Dodaj do ulubionych

Prośba o karty

04.03.21, 20:49
Ponieważ ostatnio projektuję swoje odczucia na karty ( sprawdzone), to proszę o wyciągnięcie kart ( bez interpretacji) , na to : jaka jest sytuacja w kwestii zrowia mojej teściowej i jak dalej potoczy się sytuacja- czy wyjdzie z tego?"
Obserwuj wątek
    • camaretto Re: Prośba o karty 05.03.21, 13:11
      Kładę na teściową, nie patrzyłam nawet początkowo dokładnie, bo afera internetowa z moją wróżbą mi przyćmiła zwrok wink
      W przeciwieństwie do mnie - pokrętne to bowiem karty - kładłam z tej samej radośnie wystawiającej różki do wróżki trzy - będą jednak jakieś odwrócone. Nie denerwuj się - to tak samo tylko jakby gorzej, a czasami jakby inaczej. Ja zresztą już nawet od Suligi odbiegłam na 100 mil. Mam parę książek i poradników, tak że jak zwykle,maly komentarz dodam, ale... nie są złe.
      2 - Kaplanka
      7 Szpad/-
      3 Kielichów

      Tło Księżniczka Buław

      Jesteś pewna że ona nie ma tzw. zespołu emeryckiego czy tzw. Muenchhausena?- Jaststarsza, ale moja babcia za każdymrazem przypomina mi jak bardzo sięmną przejmuje,a lakarze, wszczególności sąsiadki odgrywająs życiu rolę szczególną.
      Projektuje przy tym z wielką siłą przeróżne "innowacje"a na widok jej schiz szkodę ponoszą bodajże wszyscy.
      Tymczasem babcia ma kłopot z przenoszeniem się w przestrzeni albo... szczęśliwym zmanipulowaniem otoczenia, Kapłanka za to przepisane ma, co brać należy ia 3 Kielichów sugeruje,że nawet zainteresowanie nią samą byłoby całkiem na fali. Giermki poprawnie skierowane nie mają tendencji do .oszustw, tu jest kwestia, że prawda jest widoczna, babcia jest ogólnie OK, nie jest tak źle.Wygląda, żezeswojej choroby - jeśli to dynamika taka - wyjdzie, a znajomi pomogą.No i kobiety jakośsięuwidaczniają wosobie Kapłanki - może warto zobaczyć naprawdę - co biorą czy brały osoby 3-cie, może inne emerytki ?
      Nie wiem,zajrzyj na to świeżym okiem - pytam o rozwój sytuacji ale wychodzi znów czysta 3 Buław - tak, będzie znów zdrowa - sugeruje że lepiej się nie da.
      Pytałam, co jej JEST - tak w ogóle, ale "podejrzane" Koło utwierdziło mnie w przekonaniu że afera jest nieco bardzo przypadkowa, jest uplątana na krawędzi Passy ,na szczęście jadącej w dobrym kierunku.
      Może jej organizm z czymś walcząc " zatrzasnął" wieczko bo zwalcza choróbsko ?Karty potwierdzają moim zdaniem teorię -dodatkowe 3/-, 3Miecz/- .
      ************************************************************************************************
      Ja np. miałam bóle nerwu w ręce, ktore później ustąpiły - teraz już nie mam systemu nerwowego chorego,ale zmagałam się ostro,czasami oagał tylko jajeczny alkoholowy - czyli i rozluźniający i odżywczy 'adwokot'.
      Dlaczego pomagał nawet natymiast wchodząc z substancjami odżywczymi do krwi - nie będę się rozwodzić,ważne jestco innego -że zapalony nerw "musiał" przy ćwiczeniach intensywnie rehabilitujących ręce i palce, wibracyjnych (tak jak to "obtłukiwanie" EFS) - po prostu 'odrosnąć", wyprostowaćsięznówna długość, o był w stanie zapalnymwręcprzykurczony, skrócony.

      Teraz jużwszystko jest OK, ręce - patrzyłam,są spokojne., a rozstaw nawet większy niż był. Gitarka -no, też większai i minimalne,milimetrowe odległości to było dla mnie jak łódź w stosunku do pięknej szybkiej fregaty ze szczupłym widmowym gryfem... tak samo jak poetycko trochę -te karty w stosunku o "marsylek", tanszych i .. no,też historycznie pięknych.. ale jakoś w 2 rzędzie. Royo to Royo.
      Marsylskie ochroniły mnie jednak kiedyś,nawet w zagadce nie podam, bo nie jestem zdania, że trzeba się konfrontować z każdą energią"para" tutaj, TO - jak ktoś ma wiedzieć,to i tak się dowie ...
      • donbas Re: Prośba o karty 05.03.21, 15:43
        Dzięki Cam.
        Czyli tak jak myślałam. Lekarze się też czasem mylą.
        • camaretto Re: Prośba o karty 05.03.21, 16:36
          A co babci jest?

          Sama mam babcię, i to czego najbardziej oprócz balkonika potrzebuje, jest...zainteresowanie i to rodziny. Niestety tworzy toksyczne sytuacje od lat 35 albo i przed moim urodzeniem, niemniej jednak koleżanka lekarz studzi trochę oczywiste sprawy nerwicowe. big_grin
          Elektroniczne Au pair musi wystarczyć. Ale laryngolog jest autentykiem,a zwidowe "testy"laboratoryjne wykryły tajemnicze pasożyty, na które taka prababcia - koleżanka się skarżyła - na ..rzęsach.

          Tak to babcia korzystając ze swojej wolności oraz reszta rodziny zaczynają po trochu wchodzić w moją,bo nie wiem, co będzie pojutrze i kto będzie i co chciał albo nie,decydować się muszę na rolę opiekunki, gdzie formalnie być nią nie mogę, a każdy już dorosły rozszerzył swoje terytorium. Ja też nie ucieknę ani od remontu, ani od ciepłej wody, a tym bardziej od pytania które zadał miły przystojniak - kolega w stadium rozbrojenia - "z czego tu żyć"? Aglomeracja to jedyna szansa..."
          Ja mam tylko jeszcze w pamięci Lasy Chojnowskie, a babcia podobnież - malutką wioskę i rezerwat 100- letnich chyba teraz drzew.Don't trag me down, dont't push around...jakn śpiewał znany zespół heavymetalowy....
          A ty swoje Dolinki ;D
          Ochrona Przyrody działa w naszym okręgu naprawdę, wiesz?

          Może wyjdziemy z kręgu PiSerskich złudzeń zatem tyłem, wilki to nie jedyny, ale kochany u nas na Śląsku temat gdzie ludzie witają stado z otwartymi duszami, no i warszawiak jeden oswoił jednegoz nich ;D
          Na wilki zajrzalam ostrożnie pod karcianą pokrywkę - aleserce i intuicja nie myli: 2 Buław - "Biegajcie sobie"...

          Znów gdzieś trafiłam, tym razem w urzędy. Nie wiem czy zagadka będzie jednak odpowiednia,poprzednia - troche detektywistyczna trochę czadowa - okazała się zbyt trudna...
          ??
          To na co babcia choruje?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka