kosheen4 16.06.13, 20:38 forum.gazeta.pl/forum/w,77,145170609,145170609,Problem_z_mascarpone_pomozcie_.html skojarzyło mi się w sposób wiadomy ;) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
meduza7 Re: Kitchen Aid - samo zło! 16.06.13, 21:21 Trochę techniki i człowiek się gubi ;) Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: Kitchen Aid - samo zło! 16.06.13, 21:26 Może okazać się we "Wnuczce", że przy pomocy tego sprzęciora żadne ciasto się L. nie udało. Nie ma to jak stary mikser z Roosevelta, albo lepiej, ręczna rodowa trzepaczka z Kiejdan. Odpowiedz Link
bupu Re: Kitchen Aid - samo zło! 16.06.13, 23:25 kopiec_esmeralda napisał(a): > Może okazać się we "Wnuczce", że przy pomocy tego sprzęciora żadne ciasto się L > . nie udało. Nie ma to jak stary mikser z Roosevelta, albo lepiej, ręczna rodow > a trzepaczka z Kiejdan. Nie wiem, czy się Laura akurat napiecze i nagotuje za bardzo. Jeśli kuchnia jest rozmiarem dostosowana do reszty szaletu, to nadmiaru powierzchni roboczych w niej nie ma, a stół będzie ciągle zajęty przez Aaaaadammma, który wszak jest nauczycielem, więc ma mnóstwo papierkowej roboty, klasówki i wypracowania do sprawdzania i inne takie, a biurka w tej chałupinie przecież nie ma. A jak jeszcze Laura sobie wypełni ramiona, to już w ogóle będzie Sajgon. Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: Kitchen Aid - samo zło! 17.06.13, 05:45 Myślę, że także domek gumiany jest i znajdzie się tam gabinet dla Madama, a w kuchni blat roboczy dla Laury, która to odkryje rozkosze bycia panią domu i będzie się uwijać z pieśnią na ustach, choćby i z wypełnionymi ramionami. Odpowiedz Link
kosheen4 Re: Kitchen Aid - samo zło! 17.06.13, 13:16 kopiec_esmeralda napisał(a): > Myślę, że także domek gumiany jest i znajdzie się tam gabinet dla Madama, a w k > uchni blat roboczy dla Laury, która to odkryje rozkosze bycia panią domu i będ > zie się uwijać z pieśnią na ustach, choćby i z wypełnionymi ramionami. może się również okazać, rzecz jasna nienachalnie odautorsko, że domek tylko wydawał się być domkiem maleńkim, na pierwszy rzut dzielnego oka. kolejne rzuty ujawniają, że jest zdolny do rozbudowy w systemie eko-prymitywistycznym (rozpinanie plandek i obłożenie ich ziemią i mchem/darnią, szyby z błonek itd.) Odpowiedz Link
bupu Re: Kitchen Aid - samo zło! 17.06.13, 16:45 kopiec_esmeralda napisał(a): > Myślę, że także domek gumiany jest i znajdzie się tam gabinet dla Madama, a w k > uchni blat roboczy dla Laury, która to odkryje rozkosze bycia panią domu i będ > zie się uwijać z pieśnią na ustach, choćby i z wypełnionymi ramionami. W sumie co ja się czepiam, skoro w kuchni Dmuchawca, tam, gdzie niegdyś Dambowi mieściły się z wysiłkiem kozetka i biurko, Maciek wybudował wygodne mieszkanie dla pięcioosobowej rodziny, to i Maszpan Madam z resztek po budowie następnej szklarni, czy tam szopy, zrobi apartamenta, nawet z salą koncertową dla Laury. Odpowiedz Link
3piota Re: Kitchen Aid - samo zło! 19.06.13, 16:13 bupu napisała: > Maszpan Madam z resztek po budowie następnej szklarni, czy tam szopy, > zrobi apartamenta, nawet z salą koncertową dla Laury. To wszystko już dawno tam jest! Z góry tylko malutka skromniutka altanka dla niepoznaki, ale wystarczy podnieść klapę, zejść schodami w dół i mamy na biało malowany oświetlony tysiącem halogenów elegancki apartament. I podziemny korytarz łączy go z domem starych Fidelisów. To wszystko pan Gruszka w wolnych chwilach ... Odpowiedz Link
nessie-jp Re: Kitchen Aid - samo zło! 19.06.13, 20:40 > I podziemny koryta > rz łączy go z domem starych Fidelisów. To wszystko pan Gruszka w wolnych chwila > ch ... Zamurowuje w ścianach wcześniejsze ofiary Madama, podczas gdy ofiara aktualna jest torturowana w piwnicy...? Odpowiedz Link
molly_bloom Re: Kitchen Aid - samo zło! 18.06.13, 17:38 Śmiejta się, śmiejta :P Moja mama dostała KA po wielu latach używania przedpotopowego miksera (prezent ślubny to chyba był jeszcze) i od tej pory za każdym razem opadał jej biszkopt. Jajka na biszkopt ubija więc tym starym mikserem, który śmierdzi i dymi, jak wchodzi na wyższe obroty. Odpowiedz Link
nessie-jp Re: Kitchen Aid - samo zło! 18.06.13, 19:34 Trzeba wyczuć nowe ustawienia po prostu. Ja też po zainstalowaniu nowego miksera (nie KA, nie mam Pyziaczka, nie mam zamorskiego...) stojącego z miską zaliczyłam kilka zakalców i nieudanych placków, bo... za długo się to ubijało. Przy mikserze trzymanym w ręku ograniczałam wyrabianie do minimum, bo nie chciało mi się stać, a taki to włączałam, samo międliło, a ja robiłam co innego cała zadowolona. W rezultacie zamiast puszystego ciasta wychodził glutenowaty glut. Odpowiedz Link
staua Re: Kitchen Aid - samo zło! 19.06.13, 15:40 Mam KitchenAid od niedawna i jestem zachwycona. Ciasto na chleb wyrabia zdecydowanie lepiej niż ja ;-) Jakby mi ktoś dał taki prezent ślubny, to na pewno bym nie pogardziła. Odpowiedz Link
nikadaw1 Re: Kitchen Aid - samo zło! 23.06.13, 11:08 w ogóle to nie do końca pojmuję o co chodziło z KitchenAidem. prezent jak prezent, na ślub jak znalazł. no powiedzmy sobie, przecież w zwykłych warunkach to bardzo odpowiedni prezent i nie wierzę, by MM nie zdawała sobie z tego sprawy. może nawet sama ma taki w domu albo u kogoś widziała i przynajmniej wie, jak toto wygląda i co potrafi. dlaczego więc w warunkach Borejczych prezent nagle okazuje się zły? może to nie chodziło o niestosowność dawania KitchenAida i że Pyziak nie wie, co lubi Laura, ale że Laura ma problem z ojcem i każdy inny prezent zostałby przez nią tak samo potraktowany? nie mam ksiązki i nie pamiętam jak to dokładnie było. może Borejki nie zareagowały dziwnie na sam dziwny ich zdaniem prezent, ale na scenę, jaką urządza Laura? zaczyna wrzeszczeć, wszyscy kładą uszy po sobie, usuwają feralny przedmiot z pola widzenia. nie niestosowny prezent, ale przedmiot - zapalnik całej awantury, choć de facto zapalnikiem były niewyleczone rany z przeszłości. odautorsko tam chyba nie ma nic, że wypasiony robot kuchenny to prezent niegodny. Odpowiedz Link
kkokos Re: Kitchen Aid - samo zło! 23.06.13, 11:27 borejki zareagowały dziwnie na sam fakt dania kitchen aid w prezencie ślubnym, bo: a) laura nie gotuje, nie lubi, nie umie; b) na prezencie pyszniła się zawiła biała kokarda. zawiła biała kokarda na prezencie ślubnym to jak fryzura od esmeraldy kopiec - może u plebsu jest jak najbardziej na miejscu, ale u borejków po prostu się pyszni. no i jak ignac nie ma bladego pojęcia, że mila lubi kwiaty, to jest to urocze niezorientowanie w sprawach przyziemnych, a jak pyziak nie ma pojęcia, że laura ma w nosie gotowanie, to jest to kolejny gwóźdź do trumny. ale oczywiście tak, zapewne każdy inny prezent byłby tak samo przez laurę potraktowany - sama obecośc janusza była policzkiem, bo nie po to go przecież zapraszano, żeby przyjeżdżał! Odpowiedz Link
staua Re: Kitchen Aid - samo zło! 24.06.13, 02:16 Bez sensu, tak czy inaczej. Prezent ślubny jest z założenia dla obojga, a ktoś przecież będzie w domu gotował, chyba, że codziennie będą przychodzić na obiadki pana Gruszki do Fidelisów. Wtedy i tak mogliby wypożyczyć mikser panu Gruszce. Przyda się zawsze. Odpowiedz Link