aaapap
20.03.07, 04:06
Od kilku dni w Polsce jest ustawowy obowiązek składania oświadczeń
lustracyjnych przez osoby zajmujące się publikowaniem rozmaitych rzeczy.
Obowiązek ten dotyczy osób duchownych i świeckich.
Tak się składa,że aktywność na forach internetowych też można określić jako
publicystykę.
Ciężko mi wyznać ,ale jestem (byłem?) sowieckim tzw. uśpionym szpiegiem.
Skąd wiem ,że jestem szpiegiem :- to proste - od niedawna jakiś nieznany mi
czynnik spowodował ,że wypowiedzi reprezentantów Narodu Polskiego budzą mój
ogromny sprzeciw i wręcz chęć mordu na osobach przecież wybranych demokratycznie.
Uświadomiłem to sobie po obejrzeniu bolszewickiego filmu fabularnego o
Ojczyźnianej Wojnie :
- www.youtube.com/watch?v=iNu9J3z4Zko
wersja tylko dźwiękowa:
- www.sovmusic.ru/download.php?fname=saintwar
i kilku innych "duszoszczypatielnych" rzeczy :
- www.sovmusic.ru/download.php?fname=slavpol
- www.sovmusic.ru/download.php?fname=inter_pl
- www.sovmusic.ru/sam_download.php?fname=s3293
nawiasem zaaskakująca polszczyzna wykonawców i to pulsowanie rytmu wykonania
"Warszawianki" a "Rozszumiały się wierzby płaczące" wykonał na Parteitagu
Umiłowanym Przywódcom pan Andrzej Rosiewicz -TW Zycie G się bardzo podobało.
Aktualności Internacjonała nie będę komentował.
To muszę pamiętać z imprezy po zakończeniu jakiegoś szkolenia:
- www.sovmusic.ru/download.php?fname=4rota
- www.sovmusic.ru/download.php?fname=krcaval
Dzieła te zwyczajnie mi się podobają.
Takie upodobania dla Prawdziwych Polaków są odrażające jak -nieprzymierzając:
- jakieś pedalstwo
Moja żona też musiała odbyć chociaż podstawowe szkolenie, ponieważ roni ślozy
przy:
- www.sovmusic.ru/download.php?fname=podmoskv
- www.sovmusic.ru/download.php?fname=pomoskve
Jeżeli Drodzy Forumowicze skażecie mnie na ostracyzm, nie odezwę się w
sprawach naszej małej ojczyzny już nigdy (przynajmniej pod tym nickiem).
Pozdrawiam
Aaapap
P.S.
A TERAZ MOI DRODZY BAJECZKA NA DOBRANOC !:
Jest taki zadomowiony rusycyzm w polszczyźnie, gdy pojawia się identyfikacja
jednostki z zajmowaną przestrzenią. Często mówi się: „żyję w Chełmie”, zamiast
powiedzieć o miejscu zamieszkania. A co zrobić, gdy właśnie tam, w owym
Chełmie się żyje, a gdziekolwiek indziej umiera? Jak mieszkańcy pewnej
dzielnicy w Belfaście, których zostało już tylko 800, ich domy się walą, a oni
nie chcą iść nigdzie indziej. Dawniej dzielnicę zamieszkiwało 18.000 osób, a
teraz nędzne resztki tej gromady, niby Skrzetuski na ruinach Rozłogów
rozpaczają nad straconymi złudzeniami. A może nie rozpaczają, tylko się
złoszczą, że to wszystko wokół nich umiera, a oni umierają razem z budynkami i
ulicami.
Twarze zgorzkniałe, szare
I oczy, co od lat
Chłoną cieknący z gazet
Wściekły, obmierzły jad!
I usta, co nie znają
Zwykłych, życzliwych słów
Warczeniem się witają i odwróceniem głów!
A przecież to Europa, raj ludzkości,
Błogosławiony obszar wspaniałości!
Ojczyzna mądrych ludzi, niepospolitych snów,
A tu się rano budzisz, by zobaczyć znów...itd.
(Jan Kaczmarek)