Czemu organizm odrzuca wszystko co go ma? Mam na myśli słodkie napoje, słodycze, cukier do herbaty, owoce. Mam tak od roku, że żadnej z powyższych rzeczy nie spożywam. Do tego w odstawkę poszły wędliny ("puchną" mi w ustach i w ogóle nie "wchodzą", nie mam na nie apetytu). Mięso gotowane, pieczone, smażone ok ale wędlina fuuuj.
I mimo tego, że jem naprawdę mało to przez rok utyłam dyszkę (szacunkowo bo wagi nie mam a ostatnio mnie wazyli w lutym jak miałam operację).
Dziwaczeję na starość?