kamkom
01.07.06, 12:27
Chcialabym, aby ktoś podniósl mnie na duchu!. Mój synek za 10 dni skończy 18 miesięcy, a nadal nie chodzi. Co prawda chodzi przy meblach, prowadzi swój motorek, ale nie wykazuje większej chęci do samodzielnego chodzenia. Serce mi się kraje, jak widzę na podwórku czy u znajomych dzieci mlodsze, biegające, a Wiktoruś najchętniej świat by zwiedzal na czworaka!. Muszę tu dodać, że jest dzieckiem bardzo ciekawym, bystrym, bardzo rozmownym (w swoim języku), tylko strasznie boi się wszelkich nowości.
Powinnam tu chyba dodać, że w wieku 5 miesięcy mial zdiagnozowaną wiotkość mięsni, posadzony siedzial mając 9, a sam usiadl i w tym samym dniu podniósl się mając 11 m-cy. W wieku 12 m-cy zaczął raczkować i do tego momenti był rehabilitowany metodą Vojty. Neurolog, gdy miał 10 m-cy stwierdził u niego rozwój prawidlowy aczkolwiek bardzo indywidualny.
Wszyscy mi mówią, że muszę się uzbroić w cierpliwość, a ja się po prostu boję o mojego synka.