Dodaj do ulubionych

ustawa reprywatyzacyjna

09.12.12, 23:33
Jak to ma się do roszczeń na Muranowie?

tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,koncza-prace-nad-br-ustawa-reprywatyzacyjna,69612.html
"Cele publiczne byłyby definiowane zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomościami, zatem do b. właścicieli nie wróciłyby m.in. grunty wydzielone pod drogi publiczne, linie kolejowe, lotniska, ale też nieruchomości, w ramach, których działają sądy, prokuratury, szkoły, przedszkola czy domy opieki społecznej."
Obserwuj wątek
    • marylalysiak Re: ustawa reprywatyzacyjna 10.12.12, 22:16
      albo, albo- jestem za ekwiwalentem pieniężnym , teraz tak pomyślałam sobie może źle, niektórzy dostawali rekompensaty za zabrane mienie jak mój ojciec za Dworek w Serocku, tam to już masakra, ale miał zakaz zbliżania się do posiadłości, jakąś kasę wziął , myślę oooooooooo jak ja dużo myślę :), może równowartość z 26 października 1945 roku powinni dostać?bez odsetek oczywiście!
      • marylalysiak Re: ustawa reprywatyzacyjna 10.12.12, 22:24
        jeszcze dodam, w dobrej wierze wszyscy odbudowywali kraj, dekret dekretem nikt się nie przejmował taki był ustrój, dzisiaj mamy inny za parę lub kilkadziesiąt lat będzie inny i co? no to już demagogia z mojej strony, ale stale i wciąż to jest życie nasze ,czy naszych po Nas.
    • karolski4n Re: ustawa reprywatyzacyjna 11.12.12, 08:13
      warszawianka_jedna napisała:

      > Jak to ma się do roszczeń na Muranowie?

      Z Muranowem będzie ciężko - obecne działki nie pokrywają się z tymi przedwojennymi. Pozostaje więc albo rekompensata, albo zwrot w naturze innej ziemi.

      Przez ponad 20 lat III RP nie uporała się z tematem tej ustawy. To wstyd. Czas najwyższy, aby coś z tym zrobić. Że nie wspomnę o tym, że nie zostały formalnie odwołane dekrety mówiące o tym, że dawni ziemianie nie mogą się zbliżać do swoich dawnych posiadłości na odległość iluś tam kilometrów... Straszny wstyd.
      • konradbryw Re: ustawa reprywatyzacyjna 11.12.12, 23:45
        karolski4n napisał:

        > Przez ponad 20 lat III RP nie uporała się z tematem tej ustawy. To wstyd.

        To nie wstyd, tylko zwykłe k...wo. Urzędnicy od 20 lat robią wszystko, żeby nie oddawać majątku właścicielom, jednocześnie o ten majątek nie dbając. Stowarzyszenie, do którego należę nie może od lat odzyskać zbudowanej ze składek kamienicy, bo urzędnicy urządzają ping-ponga: decyzja odmowna-SKO-decyzja odmowna. Wiedzą, że w sądzie ich szanse maleją, więc nie dają możliwości zaskarżenia do sądu.

        A majątek powoli popada w ruinę, bo oczywiście remontów nikt nie robi...

        Natomiast na Muranowie faktycznie nie ma czego oddawać, tu tylko rekompensaty albo mienie zastępcze wchodzi w grę.

        > Że nie wspomnę o tym, że nie zostały formalnie odwołane dekrety mówiące o tym,
        > że dawni ziemianie nie mogą się zbliżać do swoich dawnych posiadłości na odległość
        > iluś tam kilometrów...

        To, że ktoś nie złożył wniosku dekretowego to też nie powinien być żaden obciążający argument. Za złożenie takiego członkowie "niewłaściwych" organizacji od razu by poszli siedzieć.
        • karolski4n Re: ustawa reprywatyzacyjna 12.12.12, 08:25
          konradbryw napisał:
          > To nie wstyd, tylko zwykłe k...wo. Urzędnicy od 20 lat robią wszystko, żeby nie

          Cóż, po prostu dobitniej określiłeś to zjawisko :) Niestety, ciężko się z nim nie zgodzić...

          > oddawać majątku właścicielom, jednocześnie o ten majątek nie dbając. Stowarzys
          > zenie, do którego należę nie może od lat odzyskać zbudowanej ze składek kamieni
          > cy, bo urzędnicy urządzają ping-ponga: decyzja odmowna-SKO-decyzja odmowna. Wie
          > dzą, że w sądzie ich szanse maleją, więc nie dają możliwości zaskarżenia do sąd
          > u.

          Znam temat. Rodzina mojego przyjaciela też od początku lat 90. walczy o zwrot kamienicy na Saskiej Kępie. Niby prosta sprawa: kamienica stoi jak stała, jedynym ostatnim właścicielem był dziadek tegoż kolegi, a oni sami - jedynymi spadkobiercami. A jednak okazuje się, że nie taka prosta...

          > To, że ktoś nie złożył wniosku dekretowego to też nie powinien być żaden obciąż
          > ający argument. Za złożenie takiego członkowie "niewłaściwych" organizacji od r
          > azu by poszli siedzieć.

          Mnie chodziło o to, że ziemianie, czyli grupa społeczna, która najdotkliwiej poczuła całą moc dekretów z lat 40., miała zakaz osiedlania się w powiecie, w którym posiadali majątki. I ten zakaz jest wciąż nieodwołany - czyli z formalnego punktu widzenia nadal w mocy!
    • karolski4n ustawa reprywatyzacyjna - ciąg dalszy 17.12.12, 09:40
      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,13061924,Bedzie_ustawa_o_reprywatyzacji__Sa_az_dwie_wersje.html
      • warszawianka_jedna Re: ustawa reprywatyzacyjna - ciąg dalszy 17.12.12, 11:53
        "Ratusz chce też rozwiązać problem setek nieruchomości, o które ktoś się upominał po wojnie, a potem ślad po nim zaginął. Nazywane w ratuszu "śpiochami" kamienice i działki mają wrócić na rynek, gdy po roku od wejścia w życie ustawy nikt się nie zgłosi. - Po tym terminie nieruchomość chcemy uznać za wolną od roszczeń. To ważne szczególnie dla lokatorów, którzy przez roszczenia latami nie mogą wykupić mieszkań"


        na takim śpiochu stoi częściowo mój dom, mimo że zahacza o niego małą częścią, wykup jest blokowany od 20 lat. Nawet jak go odblokują, po roku od wejścia ustawy, to przy 50% zniżce i tak mało kogo będzie stać na wykup i koło się zamyka.
        • karolski4n Re: ustawa reprywatyzacyjna - ciąg dalszy 17.12.12, 12:05
          warszawianka_jedna napisała:
          > na takim śpiochu stoi częściowo mój dom, mimo że zahacza o niego małą częścią,
          > wykup jest blokowany od 20 lat. Nawet jak go odblokują, po roku od wejścia usta

          To samo u nas. O ile dobrze pamiętam, nasze budynki stoją na tej samej przedwojennej działce. :)

          > wy, to przy 50% zniżce i tak mało kogo będzie stać na wykup i koło się zamyka.

          hmm... trochę tak, trochę nie.
          Jeżeli przez rok nie zgłosi się "właściciel", działki legalnie przejmuje miasto. Czyli będziemy mieli rozwiązany problem własności. To, czy mieszkańcy się zdecydują na wykup, czy nie, to już inna bajka. A to, czy będzie ich stać (często przy bonifikacie 90% stawki były astronomiczne), to jeszcze inna bajka. :)
          • warszawianka_jedna Re: ustawa reprywatyzacyjna - ciąg dalszy 17.12.12, 12:45
            myślę że góra 20% wartości rynkowej, to powinna być maksymalna stawka dla lokatorów mieszkających powyżej 20 lat. Wyceny też są niesprawiedliwe, bo czym więcej lokator zainwestował w mieszkanie tym większa cena. My na remonty wydaliśmy krocie, u mojej sąsiadki tynk spadł z sufitu 10 lat temu i do dziś nic z tym nie zrobiła, okna wymieniła jej administracja. To też powinno zostać zrównoważone.
            • karolski4n Re: ustawa reprywatyzacyjna - ciąg dalszy 17.12.12, 15:01
              To też jest zupełnie osobny temat: wykup mieszkań lokatorskich. Tu trzeba być szalenie ostrożnym, bo nietrudno naruszyć poczucie sprawiedliwości. Niemniej jednak, tego tematu wspominana wyżej ustawa chyba zupełnie nie dotyka...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka