szpila555
21.06.07, 08:11
... w dniu wczorajszym dwóch ostatnich ławeczek pod moją klatka przy bloku w
którym mieszkam na osiedlu Północ.
Podziwiałem to_ja8 w dłuuugiej walce z Zarządem o likwidację ławeczki w
szczycie bloku przy jego posesji, gdzie zbiera się młodzież i do późnych
godzin nocnych przesiaduje. Była nawet fotka na forum. Do chwili obecnej nie
doczekał się żadnej reakcji, a posesja ostatnio znowu była obrzucona
butelkami.
Tymczasem w dniu wczorajszym szybciutko wyrżnięto dwie ławki pod klatką
schodową bloku w którym mieszkam. Ławeczki były faktycznie brzydkie,
niepomalowane, ale od czasu do czasu zawsze ktoś potrzebujący mógł usiąść.
Niby mała sprawa, a a tak szybciutko załatwiona. Powód? Pismo lokatorki bloku
podpisane łącznie przez 8 osób o likwidację ławeczki z uwagi na głośne hałasy
po godzinie 22 spowodowane przez osoby z niej korzystające (akurat zdarzenie
miało miejsce w ostatnim dniu Dni Bielska kiedy to młodzież wracała z
wieczornego koncertu).
Ponieważ odmówiłem podpisania się na liście do tego pisma, bo mam inny
pogląd na sprawę, wyrażałem go zresztą wielokrotnie na tym forum,
przespacerowałem się do biura spółdzielni w celu wyjaśnienia co w tej sprawie
podjął Zarząd.
Uzyskałem odpowiedź od wiceprezesa, że z uwagi na planowane wprowadzenie
firmy ochroniarskiej do sazsobów spółdzielczych od 1 lipca ławeczki nie będą
wycięte, a lokatorka otrzyma taka odpowiedź na piśmie od administratora.
Sądziłem naiwnie że wiceprezes słowa dotrzyma, a administrator napisze
odpowiedź do lokatorów w tej sprawie. Oprócz odpowiedzi wiceprezesa w tym
przekonaniu utwierdzało mnie to, że od tamtej pory pod blokiem po 22 był
spokój.
O naimwy. Jakież było moje zdziwienie kiedy wczoraj zauważyłe że tych
ławeczek pod blokiem już nie ma, a nikomu odpowiedzi nie przysłano.
Przekonałem się więc że słowo wiceprezesa nic nie znaczy, najprostrzym
rozwiązaniem jest wycięcie ławek i problem przestaje istnieć. A przy okazji
dokopie się szpili555 i skłóci go z mieszkańcami jego własnej klatki, bo
przeciez "pismo o wycięcie 2 ławeczek podpisało 8 osób". Wczoraj po południu
dowiedziałem się od niego że decyzję o ich wycięciu podjął Zarząd w
trzyosobowym składzie po mojej wizycie w SM <!> Gratuluję.
A wiceprezes? Pewnie chce mieć święty spokój, by móc w godzinach pracy
nadzorować docieplanie budynków w hajnowskiej spółdzielni i brać za to
dodatkowe pieniądze, a nie dyskutować z interesantami na temat sposobów
utrzymania "porządku i bezpieczeństwa na osiedlu". Ma przecież "nienormowany
czas pracy", a pobory w bielskiej spółdzielni ma "niskie", tam sobie dorobi.
Swego czasu krytykowałem nadzór nad tegorocznym docieplaniem bloków na
osiedlu Północ. Poprawiło się po publikacji zdjęć na forum, wykonawca robót
zwolnił tempo i zaczął się starać.
Czy po likwidacji ławeczek będzie lepiej? To tak jak z dawnymi budkami
spożywczymi w których sprzedawano piwo. Jak było ich mało smakosze piwa
tłumnie gromadzili się kiedyś przy tych w których sprzedawano piwo. Jak
zrobiło się więcej punktów sprzedży piwa, praktycznie sprzedawane jest w
każdym sklepie spożywczym problem ten zniknął, nie ma takich zgromadzeń
piwoszy pod sklepami.
Na temat ławeczek pisałem już na forum:
• Re: Bielski policjant bije
szpila555 26.02.07, 14:26 + odpowiedz
> Pod moją klatką są dwie ławeczki, a żadnych problemów, oprócz obsikiwania
> wnęki przy mojej piwnicy przez "gości" z miasta korzystających z
> pobliskiego sklepu znanej podlaskiej sieci sklepów
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=57870921&wv.x=2&a=58057175
Tutaj napisałem troszkę więcej na ten temat:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=55508836&wv.x=2&a=55510868
Więcej nie chce mi się już na ten temat pisać, ale myślę ze w wolnym czasie
jeszcze coś dorzucę.