Dodaj do ulubionych

smutno mi:((

01.11.07, 10:05
Staramy sie o druga dzidzie. Za pierwszym razem wszystko odbylo sie
bez problemow w ciagu pierwszego cyklu od podjecia decyzji, wiec
moze dlatego teraz jestem taka niecierpliwa.
Dwa cykle pod rzad to samo.... Regularna miesiaczka, pozniej o 10
dni sie spoznia , robie test, pozytywny a po kliku dniach
krwawienie, znow test- juz negatywny. Tym razem ta sama historia.
Chyba czeka mnie wizyta u lekarza......juz niestety nie bedzie tak
bezproblemowo a szkoda. Pocieszcie....
Obserwuj wątek
    • agnieszkaela Re: smutno mi:(( 01.11.07, 11:03
      Nie wiem czy pociesze, mam to samo zmartwienie. Staramy sie juz 1,5
      roku i dalej nic. Badania porobilam, teraz drugi cykl mam
      monitorowany i ciagle sie nic nie wyjasnia. A z Filipem udalo sie za
      pierwszym razem.
      Zrob badania, poczujesz sie lepiej a moze i szybko sie wyjasni gdzie
      lezy przyczyna. Ja mialam juz chwile zwatpienia ale nie pozostaje
      nic innego jak wierzyz ze w koncu sie uda. Pomysl sobie co musza
      przezywac dziewczyny, ktore nie maja jeszcze zadnego dziecka a
      starania sa bezowocne. My przynajmniej juz jestesmy mamami.
      • kinga9610 Re: smutno mi:(( 01.11.07, 12:26
        hej.to samo miałam przed pierwszym dzieckiem , test pozytywny a za 2
        tyg krwawienie , i powtórzylo się to 2 razy .wyniki ok . wszystko
        się zmieniło jak mąż zmienił pracę , a pracował na cpn-ie . lekarz
        powiedział że to miało wpływ , bo opary osłabiały plemniki.niech mąż
        zrobi sobie badanie na aktywność plemników ( zapomniałam jak to
        badanie się nazywa).
        • smeagoul Re: smutno mi:(( 01.11.07, 14:07
          u nas to samo już 2 cykle za nami i nicsad z tym że u mnie testy zawsze sa
          negatywne. Trzymam za nas kciuki- oby się szybko udało smile)
          • monismonis Re: smutno mi:(( 02.11.07, 09:18
            No to witajcie w klubie smile My tez juz starania zaczęliśmy, chociaż na początku
            nie chciałam myśleć o drugiej ciąży to jednak coś mi sie pozmieniało smile Teraz
            drugi cykl starań, ale ja mam strasznie nieregularne miesiączki wiec chyba
            ciężko będzie sad No ale jestem dobrej myśli. Nie martwcie sie niedługo nam sie
            uda smile
    • inga75 Re: smutno mi:(( 02.11.07, 10:32
      Dziewczyny- dziekuje.Troche mi razniej, ze nie jestem jedyna....
      Strasznie mnie to wszystko meczy, nawet nie myslalam, ze tak
      emocjonalnie do tego podjede. Piszcie co u Was- ja tez postaram sie
      informowac co w naszej sprawie.
      • malina.majka Re: smutno mi:(( 02.11.07, 12:10
        Hej,pozwolicie,ze wtrace swoje 3 gr wink Wiem,jak sie czujecie
        dziewczyny bo sama bylam bardzo niecierpliwa i jak tylko zaczelismy
        starania to mialam dola na kazdy @ i nie moglam zrozumiec dlaczego
        sie nie udaje skoro stosuje zasady NPR.Az tu po dlugiej nieobecnosci
        i rozlace z malzem zadne z nas nie myslalo o robieniu dzieciaczka ;-
        ) i sie udalo od razu.Jedyne,co moge stwierdzic (oczywiscie
        tam,gdzie nie ma medycznych przeszkod)to to,ze ciaza zaczyna sie w
        glowie i juz nie raz sie przekonalam,ze im mocniej sie czegos
        chce,tym trudniej.Nam sie udalo w 4 cyklu,mialam je b krotkie,a
        wiecej mozecie poczytac na moim blogu www.czekamy-na-
        ciebie.blog.onet.pl Pozdrawiam i z calego serca zycze powodzenia
        kazdej z Was!
        • inga75 Re: smutno mi:(( 02.11.07, 17:21
          Chyba byloby mi latwiej nie przejmowac sie tak bardzo gdyby sie nie
          udawalo zajsc w ciaze.....ale mi sie udaje. A pozniej ta ciaza sie
          nie moze utrzymac. To mnie przeraza, ze na dobra sprawe to juz dwa
          poronienia za mna. A ile przede mna .....nikt nie wie
          • malina.majka Re: smutno mi:(( 02.11.07, 22:33
            W takim przypadku powinnas moim zdaniem poradzic sie dziewczyn na
            forum Poronienie,tam zapewnie uzyskasz na pewno wartosciowe
            informacje,co robic dalej,pewnie jakies badania pod tym katem sad
            Przykro mi,3mam kciuki zeby sie udalo,buzka
    • kasikk_29 Re: smutno mi:(( 02.11.07, 12:08
      my staraliśmy się o małą ponad półtora roku
      załapało, jak sobie darowałam i stwierdziłam, że jak będzie tak będzie
      co do tak wczesnych poronień, podobno 50% ciąż tak się kończy, że nawet nie wie
      się, że było się w ciąży, proponuję nie przejmować aż tak bardzo, tym bardziej,
      że to dopiero początek starań
      i trzymam kciuki za powodzenie smile
      • agnieszkaela Re: smutno mi:(( 02.11.07, 12:21
        Nie przejmowac sie smile Latwiej powiedziec niz zrobic smile Choc to
        chyba przychodzi z czasem. Po 1,5 roku staran juz nie robie testow
        ciazowych ani nie doszukaje sie objawow przed czasem. Co ma byc to
        bedzie. Najbardziej mi smutno ze roznica wieku miedzy dziecmi
        wydluza sie coraz bardziej... Mialo byc rok po roku, w najlepszym
        wypadku beda 3 lata.
    • kasiaa256 Re: smutno mi:(( 06.11.07, 15:53
      Ingo miałam dokładnie to samo. Nawet testy z krwi robiłam, a po
      kilku dniach było po wszystkim. U mnie zawiniła prolaktyna -
      znacznie za wysoki poziom. Dwa miesiące przyjmowałam leki i w końcu -
      po 4 latach starań udało się. Koniecznie zbadaj poziom prolaktyny,
      bo to ona odpowiedzialna jest za utrzymanie ciąży w pierwszym
      okresie.
      • inga75 Re: smutno mi:(( 07.11.07, 22:09
        kasia- Ty moze i masz racje. Przy ostatnim usg piersi, na ktore sama
        sie umowilam gdyz od czasu zakonczenia karmienia mialam w okresie
        owulacji bol w jednej z piersi, wykonujaca to badanie lekarka
        powiedziala, ze z piersiami jest wszystko ok i nic tam nie widzi ale
        za bol prawdopodobnie odpowiedzoalny jest wysoki poziom prolaktyny.
        Radzila zbadac poziom hormonow przy okazji innych badan. Ale ja
        jeszcze innych badan nie robilam wiec i tego nie zbadalam. Zaraz
        poszukam info na ten temat......a moze Ty mi cos polecisz?
        • dorotija Re: smutno mi:(( 08.11.07, 08:19
          Moja ciąża od początku była zagrożona,gdyż pojawiły sie małe plamienia, musiałam
          leżeć całe 9 m-cy, ale udało sięsmile Bardzo boje się co będzie,gdy zajdę w ciażę
          po raz drugi,czy wszystko pójdzie tak dobrze.. Czytam Wasze wypowiedzi i
          serduszko mi płacze, trzymam za Was bardzo mocno kciuki, wiem ,ze na pewno się
          udawink Pozdrawiam i ściskam ciepłowink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka