Dodaj do ulubionych

Babcia McDusi

13.09.13, 14:53
Jestem tu w sumie nowa (cześć wszystkim;)) i ze stresem rozpoczynam po raz pierwszy nowy wątek, jeśli już taki był to przepraszam, nie zauważyłam! ;) Do rzeczy, zastanawia mnie fakt babci z Wrocławia u której mieszkała Magda, kiedy rodzice przenieśli się z jej siostrami do Francji. Otóż-jaka babcia? Jeśli dobrze kojarzę, rodzice Maćka Ogorzałki mieszkali/mieszkają w Pobiedziskach, a rodzice Kreski nie żyją (?). Czy ja źle zrozumiałam ten wątek w OwR? Miałam wrażenie, że Kreska przeniosła się do Poznania do Dmuchawca, ponieważ jej rodzice zmarli. Jeśli dobrze myślę, to czy ktoś mnie oświeci cóż to za wrocławska babcia? :)
Obserwuj wątek
    • jamniczysko Re: Babcia McDusi 13.09.13, 14:56
      Rodzice Kreski w 1983 roku byli internowani.
      • wszystko-zajete Re: Babcia McDusi 13.09.13, 14:57
        Gdzie to było tak jasno napisane? Ślepa jestem czy jak? ;) Dzięki, zawsze to fajnie jak się człowiekowi jakaś męcząca sprawa wyjaśni.
        • dakota77 Re: Babcia McDusi 13.09.13, 15:02
          Wiesz, to chyba w OwR bylo zasugerowane, taka informacja jasno nie mogla pasc.
          • wszystko-zajete Re: Babcia McDusi 13.09.13, 15:06
            To teraz wstyd, do mnie jak do matołka-trzeba było jasno ;) Ja ten wątek odebrałam tak emocjonalnie jakby oni już nie żyli, ale nie wzięłam pod uwagę, że przymusowe usunięcie rodziców z kraju też wywołuje takie uczucia. Jakoś zupełnie nie przyszło mi to do głowy, dlatego dzięki za wyjaśnienie.
            • dakota77 Re: Babcia McDusi 13.09.13, 15:38
              Nie z kraju :)
              pl.wikipedia.org/wiki/Internowanie
              • wszystko-zajete Re: Babcia McDusi 13.09.13, 15:40
                nie poprawny tytuł, nic się pod linkiem nie pojawia ;) Przepraszam źle skojarzyłam termin- rozumiem - że do więzienia czy coś ;)
                • dakota77 Re: Babcia McDusi 13.09.13, 15:43
                  Tak, to byla forma wiezienia.
                • maritt.g Re: Babcia McDusi 13.09.13, 15:47
                  wszystko-zajęte
                  Ty chyba jakaś bardzo młoda jesteś czy co?...

                  Tak czy siak - trochę trzeba poczytać o naszej najnowszej historii. Od tego co prawda pieniędzy na koncie nie przybywa, ale pewne rzeczy trzeba wiedzieć i już :)
                  ----------------------------------------------
                  Haвoштa мнe xaлaдзiльнiк, кaлi я нe кyрy?...
                  • wszystko-zajete Re: Babcia McDusi 13.09.13, 15:50
                    czy ja wiem? 22 lata, to nie 15. Smutną prawdą jest to, że do której szkoły nie szłam historię zaczynano o antyku- a do czasów współczesnych nie dotarłam ani razu- dodatkowo byłam w klasie biol-chem ;) Co mnie oczywiście nie tłumaczy- wiedzieć trzeba. Po prostu wszelkie książki historyczne na które się rzucałam dotyczyły owszem wojny- ale II światowej.
                    • dakota77 Re: Babcia McDusi 13.09.13, 15:53
                      A tak, to ze program jest taki ze nie dochodzi sie do historii najnowszej jest przerazajace.
                      • wszystko-zajete Re: Babcia McDusi 13.09.13, 16:01
                        Mam 5 lat młodszego brata, podobno program z historii trochę poprawiono i teraz może w końcu dotrą do współczesności ;). Fakt to nie było wcale tak dawno temu (chociaż ja dla mnie to praktycznie całe życie ;)) i trzeba wiedzieć co się wtedy działo. Smutne jest to, że o historii współczesnej więcej dowiedziałam się na języku polskim niż na historii (a wierzcie mi, że w klasach ścisłych nikt się do niej nie przykłada, bo i tak jest ciężko z przedmiotami głównymi). Dlatego takie zagadki i kamuflaże w książkach MM są czasem dla mnie niejasne- stąd moje pierwsze pytanie o babcię.
                        • dakota77 Re: Babcia McDusi 13.09.13, 16:03
                          Polecam ci ten watek, moze byc pomocny przy lekturze starszych ksiazek MM:)
                          forum.gazeta.pl/forum/w,25788,31030531,31030531,Grypsy_z_epoki_przypisy_dla_mlodziezy.html
                          • wszystko-zajete Re: Babcia McDusi 13.09.13, 16:06
                            dakota77 napisała:

                            > Polecam ci ten watek, moze byc pomocny przy lekturze starszych ksiazek MM:)
                            > forum.gazeta.pl/forum/w,25788,31030531,31030531,Grypsy_z_epoki_przypisy_dla_mlodziezy.html
                            Dzięki, chętnie poczytam ;)
                        • wszystko-zajete Re: Babcia McDusi 13.09.13, 16:04
                          Cóż i tak już się tu zaprezentowałam jako małolata i ignorant i nic już tej hańby nie zmaże ;) Ciekawe czy ktoś jeszcze uwierzy, że nie jestem aż takim bucem a osobą w miarę inteligentną i oczytaną (mam nadzieję, że jednak tak) ;)
                          • dakota77 Re: Babcia McDusi 13.09.13, 16:25
                            A czemu ktos mialby pomyslec ze jestes bucem? Bycie bucem a bycie osoba inteligentna i oczytana to zupelnie inne sprawy:P
                          • panna_beata Re: Babcia McDusi 13.09.13, 21:52
                            wszystko-zajete napisał(a):

                            > Cóż i tak już się tu zaprezentowałam jako małolata i ignorant i nic już tej hań
                            > by nie zmaże ;) Ciekawe czy ktoś jeszcze uwierzy, że nie jestem aż takim bucem
                            > a osobą w miarę inteligentną i oczytaną (mam nadzieję, że jednak tak) ;)

                            Ja Ci wierzę. :) Bo też zaliczyłam taką "wpadkę", tyle że przy swoim facecie. On nie miał wyrozumiałości i to był początek końca naszego związku. "Za głupia byłam" dla niego. Myślę, że tutejsze osoby na forum mają więcej ludzkich emocji. ;0
                            • wszystko-zajete Re: Babcia McDusi 13.09.13, 21:57
                              Dzięki, od razu się człowiekowi trochę lepiej robi. :)
                          • vi_san Re: Babcia McDusi 13.09.13, 21:53
                            W końcu przyznać się do błędu to nic innego, jak przyznać, że dzisiaj jesteś mądrzejsza niż byłaś wczoraj. :)
                            Nie przejmuj się, każdy kiedyś nie wiedział rżnych rzeczy - grunt, że chcesz się dowiedzieć.
                            A w czasach wydania OwR MM nie mogła wprost pisać o internowaniu, bo funkcjonująca wówczas cenzura by jej tego po prostu nie przepuściła. Więc pisała tak, że ówcześni nie mieli wątpliwości - np. scena, gdzie Ewa Jedwabińska mówi, iż Kreska nie musi pisać ankiety o rodzicach, bo jej sytuacja rodzinna jest nauczycielce znana... Dla kogoś "nie z tamtych czasów" może to faktycznie robić wrażenie śmierci rodziców, ale dla tych, którzy żyli "wtedy"... A cenzor, jeśli lubił literaturę [albo miał żonę/córkę która lubiła MM] mógł to "odczytać" albo jako prowokację polityczną, czyli pisanie o internowaniu [czego, jak wiemy] nie zrobił, albo też zinterpretować jako "śmierć" rodziców i przepuścić. Zdaje się, że też w OwR jest tragicznie smutna scena w domu Borejków, że nie ma Ignacego a mimo to wszyscy na niego czekają...
                            • wszystko-zajete Re: Babcia McDusi 13.09.13, 22:01
                              W tej chwili w ogóle inaczej patrzę na tą książkę. Myślę, że nadeszła pora przeczytać ją ponownie- już jako człowiek oświecony.;) A Ewa Jedwabińska wydała mi się, w tym fragmencie o którym właśnie wspomniałaś, taka strasznie nieludzka. Skoro patrzyłam na Kreskę jako na sierotę- to takie wzmianki o jej "sytuacji" rodzinnej wydawały mi się poniżej pasa. Chociaż jak teraz na to patrzę to i tak były poniżej pasa. I właśnie miałam pytać- czy Ignacemu, nieobecnemu w tej części, też się coś takiego przytrafiło- bo zupełnie nie mogę sobie przypomnieć, dlaczego go tam nie było.
                              • morekac Re: Babcia McDusi 14.09.13, 07:44
                                On chyba siedział za bibułę, jak się potem okazało. A może też w internacie...
                  • dakota77 Re: Babcia McDusi 13.09.13, 15:51
                    Zgadzam sie, ze na pewno bardzo mloda- i ze naprawde warto poczytac o wcale nie tak dawno minionych czasach, bo to nie tak, ze one nie maja juz przelozenia na nasza rzeczywistosc. Wszystko w naszym zyciu spolecznym i politycznym ma taki a nie inny ksztalt ze wzgledu na zaszlosci z PRL.
    • dakota77 Re: Babcia McDusi 13.09.13, 15:00
      Rodzice Kreski w OwR byli internowani.
      • verdana Re: Babcia McDusi 13.09.13, 17:00
        Różnica między internowaniem a aresztowaniem ii osadzeniem w zakładzie karnym polega przede wszystkim na tym, ze internuje się z definicji nie osoby winne, ale osoby, które potencjalnie mogą być niebezpieczne dla kraju. Na przykład osoby pochodzenia japońskiego w czasie II wojny w USA.
        W stanie wojennym internowano działaczy opozycji, przede wszystkim Solidarności. Internowanie, w przeciwieństwie do wyroku jest bezterminowe - wypuszczą cię, jak uznają, że niebezpieczeństwo minęło. Za to jak wyjdziesz, nie masz w papierach, że byłaś karana - bo internowanie to nie kara, tylko prewencja. Możliwa oczywiście tylko w stanie nadzwyczajnym.
        Czy teraz jest mniej-wiecej jasne?
        • wszystko-zajete Re: Babcia McDusi 13.09.13, 21:07
          verdana- nawet więcej niż mnie jasne
          • molly_bloom Re: Babcia McDusi 13.09.13, 23:20
            Internowany był też, zdaje się, ojciec Jacka Lelujki. Dlatego tak szybko nawiązała sie pomiędzy nim a Kreską nić porozumienia.
            • miliwati Re: Babcia McDusi 18.09.13, 22:47
              molly_bloom napisała:

              > Internowany był też, zdaje się, ojciec Jacka Lelujki. Dlatego tak szybko nawiąz
              > ała sie pomiędzy nim a Kreską nić porozumienia.

              Hm. Nie za dużo czasem tych internowanych, tak swoją drogą? Toż by wychodziło że cały Poznań co do jednej osoby rył pod Systemem. Oprócz, zapewne, Pyziaka.
              (Nie chce mi się sprawdzać, ale internowanych to coś 2000 na cały kraj chyba było, w tym część dalece z innej bajki, jak bodajże Kania i Gierek.)
              • nessie-jp Re: Babcia McDusi 18.09.13, 23:04
                > Hm. Nie za dużo czasem tych internowanych, tak swoją drogą? Toż by wychodziło ż
                > e cały Poznań co do jednej osoby rył pod Systemem.

                Jednakowoż rodzice Kreski byli z Wrocławia.
              • kkokos Re: Babcia McDusi 19.09.13, 08:10
                > (Nie chce mi się sprawdzać, ale internowanych to coś 2000 na cały kraj chyba by
                > ło, w tym część dalece z innej bajki, jak bodajże Kania i Gierek.)

                tako rzecze wikipedia:
                W miejscach odosobnienia przebywało równocześnie – według danych Ministerstwa Sprawiedliwości – 5128 internowanych, w tym 313 kobiet (dane z 21 grudnia 1981).
                • miliwati Re: Babcia McDusi 19.09.13, 21:47
                  kkokos napisała:

                  > > (Nie chce mi się sprawdzać, ale internowanych to coś 2000 na cały kraj ch
                  > yba by
                  > > ło, w tym część dalece z innej bajki, jak bodajże Kania i Gierek.)
                  >
                  > tako rzecze wikipedia:
                  > W miejscach odosobnienia przebywało równocześnie – według danych Minis
                  > terstwa Sprawiedliwości – 5128 internowanych, w tym 313 kobiet (dane z 21
                  > grudnia 1981).


                  No właśnie. Niechby nawet liczyć dla równego rachunku 10000 to ciągle znikoma liczba, promil ludności "w wieku konspiracyjnym". Trzeba by się naprawdę postarać żeby mieć internowanego autentycznego znajomego, a tu gdzie nie spojrzeć to ktoś siedzi pobrzękując łańcuchami.
                  • benedyktanka Re: Babcia McDusi 19.10.13, 12:29
                    Wszystko zależy od tego, gdzie się wówczas mieszkało... W Gdańsku wystarczyło chodzić do szkoły, żeby mieć takich znajomych (wśród nauczycieli). A mojej ciotce i jej mężowi, którzy byli w najlepszym "wieku konspiracyjnym", zabrakło na jakiś czas wielu przyjaciół.
                    Rodziny internowanych wspierały się wzajemnie, nic więc dziwnego, że Kreska jest w zażyłych stosunkach z Borejkami. Brzęk łańcuchów nie był może powszechny, ale w miejscach koncentracji doskonale słyszalny :-)
    • kosheen4 Re: Babcia McDusi 18.09.13, 09:46
      A ty się nic nie przejmuj, dzieciak ;-) ciesz się że nie pamiętasz. Wiedza zdobywana via forum nie jest zła. Swoją drogą, to jakiś znak czasów zdaje się, nie rozumieć aluzji owr.
      • wszystko-zajete Re: Babcia McDusi 18.09.13, 23:19
        dzięki kosheen :)
    • mamuka_z_boru Re: Babcia McDusi 18.09.13, 12:21
      A propos babć Mcdusi, zastanawiało mnie, dlaczego u bora Magdalena spędza święta z obcymi bądź co bądź ludźmi, zwłaszcza w sytuacji niecodziennej - rozgardiasz przedślubny, skoro w niedalekich Pobiedziskach ma rodzoną babkę, a w samym Poznaniu co najmniej jednego wuja. Chyba tylko przymus autorski wprowadzenia do opowieści o Magdalenie Ogorzałkównie rodziny Borejków, bo gdyby mieszkała u babki lub wuja, opowieść musiałaby być o rzeczywiście o MacDusi a nie o cudownych Borejkach ;).
      Tak czy owak, zaczynając MD spodziewałam się ponownego spotkania z panem Piotrusiem, babcią z Pobiedzisk, a może nawet Jankowiakami, jako jej bliskimi znajomymi. A tymczasem tylko fryta z nosa...
      • kajaanna Re: Babcia McDusi 18.09.13, 14:59
        Bo nikt nie ma bliższej rodziny niż Borejki? Bo "kiedyś tam" głodna Gaba w ciążowej pomroczności deklarowała opiekę nad dziećmi Kreski?
      • wszystko-zajete Re: Babcia McDusi 18.09.13, 23:25
        A mnie też zastanawia trochę wrocławska babcia Magdusi. Jeśli dobrze pamiętam była w McD przedstawiona jako osoba, która wciąż ogląda seriale i ogólnie jest mało zainteresowana wnuczką. Jakoś tak smutno- taka miła, kochana Kreska- a tu nagle taka mama. Ja rozumiem, że to jaka jest Kreska nie warunkuje tego jaka jest jej mama, ale mimo wszystko. Jakoś mi to zgrzytnęło. Chyba tylko Dmuchawiec może być tym najlepszym ;-) / A co do takiej wersji McD- z korowodem Ogorzałków i Jankowiaków, myślę że wtedy bym przeczytała tą książkę więcej niż raz (a nie- z trudem raz) :)
        • j_a_ch Re: Babcia McDusi 19.09.13, 08:59
          Jakoś tak smutno- taka miła, kochana Kreska- a tu n
          > agle taka mama

          Niestety biednej babci nie uszło na sucho. Trzeba z niej było zrobić modelową ofiarę tv z kisielkiem w mózgu, żeby uzasadnić zue skłonności Magdusi (pewnie po babci) i pokazać, że tylko Borejki są ostatnią nadzieją dla nieszczęsnej otłuszczonego i zaniedbanego dziecka.
        • iwoniaw Re: Babcia McDusi 19.09.13, 10:41
          No ja już o tym pisałam w wątku o McDusi - że wydaje mi się duża wpadką, iż córka Najgenialniejszego Wychowawcy Młodzieży i matka Najwrażliwszej Kreski, w stanie wojennym zaangażowana opozycjonistka z internowaniem włącznie, nagle pojawia się jako babcia z mózgiem rozmiękłym w kisielek od głupawych seriali. Jakim cudem nabrała ona takich upodobań, nawyków i poglądów na starość?
          Pozostaje mieć tylko nadzieję, że we wnuczce nie okaże się*, że to była "babka ucznia" w tym Wrocławiu i Magdusia - dająca np. korepetycje jakiemuś głupawemu Alanowi czy Oliwierkowi, stąd "ucznia" - nie zastosowała skrótu myślowego, bo tak naprawdę miała mieszkać z czyjąś babcią, gdyż swojej nie ma. I stąd te seriale i ploty z sąsiadką.


          * Doświadczenie każe postulować, by jednak rozpruć z poprzednich części nie łatać, bo do tego trzeba czegoś więcej niż topornej fastrygi, żeby jakoś wyglądało.
          • kkokos Re: Babcia McDusi 19.09.13, 17:40
            cór
            > ka Najgenialniejszego Wychowawcy Młodzieży i matka Najwrażliwszej Kreski, w sta
            > nie wojennym zaangażowana opozycjonistka z internowaniem włącznie, nagle pojawi
            > a się jako babcia z mózgiem rozmiękłym w kisielek od głupawych seriali. Jakim c
            > udem nabrała ona takich upodobań, nawyków i poglądów na starość?

            och, że to możliwe, udowadnia częściowo sama pani MM, kiedyś pisząca o ESD, a dziś widząca w każdym przechodniu potencjalnego mordercę. babcia magdusi także może myśleć, że świat na zewnątrz jest zły, wszystko idzie ku złemu, ludzie nie szanują już wartości, nie warto się w nic angażować, bo i tak nikt nie doceni, a nawet można za swe dobre chęci dostać po głowie. tyle lat walki o polskę, a dziś głodowa emerytura i zapisy do lekarza na maj 2015. zdrajcy sprzedali nasza ojczyznę, a nam została już tylko emigracja wewnętrzna, nie ma co oglądać nawet wiadomości, już patrzeć nie można na te bezczelne twarze, lepiej pooglądać seriale, bo się człowiek przynajmniej nie będzie denerwował i oderwie się trochę od rzeczywistości, w której wszyscy emeryta uciskają...

            nie znasz takiego myślenia?
          • emae Re: Babcia McDusi 20.09.13, 07:19
            iwoniaw napisała:

            > No ja już o tym pisałam w wątku o McDusi - że wydaje mi się duża wpadką, iż cór
            > ka Najgenialniejszego Wychowawcy Młodzieży i matka Najwrażliwszej Kreski, w sta
            > nie wojennym zaangażowana opozycjonistka z internowaniem włącznie, nagle pojawi
            > a się jako babcia z mózgiem rozmiękłym w kisielek od głupawych seriali. Jakim c
            > udem nabrała ona takich upodobań, nawyków i poglądów na starość?

            Mój Tata też był internowany i przez lata działał społecznie, a teraz jest na emeryturze i ups, bardzo lubi oglądać seriale :) Nic mu to nie ujmuje, jest wspaniałym człowiekiem, mózg ma zupełnie niekisielkowaty :)
          • zmija_w_niebieskim Re: Babcia McDusi 18.10.13, 20:16
            "> No ja już o tym pisałam w wątku o McDusi - że wydaje mi się duża wpadką, iż cór
            > ka Najgenialniejszego Wychowawcy Młodzieży i matka Najwrażliwszej Kreski, w sta
            > nie wojennym zaangażowana opozycjonistka z internowaniem włącznie, nagle pojawi
            > a się jako babcia z mózgiem rozmiękłym w kisielek od głupawych seriali. Jakim c
            > udem nabrała ona takich upodobań, nawyków i poglądów na starość?

            Za pozwoleniem, z tymi serialami to chyba przejmujecie ideologię Borejków. Od razu zaznaczę, że nie czytałam całej McDusi, tylko fragmenty na Nezatapialnej Armadzie, więc nie wiem, jakimi dokładnie słowami została przedstawiona babcia Magdy, ale jeżeli jest tylko wzmianka, że ogląda seriale i nie interesuje się wnuczką, to chciałabym mamę Kreski wziąć w obronę.

            Po pierwsze - co jest takiego złego w oglądaniu seriali? Nie każdemu robią one kisielek z mózgu. Jeśli mózg jest mocny, to mu nawet telenowela wenezuelska nie zaszkodzi. Jeden ogląda serial i chłonie wszystko jak gąbka, a inny po to, żeby się pośmiać, odprężyć i pomyśleć z pobłażaniem: "Ale to głupie...ale przynajmniej poprawia humor"
            Może właśnie była zaangażowana opozycjonistka chciałaby sobie na emeryturze odpocząć - nie tylko fizycznie, ale i intelektualnie i psychicznie też. I akurat kto, jak kto, ale byli internowani mają pełne prawo, żeby być gorzko rozczarowanymi dzisiejszymi realiami...

            Po drugie - moja Babcia uwielbiała czytać, ale nigdy nie miała na to dość czasu. Na emeryturze dosłownie rzuciła się na książki - i po roku tak popsuł się jej wzrok, że nie mogła czytać dłużej niż kilkanascie minut. Wtedy chyba jeszcze nie było w bibliotekach specjalnych książek z dużym drukiem...więc co miała babcia robić? Słuchała radia i oglądała seriale (starając się patrzeć na ekran tylko od czasu do czasu, żeby oszczędzać wzrok). Może z babcią Magdy jest tak samo?

            Po trzecie - jeżeli zarzut nieinteresowania sie wnuczką pochodzi od samej Madgy - no to trzeba by go podzielić przez dwa i jeszcze pierwiastek wyciągnąć. Większosć nastolatek jest tak żądna uwagi i poklasku, ze chciałaby, aby otoczenie bez przerwy starało się rozszyfrować ich fascynującą psychikę - być może żadna porcja zainteresowania ze strony babci nie byłaby wystarczajaca...
        • ginny22 Re: Babcia McDusi 19.09.13, 10:53
          Bo, jak wiadomo, oglądanie seriali to ZUO największe ;)
          Ale znów - MM się zapomniało, że mama Kreski raczej nie powinna być niezainteresowana wnuczką i napisała ją tak, jak jej pasowało na potrzeby tego tomu. Schoppów zmieniła z tomu na tom, to co jej szkodzi przywalić matce Kreski?
          • mamamila74 Re: Babcia McDusi 19.09.13, 11:04
            Nie mam w tej chwili ani McDusi, ani Sprężyny pod ręką (pożyczyłam siostrze), ale czy stało tam wyraźnie, że chodzi o matkę Kreski? Czy ta babcia nie mogła być ze strony ojca?
            Bo to by wiele wyjaśniało... Choćby brak zainteresowania Dmuchawcem idt.itp.
            Ma ktoś te dzieła pod ręką? I ma czas sprawdzić?
            • mamuka_z_boru Re: Babcia McDusi 19.09.13, 11:23
              Babcią od strony ojca jest matka Maćka, pani Ogorzałkowa (nie pomnę imienia) - przyjaciółka babci Aurelii, pani Marty Jedwabińskiej. Pamiętamy z DP serdeczną, ciekawską, żyjącą pełnią życia starszą panią. Chyba że jej się zmarło w międzyczasie, ale i tak w Poznaniu zostaje przyjacielski i serdeczny pan Piotruś - jej syn, a wuj McDusi. No i Arturek-Gburek, może nie tak serdeczny, ale jednak też rodzony wuj.
              • wszystko-zajete Re: Babcia McDusi 19.09.13, 13:29
                mamuka_z_boru napisała:

                > Babcią od strony ojca jest matka Maćka, pani Ogorzałkowa (nie pomnę imienia) -
                > przyjaciółka babci Aurelii, pani Marty Jedwabińskiej. Pamiętamy z DP serdeczną,
                > ciekawską, żyjącą pełnią życia starszą panią
                -w DP była przedstawiona siostra Maćka ( a mama Artura) - Pani Zdzisia Kwieciszewska (Ogorzałkówna z domu), a nie jego mama :) Co prawda była opisana jako pani z jasnym kokiem przetykanym siwizną, czyli musiała być od Maćka dużo starsza :)
                • kkokos Re: Babcia McDusi 19.09.13, 17:31
                  > -w DP była przedstawiona siostra Maćka ( a mama Artura) - Pani Zdzisia Kwiecisz
                  > ewska (Ogorzałkówna z domu), a nie jego mama :) Co prawda była opisana jako pan
                  > i z jasnym kokiem przetykanym siwizną, czyli musiała być od Maćka dużo starsza
                  > :)

                  chwila, to ich było troje rodzeństwa - maciek, pan piotruś i pani zdzisia?
                  • wszystko-zajete Re: Babcia McDusi 19.09.13, 17:54

                    > chwila, to ich było troje rodzeństwa - maciek, pan piotruś i pani zdzisia?
                    - Najwidoczniej, chyba nikogo innego już jako rodzeństwa nie wymieniano. A Gburek to w związku z tym kuzyn McDusi :)
                • bupu Re: Babcia McDusi 19.09.13, 22:31
                  wszystko-zajete napisał(a):

                  > > ciekawską, żyjącą pełnią życia starszą panią
                  > -w DP była przedstawiona siostra Maćka ( a mama Artura) - Pani Zdzisia Kwiecisz
                  > ewska (Ogorzałkówna z domu), a nie jego mama :) Co prawda była opisana jako pan
                  > i z jasnym kokiem przetykanym siwizną, czyli musiała być od Maćka dużo starsza
                  > :)

                  Znając tendencje MM w tym zakresie wcale bym się nie zdziwiła, gdyby ta przetykana siwizną pani Zdzisia była osobą po trzydziestce.
                  • wszystko-zajete Re: Babcia McDusi 19.09.13, 22:35
                    bupu napisała:

                    > wszystko-zajete napisał(a):
                    >
                    > > > ciekawską, żyjącą pełnią życia starszą panią
                    > > -w DP była przedstawiona siostra Maćka ( a mama Artura) - Pani Zdzisia Kw
                    > iecisz
                    > > ewska (Ogorzałkówna z domu), a nie jego mama :) Co prawda była opisana ja
                    > ko pan
                    > > i z jasnym kokiem przetykanym siwizną, czyli musiała być od Maćka dużo st
                    > arsza
                    > > :)
                    >
                    > Znając tendencje MM w tym zakresie wcale bym się nie zdziwiła, gdyby ta przetyk
                    > ana siwizną pani Zdzisia była osobą po trzydziestce.

                    Jest to wersja niestety wielce prawdopodobna.A tak w ogóle o babcia Jedwabińska chyba też była opisana jako osoba z włosami czarnymi przetykanymi siwizną, a była zdaje się po siedemdziesiątkę.
                  • nessie-jp Re: Babcia McDusi 19.09.13, 22:47
                    > Znając tendencje MM w tym zakresie wcale bym się nie zdziwiła, gdyby ta przetyk
                    > ana siwizną pani Zdzisia była osobą po trzydziestce.

                    Raczej pod czterdziestkę
              • slotna Re: Babcia McDusi 19.09.13, 17:28
                > No i Arturek-Gburek, może nie tak serdeczny, ale jednak te
                > ż rodzony wuj.

                A nie kuzyn?
                • mamuka_z_boru Re: Babcia McDusi 20.09.13, 12:27
                  Feliks kupa...
                  moja wielka Feliks kupa. Wzięłam panią Zdzisię za matkę Maćka.
                  Nie mam DP w domu, a pamiętałam te siwe loki, zmarszczki i uszy rozciągnięte przedpotopowymi kolczykami. I to, że pan Piotruś do niej jeździł regularnie, a Kreska też odwiedzała z radością, znaczy jakaś zażyłość w tej rodzinie była.
                  Czyli skoro pani Z., ciotka Mcdusi, była staruszką jakieś 15 lat temu, to najprawdopodobniej babka nie żyje.
                  No ale pani Zdzisi, Piotra i reszty rodziny nie zmiotła chyba żadna trąba powietrzna i nie wyemigrowali do Australii?
                  • j_a_ch Re: Babcia McDusi 20.09.13, 15:27
                    uszy rozciągnięte pr
                    > zedpotopowymi kolczykami.

                    Owe uszy z kolczykami to należały chyba do babci Jedwabińskiej, ale głowy nie dam.

                    > No ale pani Zdzisi, Piotra i reszty rodziny nie zmiotła chyba żadna trąba powie
                    > trzna i nie wyemigrowali do Australii?

                    Może we Wnuczce się okaże, że jednak tak. Bo dziwnie wyszło, że Magda w Boże Narodzenie u obcych ludzi wylądowała. O, wiem - wszyscy krewni ulegli zbiorowej hipnozie przed tv i nie było z nimi kontaktu. Ta zaraza dziesiątkuje mózgi w całym kraju i jak ktoś nie wyrzuci odbiornika to już po nim.
                    Ale tu znów nasza autorka się zagalopowała, no bo skoro tak radykalnie to i komputery wraz z internetami trzeba wywalić. Wszak i głupie seriale tam się czają i gorsze jeszcze rzeczy... To jak w końcu, wylewać te dzieci z kąpielą czy jednak da się wybierać z głową wartościowe treści z internetu i tv? Jak żyć, Starosto? ;)
                  • bupu Re: Babcia McDusi 20.09.13, 17:55
                    mamuka_z_boru napisała:

                    > Feliks kupa...
                    > moja wielka Feliks kupa. Wzięłam panią Zdzisię za matkę Maćka.
                    > Nie mam DP w domu, a pamiętałam te siwe loki, zmarszczki i uszy rozciągnięte pr
                    > zedpotopowymi kolczykami. I to, że pan Piotruś do niej jeździł regularnie, a Kr
                    > eska też odwiedzała z radością, znaczy jakaś zażyłość w tej rodzinie była.
                    > Czyli skoro pani Z., ciotka Mcdusi, była staruszką jakieś 15 lat temu, to naj
                    > prawdopodobniej babka nie żyje.
                    > No ale pani Zdzisi, Piotra i reszty rodziny nie zmiotła chyba żadna trąba powie
                    > trzna i nie wyemigrowali do Australii?

                    Nawet gdyby wszystkie Ogorzałki wessała trąba i wypluła na Antypodach, to przecież we Wrocławiu mieszkają Krechowiczowie, dziadkowie Magdusi. Poznań i Wrocław nie leżą na przeciwległych brzegach wielkiego oceanu, trzy godzinki pociągiem i jest się na miejscu. Istniały jakieś przeciwskazania, żeby Magdusia zapakowała się do pociągu, względnie autobusu i pojechała na święta do własnych dziadków?
                    • vi_san Re: Babcia McDusi 20.09.13, 21:10
                      Nie dało by się, prawdaż, ponieważ wówczas ni czortu nie zmieściłyby się w książce te wszystkie ultrazabawne kołomyje z kiecką Łałry i inne jeszcze śmiesznostki. Poza tym, gdyby MM chciała na święta wysłać Magdę do Wrocka, musiałaby [w ramach dbania o "realizm"] plan tegoż nabyć, i wybrać jakowąś stosowną ulicę na tępym blokowisku, coby tam Krechowiczów ulokować... Acz miałaby również "psiepiękny" argument, by kontrastowo zestawić pusty dom Krechowiczów pełen seriali, tv i zwykłą pasterkę bez emocji z ciepłym domem Borejków, z ich intelektualnymi rozmowami [i debilnymi cytatami łacińskimi kompletnie od czapy], kulturą przy stole [uzupełnianą jedzeniem scyzorykiem] i uduchowioną pasterkę u Dominikanów [wszak fara kostrzyńska niegodna...]...
          • piotr7777 Re: Babcia McDusi 19.09.13, 11:09
            O ile wiem nie wynika z książki, że babcia, u której Magda mieszkała to matka Kreski i córka Dmuchawca. Równie dobrze mogła to być babka ze strony ojca - O.K., Ogorzałkowie w całości pochodzą z Wielkopolski, ale autorce mogła ta okoliczność akurat uciec z głowy. Nie pierwszy to i nie ostatni taki wypadek.
            Albo np. mogło chodzić o jakąś samotną przyjaciółkę rodziny zwaną babcią, ale takie osoby, nawet jeśli uwielbiają tasiemcowe seriale i sąsiedzkie plotki, z reguły są bardzo serdeczne i otwarte. Więc na brak zainteresowania Magda nie mogłaby narzekać.
            W sumie to można było napisać, że starsza pani Krechowicz de domo Dmuchawiec jest od lat tak bardzo zaangażowana społecznie, że praktycznie nie ma czasu dla wnuczki. Byłoby to bardziej wiarygodne.
            Poza tym chciałem zauważyć, że akcja Opium w rosole dzieje się w lutym i marcu 1983 a stan wojenny zawieszono 12 grudnia 1982, więc internowani, którym nie postawiono zarzutów, powinni być wypuszczeni. Książka była pisana na bieżąco, więc i autorka raczej była świadoma tych niuansów. Wydaje mi się, że Ignacy Borejko, rodzice Kreski i ojciec Lelujki odbywają karę pozbawienia wolności za nielegalną działalność opozycyjną po 13 grudnia. W wypadku Ignacego jest to nawet wprost napisane w Pulpecji.
            • kooreczka Re: Babcia McDusi 19.09.13, 11:25
              I o ile pamiętam ta zaangażowana niegdyś w opozycję dama w McDusi tylko seriale ogląda i wnuczką się nie zajmie?
            • mamamila74 Re: Babcia McDusi 19.09.13, 11:32
              Dzięki Piotrze!
              Zupełnie zapomniałam o korzeniach Maćka Ogorzałki. Wątpliwe jest, by jego matka przeprowadziła się do Wrocławia, tak więc Babcia Kreski z Wrocławia może być tylko matką Kreski... Nie widzę jej jakoś w roli osoby oględającej w kółko seriale... I nie interesującej się niczym innym... Hm... Jednak chyba babol. Niestety.

              Szkoda. I żal.
              • ginny22 Re: Babcia McDusi 19.09.13, 12:33
                A czy to pierwszy taki babol?
                • j_a_ch Re: Babcia McDusi 19.09.13, 22:12
                  Babol albo jeszcze coś innego - zamierzony zabieg straszenia telewizornią. Na zasadzie: paczciepaństwo, każdemu tv może zrobić kisielek. Nawet wartościowym niegdyś osobom. NAWET Borejkom robił i dlatego wyrzucili. Zgroza, miejcie się wszyscy na baczności.
            • ginny22 Re: Babcia McDusi 19.09.13, 12:33
              Kreska pochodzi z Wrocławia, co wiemy z wcześniejszych tomów, więc MUSI chodzić o jej matkę.

              > Albo np. mogło chodzić o jakąś samotną przyjaciółkę rodziny zwaną babcią, ale t
              > akie osoby, nawet jeśli uwielbiają tasiemcowe seriale i sąsiedzkie plotki, z re
              > guły są bardzo serdeczne i otwarte.

              O, i już pani MM ma gotową formułkę tłumaczeniową do kolejnego tomu. Brawo.
              • iwoniaw Re: Babcia McDusi 19.09.13, 16:09
                No toż mówię, babcia ucznia :-D
              • hania_jk Re: Babcia McDusi 20.09.13, 10:11
                > O, i już pani MM ma gotową formułkę tłumaczeniową do kolejnego tomu. Brawo.

                He he, już widzę fragment w stylu:

                "Na rodzinnym niedzielnym obiedzie wyjątkowo nie było syna ciotki Idy, Józefa, i Magdaleny Ogorzałki (córki Kreski, przyjaciółki Gabrieli, zwanej powszechnie McDusią). Oboje wybrali się bowiem do Wrocławia w odwiedziny do babci Magdy. Owa babcia nie była co prawda prawdziwą babcią McDusi - ta zmarła, kiedy McDusia była jeszcze mała - lecz babcią cioteczną, lecz prościej było Ogorzałkom nazywać ją po prostu "babcią".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka