pytanie mam: co to takiego??? bo Ona dzis przyszla wymachujac jakims
swistkiem papieru i krzyczac ze za miesiac w tym samolocie w podroz mam sie z
Nia wybrac niby...i ze nawet nie wiem co mnie czeka...az sie polozyc na Ich
lozku musialam ze zdenerowania i co najgorsze nikt mnie stamtad nie
wygonil...to nie wrozy nic dobrego