jadę

30.07.14, 10:18
Dzisiaj po pracy czeka mnie 700km autostradą z dwójką dzieci na pokładzie. Trzymajcie kciuki, abym:
- dojechała i nie zasnęła za kierownicą (nie mam zmiennika, a autostrada mnie bardzo nuży, wolę drogi lokalne),
- nie zostawiła dzieci na pierwszej stacji benzynowej, gdy mnie wkurzą tongue_out
- jeśli jakimś cudem dojedziemy w komplecie, aby dzieci nie zgubiły się w Legolandzie (zrobiłam im karteczki informacyjne z nr telefonu, które będą nosić na smyczy).

Jeśli wszystko będzie ok, to w Monachium będę ca. o 2 w nocy.
    • ciri_77 Re: jadę 30.07.14, 10:41
      trzymam kciuki, zwłaszcza za punkt 2!
    • grave_digger Re: jadę 30.07.14, 11:03
      Ooo podziwiam!! I trzymam kciuki.
      Jak dojedziesz będziesz dla mnie wielka smile
    • olinka20 Re: jadę 30.07.14, 13:05
      Bedzie dobrze smile
      Daj znac jak wrocisz, jak w Legolandzie!
      • kowalowa Re: jadę 30.07.14, 13:50
        Koniecznie opisz jak było; jeśli można ile taka frajda kosztuje? na ile dni i co z noclegiem?; mam zamiar jak już się dorobię zabrać dzieciaki na taką wycieczkę smile

        Miłegooo pobytu smile)
        • prigi Re: jadę 30.07.14, 14:16
          frajda kosztuje coś koło 100 ojro dla 2 dorosłych i 2 dzieci. Z tym, ze jak kupiliśmy bilety, to następnego dnia otrzymałam nowy folder w sklepie lego i tam są darmowe wejściówki do legolandu dla 1 dziecka, jeśli dorosły wejdzie razem z nim. Szkoda, byłoby taniej.
          Nocleg mam darmowy, bo mój małżonek mieszka w Monachium (mam nadzieję, ze jeszcze tylko do końca rokuuncertain ).
          Wrażenia opiszę, bo sama się cieszę na te atrakcje, nawet bardziej niż dzieci. Jak dojadę oczywiście tongue_out
          • kowalowa Re: jadę 30.07.14, 15:37
            i to jest kwota za cały dzień w legolandzie? i jak kiedyś...tzn do końca roku pojadę...przenocujesz mnie? tongue_out wink
            i dojedziesz, dojedziesz...nie wywołuj wilka z lasu tongue_out
            • prigi Re: jadę 31.07.14, 09:19
              dojechałam.
              i to z dziećmi tongue_out
              silnik zgasiłam o 2:35 i powiem szczerze, cieszyłam się jak dziecko, że nie mam już do pokonania ani kilometra więcej. Jechało się stosunkowo dobrze, jak na to, że było ciemno jak w dupie, padał deszcz, a córa co 10 min pytała, jak daleko jeszcze.

              Kowalowa, to cena za cały dzień pobytu, jutro się wybieramy, mam nadzieję, ze do tej pory jakieś słońce wyjdzie. Kurde, tutaj jest zimno, a miasto zdecydowanie bardziej na południe niz Lubin
Pełna wersja