Dodaj do ulubionych

"trawniczek"

28.09.06, 18:02
Nasza wspólnota.....no jak to ostatnio zobaczyłam, to już mnie nic nie
zaskoczy. Nie dość, że na drzewkach przyklejone kartki o treści-"palaczu,
trawnik to nie popielniczka"(ale o tym kiedyś pisałam), na śmietniku info,
żeby o siatkę nie opierać wyrzucanych mebli, bo się wygnie(a w śmietniku 38
cm. wolnego miejsca), to teraz wypisują, żeby nie wyprowadzać psów UWAGA,na
trawnik(a raczej bluszczyk jak przy kinie Muranów). To pytam grzecznie, gdzie
mój pies ma się załatwić???? Na chodniku??????????
Jeśli nie macie co robić podrzucę Wam kilka nowatorskich pomysłów.Na początek
jeden:
Pomalujcie liście na zielono, bo przyszła jesień i będzie brzydko.
Obserwuj wątek
    • kocio-kocio Re: "trawniczek" 28.09.06, 18:18
      Po piesku to należy sprzątnąć.
      Są specjalne śmietniki na skwerku?
      Są.
      To należy z nich korzystać.
    • rednli Re: "trawniczek" 28.09.06, 22:46
      Przepraszam ale Pani wypowiedz jest zjednej strony śmieszna a z drugiej żałosna
      prubując sie postawic na miejscu innych mieszkańców dochodze do wniosku że nie
      przyjemnie jest mieć "kilo psiego kału" pod oknem ale ludzie mają różne
      upodobania jezeli Pani to nie przeszkadza bądz Pani to lubi to polecam wykupic
      domek jednorodzinny gdzieś na odludziu
      pozdrawiam
      • niegrzeczna_czarna Re: "trawniczek" 29.09.06, 08:29
        Wypraszam sobie!!! Jestem jedną z wielu osób, które po psie sprzątają!!!!!!!!!!
        Tu chodzi nie o kał, tylko o to, że te pieski depczą trawnik. Mój 7 letni
        siostrzeniec, który go wyprowadza, zawsze jest uzbrojony w szpatułkę i woreczek
        i ZAWSZE po psie sprzata.I wkurza mnie, że jest ktoś się go czepia, że jego
        szczeniak depcze bluszcz!!!!!!!!!!!!!
        • kocio-kocio Re: "trawniczek" 29.09.06, 10:41
          Nie rzucaj się, tylko na spokojnie przeczytaj, to co napisałaś w pierwszym poscie.
          Nie wynika z niego, że sprzątasz.
          Za to pytasz z naciskiem "gdzie się pies ma załatwiać".
          Ja osobiście nie widziałam jeszcze nikogo, kto by po psie sprzątał. Stąd moje
          założenie, że i Ty tego nie robisz.
          W zaistniałej sytuacji - bardzo przepraszam.
          • niegrzeczna_czarna Re: "trawniczek" 29.09.06, 12:13
            kocio-kocio napisała:

            > Nie rzucaj się, tylko na spokojnie przeczytaj, to co napisałaś w pierwszym
            posc
            > ie.
            > Nie wynika z niego, że sprzątasz.
            > Za to pytasz z naciskiem "gdzie się pies ma załatwiać".
            > Ja osobiście nie widziałam jeszcze nikogo, kto by po psie sprzątał. Stąd moje
            > założenie, że i Ty tego nie robisz.
            > W zaistniałej sytuacji - bardzo przepraszam.
            >
            Nie rzucam się, z tego posta nie wynika ani, ze nie sprzatam, ani, ze sprzatam.
            Wynika z niego tyle, ze jest kartka A4 na drzwiach klatki, ktora mowi,czy tez
            prosi,zeby nie wyprowadzac psow na trawnik. I to mialo z niego wynikac.
            A poza tym ja ciagle widze ludzi sprzatajacych po psach i to wlasnie na skwerku.
    • czlowiek_z_m2 Re: "trawniczek" 29.09.06, 11:34
      Nadeszła chwila, w której muszę stanąć po stronie WSPÓLNOTY.
      Mianowicie obecnie zarząd robi wszystko co w jego mocy aby zarówno budynek jak
      i jego otoczenie się zmieniało NA LEPSZE. Pisanie, że to i tamto się nie podoba
      nie ma TU sensu. Są dwie możliwości. Albo spotkaj się z zarządem i powiedz co
      ci leży na sercu, albo zamilknij.
      A na twoja "zarzuty" mogę ja joko mieszkaniec odpowiedzieć tak:

      niegrzeczna_czarna napisała:

      > Nasza wspólnota.....no jak to ostatnio zobaczyłam, to już mnie nic nie
      > zaskoczy. Nie dość, że na drzewkach przyklejone kartki o treści-"palaczu,
      > trawnik to nie popielniczka"(ale o tym kiedyś pisałam)

      Takiej kartki już dawno nie widzę. Widocznie została zdjęta, bo przestali
      ludzie rzucać niedopałki.

      > na śmietniku info, żeby o siatkę nie opierać wyrzucanych mebli, bo się wygnie
      (a w śmietniku 38 cm. wolnego miejsca),

      Widzę jak wygląda to ogrodzenie. Wiem też, że naprawa takiego ogrodzenie idze z
      pieniędzy WSZYSTKICH lokatorów budynku. Są na to specjalne fundusze. Można np.
      położyć meble na ziemi, przy sietce nie opierając ich (na skos). A do do cm. to
      byłaś z miarką i mierzyłaś?
      Może masz pomysł jak można wyznaczyć inne miejsce na gabaryty, żeby schludnie
      to wyglądało.

      > to teraz wypisują, żeby nie wyprowadzać psów UWAGA,na trawnik(a raczej
      bluszczyk jak przy kinie Muranów).

      Z tego co widzę nie umiesz czytać kartek ze zrozumieniem. Na nich napisane
      jest: "W trosce o wspólne dobro prosimy nie wyprowadzać psów na nowo nasadzone
      trawniki" czyli nikt ci NIE ZABRANIA wybrowadzić psa na trawnik tylko PROSI
      abyś tego nie robiła. Jak dobrze pamiętam starania o nowe trawniki zarząd
      podjął 3 lata temu i nie było to łatwe do zrobienia.

      > To pytam grzecznie, gdzie mój pies ma się załatwić???? Na chodniku??????????

      Niedaleko są wielkie alejki. Może tam go wyprowadzaj. Na chodniku nie wskazane,
      chyba że żyjemy w dżungli i robimy to i tamto gdzie popadnie.

      > Jeśli nie macie co robić podrzucę Wam kilka nowatorskich pomysłów.Na początek
      > jeden:
      > Pomalujcie liście na zielono, bo przyszła jesień i będzie brzydko.

      Skoro sypiesz pomysłami jak z rękawa to zaproponuj zarządowi swoje pomysły na
      spotkaniu. Możesz też pójść do administratowa budynku - na pewno jest napisane
      na klatce kto nim jest - i tam skierować pisemko z pomysłami dla zarządu.
      Albo zrób coś ze swojej inicjatywy a nie czekaj na innych. i nie komentuj wtedy
      wykonania pomysłów innych.

      A co do pomalowania liści na zielono to z przyjemnością kupię ci farbę,
      pędzelek i możesz to zrobić. Na pewno wszyscy będą zadowoleni.

      (nie)pozdrawiam
      Człowiek z M2
      • niegrzeczna_czarna Re: "trawniczek" 29.09.06, 12:05
        czlowiek_z_m2 napisał:

        Widzę jak wygląda to ogrodzenie. Wiem też, że naprawa takiego ogrodzenie idze z
        >
        > pieniędzy WSZYSTKICH lokatorów budynku. Są na to specjalne fundusze. Można
        np.
        > położyć meble na ziemi, przy sietce nie opierając ich (na skos). A do do cm.
        to
        >
        > byłaś z miarką i mierzyłaś?
        > Może masz pomysł jak można wyznaczyć inne miejsce na gabaryty, żeby schludnie
        > to wyglądało.
        >Ostatnio wymieniałam meble, tj. regał, łóżko, ławę, komodę.W śmietniku o
        którym mowa,od ogrodzenia do pojemników ustawionych rzędem, jest "dróżka" ok 50
        cm. Od wejścia do bocznej, końcowej ścianki siatki, w jedną i drugą stronę jest
        ok 1 metra. Kiedy ja wynosiłam porozkręcane meble, już coś tam stało, co zajęło
        jedną stronę tego "wolnego mieejsca na gabaryty". Gdzie maiałam postawić
        swoje??? Po pozostawieniu regału, nie było już miejsca na łóżko. Usilnie
        starałam się nie opierać nic o siatkę, udało sie, ale na komode i ławe miejsca
        już nie było. Gdzie miałam to postawic?? Na pojemnikach? Przed śmietnikiem? A
        moze mam sie szanowna wspolnote pytac czy sa zapisy na wynoszenie starych
        mebli?????
        Z tego co widzę nie umiesz czytać kartek ze zrozumieniem. Na nich napisane
        > jest: "W trosce o wspólne dobro prosimy nie wyprowadzać psów na nowo
        nasadzone
        > trawniki" czyli nikt ci NIE ZABRANIA wybrowadzić psa na trawnik tylko PROSI
        > abyś tego nie robiła. Jak dobrze pamiętam starania o nowe trawniki zarząd
        > podjął 3 lata temu i nie było to łatwe do zrobienia.
        >
        > > To pytam grzecznie, gdzie mój pies ma się załatwić???? Na chodniku???????
        > ???
        >
        > Niedaleko są wielkie alejki. Może tam go wyprowadzaj. Na chodniku nie
        wskazane,
        >
        > chyba że żyjemy w dżungli i robimy to i tamto gdzie popadnie.

        >Mam szczeniaka. Nie bede z nim biegla, kiedy on załatwia sie w locie. A ten
        trawnik, to nie trawnik, tylko niezniszczalny bluszcz, zasadzony 1,5 mca temu.
        Mam działke i zapewniam, ze juz sie przyjal i nawet stado słoni nie bedzie w
        stanie go powstrzymac przed "wiciem się".

        A co do pomalowania liści na zielono to z przyjemnością kupię ci farbę,
        > pędzelek i możesz to zrobić. Na pewno wszyscy będą zadowoleni.

        Wy na pewno. I tak juz nic nie wolno. Nawet dzieciom grac w pilke.
        Mam wrazenie, ze niektorzy zrobili sobie z okraglaka swoja posiadlosc, w
        ktorej zamieszkuje niechciany przez was plebs, ktorego nie stac na wykupienie
        mieszkania.

        Ja jednak POZDRAWIAM.
        >
        • czlowiek_z_m2 Re: "trawniczek" 29.09.06, 12:43
          niegrzeczna_czarna napisała:

          > [...ciach...]Po pozostawieniu regału, nie było już miejsca na łóżko. Usilnie
          starałam się nie opierać nic o siatkę, udało sie,

          Gratuluję, tak trzymaj

          > ale na komode i ławe miejsca już nie było. Gdzie miałam to postawic?? Na
          pojemnikach? Przed śmietnikiem?

          Na pojemnikach to może nie koniecznie ale przed śmietnikiem na "tym klepisku"
          koło siatki jak najbrdziej byś to mogła tam postawić. Zapewnie nie utrudniało
          by to wejścia i wyglądało w miarę normalnie.

          > A moze mam sie szanowna wspolnote pytac czy sa zapisy na wynoszenie starych
          mebli?????

          Nie muszisz. Pamiętam, że były kartki aby gabaryty wynosić w czwartek? bo w
          piątek są wywożone. Więc może wystarczy wystawiać wszystko w czwartek. A jeżeli
          np nie możesz w czwartek to trudno, wystaw innego dnia.

          > Mam szczeniaka. Nie bede z nim biegla, kiedy on załatwia sie w locie. A ten
          trawnik, to nie trawnik, tylko niezniszczalny bluszcz, zasadzony 1,5 mca temu.

          A powinnaś. W ten sposób nauczyłby się, że tutaj nie wolno. Co do trawnika -
          nawet nie wyobrażasz sobie jak łatwo ten twój niezniszczalny bluszcz zniszczyć.
          Dla ciebie pewnie nie liczy się ładny wygląd podwórka i równie dobrze mogły by
          tu parkować wszystkie samochody.

          > Wy na pewno. I tak juz nic nie wolno. Nawet dzieciom grac w pilke.

          Wy to znaczy kto? Co do grania w piłkę, to zakaz pojawił się chyba dlatego, że
          piaskowce na domu zostały odnowione. W piłkę można przecież grać na alejkach.
          Sam jak byłem mały tam grywałem i jakoś żyję.

          > Mam wrazenie, ze niektorzy zrobili sobie z okraglaka swoja posiadlosc, w
          > ktorej zamieszkuje niechciany przez was plebs, ktorego nie stac na wykupienie
          > mieszkania.

          Ciekawe kto? Mnie też niestać na wykup mieszkania ale jakieś normy obowiązują.
          Też mnie denerwuje, że jak coś się dzieje to tylko słychać było (zanim zarząd
          się zmienił) słowa: Bo zarząd nie pozwala. Ale nie jestem plebsem tylko
          człowiekiem.

          > Ja jednak POZDRAWIAM.
          w sumie też pozdrowie plebsa.

          Dalsza dyskusja chyba nie ma tu miejsca. proponuję przenieść ją na PRIV. :)
          • niegrzeczna_czarna Re: "trawniczek" 29.09.06, 16:09
            Nie muszisz. Pamiętam, że były kartki aby gabaryty wynosić w czwartek? bo w
            > piątek są wywożone. Więc może wystarczy wystawiać wszystko w czwartek. A
            jeżeli
            >
            > np nie możesz w czwartek to trudno, wystaw innego dnia.
            >
            wystawilam je w poniedzialek, bo tak mi przywiezli meble.

            > ale na komode i ławe miejsca już nie było. Gdzie miałam to postawic?? Na
            > pojemnikach? Przed śmietnikiem?
            >
            > Na pojemnikach to może nie koniecznie ale przed śmietnikiem na "tym klepisku"
            > koło siatki jak najbrdziej byś to mogła tam postawić. Zapewnie nie utrudniało
            > by to wejścia i wyglądało w miarę normalnie.

            o nie nie, dostalam op.....przez okno i wstawialam je do smietnika. Namachałam
            sie przy tym.
            > Mam szczeniaka. Nie bede z nim biegla, kiedy on załatwia sie w locie. A t
            > en
            > trawnik, to nie trawnik, tylko niezniszczalny bluszcz, zasadzony 1,5 mca
            temu.
            >
            > A powinnaś. W ten sposób nauczyłby się, że tutaj nie wolno. Co do trawnika -
            > nawet nie wyobrażasz sobie jak łatwo ten twój niezniszczalny bluszcz
            zniszczyć.
            >
            To tak jakby powiedziec niemowleciu :,, nie rob w gatki, naucz sie do kibelka''

            na priv nie mam raczej ochoty,pap's ;)

            >
            • czlowiek_z_m2 Re: "trawniczek" 29.09.06, 23:57
              niegrzeczna_czarna napisała:

              > wystawilam je w poniedzialek, bo tak mi przywiezli meble.

              OK. Nikt nie ma Ci tego za złe.

              > o nie nie, dostalam op.....przez okno i wstawialam je do smietnika.
              Namachałam sie przy tym.

              Trzeba było kulturalnie zapytać się osoby, która ci zwróciła uwagę w ten
              sposób, gdzie masz to pozostawić skoro nie ma już miejsca w śmietniku. A tak
              btw ta niebieska kanapa to nie była przypadkiem Twoja? Bo tak ładnie się
              prezentowała w pustym śmietniku postawiona na dwóch koszach na śmieci.

              > To tak jakby powiedziec niemowleciu :,, nie rob w gatki, naucz sie do
              kibelka''

              Skoro porównujesz niemowlaka do psa to gratuluję. Zacznij jeszcze wyprowadzać
              niemowlaka na trawnik przed domem.
              • niegrzeczna_czarna Re: "trawniczek" 02.10.06, 08:47
                Trzeba było kulturalnie zapytać się osoby, która ci zwróciła uwagę w ten
                > sposób, gdzie masz to pozostawić skoro nie ma już miejsca w śmietniku. A tak
                > btw ta niebieska kanapa to nie była przypadkiem Twoja? Bo tak ładnie się
                > prezentowała w pustym śmietniku postawiona na dwóch koszach na śmieci.

                nie moja. kulturaknie pytac jak leca k........wy??? wole sie nie odzywac.

                Nie chce mi sie juz z Toba gadac. Wystarcza mi lzy naszej dozorczyni.
                • czlowiek_z_m2 Re: "trawniczek" 02.10.06, 16:05
                  niegrzeczna_czarna napisała:

                  > nie moja. kulturaknie pytac jak leca k........wy??? wole sie nie odzywac.

                  I właśnie dlatego,że lecą <cenzura> z okna powinnać się odezwać. Bo teraz ta
                  osoba myśli, że może krzykiem i złym słownictwem zwojować coś. A to nie prawda

                  > Nie chce mi sie juz z Toba gadac.

                  Mnie z Tobą również, więc mam propozycję. Przestań narzekać na działania
                  Wspólnoty na tym forum to ja przestanę odpowiadać na twoje posty.

                  > Wystarcza mi lzy naszej dozorczyni.

                  Ciekawe czym ona wg Ciebie zawiniła. Zrobiłaś jej coś? A może wiesz kto coś jej
                  zrobił? Jeżeli wiesz zareaguj.

                  • niegrzeczna_czarna Re: "trawniczek" 03.10.06, 08:28
                    Ciekawe czym ona wg Ciebie zawiniła. Zrobiłaś jej coś? A może wiesz kto coś jej
                    >
                    > zrobił? Jeżeli wiesz zareaguj.
                    >
                    Nie musisz mi mowic co mam robic. Cala zime ja wspieralam. a czemu
                    placze???????? na to pytanie musi cie, droga wspolnoto, sami sobie odpowiedziec.
                    • czlowiek_z_m2 Re: "trawniczek" 03.10.06, 17:26
                      niegrzeczna_czarna napisała:

                      > Nie musisz mi mowic co mam robic. Cala zime ja wspieralam. a czemu
                      > placze???????? na to pytanie musi cie, droga wspolnoto, sami sobie
                      odpowiedziec.

                      Chyba jednak muszę. Już Ci kiedyś napisałem, że nie jestem we wspólnocie bo tak
                      jak ciebie nie stać mnie na wykup mieszkania. Ale no tak... dalej nie umiesz
                      czytać ze zrozumieniem.
          • mamuska_z_m3 Re: "trawniczek" 04.02.07, 14:09
            przy okazji czytania tego forum, znalazłam ciekawą wypowiedź:


            czlowiek_z_m2 napisał:
            >
            > Wy to znaczy kto? Co do grania w piłkę, to zakaz pojawił się chyba dlatego,
            że
            > piaskowce na domu zostały odnowione. W piłkę można przecież grać na alejkach.
            > Sam jak byłem mały tam grywałem i jakoś żyję.


            Co do grania na Alejkach w piłkę, to też już nie można, bo:
            a) Restauracja - ogródek, samochody przed restauracja. Piłka wpadnie wtalerz,
            lu uderzy w samochód.
            b) drzewa, które od lat służyły za bramki już teraz nie mogą, bo będą
            połamaane .Przez kilkanaście lat się nie łamały, teraz się nagle łamią.
            c)Już 6 lat temu, był krzyk o trawnik, bo są wydeptane place.
            >
            • czlowiek_z_m2 Re: "trawniczek" 04.02.07, 22:13
              mamuska_z_m3 napisała:
              > Co do grania na Alejkach w piłkę, to też już nie można, bo:
              > a) Restauracja - ogródek, samochody przed restauracja. Piłka wpadnie wtalerz,
              > lu uderzy w samochód.

              Trudno się mówi. Przecież robiąc ogródek na dworze trzeba liczyć się z jakimiś
              utrudnieniami. W sumie wolałbym chyba mieć piłkę w talerzu niż ptasie guano. A
              co do samochodów - to nie jest parking tylko chodnik.

              > b) drzewa, które od lat służyły za bramki już teraz nie mogą, bo będą
              > połamaane .Przez kilkanaście lat się nie łamały, teraz się nagle łamią.

              Oj tam przesadzasz. Jakoś od grania w piłkę się nie łamały tak bardzo :)

              > c)Już 6 lat temu, był krzyk o trawnik, bo są wydeptane place.

              A teraz trawka odbiła, jest ładnie z małym wyjątkiem. Doczekaliśmy się dołków
              więc zapraszam na partyjkę golfa.
              • mamuska_z_m3 Re: "trawniczek" 06.02.07, 15:43
                W ogóle nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi.


                czlowiek_z_m2 napisał:

                > mamuska_z_m3 napisała:
                > > Co do grania na Alejkach w piłkę, to też już nie można, bo:
                > > a) Restauracja - ogródek, samochody przed restauracja. Piłka wpadnie wtal
                > erz,
                > > lu uderzy w samochód.
                >
                > Trudno się mówi. Przecież robiąc ogródek na dworze trzeba liczyć się z
                jakimiś
                > utrudnieniami. W sumie wolałbym chyba mieć piłkę w talerzu niż ptasie guano.


                A
                > co do samochodów - to nie jest parking tylko chodnik.

                Sama widziałam jak była o to awantura a samochody wjeżdżają i stoja przy
                murkach. Nie mów, że nie widziałeś.

                >
                > > b) drzewa, które od lat służyły za bramki już teraz nie mogą, bo będą
                > > połamaane .Przez kilkanaście lat się nie łamały, teraz się nagle łamią.
                >
                > Oj tam przesadzasz. Jakoś od grania w piłkę się nie łamały tak bardzo :)

                Mój syn dostał opieprz za te drzewa
                >
                > > c)Już 6 lat temu, był krzyk o trawnik, bo są wydeptane place.
                >
                > A teraz trawka odbiła, jest ładnie z małym wyjątkiem. Doczekaliśmy się dołków
                > więc zapraszam na partyjkę golfa.

                dołki były już dawno. A w golfa też nie pograsz.
    • amysz1 Re: "trawniczek" 29.09.06, 23:00
      Hmmm... zakazy rzecz zła, a totalna samowolka chyba jeszcze gorsza. U mnie nikt
      nie pomyślał o zadbaniu o zieleń. Podwórze to pusta studnia z wydeptaną, brzydko
      mówiąc obsraną trawą. Starsze babcie nie kwapią się wyjść gdzieś dalej ze swoim
      tłustym ulubieńcem, bo w końcu stare i ledwo chodzą i wysadzają je niemalże obok
      własnych drzwi. Kiedy zwróci im się uwagę twierdzą, że to nie ich pies tylko
      sąsiada. Porażka. Rozumiem, że nadambitna administracja jest czasem irytująca
      ale uwierzcie mi to i tak nie wygląda tak strasznie jak zafajdane podwórze. No i
      do tego te okropne śmietniki. Czasami zastanwiam się czy wogóle obchodzi kogoś
      jak to wszystko wygląda.
      • czlowiek_z_m2 Re: "trawniczek" 29.09.06, 23:59
        A można wiedzieć, ktore to podwórko?
        • amysz1 Re: "trawniczek" 30.09.06, 13:55
          nie Muranów
          • czlowiek_z_m2 Re: "trawniczek" 30.09.06, 14:01
            OK. Ale możesz przecież powiedzieć. :)
            • amysz1 Re: "trawniczek" 30.09.06, 14:17
              Centrum. A tam takich podwórek nie brakuje :(
              • czlowiek_z_m2 Re: "trawniczek" 30.09.06, 14:45
                szczera prawda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka