mona_mayfair
12.03.14, 03:41
Część z Was wie, część pewnie nie, ale od soboty siedze w Londynie w końcu ;p
Mieszkamy na osiedlu hindusko-emeryckim, wiec siłą rzeczy, mamy zadbane trawniczki po których nie moga biegać dzieci ani psy, mamy ogród na który boję sie nawet patrzeć, zeby nie zepsuć, bo jest naprawdę piękny <3 Zaraz za domem mamy wielki park ze scieżką do biegania, boiskami do wszystkiego, stawikiem, ławeczkami itp. Ale naprawdę ogromny! Mieszkanie... będę szczera- fajne, z potenciałem, ale kurwa, tak zapuszczone, ze wiele mi zejdzie jeszcze, zeby je doprowadzic do porzadku. Na szczęście wszelkie malowanie itp. mozemy robić sobie jak chcemy i mamy odliczone od czynszu, wieć będzie pieknie

Tyle na teraz

pierwsze dwa dni chłop mnie po okolicy oprowadzał, potem niesmialo sama sie wypuscilam tam, gdzie bylam z nim i stwierdzilam, ze mimo to, ze wielkie to miasto, to chyba tylko totalny debil moze sie tu zgubić;p Wszystkie skrzyzowania pięknie opisane, a jak kto czytać ie umie, to poprosi byle przechodnia o pomoc, a jestem pewna ze nikt nie odmówi

Tak wiec na razie bilans na wielki plus,