Dodaj do ulubionych

Tarotowy Portret

04.09.21, 23:23
24.10.1993
1. Kapłanka 2
2. Koło 10
3. Głupiec 0
4. 12 wisielec
5. Koło 10
6. 0 głupiec
7. 12 wisielec
8. Koło 10
9. 8 sprawiedliwość
10. Koło fortuny 10
11. Karmiczne zadanie 2 Kapłanka ? (10-8)
12. Karta harmonii psychicznej głupiec 0
13. Co ukrywa umiarkowanie 14

Co z takim portretem?
Niepokoi mnie trochę koło ono będzie w negstywie ..
podobnie jak glupiec…

Misja jest Wisielec czyli wyjscie z uzależnień itd
Środkami do osiągnięcia tego jest Koło …
Czyli to mam rozumieć zależy od losu ?
Jak rozczytac punkt 8?
Obserwuj wątek
    • camaretto Re: Tarotowy Portret 05.09.21, 12:29
      To to?

      nikix4
      Re: wzór na "doniczkę" 29.05.15, 11:37
      Ok. Podaję wzór:
      Portret psychologiczny metodą Tarota Alicji Chrzanowskiej.
      Metoda oparta jest jednocześnie na numerologii i tarocie.
      Wykorzystujemy tylko karty AW.
      Karta Głupiec to 22.
      Pełna data urodzenia.
      Jeśli gdzieś z wyliczenia wyjdzie cyfra większa niż 22, to odejmujemy od niej cyfrę 22

      1. Karta pierwsza mówi o dzieciństwie i młodości do 29 roku życia
      2. Karta druga mówi o okresie po ukończeniu 29 lat do ukończenia lat 49
      3. Kart trzecia mówi o wieku dojrzałym człowieka po ukończeniu 49 lat.

      Wg Chrzanowskiej karty te prezentują ogólne predyspozycje i możliwości człowieka, które na pewno w życiu człowieka się pojawią.

      Jak liczymy:
      1. Dzieciństwo - dzień urodzin
      2. Wiek średni - miesiąc
      3. Wiek dojrzały - rok
      4. Podświadomość - (poz.1+poz.2)
      5. Świadomość - (poz.2+poz.3)
      6. Nadświadomość - (poz.4+poz.5)
      7. Misja do wykonania - (poz.1+poz.5)
      8. Dary jakie otrzymujemy by wypełnić misje - (poz.2+poz.6)
      9. Kim byłam w poprzednim wcieleniu - (poz.1-poz.2)
      10. Co robiłam - (poz.3-poz.2)
      11. Karmiczne zadanie - (poz.10-poz.9)
      12. Karta harmonii psychicznej - (poz.7+poz.8)
      13. Wewnętrzna analiza osoby, z czego zrezygnowała, co ukrywa - (poz.1+poz.4+poz.6)
      14. Jak jest odbierana na zewnątrz – (poz.3+poz.5+poz.6)
      15. Sposób odpracowanie karmy – (poz.9+poz.10+poz.11-poz.7)
      17. Punkt komfortu karmy - (poz.6+poz.11)
      18. Jak pracować z misją na obecne wcielenie? (poz.8+poz.11)

      Dodatkowe informacje możemy odczytać porównując karty:

      1. pierwsza, czwarta, szósta - informują nas o tym, jak ludzie odbierani są na zewnątrz, w swoim środowisku, pośród ludzi, jaki przedstawiają obraz siebie samych na zewnątrz.

      2. trzecia, piąta i szósta - te karty informują o wnętrzu osoby, o jej charakterze, osobowości oraz o tym co skrywa przed światem.

      Tyle
    • camaretto Re: Tarotowy Portret 05.09.21, 14:21
      Głupiec - pisał Suliga przejmuje wibrację kart obok, jest historią początku nowego, nic ponadto.
      Jeśli nie odwracasz kart, bo odwracane stanowią negatywne na ogół "mikrozdarzenie", a nie część całości, która może być dobra albo zła, w zależności jak to odczyta wróżbita i w jakim systemie.Tak jest u mnie , ale ja mam też nieco inny niż Suliga system, jakby bardziej podobny do zachodniego, gdzie wiele osob ma "no reversi". Czytuję i stawiam jednak w zależności od potrzeby również karty zwykłe czy karty LeNormand, a to Chrzanowskiej to teraz na ABC ktoś wyciągnął, prawdę mówiąc, konfrontuję się właśnie teraz.No i problemy rosną w miarę obsługi,pewno postawię i tak swoje po swojemu i jeszcze sobie big_grin
      Dobrze że ktoś napisał...
      Stawiać należy z AW, co widać teraz,no i 7 rzeczywiście "Misja"chociaż środki do jej spełnienia też ważna sprawa,w szczególności jeśli nie widzisz klienta, bo środki "Moc" podczas kiedy klient ma "endo" budowę są.. psychologiczne być może , miałam takiego "klienta" - przyjaciela dziennikarza z muszą siłą ale z inteligncją przekraczjącą ścianki systemu, oraz resztą - wadą np. wymowy czy niskim wzrostem. Poradził sobie w życiu, ale zrobienie z siebie w rpg siłacza... było przedmiotem naszego daleko idącego śmiechu.
      Myślę, że tak jest i w twoim przypadku, tym razem z Wisielcem idzie Koło- środki jakie się ma żeby wypełnić misję ważne.SĄ.
      I TO jest to Koło, które jest dla ciebie trudne.
      (dlatego nie lubię kopiować z czyjejś POD -Swiadomości czasami tylko stawiam jak lubię , nie z AW i niekoniecznie te pytania, "Reversi" uwielbiłam dawno więc i NIE z "negacją " i z "dodawaniem "czegokolwiek, bo... życia się nie dodaje mechanicznie. Życie jest jakie jest i nikt tego nie zaprogramował, choć czasami to łamanie schematów z Uranem widczne bylo jeszcze 25 lat temu i dla obcych ;D, tyle nawet ja nie wierzyłam w full...po prostu, dojrzewałam "inaczej").
      Ale masz tak.Tylko tam na ABC z dwiema osobamy...
      A że alkoholiq to i tak nie zobaczysz zaraz, bo jak nie żul, to się wymyje i wypierze.
      <Mówisz żealko i narkoman??? ;P>
      Materiał skopiowałaś z ABC,ale co tam?Jeśli nie ma innych rzeczy trzeba polubić co się ma przed nosem big_grin.. to daję co "leci" z góry.
      Wieży NIE INTERPRETUJ w tarocie jako stabilność NIGDY. Inna sprawa, jeśl masz ten sam symbol np. w LeNormand, ale Tarot jest innym systemem, i jako to istnieje z osobna, inaczej połączono by to w jeden już dawniej. podobnie jest z Marcinem Lutrem iewngelikai, albo arianami i ariuszami - nie ma to nic ze sobą wspólnego bo po too stworzono nawet bodajże DWIE drogi, różne od siebie.
      Ze stabilnością nie ma to nic wspólnego. Dlatego TAK testuje się system Chrzanowskiej, a nie karty Tarota.
      Wieża to daleko idący symbol Karmy i niepokoju, podsumowujący kim się jest, świadczący o cierpieniach i iluzjach, teraz zdany na łaskęi niełaskę Bóstwa, a nie "stabilność ", którą zaprezentowałaś miesiąc temu na ABC.
      Podobnie Kapłanka to b. samotny, choć "wierzący" żeński symbol, a nie współpraca z astrologiem.. .Kobieta młoda, albo się tak zachowująca big_grin)
      W ogóle,nawet jeśli wg.Chrzanowskiej i z danymi, które podajesz to dzień urodzin to nie KAPŁANKA!!!To 6, i to 24.Liczby to trochę inaczej niż 21 Świat i 0 -22 a 24 to wtedy niby 2...Z okien lecą szyby, bo to "dziury w systemie". Nie pochwalam tego także dlatego, że ...ludzi robią na miarę tych niewielkich liczb a coś z sobą, albo nie...J
      eśli jako dobry jasnowidz ktoś idzie po raz trzeci w swoimżyciu na "boki" i się op... dala, po czym robi sobie karmę sekty to nie moja wina, podobnie jak czarny w aurze, a że się wygaduje joginowi to jest może i ten fiolet "idący" od tego drugiego ,jogina z poprzedniego, ale tego nie odczytasz z pozycji liczby w żadnym systemiku dodawania .Ten bobwiem człowiek to może być duchowny,Duchovny z Foxa Muldwera, jogin albo grajek z full gitarowym bluesem na Metrze i wszyscy go ukochają,zwłaszcza z guitarrą za 20 tys euro. Natychmiast.
      (Mój przykład sprzed roku,z ostatniej chwili, nawet kolega nasz, tu z forum wrócił do muzyki ;D bo też ma historie swoje.
      Poruszył po prostu swoimi "małymi skrzydelkami"... i dzięki mu za to.)
      Numerologia po prostu.
        • checkietweenie Re: Tarotowy Portret 06.09.21, 22:04
          Kilka osób napisało mi , ze cały mój etap
          Życia jest … w negatywie .. bo koło jest 2 x i głupiec tez

          Na dodatek kapłanka z 12 wisielec to ofiara przemocy domowej i niestety ktoś z tej grupy odczytał to idealnie …
          • camaretto Re: Tarotowy Portret 13.09.21, 23:47
            Pozostanie ci zaakceptować ten projekt, żebyś mogła przejść dalej w grze o tron.;D
            Tym niemniej jeśli się negatyw widzi tylko z daleka to łatwo o pomyłki.

            Chociaż...jak się widzi nowy tas i dobry lub zły początek to trudno zrozumieć jeśli te karty są powiązane np. węzłem przyczynowo - skutkowym, dlaczego ktoś chce nowego,a Głupiec nie jest początkiem np. gorszej ścieżki.

            TO jest tak bardzo trudne,i żeby to coś "rozbić na miękko"- w świadomości Koło masz jako coś co ci się uświadamia, i Dary są etapowo dane jako ciąg niby to przypadkowych zdarzeń i miłych ci przedmiotów, a Głupiec sugeruje nowe początki pod 55 - 60, kiedy ewidentnie datujemy Dharmę.
            Tak w ogóle, po co to komuś, kto poznał siebie, a?

            Ja wolę tą złotóweczkę może zaoszczędzić, za to przeczytać Gorin - no-sho pióra samuraja Miyamoto.Już doszłam do tego, źe moje któreś poprzednie wcielenie datuje się w Japonii Tokugawy, bo zgadza się historia - nie ta z "Shoguna", ale z tego okresu. Niestety,pełna wojen i krwi, kiedy możnowładcy walczyli o ...tron ;D Dzieckopoprzedniego - Hideyoshi'ego było niepełnoletnie, za to Tokugawa, ten późniejszy Shogun, który polubił troszkę Anjin - sana (Chamberlain) skazał na śmierć kobietę - własną żonę i nikt z dobrych samurajów go m.in. za to nie lubił, sam z kolei wysyłał całe małe wojsko, żeby organizować niezbyt dobrze przemyślane bitwy m.in. oddziały ninja, jak się wydaje, w pogoni za władzą.
            Niby mu się udało założyć własne imperium, ale filmy są nie tylko okazją do wzruszeń , jak się okazuje.
            Wg. samurajskiej filozofii za to wszystko jest potrzebne na drodze do buddyjskiego oświecenia.
            Moim zdaniem wybitny przykład, że niektore książki są tylko po to napisane, żeby zaśmiecać półki czymś w rodzaju bałaganu, niestety nie twórczego.
            ;D
                • camaretto Re: Tarotowy Portret 22.09.21, 10:15
                  Masz jakiś koszmarny kwadrat w na stellium w horoskopie, oprócz tego hiob to nie to w numerach.W praktyce totwoje aspekty są wzajemnie powiązane i wyglądają jak wielkie Z.
                  Mówisz o tzw. wibracji Mocy 11 w Drodze Życia,moze to nie"karma" tylko większe "Coś" co cię wzywa tutaj... i nie pozwala przejści ani kroku bezzdaniawiększych obciążeń, inaczej zepchnie cię znów do poziomu zero, będziesz się opiekować dziećmi i mężem, ale raczej z tą symboliką raczej nie zostaniesz "Szczęśljiwą mamą" 3-ki bachorów (przepraszam jeśli to prawda, a mam nadzieję że nie - sama mam tą opcję i jak widać wolę pisać i być artystą niż robić za idiotkę...dosłownie i w przenośni TO sugeruje bowiem rozsądek.A już mam 1000 dowodów na to, że te "numerki" "pracują")
                  ZASTANOWIĘ SIĘ.

                  Może ktoś inny jeszcze?
                  Zapytaj też oyali.To R Kielichów, wygląda przestawnego, ale nie jest tak OK. Lubi oszukiwać, a 9 Buław świadczy, że nie możesz teraz może się podnieść, a życie idzie w przód, lekko nie ma nikt.
                  Zresztą, nie powiem...Też tak miałam. Idento.Ale "przeżyłam"
                      • camaretto Re: Tarotowy Portret 23.09.21, 20:28
                        Niby oprócz tych kwadratów i z trygonem jednoczesnym wszystko tak...
                        Raz jednak total na górze, a raz na dole.Są tu układy w koniunkcji dość bliskie , i te są raz względem przeplywających tranzytów planet raz w układzie dobrym, a raz w napięciowym. To wygląda tak że "jak nie ma szczęścia w pieniądzach, to je ma w miłości", nawet dość dokładnie. Znaczy to też, że jak miłość, i seks i znajomości "padnie" aktualnie to zdarza się to głównie w "podświadomym" zakresie - w znakach stałych mianowicie. Znaczy to też, że jak zepchnie cię coś w ok. 20 stopnia, a dopuszczalne są odchylenia ok.w kosmogramie jedynie parostopniowe, co w przypadku wielkich planet trwa dość wolno to masz wrażenie hiobowskie, "bo ktoś czy coś" pociąga za jakieś niewiadome sznurki, sugestie idące od 12 domu kosmogramu.
                        Często to matka z tym Księżycem jako ciężar... osoba w zakładzie, inwalida...Chora osoba z kośćmi (symbolika Saturna)albo bez możliwości poruszania się...

                        Tak to bachory to mogą być, ale życie na ogół nie sugeruje nawet żeby zacząć od "karmy" taką Drogę Życia, za to wywala z pracy, pierze mózgi i trzeba się czasami postawić silnemu - po to, żeby "wyszło" jakieś powołanie,na przykład. Tak to tych nieświadomków może nawet być więcej....
                        Ja byłam dawno temu kiedy jeszcze istniały możliwości całkiem niezłym lektorem/nauczycielem takowych,"uplątani" jednak zdawali maturę artystycznie, i na piątki, w związku z czym powzięłam parol na związki wielozadaniowe połączone z prasowaniem koszul męskich o 5 nad ranem, póżniej siedzeniem w sklepie z wózkiem, później...bez wątpienia żywot Kopciuszka, ale nie coś co mówisz.
                        U nas całe środowiska są za 1-2 dzieci, ale to już też jest przeszłość - a ja znów "walę" w ciemno na produkcję demograficzną typu PiS.
                        Sorry. Tak się tylko wymknęło.
                        Smile.
                        Teraz są tam też jakieś planety - nawet dosyć"poważne" - Jowisz i Neptun, który w końcu "zejdzie" z tematu. Jowisz znaczy tez poczucie opuszczenia szczęścia.
                        Poczekaj,muszę to "przemyśleć, bo cos ię astrologowi nasuwa czy nasunie tomogąbyć przeróżne rzeczy a ja tak "z kopyta"
                        Zapisałam na razie na kompie, dobrze że AC wchodzi, ogłby być gdzie indziej i od razu wychodzi co innego.
                          • checkietweenie Re: Tarotowy Portret 24.09.21, 00:00
                            Często to matka z tym Księżycem jako ciężar... osoba w zakładzie, inwalida...Chora osoba z kośćmi (symbolika Saturna)albo bez możliwości poruszania się...

                            To o mojej przyszłości czy rodzicach ?
                              • camaretto Re: Tarotowy Portret 24.09.21, 13:02
                                Żadne nie są najgorsze czy najlepsze, zresztą psychologiczne zasady (a Inga,wróżka z ABC tarota mówi że "otrzymujemy coś z rozdzielnika") mówią o szklance w połowie pustej" No tak , w połowie ona jest pusta, rzeczywiście, a w połowie... "pelna" To taki rytm, a co z niego zrobimy... ? w końcu tyle ludzi rodzi się w jednej chwili na świecie, a czy mamy "astralne bliźnięta" albo sobowtóry całą masę... ? Opisałam za to na blogu pary bliźniąt, jedna była zdecydowanie jednojajowa.Zostały inaczej potraktowane jednak w życiu - jedna, niby ta "inteligentniejsza"studiowała w Belgii,był świetnie jakoby uzdolniona, itede.Druga,no lepiej nie mówić - przypomina mi się kabaret FifaRafa i piosenka dziewczyny niby "z ludu" która mając iluś kandydatów na męża i konfrontując w życiu wręcz oszukańczych typków - żaden się w rzeczywistości nie nadawał na męża oświadczyłana końcu prawie z płaczem... że można zostać tylko albo starą panną albo lesbijką.
                                Nikt za to biednej dziewczyny nie zrozumiał, wiesz, o co chodzi - wszyscy nawet sąsiedzi ją "olali".Nawet ci "bogatsi" . Trochę przy tym"pomagałam" ;D - w głowie się nie mieściło, co otoczenie zrobiło... z tych samych genów.
                                Z tym Saturnem to ściągnęłam skórkę z koleżanki,przyznaję się bez bicia.
                                • camaretto Re: Tarotowy Portret 26.09.21, 15:03
                                  Dla mnie Drogę Życia zaczyna się natychmiast. Inna sprawa natomiast, że tendencje niektóre można mieć tak czy inacze, po prstu,bo portret numerologiczny jest"dziwny". a sięzawsze traktowałam jako QKiel, czy wg. Suligi czy też nie.
                                  AW nie traktuję w ogóle - podobnie jak np.bóstw pogańskich jak to jest u nas w symbolice,jak czysty "common strukture" - jako archetypy czyste, jak Jung, choćby dlatego, żeJung stawiał horoskop, jak nie mógł kogoś "rozwikłać" poprzez psychoanalizę i pisał piękne wstępy dot. ksiąg starożytnych "okultystycznych " taoistycznych ksiąg, a nie odwrotnie.
                                  Czerpaliśmy zresztą z tej kultury, początkowo na dworach - a nie posługiwaliśmy się stosami... bzdury.To późniejsze naleciałości, gdziePolska była jakoby "katolicka" - za Jana Pawła zrobiła sie tylko centrująca względem tolerancyjnych wpływów antymaterializmu kontra dawnej niemieckiej proleninowskiej pseudoflozofii, moim zdaniem. Skądinąd typowej niby to dawnej polskiej, tyczasem później uderzyła w PO jako "lewacka".Powiem z grubsza, nie rozumiem, bo taka miała być kultura "anty szczujska" tolerancji prawicowej PO - liberałowie z kolei mieli wywodzi,c się z pozostałych po Katyniu warstw, inteligencji, AK, iin. a "ekstremiści ultraprawicowi" podlegali po nielubianym Giertychu - coraz bardziej (razem z młodzieżówką wszechpolską) pod Kaczyńskich, który kupował sobie w ten sposób nazwisko, popularność i ... ludzi głosujących jako była "chadecja." Ci kolei, wywodzący się z "kościółka" mieli byc tam i pozostać ;D ale nie - chcieli politykować na równi. Stąd też napięcie i kryzys polityczny, bo nie mamy już prawie wyjścia...z klikierni ciemnowładztwa.
                                  Sami byiśmy tymi "wykształciuchami", ciągle "zrzucani z koni" "czerwonoczarnych", Żeby zacząć od nowa mieliśmy niby PO, no ale ci poszli "w sektę " mediów katolickich...i tym sposobem zamiast "spokojowej" polityki zachodniego sąsiada z megakoalicją pod rządami praktycznego geniusza - A. Merkel - g...z pętelką.
                                  Stąd też jestem raczej "ostrożniakiem" który czytywał i Nietschego i H.Krall ( od sąsiadów w Waffce) a toleracja moim zdaniem zeszła na psy. I symbolika też. Bo to co mówisz, chickie- miało pomóc rozwijać symbolikę liczbową, nie z kolei wiązać kogoś na nie powiem psa urok.
                                  Wolałabym oprócz tych aspektów gdzie masz wszystko prawie koło 20 stopnia i teraz ciężko jest - bo planety nie sługi - podążąjąc w przódz tą "miską"wiaderkiem z rączką przypisywaną poprzednim inkarnacjom (pd. Węzeł Księżyca) postawić Tarota, albo ICing jeżli się da skwitować co ś jednym pytaniem , bo ten odpowiada na pytanie typu tarotowego , ale dotyczące "tu i teraz.
                                  Jeżeli się zatem z czymś NIE ZGADZASZ wal śmiało -to forumkowa tradycja żeby dzielić włose choćby i na czworo - po jakimś tam czasie u "wszystkich" się zejdą. U ciebie - rytmy koncentrują się na 20 st., ale planety nie mają takiego czystego rytmu bo to norma, jedne -,Saturna i Marsa z Jowiszem mają od prawie 30 lat do 2, 5 roku.Jowisz jest po ok. rok w 1znaku. Wenus z kolei jako planeta wewnętrzna a "libido" dość szybko "ucieka"z widoczności i jest ciągle niedaleko Słońca - to samo Merkury.
                                  Trudno niektórym w te rytmy uwierzyć, bo to grawitacja, fizyka i chemia - ale z zainteresowań przyrodniczych zrobiliśmy zainteresowania malarstwem kart i ekperymentami ESP, a nie odwrotnie. big_grin Łatwo bowiem popaść w ciemnotę znów, jak mówisz - tamas, nieedojrzałe bachorki i niedojrzałych ludzi.Chyba najpierw postawię ci Tarota na tu i teraz a później postaram się o interpretację, wydaje się, że masz co chwila jakiś tranzyt na 20 st. i niechcący jak tym wali to czym innym.
                                  ;D
                                  Była erupcja wulkanu na jakiejś wyspie, a u nas trzęsienie ziem i drżenie gruntu, wyczuwalne ostro dla niektórych ruchy sejsmiczne... Też tak mieliście?
            • checkietweenie Re: Tarotowy Portret 18.09.21, 14:09
              Tak chciałabym sprawdzić to numerologia i portretem, zeby na to się przygotować . Sama tez kupiłam książkę

              Wiem, ze karty od 0 do 6 podwójne są negatywne . Ale co z reszta .

              U mnie dzieciństwo kapłanka ( nie było zbyt kolorowe ), niedługo wejdę w etap( odwróconego ) koła fortuny ,
              W etapie ostatnim głupiec ( powtrasza się 2 razy ) czyli negatyw ?
              Brak dzieci , problemy z dziećmi , w najlepszym znaczeniu brak dojrzałości emocjonalnej ? Brak nowych początków ?
              Wisielec się niestety zgadza ..

              Chciałabym coś wyciągnąć z tej analizy coś dla siebie
              Jeśli nie ten system to może jakiś inny ??

              Czy etap koła w negstywie może oznaczać problemy finansowe i brak sczescia w tym etapie ( mimo starań i chceci ) syzyfowa praca i walka zeby coś zmienić bez rezultatów ?
              • camaretto Re: Tarotowy Portret 08.10.21, 16:01
                Checkie, masz jakieś kłopoty, ale to na full rezon, z 7 Buław i Rycerzem Buł/ - bo tego rodzaju "numerek" zaczyna mi rzeczywiście przypominać jakieś "fate".
                Jakb postawienie "pod murem" "wzbogacone" o niemożność dokonania ruchu, tak jak bś się nie mogła przeprowadzić,po prostu, a chciała już nateraz, ale przepadły w Śmierci wszystkie szanse.
                Karta - brama, ale dopiero jak z zewnątrz przyjdzie "wyzwolenie" to ją przekroczysz.
                Jak przeminie coś... może. A może niekoniecznie?
                Na pewno, warto się "ubezpieczyć, tyle ze ... poczytaj może forum i o doniczkach to na ABCTatota panie rozpisały się na full.
                One to mianowicie " na próbę" stawiały, ja zauważyłam od razu, że numerologia sobie,symbolika sobie, Chrzanowska sobie i dałam, jak piszę, spokój...
                Z rodziną to masz jedynie księżyc wnieładnym polożeniu, to zakłócona energia matki,i to się zgadza.
                No i - jak są aspekty na 3 dekan,a są... i to ciężkich panet - to wózek pełny...
                Cam
                  • camaretto Re: Tarotowy Portret 16.10.21, 19:35
                    Karty były postawione na Two9je ogóone pytanie, coś pomiędzy "karmiszczem", fatalnym zbiegiem wibracji.
                    Księżyc to o ile dobrze pamiętam,a nie z kart był- to uosobienie macierzynstwa. w horoskopie, razem z Saturnem wkoniuncji przypomina mi matkęjak i w podręcznikach, ale sugeruje kłopoty, ten Saturn i dom 12.
                    Poważne.
                    Właśnie zresztą mamy dość poważnekłopoty,bo trzęsienie sejsmiczne w Warszawie, zwłaszcza że godzinę mam znów przestawioną jakby względem wszystkiego, a godzina na tych ruchach w Niecce Mazowieckiej musi być zsynchronizowanaz czymś w ogóle. Każdy system chodzi więc inaczej, dobrze że szycie udało mi się przed tymi sporymi wibracjmi zakończyć, bo robią się coraz to silniejsze, i na wodzie i piachu - "rozlażi amortyzują. Wezmęz serwera, bo jak patrzę na serwer "godzina z Internetu"to online przestawia mi się na godzinę z przeglądarki, to samo permanent redirekt -i dym idący skądś , zdenerwowane zwierzęta... coś właśnie się u mnie dzieje nie tak.
                    • checkietweenie Re: Tarotowy Portret 17.10.21, 08:43
                      Cholera … z mama z Tarotowego portretu na drugiej pozycji mam księżyc .. ja koło fortuny ona sprawiedliwość
                      Ta doniczka tez mi się nie podoba …

                      Wspólna ja i ona
                      1. Ksplanka
                      2. Księżyc
                      3. Ksplanka

                      Już sam początek No nie napiera optymizmem ..
                      • camaretto Re: Tarotowy Portret 17.10.21, 11:12
                        Nie.Kapłankamieszana z Księżycem to ma jakoś na wymuszanie znajoma, choruję jakwidzę,próba wymuszeniapostawy obronnej, bonibay gruba, to bezżenna. A niby dlaczego? (Księżyc naprzeciwko Stellium; 12 dom, ciężka depresjaw tle., śmierć rodziców ostatnio jednak nie iała nic wspólnegoz jej małżeństwem. Nie tak to inaczej,wymusiłą na życiu co chciała, porzy mnie wstały erąbane prawie listki, i dusza "odrosła", kłopot później jednak niby dla "wiedzących"
                        normaforma - w tzw. postawie społecznej. Chce się bić i patrzeć czy równo spuchło,ale nie wymusisz Arkanu Wieży - za to ona wymusi na tobie., to żywioł...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka