ateh7
28.07.10, 22:50
To tak a propos wpisu na oficjalnej stronie Pani MM. Internet jest zły i złem
przepełniony. Rzadko trafia się na takie miejsca w sieci, gdzie się człek ani
nie upaprze, ani nie wnerwi. Strona Pani MM jest oczywiście, ostoją ciepełka i
grzeczności. Choć piszą tam dzieci. A może właśnie dlatego?
Pani MM trzeba bronić przed internetowym złem świata, sama obronić się nie zdoła.
Syndrom oblężonej twierdzy? Czy zwykłe cierpiętnictwo? :)
Przypomnę, że oficjalna strona Pani MM też jest umieszczona w złym internecie,
a nie w zacnej i cnotliwej Panoramie Firm.