onion68
03.11.09, 07:38
Kto wie, szto eto takoje? Przy okazji naszej dyskusji o pracy Mili (no, między
innymi o tym ;-) przypomniał mi się opis świątecznego obiadu u Felicji w KK.
Czy to oznacza, że były takie miejsca, gdzie można było bezstresowo, ale za
odpowiednio wysoką cenę takie mięso nabyć? Bo przyznam się, że nie pamiętam.