Re: Rady potrzebuję- mama 12.03.14, 15:15
                z ewentualnym spadkiem to ja wiem co trzeba, mam męża prawnika wink
                Podsumowanie nie bardzo sobie wyobrażam- tylko mama ma do tego dostęp a reaguje alergicznie jak ktoś próbuje ją o coś na temat ew. długów pytać...
                • kochamruskieileniwe Re: Rady potrzebuję- mama 13.03.14, 08:44
                  to co opisujesz (alergiczna reakcja0 to zwiastuje żle. A nawet bardzo źle.
                  Być może (obym sie mylłia!!!!)mama zdaje sobie sprawę, ze jest kiepsko, stad taka reakcje.
                  Jezeli jeszcze jest określonego charakteru (typu - nikt mi nie będzie mowił,, co ja mam robic, jak ja mam życ) to kicha.
                  Moze tylko przygotuj sie psychicznie oraz ojca, na to, ze niedługo byc moze komornicy mogą zacząc sie dobijac.
                  Co prawda, zręczne operowanie kredytami, kartaki kredytowymi oraz pożyczkami pozwala dosyc dlugo swobodnie pływac, ale nie da sie tak na stałe.
                  Ps.
                  Osoba, której dlugi spłacamy nic nie kupowała, ciagle nie miała pieniędzy...
                  Za Chiny nie wiemy co się stalo z takimi kwotami - tzn pierwszymi, bo kolejne kredyty to były na spłate poprzedniego. Klasyczna spirala zadłużeniowa.
                  A spadku akurat nie mogliśmy odrzucić. Tzn, teoretycznie tak, ale praktycznie wyglądałoby to tak, ze wylądowalibyśmy na bruku.Ot taka sytuacja.
                  Na szczęscie dlugi stanowią tylko częśc wartości pozostawionej .
                  • melancho_lia Re: Rady potrzebuję- mama 13.03.14, 09:33
                    Współczuję. My na szczęście pod względem spadkowym mamy czystą sytuację.
                    Moja mama jest z typu osób, które nie dadzą sobie nic powiedzieć ani zwrócić uwagi. Reagują gniewem i złością.
                    Ja o wielu kłopotach dowiaduję się jakoś pokątnie, jak sprawy są mocno skomplikowane. Jakby wcześniej dała znać o problemie byłoby łatwiej i taniej. Ale moja mama jest osobą "dumną" i ona po pomoc do mnie się nie zwróci.
    • king_of_rats Re: Rady potrzebuję- mama 12.03.14, 07:00
      kiedy moi rodzice przeszli na emeryturę to za chwile dosłownie okazało się,że ojciec jest alkoholikiem a mama sens życia odnajduje w lataniu po lekarzach z byle pierdołą.
      pomógł zakup działki,malutkiej ale zawsze jest co posadzić,wyplewić i podlać. spędzają tam mnóstwo czasu i widzę,że jest z nimi lepiej-nie nudzą się.
      • melancho_lia Re: Rady potrzebuję- mama 12.03.14, 07:37
        Ogródek mają...
        • solejrolia Re: Rady potrzebuję- mama 12.03.14, 08:35
          no, to na ogród możesz mamę "nakręcić" !
          zaczynają się różne imprezy ogrodnicze, jesli mieszkasz w duzym mieście, to napewno warto śledzić, co się dzieje w okolicy , np. w zeszłym tygodniu w moim botaniku byla wystawa storczyków, jak spojrzałam, to jednak odwiedzającycmi byli emeryci w zdecydowanej większości. teraz zaczyna się sezon, może podpowiedz mamie jakieś zmiany w ogródku? (to przesadzić, to podzielić, przyciąć, wyciąć, trawnik wygrabić, nawóz taki, obornik w granulkach i tym podobne pierdoły...) jest wiele swietnych forów ogrodniczych, jest w końcu Ogrodowisko, gdzie ludzie tworzą swoją małą społeczność.
          i może w efekcie odciągniecie ją z tatą od zakupów ...

          (problem mniej więcej znam, od strony teściów, niby o co innego chodzi, ale efekt w sumie podobny. machnełam ręką, bo jest mój mąż, jest szwagier, niech myslą, kombinują, zresztą to jest wszystko na odległość, więc i tak nie mam na nic wpływu)
Pełna wersja