Rozwój duchowy

14.02.05, 03:36
Rozwój duchowy to jeden z etapów pracy nad samym sobą. Śmiem stwierdzić że to
droga do zrozumienia i opanowania trudnej drogi człowieczeństwa. Dlatego z
zainteresowaniem czytam zamieszczone na tym forum wypowiedzi.
Czy i wy doszliscie do takich stwierdzeń?

W nawale pracy, w tempie życia, w pietrzących się problemach codzienności
zapominamy o wartościach najwyższych.
Co wy pojmujęcie przez słowo rozwój duchowy? Nie mam namyśli teorii
cytowanych z literatury, lecz te głębokie, te najbardziej Wam bliskie.

Nie trzeba mieć wieloletniej praktyki, by móc samemu dojść do własnych
wniosków.

Co rumiecie przez to pojęcie i w jaki sposób pracujecie nad swoim rozwojem
duchowym ?

Ja własnie to robię, w swoim pojmowaniu, nawet przez czytanie zamieszczonych
tu postów. Ale praca ta nie polega tylko na ich przeczytaniu, lecz również na
wnikliwej ich analizie. W czym pomaga mi trwająca własnie spokojna i cicha
noc.........
    • tamaya_lunaris Re: Rozwój duchowy 14.02.05, 15:51
      Przyznam, że dość trudno zabrzmiało twoje pytanie. Czym dla mnie jest rozwój
      duchowy? Myślę, że tak jak powiedziałaś jest to dążenie do pewnej perfekcji,
      doskonałości. Zdolności panowania nad sobą i rozumienia innych. Dążenie do
      momentu, w którym nic już nie będzie budziło wątpliwości w tym co czuję. Coś co
      w sumie trwa nieskończenie długo poza jedno życie.
      Pozdrawiam, Tamaya
    • beataanna1 Re: Rozwój duchowy 15.02.05, 11:34
      Jest XXI wiek...może trudno jest dzisiaj mówić o rozwoju duchowym, jak
      zapytałam mamy...co uważa przez słowo rozwój duchowy, to powiedziała, "kościół
      i modlitwa dziecko", gdy powiedziałam coś więcej na ten temat, ona popatrzyła
      się na mnie dziwnie, i sprawdziła czy nie mam gorączki...no więc...już o nic
      jej nie będę pytać bo mnie jeszcze "wydziedziczy" hehe...
      to słowo zostało zapomniane...można powiedzieć, że...panują teraz
      czasy..."rozwoju materialnego", Ci co się troszkę opamiętali,zwrócili więc
      baczną uwagę na rozwój duchowy.
      Mamy już dość stresów, problemów jakie przyniosła cywilizacja, chcemy już
      czegoś więcej, zadajemy wiele banalnych może (dla "filozofów", którzy się tym
      rozwojem duchowym zajmują na codzień), ale dla nas laików, pytań
      trudnych,zawikłanych.

      Proszę się nie śmiać, ale kiedyś rozwój duchowy...kojarzył mi się tylko z
      kościołem,religią,księdzem i zakonnicą, gdy podrosłam oglądałam filmy o
      religiach wchodu i dodałam do tego jeszcze...klasztor, mnichów i ich
      medytacje,więc w moim słowniku słowo to było,ale nie do końca je rozumiałam,źle
      definiowałam,niedokładnie...było mi to obojętne, bo nie zastanawiałam się nad
      tym...czy ja...ten rozwój duchowy praktykuję...mimowolnie...każdego dnia...
      Dzisiaj wiem, że rozwój duchowy to ciągła praca nad sobą,praca która rozpoczęła
      się od momentu naszego pojawienia się, rozwój duchowy to dla mnie m.in. praca
      nad uzyskaniem równowagi wewnętrznej, to ćwiczenie moich mocnych stron
      charakteru,niwelowanie słabych...to próba odnalezienia w sobie czegoś
      nowego,dobrych cech które są...ale ich jeszcze nie odkryłam...

      Pozdrawiam serdecznie...wink
      • sc200 Re: Rozwój duchowy 15.02.05, 20:24
        Droga Beatoanno1 smile

        Masz racje z czym wiąże się rozwój dla poszczególnych ludzi.

        Piszesz:
        "panują teraz czasy..."rozwoju materialnego", Ci co się troszkę
        opamiętali,zwrócili więc baczną uwagę na rozwój duchowy"

        Rozwój Duchowy może iść w parze z ROZWOJEM MATERIALNYM! I to nie ma nic do rzeczy smile
        Dlaczego "może"? Bo pewnie nie każdy chce być rozwiniety materialnie...
        Ale to drugie nie wyklucza pierwszego.
        Poprzez rozwój duchowy uczymy się doświadczać wszystkiego tego wspaniałego co
        nam Bóg codziennie daje na tacy (tylko my nie umiemy brać, albo czujemy się tego
        brrr "niegodni"). A Bóg chce abyśmy byli Piękni, Zdrowi i Bogaci. I wcale nie
        traktuje bogactwa (rozwoju materialnego) jako coś "gorszego". To Tylko My
        wpadamy w skrajności oceniając i umieszczając coś na antypodach systemu wartości.

        Z resztą się zgadzam smile
        • astria1 Re: Rozwój duchowy 16.02.05, 10:25
          *Dla mnie jest tym co odczuwam w kazdym momencie, w kazdej sytuacji w ktorej się
          znajduję, co robię, teraz w tej chwili jak to piszę, gdy czytam to co piszecie i
          gdy selekcjonuję to co mi pasuje, gdy odzucam to z czym się nie zgadzam.
          *W każdej chwili w ktorej się znajduję.
          *W każdym momencie rozwijam się, wszystko to co mnie spotyka jest tą drogą.

          Okazuje się ze sami się ograniczamy, nauczono nas tego lub nam narzucono a tak
          naprawdę wszystko jest takie proste, prosciutkie tylko trzeba chciec to zauwazyć.


          pzdr smile))
          Anna
        • beataanna1 Re: Rozwój duchowy 21.02.05, 18:34
          "Poprzez rozwój duchowy uczymy się doświadczać wszystkiego tego wspaniałego co
          nam Bóg codziennie daje na tacy (tylko my nie umiemy brać, albo czujemy się tego
          brrr "niegodni"). A Bóg chce abyśmy byli Piękni, Zdrowi i Bogaci".

          Masz rację, przypomniało mi się coś zasłyszane, lub przeczytane dawno temu
          nawet chyba z Biblii.Zrozumiałam wtedy, że Bóg nie po to dał człowiekowi życie
          by ten tylko wegetował.Dał człowiekowi pewne talenty by on je
          rozwijał,powiększał to co dostal od Niego na samym początku.Jeśli Człowiek tego
          nie zrobi zmarnuje dar boski. Bóg nie chce byśmy marnowali swoje życie, chce
          byśmy żyli jak najlepiej,byśmy korzystali z uroków życia ale uczciwie,
          zdobywając wszystko uczciwą pracą.On nie każe nam żyć przecież jak żył np
          św.Franciszek.Bóg tylko chce byśmy w tym materialnym świecie nie zapominali o
          duchowości i o tym skąd te dary życia dostajemy.
    • indira Re: Rozwój duchowy 15.02.05, 17:49
      Jest taka całkiem do rzeczy książka Frances Willks "Inteligentne emocje". Opisuje każdą naszą emocję i to jak wyrwać się z zaklętego kręgu powtórzeń. Polecam.
    • lorddead Re: Rozwój duchowy 15.02.05, 19:10
      Poprzez rozwój duchowy rozumiem rozwój każdego aspektu mojej ludzkiej istoty,
      więc rozwój duchowy to rozwój fizyczny, intelektualny, zmysłowy, psychiczny etc.
      etc.
    • sc200 Re: Rozwój duchowy 15.02.05, 20:20
      Witaj smile

      A dlaczego od razu trudnej? smile heh?
      Nie mogłeś(aś) napisać po prostu "człowieczeństwa"? A może podświadomość
      podpowiedziała przymiotnik? smile Nie musisz odpowiadać.

      Ale wracając do tego co napisałeś(aś)
      Rozwój duchowowy to nie przeskok w coś, do czego musisz przeskoczyć z "nawale
      pracy, tempa życia i pietrzących się problemach codzienności"
      Prawdziwy rozwój duchowy nie wymaga z czasem tak głębokiego przestawianie się.
      Po prostu żyjesz normalnie i jednocześńie ani na sekunde nie przestajesz się
      rozwijać duchowo...

      Zaskoczona(y)?
      Pewno tak
      Zważywszy że ludziom natłuknięto przez kilkadziesiąt lat nauki, że uczyćsię to
      sięuczymy OSOBNO poswięcając czas i ROZWÓJ np. OSOBISTY (w sensie nauka języka,
      itd) to jest coś osobnego niż np. kopane w piłkę czy chodzenie na spacer.
      I aczkolwiek co do tego można się zgodzić, to jednak rozwój duchowy to nie
      osobny "kurs" w dochodzeniu do czegoś. To po prostu ŚWIADOMOŚĆ, a raczej
      POWIĘKSZONA ŚWIADOMOŚĆ.
      W inny sposób myślą Mnisi Buddyjscy którzy powielają błąd siedząć w
      odosobnionych klasztorach i medytując - uważają że jest to najszybsz droga
      rozwoju - droga do Boga.
      Ale prawda jest taka żę Rozwój Duchowy to ŚWIADOMOŚĆ przeplatająca się z
      codzienną pracą i innymi przyjemnościami smile A po jakimś czasie ZLEWAJĄCA SIĘ.

      "Jestem jednością, każdej sekundy" I o tą jednosć Bogu chodzi abyśmy osiągnęli -
      to jest złoty środek - idealna równowaga miedzy rozwojem na planie fizycznym i
      rozwojem duchowym. Jego WSZECHPRZENIKALNOŚĆ I WSPÓŁISTNIENIE.

      No i w ten sposób płynnie przeszedłem do wyjaśnienia czym dla mnie jest Rozwój
      Duchowy. Chyba zbyt wiele w tym się nie mylę.

      Ps.
      W nocy fajnie się czyta smile)
      • silvius Do sc200 18.02.05, 17:10
        Witaj sc200.

        Dopiero Twój post zwrócił mi uwagę na rzecz dość dziwną, że pisałam wcześniej w
        liczbie bezosobej. Samą mnie to zaskoczyło?
        Silvius to z łaciny "Leśny człowiek" tłumaczenie mojego imienia.

        Noc, gdy pisałam posta była bardzo szczególna, może miała wpływ i na tą
        kwestię...

        Co do Twojej wypowiedzi. Przedstawiłeś intrygujący punkt widzenia, lecz co do
        Mnichów Buddyjskich nie jest jestem przekonana co do ich błędnego pojmowania i
        podejścia do rozwoju duchowego i poszukiwania Boga.
        Każda kultura, każda religia, w końcu każdy człowiek kroczy tylko sobie znanymi
        ścieżkami.
        Czy nie zgodzisz sie ze mną, że każdemu powinna być dana pewna swoboda w
        dokonywanych wyborach?
        Jednakże każde zdanie, nawet to odmienne od własnego pozwala wybrać odpowiedni
        kierunek. W końcu po to by weszłam. Poszukuje wskazówek, szukam rad, kierunków,
        by móc wybrać to co do mnie najbardziej przemawia, nie trzymając się raz
        obranego zdania, będąc świadomą faktu, że mogę się mylić.

        Jednakże słusznie zauważyłeś, otwierając me oczy, że rozwój duchowy może
        dotyczyć każdej sfery życia.
        Tak to świadomość, tylko powiększona. Doskonale to ująłeś i z tym nie zamierzam
        polemizować.

        Dziekuję i pozdrawiam

        Sylwia
        • silvius Re: Do sc200 18.02.05, 17:15
          Przepraszam za błędy, klawiaturka szaleje, a może wina pośpiechu.....
          sylwia
    • eevvaa Re: Rozwój duchowy 19.02.05, 11:06

      Witam smile

      Rozwój duchowy kojarzy mi się z osiągnięciem wewnętrznego spokoju, radości,
      cieszenie się życiem , każdą chwilą... Także jest to wiara, ze zawsze będzie
      dobrze pomimo problemów, które są po to , żeby je rozwiązywać.
      Czekaniem na każdy nowy dzień ,co dobrego nam przyniesie - jaką miłą niespodziankę.

      Pozdrawiam smile

      ewa
      Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
      • silvius Re: Rozwój duchowy 20.02.05, 19:26
        W każdej wypowiedzi jest sporo racji. Każda osoba przedstawiła swój punkt
        widzenia i pojmowania rozwoju duchowego i trudno się z nimi nie zgodzić.
        Spodobała mi sie wypowiedź Ewy, a przede wszystkim kwestia osiągniecia wew.
        spokoju i radości.
        Mimo wszystko, jeżeli dobrze zrozumiałam posta sc200, nurtuje mnie nadal
        przedstawiona przez niego swoboda wyborów, w przypadku błędnie postrzeganej
        filozofii Mnichów Buddyjskich.

        Pozdrawiam
        • buena.vista.sc Re: Rozwój duchowy 20.02.05, 19:40
          Sądzę,że mnisi pojmują rozwój duchowy tylko na jednej plaszczyżnie
          myśli,natomiast zapomnieli/?/ o dalszym ciągu-kreacji,wplywania na swoje
          doświadczenia,tworzenia rzeczywistości-żyją jakby obok,plyną z rzeką/co ma
          niewątpliwie swoje plusy/ ale nie wytyczają nowego kierunku.

          I zgadzam się,że do rozwoju duchowego nie są zawsze potrzebne wielogodzinne
          medytacje,rozwijać się duchowo można nawet podczas banalnego zmywania naczyń-
          ćwicząc uważnośc i oczyszczając umysl .
          • teripolo Re: Rozwój duchowy 20.02.05, 23:57
            aaaa... zapachniało mi Anthonym de Mello...???
            • buena.vista.sc Re: Rozwój duchowy 21.02.05, 11:47
              Gdybyś byla laskawa podać z której to książki A.dM. cytat przytoczylam?

              A jeśli chodzi o zapachy,to u mnie pachnie już wiosną,a u ciebie?

              buena smile)
              • silvius Re: Rozwój duchowy buena.vista.sc 22.02.05, 00:34
                Czy sądzisz, że informację o Byddyźmie czerpię tylko z książek?
                Sądziłam, że wyrażamy własne opinie (patrz mój post pierwszy)

                Co chcesz osiagnąc tymi pytaniami?
                Forma prowokacji?

                Sylwia
                • sc200 Re: Rozwój duchowy buena.vista.sc 23.02.05, 09:04
                  E tam lepiej spokojnie pisz smile

                  Nikt Cie do niczego nie prowokuje...
              • silvius Do buena.vista.sc 22.02.05, 00:42
                Uśmiechnij się.

                Pozdrawiam serdecznie
          • silvius Re: Rozwój duchowy 21.02.05, 09:48
            Mimo wszystko nie do końca zgodzę się z krytyczna opinią Mnichów Buddyjskich.
            Choć z pewnością nie są oni aż tak otwarci na zmiany jak inni.
            Pozwolę sobie jednak na dalece idącą tolerancję, uważająć że każdy kroczy swoją
            drogą i dla każdego rozwój dychowy przedstawia się w różny sposób, co zreszta
            widać po wcześniejszych wypowiedziach.
            Czy usilne trzymanie sie swoich tradycji, życie zgodnie ze swoimi przekonanani
            przeszkadza w dalszym rozwoju?
            Czy Mnisi źle czynią chroniąć to co postęp cywilizacji zniszczył w innych
            religiach? Czy musimy poddać się płynącemu prądowi?
            Widać aktualnie wyraźnie tęsknotę za starymi tradycjami, powraca sie do
            korzeni, poszukuje się starych wartości.
            W otaczającym nas zepsuciu, przy zaniku wartości ludzkich trudno nowym
            pokoleniom odnaleść prawidłową drogę.
            Owszem, rodzice czy inni opiekunowie powinni nauczyć nas, że rozwój duchowy to
            nie tylko m.in. wykształcenie czy umiejętność zgodnego życia w społeczeństwie.
            To ciągła, niekoncząca się nauka samego siebie, umiejętnośc pozytywnego
            odbierania otaczającego nas świata. To ciągłe poszukiwanie...
            Nic nie dzieje się bez przyczyny a my powinniśmy umieć wyciagac z tego wnioski
            i uczyc się na swoich błedach. To także, dla mnie, element rozwoju duchowego.
            • sc200 Re: Rozwój duchowy 21.02.05, 11:44
              Witaj smile

              Ależ nikt tu nie krytykuje Mnichów Buddyjskich
              Napisałem swoją opinie:
              "W inny sposób myślą Mnisi Buddyjscy którzy powielają błąd siedząć w
              odosobnionych klasztorach i medytując - uważają że jest to najszybsz droga
              rozwoju - droga do Boga."

              To zaczerpnąłem nie tylko z mojej wiedzy ale osób związanych z Buddyzmem (w tym
              kilka ksiązek na opublikowanych przez właśnie bardzo znanych Buddystów)

              Nie napisałem, że jest to droga na manowce, ale że nie jest to najszybsza droga
              rozwoju - wynika to z zasady wszechokreśloności.

              Inaczej mówiąc wywnioskuj to co powinno się z tego tekstu wywnioskować, że nie
              ma co uciekać w odosobnienie, kiedy Bóg ncizego takiego nie wymaga i On pragnie
              abyśmy zawsze byli cząstkami doświadczającymi: Buddyjskie Eoh Sum.
    • koaa Re: Rozwój duchowy 22.02.05, 17:50
      dla mnie ze zmiana postrzegania
Inne wątki na temat:
Pełna wersja