jarotka.net
13.10.10, 21:12
MM przedstawia Pyzę jako skończoną piękność. Jako dziecko była " tłuściutka i rumiana" ( Noelka), ale też sliczna, natomiast jak stała się nastolatką to już w ogóle Poznań oszalał na tle jej urody. Trup męski ścielił się gęsto, Bernard określił ją jako dziewczynę z urodą " klasy S".
Czy to nie przesada? Przecież ona była zwyczajnie gruba, a takie osoby nie są postrzegane ani jako atrakcyjne ani jako piękne, a tłuste dzieci czy nastolatki cierpią wręcz na ostracyzm środowiskowy. Kiedyś o tym mówiła Ewa Bem w wywiadzie, że ona miała wielokrotnie przykrości przez swoją tuszę, tak samo jej córki.
A tu grubaska i piękność, w której kocha się pół Poznania.