yoma
05.04.23, 16:19
wspomniany ongi na FK. Za perkusją mistrz, wokalista uczył się śpiewu w siódmym kręgu piekieł chyba, a i gitarzyści, a jest ich trzech, srokom spod ogona nie powypadali. Teksty z kolei takie, że łeb odpada i turla się po podłodze.
Uprasza się zwrócić uwagę na Tainted Thoughts 6'09->8'50, jak to jest zrobione. Cisza - jeden powtarzający się riff - wchodzi cichutko perkusja - wokal z dna studni - i ep po uszach przesterem! Prawie trzy minuty, niewiele się dzieje, a napięcie nie do wytrzymania.
Ciekawostka: podobny myk zrobili Blaze of Perdition na Ashes Remain z płyty Conscious Darkness 🖤, która wyszła dokładnie w tym samym czasie i arcydziełem jest, a nie szafuję tym słowem.
cold-cell.bandcamp.com/album/those